Wyobraźnia - Andrzej Brzeski
Wyobraźnia
Andrzej Brzeski
Ona da ci chwilę ciszy
Gdy wykańcza stres
Jak kołyska ukołysze
Zawsze blisko jest
Z nią popłyniesz na Bermudy
Lub na inny raj
Zetrzesz z czoła cienia smugę
Z grudnia wejdziesz w maj
Wyobraźnia, wyobraźnia
Parująca rzymska łaźnia
Koi nerwy, ostrzy zmysły
Z nią popieścisz się i wyśpisz
Wyobraźnia, wyobraźnia
Z bohatera zrobi błazna
Outsidera stroi w Boga
Lecz nie wszyscy mieć ją mogą
Inne światy, inne kraje
Zwiedzisz z nią nie raz
Ci na górze jej nie mają
Ty w nadmiarze masz
Choćby nie wiem jak poprzeczkę
Podniósł nowy rząd
Z nią przeskoczysz, z nią uciekniesz
Na bezpieczny ląd
Wyobraźnia...
Ona poda ci melona
Gdy masz tylko pieprz
Dzięki niej z najgorszej żony
Emanuje seks
Gdy się dzień jak kisiel ciągnie
Lepi jak ten klej
Na zieloną zwiejesz łąkę
Tylko dzięki niej
Wyobraźnia, wyobraźnia
Niewidoczna, niepokaźna
Do kloszarda mówi – tato
I ucieka od bogatych
Wyobraźnia, wyobraźnia
Najjaśniejsza twoja gwiazda
Z włóczęgami śpi na dworcu
Nie oddaje się za forsę
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz