Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarny Alibaba.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarny Alibaba.... Pokaż wszystkie posty

Nie ma gitary - Tadeusz Urgacz

Iwona Lifsches

Marian Zacharewicz
Nie ma gitary

Tadeusz Urgacz

Jurek, Jola i Zbych
Nikt bez gitary nie widział ich
Zdrowsi niż rydze, twardsi od pni
Grali trzy noce i cztery dni
A grali mocno, jak młodość każe
Aż biedne serce pękło w gitarze

Koniec gitary, nie ma gitary
Nie ma gitary i nigdy nie będzie
Dzień bez gitary, noc bez gitary
A ta gitara potrzebna jest wszędzie

Bo nie do wiary śmiech bez gitary
I nie do wiary zabawa
Dzień bez gitary, noc bez gitary
A ta gitara potrzebna jest wszędzie
Koniec gitary, nie ma gitary
Nie ma gitary i nigdy nie będzie

Jurek, Jola i Zbych
Jeszcze naprawdę nie znacie ich
Długo radzili smutni i źli
Jakieś trzy noce i cztery dni
Aż uradzili, jak młodość każe
Swe własne serca oddać gitarze

Koniec gitary, nie ma gitary...

Bo bez gitary smutek bez miary
Niebo się nawet zachmurza
Głosy ponure lecą w tę chmurę
Dosyć gitary, przebrała się miara
Koniec gitary, nie ma gitary
Nie ma gitary i nigdy nie będzie

A właśnie, że jest gitara
Znajdziecie ją wszędzie

Andriusza - Tadeusz Urgacz


Bohdan Łazuka - Andriusza
Marija Łukacz - Песня о русском чае


Tadeusz Urgacz

Tam, gdzie ziemia nadwołżańska sławna
Gdzie szeroki i bogaty kraj
Tam Andriusza czeka nas od dawna
W samowarze kipi dla nas czaj

A kto czaju nie wypije
Czaj, czaj, czaj
Nie wie, jak się dobrze żyje
Czaj, czaj, czaj
Bo najlepszy w świecie trunek
Czaj, czaj, czaj
Na tęsknotę i frasunek
Czaj, czaj, czaj

Więc przyjmijmy od Andriuszy
Gorącego czaju łyk
I wypijmy z całej duszy
On za pokój, my za mir

A kto czaju nie wypije
Czaj, czaj, czaj
Nie wie, jak się dobrze żyje
Czaj, czaj, czaj
Bo najlepszy w świecie trunek
Czaj, czaj, czaj
Na tęsknotę i frasunek
Czaj, czaj, czaj

Złoty księżyc lśni jak bałałajka
Śpi już rzeka i przydrożny gaj
Lecz Andriusza, choć mu zgasła fajka
Czuwa ciągle, by nie ostygł czaj

Obrazy: Olga Kisieliowa, Anna Marinowa

Piosenka z Kalinką - Jan Zalewski

Halina Kunicka - Piosenka z "Kalinką"
Chór Aleksandrowa - Kalinka


Jan Zalewski

Kalinka, kalinka, kalinka maja
W sadu jagada, kalinka, kalinka maja
Roztańczona i niesforna
Wesoła niby wiatr
Zapomniana lecz zadziorna
Ta sama co sprzed lat

Nagle do mnie wróciła, krąży przy mnie jak cień
Nie odstępuje ni na chwilę, nocą zakrada w sen
Ona jest wszędzie, nawet w ciszy
Choć krew jest moja jej jest rytm
Ona me pocałunki liczy
O których dotąd nie wiedział nikt

Kalinka, kalinka, kalinka to sny
Kalinka, kalinka, kalinka to łzy
Kalinka, kalinka, kalinka to pech
Kalinka, kalinka, kalinka to ech

Skąd się wziąłeś tu przy mnie
Odejdź sobie do innej
To przecież tak nie może dłużej trwać

To stało się tak nagle jak staje się dzień
Powiedział, że kocha, że będzie jak cień
Całował, ach całował, dał potem jakiś kwiat
I zagwizdał mi piosenkę, nasz sygnał, nasz znak

Wtedy do mnie wróciła i została jak cień
Nie odstępuje ni na chwilę..

Ty mi to powiesz - Ludwik Górski

Jerzy Połomski
Ty mi to powiesz

Ludwik Górski

Który słońca promień dla mnie świeci
Który ptak ku niebu dla mnie wzleci
Która kropla deszczu pada dla mnie
Gdzie na mojej drodze leży kamień

Ty mi to powiesz, ty mi to powiesz
Tylko ty jedna powiesz mi
Kiedy dzień wstanie oczekiwany
Przez tyle nocy, przez tyle dni

Pomożesz mi znaleźć
Moje miejsce na ziemi
Pod skrawkiem nieba mego
Mój skrawek zieleni

Dasz mi pęk kluczy i mnie nauczysz
W przyszłość szeroko otwierać drzwi
Ty mnie nauczysz, ty mnie nauczysz
Nauczyć możesz mnie tylko ty

Nie wiem, kiedy ludziom mam dziękować
Nie wiem, jakie są najcichsze słowa
Kiedy sprawiedliwie jestem w gniewie
Nie wiem, kiedy milczeć trzeba, nie wiem

Ty mi to powiesz, ty mi to powiesz
Tylko ty jedna powiesz mi
Skrócisz cień nocy, tęczę roztoczysz
Uciszysz burzę, rozproszysz mgły...

Obraz: Aldo Bahamonde

Tygrysiątko - Choiński i Gałkowski

Violetta Villas, Natasza Zylska - Tygrysiątko

Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Małe tygrysiątko budzi się
Przeciera oczy piąstką, mówi: ech
Doprawdy, najwyższy czas
By na śniadanko, hopla, wstać

Śliczny pan dozorca, wujcio nasz
Przyniesie mięsko w porcjach, smaczne aż
Zamlaskasz na widok sam
A przełykając, zamruczysz - mniam, mniam

Więc leż sobie w słonku
Jak długi, futerko grzej
I czesz po porządku
Pasiastą tygrysią sierść

Małe tygrysiątko musi czymś
Zasłużyć na swe kąski, musi być
Czyściutkie jak pierwszy śnieg
Aby zwierzątka nie czepiał nikt się
A pan dyrektor pogłaskał po łbie

Salomon - Adam Hosper

Violetta Villas
Bogdan Czyżewski, Tadeusz Woźniakowski

Salomon

Adam Hosper (Jacek Bocheński)

Salomon był to mądry król
Wielki i uczony
Salomon miał cedrowy dwór
Oto mąż dla żony
Jak Salomonem dzisiaj być
Sam siebie pytam
Może ja ci w książkach coś
Znajdę i poczytam

Król Salomon, sławny mąż
Arcy geniusz, ideał nasz
Któż by nie chciał w życiu być
Salomonem choć raz
On jeden poznał życia sens
On go zrozumiał
Był to mędrzec, myślę więc
Że i kochać umiał

O tak, bo on - ten król Salomon
Siedemset żon miał, moja żono
Siedemset żon i nałożnice też
Och, co za kram, ty sam dobrze wiesz

Salomon był to mądry król
Niech go piorun trzaśnie
Salomon miał cedrowy dwór
Ty go nie masz właśnie
Jak Salomonem dzisiaj być
Sam siebie pytam
Już ci lepiej w książkach coś
Znajdę i poczytam

Król Salomon, sławny mąż
Arcygeniusz, ideał nasz
Z piedestału nagle bęc
Leci na zbitą twarz
On jeden poznał życia sens
On go zrozumiał
Lecz z pustego mędrzec ten
Nalać też nie umiał

Więc założył dom
Och, jaki tuman
Więc założył dom
Bez siedmiuset żon

Obrazy: Ernst Fuchs

To nie był sen - Adam Hosper


Tadeusz Woźniakowski
To nie był sen


Adam Hosper (Jacek Bocheński)

To nie był sen, choć nagle słońce
Przymknęło oczy tak jak ty
To było ciemne i gorące
Takie nigdy nie są sny

To nie był sen, to pocałunek
Pamiętam ciepły jego smak
Pamiętam ciebie, gdy w południe
Pociemniał w oczach ci świat

To nie był sen, kiedy raz twoje usta
Musnęły brzeg moich ust, to nie był sen
To nie był sen, tylko czas w biegu ustał
I była noc, krótka noc w biały dzień

To nie był sen, nie był sen, była prawda
To jeszcze raz musi przyjść, to nie był sen
Wróć tu dziś, zaraz wróć, by zapadła
Gorąca noc, krótka gorąca noc, w biały dzień

Rudzy rydz - Adam Hosper


Helena Majdaniec - Rudy rydz
Рыжик - Tamara Miansarowa

Adam Hosper (Jacek Bocheński)


Był sobie raz zielony las
A w lesie jakby nigdy nic W zielonej chustce
Na jednej nóżce
Stał sobie rudy rydz

Rudy, rudy, rudy rydz
Jaka piękna sztuka
Rudy, rudy, rudy rydz
A ja rydzów szukam
Rudy, rudy, rudy rydz
Mam na rydza smaczek
Rudy, rudy, rudy, rydz
Lepszy niż maślaczek

O gdyby chciał i gdyby tak
Zerwać się dał, o Boże
Lecz na to rydz nie mówi nic
Bo mówić wszak nie może

Rudy, rudy, rudy rydz
Tylko spuszcza oczy
Rudy, rudy, rudy rydz
Gniewa się i boczy
Rudy, rudy, rudy rydz
Boi się nożyka
Rudy, rudy, rudy rydz
Nie chce do koszyka

Przez cały czas zielony las
Coś plecie z wiatrem trzy po trzy
I nawet nie wie, że gdzieś pod drzewem
Samotny rydzyk śpi

O rudy, rudy, rudy rydz
Już go nie uproszę,
Rudy, rudy, rudy rydz
Chyba pójdę z koszem
O rudy, rudy, rudy rydz
Próżne z nim pogwarki
No to, no to nic
Pójdę na pieczarki

Długi Bill - Tadusz Urgacz

Helena Majdaniec
Długi Bill

Tadeusz Urgacz


Długi Bill wraca z Kolorado
Pustym traktem konia gna
Długi Bill wraca z Kolorado
Ma za pasem kolty dwa
Ma za pasem kolty, ma kolty dwa

Długi Bill wraca z Kolorado
Pewnie zaraz będzie tu
Długi Bill wraca z Kolorado
Co ja biedna powiem mu
Co ja biedna powiem, co powiem mu

Pachnie bez w majowych podmuchach
Czarny bez
Pachnie bez i szemrze do ucha
Strzeż się, strzeż

Długi Bill wraca z Kolorado
Pod kopytem pryska piach
Długi Bill wraca z Kolorado
Co to będzie myśleć strach
Co to teraz będzie, aż myśleć strach

To nie Bill wraca z Kolorado
To z westernu wraca Stach
To nie Bill wraca z Kolorado
Co to będzie myśleć strach
Co to teraz będzie aż myśleć strach

Czarny Alibaba - Tadeusz Urgacz

Helena Majdaniec, Andrzej Zaucha
Czarny Alibaba


Tadeusz Urgacz


Alibaba, Arab z bajki
Nie chce wina, ani fajki.
Alibaba śpi, choć gra muzyczka
Alibaba chrapie w barze
Choć arlekin tańczyć każe
Chociaż prosi go w tę noc księżniczka

Obudź się czarny Alibabo
Zdmuchnij z brody resztkę snu
Obudź się czarny Alibabo
Zatańcz ze mną tam i tu, i tam i tu

Obudź się czarny Alibabo
Razem dobrze będzie nam
Obudź się czarny Alibabo
Zatańcz ze mną tu i tam, i tu i tam

Półksiężyc już na niebie zgasł
I słychać ptaków gwizd
Kto zatrzyma czas
Tylko twist, twist, twist

Obudź się czarny Alibabo...

Wtem księżniczka znika blada
I skończona maskarada
Na ulicy śnieg i wicher śwista
Alibaba w paltociku
Bez czterdziestu rozbójników
Idzie sobie w świat i gwiżdże twista...

Jabłuszko pełne snu - Tadeusz Urgacz

Mieczysław Wojnicki
Jabłuszko pełne snu


Tadeusz Urgacz

Rubinowe jabłuszko w sen zapadło na trawie
Szedł pan kapral uliczką, zerknął na nie ciekawie
Zerknął. stanął i stoi pary z gęby nie puszcza
Pewno nigdy nie widział chrapiącego jabłuszka

O jabłuszko, jabłuszko
Jabłuszko pełne snu
Gdzie spojrzeć jabłuszko
Jabłuszko tam i tu
Gdzie spojrzeć jabłuszko
Jabłuszko pełne snu

Długo głowił się kapral, aż się ujął pod boki
Cóż się mogło jabłuszku przyśnić we śnie głębokim
Może słońce sierpniowe, ten generał jabłuszek
Może całus od gruszek lub na zimę kożuszek

O jabłuszko…

Wtem usłyszał, że jabłko we śnie mówi do niego
Weź mój rubin i złoto, nie bądź gapą kolego
Po tym zaraz czmychnęło za jeziora i lasy
Nie dogonił go kapral, choć pogubił obcasy

Jabłuszko…

Będzie za to mozolnie w pace liczyć dni długie
Oj nieprędko pan kapral znowu będzie mieć w czubie
Wy nie śmiejcie się z niego, wszak morowe z was chłopy
Wam też mogą się trafić, bo się liczą na kopy

Jabłuszka...

Odmieniam ciągle imię twoje - Aleksander Rymkiewicz

Maria Koterbska
Odmieniam ciągle imię twoje

Jarosław Ławrynowicz
(Aleksander Rymkiewicz)


Rano i w południe
I wieczorem też
W kwietniu, w lipcu, w grudniu
I w jesienny zmierzch
Czy na gmachy patrzę
Czy na odblask szyn
W domu, czy w teatrze
W rojnych poczekalniach kin

Odmieniam ciągle imię twoje
W przypadkach wszystkich
W myślach moich
Do ciebie szepczę, miły Janek
Gdy nie ma Janka, smutno mi

Budzę się co ranka
Ku Jankowi biegnie myśl
Ach, tak kocham Janka
Z Jankiem mam się spotkać dziś

I co dzień, co dzień bez ustanku
Dla Janka, z Jankiem, lub o Janku
W przypadkach wszystkich
W sercu moim
O tobie Janku myślę wciąż

Nie ma na to rady
Miasto, wieś czy las
Sport czy znów wykłady
Spacer w świetle gwiazd

Kiedy noc zapadnie
Szepczę coś przez sen
I może to nieładnie
Że tak spotkać ciebie chcę...

Obrazy: Al Buell

Cóż wiemy o miłości - Andrzej Lech


Trubadurzy
Cóż wiemy o miłości

Andrzej Lech

Cóż wiemy o miłości
Mając szesnaście lat
Nic albo prawie nic
Nie wiedzieć nic najprościej
Serce - najbielsza z kart
A w oczach tylko ty

Póki wierzymy w prawdę ust
Póki kochamy, pytam znów
Cóż wiemy o miłości
Gdy już umyka z rąk
Jeszcze wierzymy w nią

Czas rwie na strzępy ludzki los
Ktoś za kimś poszedł w świat
Komuś się zdaje
Już nie pierwszy raz
Że nie zwiędnie kwiat

Cóż wiemy o miłości
Mało i coraz mniej
Im dłużej życie trwa
Bo przecież o miłości
Jednak najwięcej wiesz
Mając szesnaście lat...

Zawstydzona - Stanisław Grochowiak

Daniel Gerhartz
Krzysztof Cwynar
Zawstydzona

Stanisław Grochowiak

Przypomnij delikatne tej brzozy świecenie
Przypomnij śnieg o świcie, kiedy słońce wstaje
Przypomnij na obłokach różowawe cienie
Przypomnij swoich marzeń zawstydzone kraje
Z pochyleniem głowy widzisz kraj różowy

Tak ona jeszcze, tak jeszcze się rumieni
Jeszcze niewinna umyka spod ust
Tak ona jeszcze, tak jeszcze się rumieni
Jak świt wiosenny na kapliczkach brzóz

Już zakochana a jeszcze zalękniona
Jak w studnię patrzy w głębokie ramiona
Tak ona jeszcze, tak jeszcze się rumieni
Jeszcze niewinna, tak ona jeszcze
Tak jeszcze ona się rumieni
Jak wiosenny świt na kapliczkach brzóz

Przypomnij jak do ślubu świąteczne mkną konie
Przypomnij blask poranka kiedy w grzywach płonie
Przypomnij kwiat różany na welonie srebrnym
I dłonie jej przypomnij zanurzone w dłonie
Z pochyleniem głowy widzisz dzień różowy...

Cyganicha - Andrzej Bianusz


Sława Przybylska
Cyganicha


Andrzej Bianusz

Smaglejsza od leśnego licha
A oczy jak z czarnego szkła
Mówili o niej cyganicha
Mówili, że dziewczyna zła
Szukała mroku i księżyca
Chodziła nocą Bóg wie gdzie
Mówili o niej czarownica
Mówili, że ma oczy złe

Cyg, cyga, cyga, cyganicha
Jak miedziany kolczyk smagła
Cyg, cyga, cyga, cyganicha
Trochę czarta, trochę diabła
Cyg, cyga, cyga, cyganicha
Czarnooka, uśmiechnięta
Taka nocą przyjdzie z cicha
We śnie przyjdzie i opęta

Jej kolczyk wyjęty z ognia
Przypomni się
A za nią przyjdzie melodia
Skąd, kto to wie
Jak wędrowna cygańska muzyka
Gdzieś tam w pamięć nam zapadła
Hej, cyga, cyga, cyganicha
Jak miedziany kolczyk smagła

Na niebie nocą tyle srebra
I tyle dobrych wróżb i złych
A chłopców włóczykijów nie brak
A oczy złe wciąż kuszą ich
I łgali chłopcy jak najęci
Mówili, że cygański czar rzuciła na nich
Że zaklęciem w ich sercach roznieciła żar

A ten nie prosił i nie pytał
W cygańską nie chciał wierzyć moc
Nie mówił o niej czarownica
Lecz samej jej nie puszczał w noc
Dziś życie się zwyczajnie toczy
I przybladł gwiazd srebrzysty kurz
Zostały tylko czarne oczy
A cyganichy nie ma już

Obrazy: Ramiro Ramirez Cardona

Nie marnujmy ani chwili - Wojciech Młynarski


Danuta Rinn, Bogdan Czyżewski
Nie marnujmy ani chwili

Wojciech Młynarski

Nie marnujmy ani chwili
Już na miasto wieczór spadł
Nie marnujmy ani chwili
Odszukajmy szczęścia ślad

Chodźmy tańczyć, tańczyć, tańczyć
Nim się wieczór zmieni w noc
Pod księżyca pomarańczą
Wszystkim troskom śmiać się w nos

Taneczny krąg znów swe barwy odmienił
Do naszych rąk lecą gwiazdy nad ziemią

Zanim szczęście ślad pomyli
Nim pogaśnie latarń blask
Nie marnujmy ani chwili
Korzystajmy póki czas

Jutro zmartwień zdarzy się szereg
Jutro niż przepowie Wicherek
Albo ORS o ratach przypomni
Dzisiaj jeszcze raz powtórz...
Do mnie

Nie marnujmy ani chwili
Póki płonie latarń blask
Nie marnujmy ani chwili
Na zmartwienia nie stać nas

Chodźmy tańczyć…

Nim się noc do świtu schyli
Nim pogaśnie latarń blask
Nie marnujmy ani chwili
Korzystajmy póki czas

Obrazy: Trish Biddle

Barwy ziemi - Edward Fiszer


Halina Frąckowiak
Barwy ziemi


Edward Fiszer

Jakie imię nadasz tej ziemi
Która pachnie żywicą i chlebem
Jakie barwy na słowa zamienisz
Nie wiesz, nie wiesz, nie wiesz

Barwy ziemi rozrzucone wokół
Barwy ziemi, które rodzi dzień
Smuga cienia, słońce w liściach topól
Miejskich ulic asfaltowa czerń
Barwy ziemi ciepłe w naszych rękach
Barwy ziemi dane właśnie nam

Wstęga drogi w zieleń równin wpięta
Zbóż dojrzałych gorejący łan
Barwy ziemi rozrzucone wokół
Aż po ciemny horyzontu kres
Barwy ziemi, które gasną w mroku
By zapłonąć w głębi naszych serc
Naszych serc...

Obraz: Linda Tuma Robertson

Nasze Love Story - Jan Zalewski

Zbigniew Wodecki
Nasze "Love story"

Jan Zalewski

Odległymi drogami, przez cień
Szliśmy tu, by powitał nas dzień
By powitał nas samych
Do wczoraj nieznanych
Na świadków wydanych przez sen

Nie ma po co przed sobą się kryć
Przyszło to, co i tak miało przyjść
Może właśnie jest pora
Na nasze "Love story"
Od dziś, właśnie od dziś

Co dzień, co noc niech wraca już
Jak sen, jak los cień twoich ust
Niech budzi nas poranny ptak
Cokolwiek nam wyznaczył czas
Przeznaczył świat

Dalekimi drogami przez mgły
Szliśmy tu licząc noce i dni
Czy więc też świtu porą
Skończymy "Love story"
I my, także i my

Pan Walenty - Tadeusz Zaleski


Jarema Stępowski
Pan Walenty

Tadeusz Zaleski

Pan Walenty, człek z fasonem
I wąsikiem podkręconym
Ledwie świtać dzień zaczyna
On już siada do pianina
Gra i gra, tak hejże, hejże ha

Aż się cały dom obudził
Bądź pan cicho -  krzyczą ludzie
A Walenty jak zaklęty
Nic nie słyszy, uśmiechnięty
Gra i gra, tak hejże, hejże ha

Aż wytrzymać z nim nie sposób
Więc się sąsiad wziął na sposób
Jak Walenty do pianina
To on w bęben bić zaczyna
Gra i gra, tak hejże, hejże ha

Gość, co mieszkał wyżej troszkę
Kupił w PDT harmoszkę
Jak Walenty grać zaczyna
On harmonię ino, ino
Gra i gra, tak hejże, hejże ha

Koty, szczury, myszy białe
Od tej gry pouciekały
Ani diabeł, ani święty
Nie pomoże, gdy Walenty
Gra i gra, tak hejże, hejże ha

Aż dozorca stary Maciej rzecze
Szkoda nerwów tracić
Zrobię, że mu zajdzie w pięty
A tymczasem pan Walenty
Gra i gra, tak hejże, hejże ha

W końcu znalazł Maciej sposób
Poszedł, a z nim kilka osób
I Agnieszkę tak pospołu
Proszą poradź, bo ten z dołu
Gra i gra, tak hejże, hejże ha

Szybko zeszła doń Agnieszka
Ta co to najwyżej mieszka
Rzecze pięknie - proszę pana
Czemu pan tak wstaje z rana
I gra i gra, tak hejże, hejże ha

Od tej pory wszyscy spali
Starzy, średni, nawet mali
Bo Agnieszka co dzień schodzi
Ponoć, aby mu przeszkodzić
Grać i grać, tak hejże, hejże ha

Obrazy: Otar Imerlishvili

Jest Warszawa - Andrzej Lech

Podczas swoich wędrówek po Internecie znalazłam b. ciekawy dokument w języku rosyjskim, ze wstępem B. Bieruta, stanowiący swojego rodzaju „inwentaryzację” miasta po tragicznych wojennych stratach oraz  prezentację zmian, jakie zaszły po pięciu latach. Oto dane z tego źródła:

1945 – STRATY

800.000 - ludzie
75% - zabudowa  miasta z 1939 r.
80% - przemysł
80% - zabytki
70% - szkoły, instytucje naukowe, muzea, biblioteki
70% - instytucje publiczne
100% - mosty
7% - to obszar lewobrzeżnej Warszawy nadający się do zamieszkania

1950

31.000.000 m3 zabudowań, 150.000 mieszkań, 4 mosty, Trasa W-Z, wszystkie istniejące do wojny instytucje publiczne.

I... JEST WARSZAWA!



Regina Pisarek - Jest Warszawa

Andrzej Lech


Jest Warszawa, po prostu jest
W nocnej ciszy, w porannej mgle
W cieple słońca, w spokojnym śnie
W szczęściu matek, w stukocie serc

Jest Warszawa, bo jesteś ty
Żyje dla nas, a dla niej my
Jest Warszawa - imiona dwa
Wars i Sawa, to ty i ja

I wciąż w pamięci tamte dni
niełatwo w bruk wsiąkają łzy
To przeciw tym, co grożą jej
Syrena ma wzniesiony miecz

Kiedyś chcieli zetrzeć ją w proch
Już krzyczeli: „Warschau ist tot!"
Zdruzgotana, przemogła śmierć
Jest Warszawa, na zawsze jest

Jest Warszawa, po prostu jest
W nocnej ciszy, w porannej mgle
Chociaż chcieli zetrzeć ją w proch
Już krzyczeli: „Warschau ist tot!”

Zdruzgotana, przemogła śmierć
Jest Warszawa, po prostu jest
Wars i Sawa - sława i krew
Jest Warszawa, na zawsze jest



1945 - Muranów, najgęściej zaludniona dzielnica Warszawy (400 tys. mieszkańców),
całkowicie zniszczona przez hitlerowców


1950 – Na Muranowie, na obszarze 200 ha powstaje nowa dzielnica mieszkaniowa


1945 – Z historycznej dzielnicy Warszawy zostały gruzy. Na pierwszym planie to,
co pozostało z kolumny Zygmunta III, jednego z najstarszych zabytków Warszawy


1950 – Kolumna Zygmunta i zabytkowe budynki na Placu Zamkowym.
Podjęto prace związane z odbudową Starego Miasta i Zamku Królewskiego.


1945 – Nowy Świat. Wśród gruzów jedyny ocalały dom


1950 – Nowy Świat odzyskuje swoją pierwotną architektoniczną zabudowę


1945 – Z pomnika wielkiego polskiego astronoma, Mikołaja Kopernika (dłuta Thorvaldsena)
pozostał jedynie cokół


1950 – Pomnik Kopernika stanął na swoim dawnym miejscu


1945 – Pałac Staszica, jeden z najbardziej „stylowych” budynków Warszawy,
gdzie mieściły się instytucje naukowe


1950 – Odbudowany Pałac Staszica


1945 – Hitlerowcy wysadzili wszystkie mosty łączące położoną na obu brzegach Wisły Warszawę


1950 – Nowo zbudowany Most Śląsko-Dąbrowski,
którym biegnie nowoczesna trasa W-Z (Wschód-Zachód)


Figura Chrystusa przed kościołem Św. Krzyża


Katedra Św. Jana


1945 – Zniszczona, tak jak prawie wszystkie obiekty przemysłowe Warszawy, Fabryka Gerlacha


1950 - Fabryka Gerlacha po odbudowie


1945 – Ruiny Pałacu Pod Blachą, w sąsiedztwie całkowicie zniszczonego Zamku Królewskiego


1950 – Odbudowany Pałac Pod Blachą. Podjęto decyzję o odbudowie Zamku


1945 – Tak wyglądał teren pomiędzy ulicami Miodową i Hipoteczną.
Ocalał zaledwie jeden dom i kościół


1950 – A tak wygląda teraz, po uruchomieniu Trasy W-Z


1945 – Politechnika Warszawska


1950 – W odbudowanym gmachu Politechniki Warszawskiej odbył się
I Kongres Polskiego Komitetu Obrońców Pokoju


1945 – Na Mariensztacie nie ocalał żaden dom


1950 – W ramach budowy Trasy W-Z Mariensztat przekształcił się w piękną dzielnicę mieszkaniową


1945 – Pałac Książąt Radziwiłłów


1950 – Szkoła w odbudowanym Pałacu KR


1945 – Warszawskie Getto. Fragment ulicy Dzielnej


1950 – Na tym miejscu stanął Pomnik Bohaterów Getta Warszawskiego


1945 – Między ulicami Żelazną a Towarową


1950 – W tym miejscu powstaje Dom Słowa Polskiego, jeden z największych zakładów graficznych


Pomnik Warszawskiej Syrenki na Wybrzeżu Kościuszkowskim