Strony

Sahara Sahara - Andrzej Ozga


Aleksander Nowacki
Sahara Sahara

Andrzej Ozga


Mam w mięśniach zakwasy
I pod powieką piasek
Mam tarkę z języka
A w głowie świerszcz mi cyka

Oddałbym resztę życia
Za szklankę z czymś do picia
Lecz gdybym mógł wybierać
To wolałbym portera

Sahara, Sahara
O rety, już zaraz
Łeb zacznie mi suszyć stara
Już na myśl samą o tym
Cały się zlewam potem
Sahara, Sahara, Sahara...

Amnezja przeklęta
Nic nie wiem, nie pamiętam
Gdzie byłem, co się piło
I ile tego było

Przeżywam tego lata
Największą suszę świata
I łeb mnie łupie wściekle
I czuję się jak w piekle

Sahara, Sahara
O rety, już zaraz
Łeb zacznie mi suszyć stara
Już na myśl samą o tym
Cały się zlewam potem
Sahara, Sahara, Sahara...

W męczarniach tych tonę
Wtem słyszę własną żonę
Co czule się odzywa
I pyta, czy chcę piwa

Świadomość nagle wraca
Ja wcale nie mam kaca
Po prostu w słońca żarze
Zdrzemnąłem się na plaży

Sahara, Sahara
Rozprysła się mara
Gdy jawy w nią trzasnął taran
Bardzo są niebezpieczne
Te udary słoneczne
Sahara, Sahara, Sahara...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz