czwartek, 17 sierpnia 2017

Łagodnie tak jak ja - Wojciech Mlynarski

John Hartford  - Gentle On My Mind
Bohdan Łazuka - Łagodnie tak jak ja

Wojciech Młynarski

Urządził ktoś ten świat tak właśnie,
Ktoś ten świat urządził nie od dziś,
Że za dziewczyną w ślad przynajmniej,
Jeden chłopiec zawsze musi iść.

I prosi – moją bądź – chce serce szturmem wziąć,
Za dziewczyną jak wicher pędzi, gna,
Lecz przecież medycyna wypadki takie zna,
Że działa ktoś łagodnie tak jak ja.

Bo świat urządził ktoś tak właśnie,
I ukryty jakiś cel w tym miał,
Że zawsze jak na złość przegrywa
Ten co o dziewczynę ostro gra.

I włosy z głowy rwie, złorzeczy, jęczy, klnie,
Najczarniejszej rozpaczy sięga dna,
I nie wie, że dziewczyna by sama za nim szła,
Gdy działałby łagodnie tak jak ja.

Lecz czasem w świecie tym,
Oplącze chłopca i dziewczynę szczęścia nić,
Że jest w tym gniazdku ci tak dobrze,
Że gorzej już nie może być.

Aż w końcu trzasną drzwi, na deszcz wybiegasz zły,
Opuszczona gołąbka cierpi, łka,
I wreszcie tych problemów połowę z głowy ma,
Kto zamknie drzwi łagodnie tak jak ja...

Ja się uwielbiam podobać - Wojciech Młynarski

Bohdan Łazuka
Ja się uwielbiam podobać publiczności

Wojciech Młynarski

Pozwolą Państwo, że się przedstawię

Cezary Borgia postrach dam
Kopalnia wdzięku, urok sam
W półświatku, czy wśród wyższych sfer
Otacza mnie zachwytu szmer
Wystarczy bowiem proszę Pań
W mym artykule kilka zdań
By ktoś był wniebowzięty
Lub ze strachu pobladł niby trup
A przy tym wszystkim wyznam wam
Słabostkę pewną cichą mam

Ja się uwielbiam podobać publiczności
Ja bez sukcesów czuję pleców ból
Ja niezależnie od okoliczności
Grać muszę najatrakcyjniejszą z ról
Mój światopogląd, fryzurę, pantalony
Za radą mody zmieniam raz po raz
Bo ja nie znoszę być nie zauważony
Ja muszę, muszę, muszę, muszę
Muszę ciągle być na ustach mas...

W mych felietonach nie od dziś
Nie lubię na łatwiznę iść
I zawsze gdy upadnie kto
Odważnie, śmiało depczę go
Od ładnych paru lat i zim
Donosy sypię w piśmie mym
Gdyż donos może co tu kryć
Publicystyką pyszną być
W krąg słyną felietony me
Bo cóż poradzić na to, że …

Ja się uwielbiam podobać publiczności
Wśród kalamburów i dowcipu rac
Ja wiem jak słynąć z odwagi i ostrości
A jednocześnie jakby być pieszczochem władz
Stąd przeto wniosek wypływa oczywisty
Dla rozgarniętych i zakutych łbów
Że jam jest istny ideał żurnalisty
Strzeż się gdy machnę, gdy machnę, gdy machnę
Gdy machnę od niechcenia kilka słów...

Miłość złe humory ma - Agnieszka Osiecka

Bohdan Łazuka
Miłość złe humory ma

Agnieszka Osiecka


Mówią: miłość jest piękna,
w słońce przemienia deszcz.
Każdy dzień jest jak piosenka,
lecz wiemy też...

Miłość złe humory ma,
w perskie oko z nami gra,
potem pęka wątła nić,
lepiej za mąż wyjdź,
za mnie za mąż wyjdź.

Inni tęsknią, wróżą z kart,
my po prostu: wspólny start.
Więc z rozsądku za mnie wyjdź,
za mnie za mąż wyjdź…
Taksówką jedźmy zaraz po metryki,
nie oglądaj się za nikim.
Mało dziś sentymentalnych par.

Miłość złe humory ma,
więcej skradnie niż ci da.
Po co w piekle takim żyć,
lepiej za mąż wyjdź,
za mnie za mąż wyjdź.

Mówią: życie jest piękne,
zwłaszcza gdy kocha się.
Z wiosną chodzi się pod rękę,
lecz wiemy że...

Miłość ma humory złe,
myśli tak a mówi nie.
Stare kłamstwa ma na dnie.
Lepiej wybierz mnie…

Nie przynoszę krzaków róż,
nie opiewam zórz i burz,
w sercu moim nie tkwi nóż,
ale kto zna mnie, wie że nie jest źle.
Bo ze mną zawsze ma się tę gwarancję,
że już gorzej być nie może,
ani rusz nie będę inny już.

Miłość złe humory ma,
pije, pali, w karty gra,
miłość jest kosztowna zbyt
na ten jeden byt…

Małżeństwo z rozsądku - 1966

środa, 16 sierpnia 2017

Piosenko płyń błękitnym niebem - Agnieszka Osiecka

Iwona Lifsches

Tony Renis - Canzone blu
San Remo 1970

Piosenko płyń błekitnym niebem
(z repertuaru Steni Kozłowskiej)

Agnieszka Osiecka

Z kim ty teraz tańczysz w barze
Kogo uczysz łatwych marzeń
Komu mówisz: "Ja pokażę im"?
Kogo teraz kochasz szczerze
Kto koszule twoje pierze
Kto powtarza: "Wierzę, wierzę ci"?

Kogo teraz budzisz we śnie
Kto ma smak jagody leśnej
Kto ci mówi: "To nareszcie ty"?
Z kim się dzielisz pełnym trzosem
I ostatnim papierosem
Kto ci śpiewa pełnym głosem to?

Piosenko, płyń
Błękitnym niebem, białą chmurą
Dziś doliną, jutro górą – płyń...

Komu teraz znikasz w barze
Kto ci zabrał siłę marzeń
O kim mówisz: "Ja pokażę jej"?
Kto cię teraz lekko drażni
Komu brak jest wyobraźni
Kogo gubisz w kinie, w łaźni, w mgle?

Kto cię drogo tak kosztuje
Kto karierę twą rujnuje
Kto najprostszych nie pojmuje słów?
Komu do snu już nie nucisz
Kogo już niedługo rzucisz
I od kogo do mnie wrócisz znów?...

Piosenko, płyń...

Kto potrafi szepnąć nie - Jacek Korczakowski

Stenia Kozłowska
Kto potrafi szepnąć nie

Jacek Korczakowski

Kto potrafi szepnąć "nie"
Krótkie "nie", zwykłe "nie"
Chociaż "tak" powiedzieć chce
Bardzo chce, dawno chce
Kto potrafi mówić "nie"
I tym "nie" bronić się
Przed nocą

Kto potrafi, choćby raz
Tylko raz, jeden raz
Do pomocy wezwać czas
Dobry czas, mądry czas
By przemyśleć to, co w nas
To, co w nas, jeszcze raz
Od nowa

Pokażcie mi dziewczynę, moi mili
Co myśli chociaż trochę w takiej chwili
Gdy Wielki Wóz przez noc się cicho toczy
A tuż przy tobie czyjeś drogie usta, ręce, oczy

Skąd powracają dni - Jacek Korczakowski


Stenia Kozłowska
Skąd powracają dni

Jacek Korczakowski

Skąd powracają do nas dni
Dni pogubione w biegu lat
Gdy ożywają znowu
Ważne i przebrzmiałe słowa
Skąd je przynosi tutaj wiatr

Powiedz, skąd, z krainy jakiej
Lecą te krzykliwe ptaki
Co sen płoszą nam ...

Skąd powracają dawne dni
O których już zapomnieć czas
Skąd wśród biegnących zdarzeń
Dawne chwile, dawne twarze
Już opłakane przecież raz

Powiedz, gdzie się kryje przeszłość
Czy gdzieś za zasłoną zmierzchu
Czy po prostu w nas....

wtorek, 15 sierpnia 2017

Walc przed lustrem


Stenia Kozłowska
Walc przed lustrem

Tadeusz Grochowski

Tych, co odeszły, nie licz dni
Dni podzielonych na nas dwoje
Chodź, razem ze mną w lustro spójrz
A w nim, a w nim
Dwa odbicia - jedno twoje, drugie moje

Ten połączony obraz nasz
Niech w szkło wtopiony pozostanie
Nieodmieniony niech tak trwa
A ja, a ja
Oprawię go w czekanie

Bo ja już bez ciebie
Bo ja już bez ciebie
Nocy się nie boję
Kiedy przyjdą chłody
Deszcze, złe nastroje

Może na tej wierzbie
Co ma z wiatru skrzydła
Będzie nasza miłość kwitła
A serce wycięte
Co na korze lśniło
Będzie jeszcze w piersi biło

Mam policzone wszystkie dni
Te już nie twoje i nie moje
Układam pasjans z nich jak z kart
A w nim, a w nim, a w nim
Wychodzą tylko moje dawne niepokoje

Może na szkle pozostał ślad
Oddechów mgielne malowanie
Niepokój na nasz obraz siadł
Jak zmierzch, jak zmierzch, jak zmierzch
Co jest oczekiwaniem...

My nieznajomi - Janusz Kondratowicz

Stenia Kozłowska
My nieznajomi

Janusz Kondratowicz

Za nami noc, przed nami noc
Początku brak i końca
Ogniki gwiazd wieczorny wiatr
Znad horyzontu strąca

W półmroku chwil zaginął sens
I słowo słowu przeczy
Szukamy się, gubimy się
Dalecy tak, dalecy

Nie patrzymy sobie w oczy
Mówić już nie mamy o czym
Nieznajomi
Nie czekamy na nic więcej
Nie trzymamy się za ręce
Nieznajomi

Nie chodzimy z głową w niebie
Nie śmiejemy się do siebie
Nieznajomi
Nie dzielimy swoich marzeń
Przechodzimy obok zdarzeń
Nieznajomi

Zapatrzeni w własne sprawy
Nie liczymy strat
Nie szukamy we wspomnieniach
Wczorajszego dnia

Nie czekamy dniem i nocą
Nie dzwonimy już, bo po co?
Nieznajomi
Odchodzimy w różne strony
Obcy już i nieznajomi
Nieznajomi...

Zabierz z mej pamięci - Krzysztof Dzikowski

Catherine Marchand

Stenia Kozłowska
Zabierz z mej pamięci

Krzysztof Dzikowski

Nie mam żalu, że odchodzisz
Już się nigdy nie spotkamy
Tylko zabierz z mej pamięci
Dni pachnące jabłoniami

Tylko zabierz z moich myśli
Wiarę w to że wrócisz do mnie
Tylko zabierz z mej pamięci
To co trudno jest zapomnieć

Chcę zapomnieć blask twych oczu
Chcę zapomnieć twoje słowa
Niech na nowo płyną rzeki
I niech kwiaty kwitną od nowa

Nie mam żalu, że odchodzisz
Już się nigdy nie spotkamy
Tylko zabierz z mej pamięci
Dni pachnące jabłoniami
Jabłoniami

Tylko zabierz z moich oczu
Obraz zbóż pokrytych wrzosem
Tylko ucisz ptaków śpiewy
I szum wiatru pośród sosen...