czwartek, 12 lutego 2015

Sen o Lwowie - Bilet do Lwowa

Renata Bogdańska
Sen o Lwowie (Bilet do Lwowa)

Czasami myślę, od tej pory
Minęło chyba ze sto lat
Bo człowiek na tęsknotę chory
Inne spojrzenie ma na świat
Nie widzi tego, co jest dokoła
I wrócić chce do dawnych dni
Bo coś w nim płacze, coś w nim woła
Snem żyje i na jawie śni

Czy jest na świecie taka stacja kolejowa
Gdzie ja bym mogła kupić bilet do Lwowa
Czy jest na świecie taki pociąg beztroski
Który by zawiózł mnie na dworzec lwowski

A ja wysiadam, a przed dworcem tramwaj czeka
Konduktor ręką mi przyjaźnie daje znak
Pani zmęczona, pani pewnie skądś z daleka
A we mnie serce tak trzepoce się jak ptak
I już nie widzę nic i jestem jak w półśnie
A tramwaj dzwoni, lwowski tramwaj dziwny jest

Już nie pamiętam, czy był czerwony
Raczej zielony, chyba tak
Tu Politechnika z tej strony
I nagle tchu mi w piersi brak
Zjeżdżamy z góry po Kopernika
Potem Sykstuska - poczta tam
Szyny są tuż koło chodnika
Jak często kiedyś tedy szlam

Czy jest na świecie…

Ja na stojąco mogę jechać, mogę w tłoku
Niech tylko wiem, że z okna ujrzę napis Lwów
Ja mogę tydzień, miesiąc, nawet i pół roku
Byle dojechać, byle móc go ujrzeć znów
Ten lwowski dworzec mój
Ten lwowski tramwaj, ach
Żeby to było raz na jawie, a nie w snach






1 komentarz: