Choćby was opuścili - Ernest Bryll


Marcin Styczeń 👉👉👉
Choćby was opuścili

Ernest Bryll


Choćby was opuścili wszyscy przyjaciele
Jest jeszcze Jakiś o którym nie wiecie
Więc trzeba ruszyć szukać Go po świecie
Jako iskierki w wygasłym popiele

Ale tak trudno w drogę – Jak nagle zostawić
Graty choć odrapane ale uzbierane
Samochód telewizor lodówkę mieszkanie
I strach w który się każdy przez lata obsprawił

Ale tak trudno wyjść nagle na drogę
Na brzeg nieznany w ubraniu jedynym
I na bosaka pójść morzem za Bogiem
I jak Piotr Jemu wierzył tak zawierzyć innym

Piotr się przewrócił my też zatoniemy
Lepiej czekajmy zamknięci za drzwiami
Niech ten Przyjaciel do nas dojdzie morzem ciemnym
Wyjrzyjmy przez judasza może Go poznamy...

Nie o myślenie proszę - Ernest Bryll


Marcin Styczeń
Nie o myślenie proszę

Ernest Bryll


Nie o myślenie proszę
Nie o rozumienie
Przywróć mi Panie
Zwyczajne patrzenie

Nawidziałem się byłem
Nic nie zobaczyłem
Pewno się przed Tobą
W pyle drogi kryłem

Proszę rozbij tę ciemność
Jedną chwilką jasną
By mignęła przede mną
Moja droga własna...

Aniele mych pradziadów - Ernest Bryll


Marcin Styczeń
Aniele mych pradziadów

Ernest Bryll


Aniele mych pradziadów chłopskich daj tę siłę
Z jaką się w bezimiennej powstaje godzinie
Gdy pół nocy pół świtu. Gdy świat ucichł w zimie
I ojczyzna jest - jakby Boga już nie było

Modlitwo moja. Teraz nie umieraj
I dla nas niebo wysoko otwieraj
Bośmy już zapomnieli cośmy tam widzieli
Rzuć nam na ziemię promień - abyśmy się wspięli
Choć trochę wyżej i patrząc z półnieba
Ujrzeli swoje życie tak jak pewno trzeba

Aniele mych pradziadów. Wspomóż naszą słabość
Zapal gwiazdy jak świecę. To czas gdy się rodzą
Najczystsze nasze myśli, a zmory przychodzą
By je jak owce dusić i zabijać radość

Modlitwo moja. Nie odchodź, nie gaśnij
Powiedz że zaraz wszystko się wyjaśni
Byśmy nie zapomnieli, że przyjaciół mamy
Oni wołają do nas, my do nich wołamy
I przez głuchotę, tępotę ciemności
Kiełkują pierwsze promienie radości

Narodziny - Ernest Bryll


Marcin Styczeń
Narodziny

Ernest Bryll
  👉👉👉


Narodziny – mój panie
To jest ubieranie
Ubieranie
W umieranie

Zapinanie
Rozpinanie
Cerowanie
Pranie
Prasowanie
Łatanie
Szukanie...

A śmierć – proszę pana
To jest rozbieranie
Rozbieranie
Z umierania

Sen - Ernest Bryll


Marcin Styczeń - Sen

Ernest Bryll


Stoimy, wstyd zjadamy, wyczekując sprawy
Każdy każdego prosi o naprawę skrzydeł
Bo znów je mamy, są nam objawione
Lecz jakie marne, jakie uświnione

Trzeba czyścić. Samemu tych piór nie oczyścisz
Choć są z ciebie a zawsze od ciebie - jak myśli
Trzeba o pomoc prosić i ludzi przeprosić
I obmywać im płaczem skrzydła, także brudne

A łzy muszą być szczere - o, jakie to trudne
Ile łez nazbyt suchych, ile przebaczenia
Wylewaliśmy, a nic się nie zmienia...

Dopiero ktoś zapłakał - skąpo, lecz uczciwie
I zajaśniały pióra anielsko prawdziwie
Dopiero,a tak późno. Czemu każdy zwlekał?
A teraz naprawia skrzydła drugiego w popłochu
Płacząc jak rajska rzeka

I modli się za niego, modli się za niego...

A łzy muszą być szczere...

Rozmowa duszy z ciałem - Ernest Bryll


Marcin Styczeń
Rozmowa duszy z ciałem

Ernest Bryll


Czy przyjdzie czas, że zatęsknimy choć do nienawiści
Jaką miał Judasz – bo w niej żyła miłość
On nie wędruje z Bogiem tak jak my poszliśmy
Spokojni, bogobojni jakby nic nie było

Pewno – nikt z nas nie zdradzi, bo i co ma sprzedać
Nawet gdy chleb i ryby były pomnożone
Myśmy jedli półgębkiem. Nazbyt były słone

Nie dla nas to jedzenie. Każdy ma w kieszeni
Własne śniadanko. Potem do obiadu
Spacerek i Msza święta. Wreszcie gadu, gadu
I na cmentarzu kawałeczek ziemi

Nikt z nas nie był Judaszem, a więc na pomniku
Wytną „Ave Maryja”. Kościół nas pochwali
Krzyżem odznaczy jak swych męczenników
Jakbyśmy kiedy pod tym krzyżem stali...

Czy przyjdzie czas...

Nie pytaj ptaka - Ernest Bryll


Marcin Styczeń
Nie pytaj ptaka

Ernest Bryll


Nie pytaj ptaka jak się lata
Bo spadnie żeby odpowiedzieć
I czasem do końca świata
W polityki krzakach się zasiedzi...

Wielu takich. Tłusto podrośli
Przemienili skrzydła na fraki
I podróżują radośnie
Do urzędów nie byle jakich

Pięknie latają
Zasiadając w odrzutowcach
I znak zostawiają smugi
Niebo nam nad głową krają
Na kawałki co się nie składają

Nie pytaj ptaka...

Nikt nie odgadnie - Ernest Bryll


Marcin Styczeń
Nikt nie odgadnie

Ernest Bryll 
👉👉👉


Nikt nie odgadnie
Sfałszowano nas bardzo dokładnie
Życie w nas jeszcze żywsze
Prawdy w nas bardziej prawdziwsze
A i dno głębiej na dnie

Przyjmą nas bez zmrużenia
Każdy bank nas wymienia
Każdy dom wysoko ocenia
Lepszych nie ma

I nie będzie
Nawet w życiu wiecznym
Nie mówcie o żadnym błędzie
To fałszerstwo jest ostateczne

Przyjmą nas bez zmrużenia
Każdy bank nas wymienia
Jesteśmy miarą stworzenia
Choć inni są twoich nie ma

Każdy z nas się narodził - Ernest Bryll


Alicja Majewska
Każdy z nas się narodził

Ernest Bryll


I spłynął na to miasto
Ciemne, zadymione
Wiatru wodospad
Czysty, doskonały
W którym anioły
Jak pstrągi skakały
I wziął to miasto
Pod swoją obronę
Sam Bóg radosny
I Lewiatan chwały

Każdy z nas się narodził
Każdy z nas jest gwiazdą
Wyjdźmy z ukrycia
Zaświećmy, zaświećmy
Zaświećmy nad ziemią
Gdy Bóg przychodzi
To w Nim żyje każdy
Spójrzmy na siebie
Zajaśniała ciemność

Sam Bóg radości wielkiej
I Lewiatan chwały
Krążył po placach
Trzepotał płetwami
Wołając, byśmy wyszli
Z domów swoich, siedli
A ciało Jego dzielili i jedli
I dyszał nam do okien
I huczał nad nami

Każdy z nas się narodził...

Dotknął nas - Ernest Bryll


Alicja Majewska
Dotknął nas

Ernest Bryll


Dotknął nas i pozwolił rany swej dotykać
A potem poszedł. Kto wie, czy się zjawi
Jedni wiernie czekają, nie chcą drzwi przymykać
Drudzy je zatrzasnęli

Czy Mu rana krwawi?
Czy już zarosła blizną zapomnienia?
Bo kto z nas godny był tego cierpienia
Bo kto z nas godny był tego cierpienia
Bo kto z nas godny był

Dotknął nas, dotknął nas

Na razie na tych, którzy zapomnieli
I na tych, którzy u drzwi wciąż czuwają
Spłynęła cisza

Czasem nam się zdaje
Że słychać Jego kroki. Daleko, niepewnie
Że czeka na nas. Chodzi zatroskany
I prosi: Przyjdźcie, dotknijcie tej rany
Jeżeli nie wierzycie, znów was krwią upewnię
Jeżeli nie wierzycie, znów was krwią upewnię
Jeżeli nie wierzycie

Dotknął nas, dotknął nas...

Kamień - Ernest Bryll


Alicja Majewska - Kamień

Ernest Bryll


Bóg odrzucił ten kamień
Jakby nic nie ważył
I wstał tak lekko z grobu
Że na twarzach straży
Nie było widać lęku ni zdumienia
Może nie zobaczyli
Że się świat odmienia

Czemuś kamień odwalił
Z nazbyt wielką siłą
I za szybko zmartwychwstał
Kamień nas przywalił
I myśmy nie zdążyli
Gdyś chciał nas ocalić...

A strażnicy grób dalej będą otaczali
Bo nic się w nas nie zdarzyło...

Bóg odwalił nasz kamień
Łaski oczyszczenie pokazało
Jak każdy w brudzie był osobny
Tak popękany, sobie niepodobny
Połączony zwątpieniem
Tak jak ciało z cieniem

Pan odwalił nasz kamień
Wtedy nasze twarze
Trzeba było pokazać
I nasze zakłamanie
Bo każdy dobrze wiedział
Jeśli twarz pokaże
Oślepi siebie światłem
Zmartwychwstania

Więc z Bożego rozkazu
Anioł nam na twarzach
Imiona brudem namazał

Czemuś kamień odwalił...

Wniebowzięty pean - Monika Partyk


Alicja Majewska
Wniebowzięty pean

Monika Partyk


Spowiadam się Tobie z radości, Boże
Co jest wszechmogąca jak Ty
Z radości, której nic już nie pomoże
Potop, popiół ani ociemniały świt

Sześcioma zmysłami, każdym duszy nerwem
Myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem
Wszystkim, czym jestem, wszystkim, czym będę
Spowiadam się Tobie z radości, Panie

Będę śpiewać ponad martwą dawno ciszą
Aż te serca bez muzyki mnie usłyszą
Będę śpiewać, aż rozpęknie się cierpienia orchidea
Będę śpiewać Tobie wniebowzięty pean

Hosanna, hosanna na wysokościach...

Spowiadam się Tobie z podziwu, Ojcze
Że cały świat z Ciebie do cna
Z podziwu, z jakim oczy pragną dojrzeć
Ten świat - a nie dojrzą nigdy do dna

Że jest kantata Bacha i adagio śniegu
Pustynie, pełnie, duszy kolibra ćwierć
Spowiadam się Tobie z podziwu bez brzegów
Że ręce, że życie, że czereśnie, że śmierć

Będę śpiewać ponad martwą dawno ciszą
Aż te serca bez muzyki mnie usłyszą
Będę śpiewać, aż rozpęknie się ze śmiechu Kasjopeja
Będę śpiewać Tobie wniebowzięty pean

Hosanna, hosanna na wysokościach...

Płaczące kobiety - Monika Partyk


Alicja Majewska
Płaczące kobiety

Monika Partyk


Bolejąca matka stała
I łzy ludzkie wylewała
Że nieludzki był jej syn
Stała matka bolejąca
I nie mogła znaleźć końca
Nieskończonych jego win

Utopiła się w rozpaczy
Wiedząc, że mu nie przebaczy
Nigdy nigdzie nic i nikt
Jej opadłe ciężko ręce
Wrosły w ziemię, tylko serce
Wciąż paliła rana - wstyd

Może gdybym, synu, nie umarła tak wcześnie
Nalotami ptaków śpiewałyby wrześnie
Może żyłyby jeszcze oczy piwne i czarne
Z niebieskimi się kochając w noce ciche, parne

Wołano by je nie po numerach, lecz imionach
A gwiazdy byłyby na niebie, nie na ramionach
Wystarczyłby płot brzozowy, nie druty kolczaste
I dym z chlebowych pieców snułby się nad miastem

Może splamiłyby ci ręce czereśnie
Gdybym, synu, nie umarła tak wcześnie
Tak wcześnie

Bolejąca matka stała...

Wszystko to sprawił jej syn
Krew z jej krwi, kość z jej kości
Te nieludzkie morza krwi
Te nieludzkie góry kości

I umarła drugi raz
Matka takiego syna
Wtedy rzekł jej Syn bez skaz
Matko, to nie twoja wina

Matko, to nie twoja wina
Matko, to nie twoja wina
Matko!

Cyrenejczyk - Monika Partyk


Alicja Majewska i Marek Bałata
Cyrenejczyk

Monika Partyk


Nie na moje ręce
Silniejszego trzeba
Nie na moje serce
To dźwiganie nieba

Chyba nie wiedziałeś
Jaka jestem słaba
Spójrz, jak mi na ziemię
Niebo z rąk wypada

Nie na moje ręce
Silniejszego trzeba

Kusi mnie świat
Jak się przed nim bronić
Gdy robi wiele hałasu o nic
A ja tak bardzo lubię tańczyć
W ustach mieć słodko od pomarańczy
Durzy mnie świat
Rozrzucam ramiona i tańczę
W Cyrenie dla Szymona

Kręcę się, kręcę...

Byleby tylko
Byleby tylko nie słyszeć już więcej
Że płacze świat

Że płacze świat

Nie na moje ręce
Silniejszego trzeba
Nie na moje serce
To dźwiganie nieba

Nie na moje, Jezu
Trzeba się przymusić
Przymuś, bo nie wolno
Nieba mi pokruszyć

Obraz: Marian Czapla - Cyrenejczyk

Dopóki się da - Andrzej Bianusz


Alicja Majewska
Dopóki się da

Andrzej Bianusz

Różne wokół pory roku
Lecz póki się da
Śpiewajmy wiosnę życia
Ze wszystkich wiosen ta, ta jedna
Nam najbliższa, najprawdziwsza
Dopóki się da, śpiewajmy wiosnę życia
Szukajmy w niej serc naszych bicia

Niech więc to w nas niezmiennie trwa
Tak długo, jak się da
Niech reszta się nie liczy
Niech mija nas jesieni bliski czas

Więcej wiemy już, niż chcemy
Lecz póki się da
Śpiewajmy wiosnę życia
Tej wiosny każdy grzech nas cieszy
Gdy możemy jeszcze grzeszyć
Dopóki się ma coś jeszcze do przeżycia
Dopóki ktoś jest do zdobycia

Niech więc to w nas niezmiennie trwa...

Miną lata, ale nadal
Dopóki się da
Śpiewajmy wiosnę życia
I błędy wiosny tej przeróżne
Jak najprędzej znów powtórzmy
Dopóki się da, śpiewajmy wiosnę życia
Szukajmy w niej serc naszych bicia...

Po prostu przyjdź i bądź - Tomasz Misiak


Alicja Majewska
Po prostu przyjdź i bądź

Tomasz Misiak


Ona była ambitna
On zwyczajny, jak wielu
Wolał żyć bez pośpiechu
Zamiast dążyć do celu
Ona biegła do przodu
On się łudził, że wróci
Chudł z miłości jak z głodu
I nieśmiało wciąż nucił

Niech się dzieje co bądź
Po prostu przyjdź i bądź
Weź z sobą, co masz wziąć
I zaraz przyjdź z daleka
Co chcesz, to o mnie sądź
Po drodze nawet zbłądź
Lecz w końcu przyjdź i bądź
Przyjdź, bo czekam

Pogubiła się w drodze
Mając celów bez liku
Długo biegła do przodu
Lecz dobiegła donikąd
Przystanęła speszona
Na życiowym zakręcie
Szczęściem znów usłyszała
Jego śpiewne zaklęcie

Niech się dzieje co bądź...

Więc wróciła do niego
On ją nosił na rękach
Cóż, właściwie w tym miejscu
Już się kończy piosenka
Pozostaje na finał
Dodać słówko lub zdanie
Kiedy kochasz i tęsknisz
Cicho zanuć, kochanie

Niech się dzieje co bądź...

Moda na miłość - Michał Zabłocki


Alicja Majewska - Moda na miłość

Michał Zabłocki

Tak naprawdę to jesteśmy delikatni
Rozedrgani i niepewni swoich zdań
Więc zostawmy ochraniacze w pustej szatni
Wszystko jedno, czy dla panów, czy dla pań

Rozsznurujmy swe gorsety metalowe
Zrzućmy buty kute stalą w czarny spód
Kaski, hełmy, rękawice
Zbroje, tarcze, hakownice
I niech wróci nowa moda starych cnót

Moda na miłość romantyczną i bezsenną
Moda na czułość, delikatność i na płacz
Niech wróci moda zapomniana
Gdzieś porzucona i niechciana
Jeśli nas jeszcze tak po prostu na to stać

Moda na dotyk aksamitny i powolny
Na długie listy, na zwierzenia i na szept
Niech wróci moda roztrwoniona
W połowie drogi zagubiona
Ja o to proszę, tego żądam, tego chcę

Tak naprawdę to jesteśmy nieporadni
Potykający się, niezdarni i bez szans
I niepozorni, i niemądrzy, i nieładni
I święty Piotr na pewno też przeoczy nas

Więc dajmy spokój z łomotaniem głową w ścianę
I z wybijaniem twardym murom sztucznych szczęk
Rzućmy kastety, łomy, pręty
Cały arsenał niepojęty
Niech objawi wreszcie swój ukryty wdzięk

Moda na miłość romantyczną i bezsenną
Moda na czułość, delikatność i na płacz
Niech wróci moda zapomniana
Gdzieś porzucona i niechciana
Jeśli nas jeszcze tak po prostu na to stać

Moda na dotyk aksamitny i powolny
Na długie listy, na zwierzenia i na szept
Niech wróci moda roztrwoniona
W połowie drogi zagubiona
Ja o to proszę, tego żądam, tego chcę

Niech wróci miłość, miłość…

Kolęda pocieszycielka - Artur Andrus


Alicja Majewska i Artur Andrus
Kolęda pocieszycielka

Artur Andrus


Przyjdzie, jak zwykle wieczorem, przyśpiewka taka niewielka
Znienacka i w samą porę kolęda pocieszycielka
I pójdą po świecie słuchy, że takie kolędowanie
Dodaje ludziom tyle otuchy, ze im na długo zostanie

Chodzi kolęda po kolędzie i proste słowa ludziom śle
Jakoś to będzie, jakoś będzie – bo czemu niby nie?
Kolęda po kolędzie chodzi, w oczy zagląda raz po raz
Ludzie zmęczeni, starzy, młodzi – miejcie dla siebie czas

Przyjdzie po pierwszym śniegu, ubrana raczej niedrogo
I pójdzie najpierw do tego, co iść już nie ma do kogo
Zabliźni bolesną zadrę w steranym sercu człowieka
I podyktuje mu taki adres, gdzie wciąż na niego ktoś czeka

Chodzi kolęda po kolędzie...

Może kolęda na nowo ułoży gwiazdy na niebie
Odnajdzie kartkę pocztową z dopiskiem „Brak mi tu ciebie”
I może trafi też do mnie i powie: „Ucz się na błędach”
Roznosicielka wzruszeń i wspomnień, pocieszycielka kolęda

Chodzi kolęda po kolędzie...

W lepszy los - Artur Andrus


Alicja Majewska
W lepszy los

Artur Andrus


Od kolorowych burz
Po sinoszare deszcze
Czy ty mnie kochasz już
Czy jeszcze
Tamtej czułości smak
Małe codzienne biedy
Czy kochasz jeszcze tak
Jak wtedy

Słowa skrywane na dnie
Gorzkie jak żale
Nie pytaj mnie co dalej
Może ktoś z Krainy Oz
Zmienia marzenia w lepszy los

Ziemskiego szczęścia most
Zwodzony prosto z nieba
Życia rozumieć wprost
Nie trzeba
Życie to skrawki snu
I tajemnice całe
Kwiaty czarnego bzu
Są białe

Słowa skrywane na dnie...

W oczach masz cały nasz lęk

Nieśpieszna piosenka... Artur Andrus


Alicja Majewska
Nieśpieszna piosenka o całym życiu

Artur Andrus  👉👉👉👉


Wszystko, co kiedyś było i teraz jest
I wszystko co przede mną
Kilka łez
Które mają moc tajemną
I tą siłą chronią, mój mały świat

Radość
Beztroski smak dzieciństwa
Ten błogi czas
Miłość
Ta przeżywana pierwszy raz
Młodość
Ta, która wiosną pachnie deszczem
Nie wie jeszcze, nie wie
Że kiedyś będzie mi się śnić

Znam smutku ból i śmiech
Gorycz i miód, cud i grzech
I kilka ważnych miejsc
Ile zdarzeń i dat
Taki jest ten mój mały świat

Słynny czerwony dywan
Do złotych sal
I miły szum zachwytu
Brat i bal
Jakieś zdjęcie, jakiś tytuł
Tak też bywa
Oto mój wielki świat

Wspomnień żal
Ogrzeje światy oba
Pamięć
Otulę melancholii mgłą
W żalu
Po kilku bliskich mi osobach
Jest nadzieja, przecież oni są...

Spełni się - Anna Markowa


Alicja Majewska
Spełni się

Anna Markowa


Spełni się, przyjdzie znowu taki czas
Jeszcze raz będzie kochać każdy z nas
Spełni się, niebo spłynie nam do rąk
Będzie słońca jasny krąg
Będą wróżby z gwiazd

Spełni się, po bezsennych nocach - świt
Wróci myśl, że tak mocno nie żył nikt
Powiesz ty, może jutro powiem ja
Niech przez całą wieczność trwa
To, co teraz trwa

Wiem, dobrze wiem, tak się stanie
Znam, dobrze znam żywą pamięć
Znam wszystkie gwiazdy naszych Mlecznych Dróg
Chcę, byś je ze mną znaleźć mógł
Lecz musisz pragnąć mocno, tak jak ja
To nam się spełni

Spełni się, może spełni się bez słów
Uwierz mi, jutro będziesz ze mną znów
Ten sam dom, znane ściany, znane drzwi
Tylko ja i tylko ty
Uwierz mi

Spełni się, niebo spłynie nam do rąk
Będzie słońca jasny krąg
Będą wróżby z gwiazd
Wróżby z gwiazd

Poncho cha-cha - Wojciech Młynarski


Poncho cha-cha


Wojciech Młynarski


Poncho cha-cha-cha
Szanowne panie, oto taniec na karnawał
Poncho cha-cha-cha
Ten taniec innym tańcom nigdy szans nie dawał
Poncho cha-cha-cha
Tańczmy, odziane w indiańskiego strój juhasa
Z Peru, gdzie na szczytach skał
Tam gdzie na szczytach dzikich skał się kondor pasa

Przywdziawszy poncho, odwiedźmy rączo
Znany kombinat rozrywkowy "Pod Pajączkiem"
A kiedy skończą grać cha-chę poncho
Dajmy zaprosić się do baru na poncz z pączkiem
Siostro bliźniacza, dalej, dalej, ruszaj głową
Jakaż to cha-cha zabrzmieć teraz ma na nowo?

Pączek cha-cha-cha
Ach, bystra jesteś w skojarzeniach wprost niezwykle
Pączek cha-cha-cha
Zadedykować by ją można firmie Blikle 👉👉👉
Pączek, poncho, poncz
Szczerze przyznaję, że zaczynam tracić wątek
Prządź go, siostro, motaj, plącz
Bo to dopiero naszej cha-chy jest początek

Bo pewien facet, co czytał "Puncha"
Angielskie takie "Szpilki" sobie czytał
Gwałtem nas porwał do swego rancza
Pod miastem Pińczów - a w Pińczowie właśnie świta
Geograficzna owa nazwa cóż oznacza?
Jakaż to cha-cha ma być teraz, jaka cha-cha?

Pińczów cha-cha-cha
Typ z rancza poncz, czytając "Puncha", w poncho sączył
Pińczów cha-cha-cha
Ja nie wytrzymam, ona zaraz mnie wykończy
Pińczów, poncho, "Punch"
Darmo, gołąbko biała, załamujesz dłonie
Ten właściciel kilku rancz
Ma cię w swej mocy i to wcale nie jest koniec

A koniec wcale nie będzie przykry
Bo tego typa ślady, lubo pojedyncze
W tęsknoty szale bezbłędnie wykrył
Pan Czesio, co nas kocha, i pies jego, pinczer
W decydującą fazę cha-cha nasza wkracza
Pan Czesio cha-cha? Nie, kochanie, pinczer cha-cha

Pinczer cha-cha-cha
Pan Czesio? Punch, punch, co się ze mną porobiło
Pinczer, poncho, "Punch"
Ja oszaleję, poncho, poncho mi to było?
Pinczer cha-cha-cha
Mam w mózgu wodę, lecz to moja własna wina
No a teraz pa, pa, pa
Chwileczkę, siostro, jeszcze balet, potem finał

Poncho cha-cha-cha
Szanowne panie, oto taniec na karnawał
Poncho cha-cha-cha
Ten taniec innym tańcom nigdy szans nie dawał
Poncho cha-cha-cha
Zamiast je tańczyć, lepie wiać na cztery wiatry
No a teraz pa, pa, pa
A teraz pa, do zobaczenia u psychiatry...

Ewa Kuklińska, Alicja Majewska  👉👉👉

Ciepły dom - Krzysztof Polański


Alicja Majewska
Ciepły dom

Krzysztof Polański


Jak wędrowny gość blisko was
Chodzę ulicami w cichą noc
Na mokre włosy teraz już nie patrzy nikt
Nawet oczy mokre mam
Tam światła w oknach
Chociaż szyby dotknę

To ciepły dom dla serc zagubionych
Pachnie już na stole ciepły chleb
Ciepły dom, w nim piec rozpalony
I ciepłe dłonie,czy odnajdę gdzieś
Ludzi, którzy przyjmą tam i mnie

Tak bardzo chciałam dziś, właśnie dziś
Właśnie dziś ogrzać ręce wśród serc
Z ludźmi siąść, zanim pójdą spać
W deszczu mokną cienie lamp
Tam światła w oknach
Chociaż szyby dotknę

To ciepły dom dla serc zagubionych...

Niepotrzebni, głupi, źli
Pod oknami wam się śni
Ciepły dom dla serc zagubionych
Ciepły dom, w nim piec rozpalony

Ciepły dom dla serc zagubionych...

Dlaczego nie ja - Marek Dagnan


Alicja Majewska
Dlaczego nie ja

Marek Dagnan


Są szczęśliwi ludzie pośród nas
Żyją, jakby dla nich wymyślono świat
Zawsze pewni swego
Wiedzą, że nic złego
Przynieść im nie może przychylny czas

Są szczęśliwi ludzie, wiem, że są
Miłość, złoto, sławę mają, kiedy chcą
Kiedy patrzę na nich
Dręczy mnie pytanie
Czemu właśnie oni, nie ja?

Dlaczego nie ja, dlaczego nie?
Czemu los obojętnie tak
Przechodzi koło mnie, kto wie?
Dlaczego nie ja, dlaczego nie?
Ja naprawdę niewiele tak od życia chcę

Łatwo wmówić sobie, że to pech
Jednak bez powodu nic nie dzieje się
Może jestem dziwna
Może zbyt naiwna
Nikt, niestety, szczęścia nie uczył mnie

Dobrze wiem, że darmo nie ma nic
Nieraz już płaciłam za nadziei błysk
Szczęście było obok
Zabrał je ze sobą
Ktoś i tak bogatszy niż ja

Dlaczego nie ja, dlaczego nie?
Może w zamian nie umiem nic dać
Może sama zbyt wiele chcę?
Dlaczego nie ja, dlaczego nie?
Ja naprawdę niewiele tak dla siebie chcę

Dlaczego nie ja, dlaczego nie?
Czemu los obojętnie tak
Przechodzi koło mnie, kto wie?
Dlaczego nie ja, dlaczego nie?
Ja naprawdę niewiele tak od życia chcę

W tym cała rzecz - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Zofia Kamińska i Alicja Majewska
W tym cała rzecz

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Nowy Rok z koszem gwiazd
Przyszedł tu jeszcze raz
Każda z gwiazd dobrze wie
Komu szczęście spełni się

Sam sobie jedną z nich weź
Na ślepo - i cześć
Na dobre i złe
Nie wahaj się

Biały śnieg srebrem skrzy
Tyle szans puka w drzwi
Spotkaj się właśnie ty
Z własnym losem vis-à-vis

Z nim wypij kielich do dna
A wino moc ma
Za nowych dni tok
Za nowy rok

Dziś przed tobą - to nie żart
Nowa księga czystych kart
Będą na nich pisać dni
A co napiszesz ty
W tym cała rzecz

Miłość też, chociaż zła
Tobie dzisiaj coś da
Serce swe otwórz jej
Zaraz w życiu będzie lżej

Chodź do nas, tyle tu w krąg
I twarzy, i rąk
No, nie patrz już wstecz
W tym cała rzecz

Zatańcz więc ze mną raz
Dobrze wiem, chęć już masz
Zaśmiej się, nie patrz w bok
Raz jest w roku Nowy Rok

Chodź do nas, póki jest czas
Przyjaciół w nas masz
A smutki pędź precz
W tym cała rzecz

Chcę pokochać cię od nowa - Andrzej Samson


Alicja Majewska
Chcę pokochać cię od nowa

Andrzej Samson


Niech pada deszcz i śnieg
Niech wieje wiatr od Tatr
Niech sobie los toczy grę
Niech rzeka tka swój ścieg
Niech sarna gna pod wiatr
Niech spełni się to, co chcę

Chcę pokochać cię od nowa
Chcę odszukać cię znów
Gdzieś zgubiły mi się słowa
Gdzieś zginąłeś wśród słów
Dziś milczeniem cię tu wołam
Dziś ja milczę, ty - mów

Niech pada deszcz i śnieg...

Dziś milczeniem cię tu wołam
Dziś ja milczę, ty - mów

Niech pada deszcz i śnieg...

Chcę pokochać cię od nowa...

(Fot. Krzysztof Świderski)

Nie mów jestem sam - Marek Gaszyński


Alicja Majewska
Nie mów jestem sam

Marek Gaszyński  👉👉👉


Nie mów: "Nie mam nic"
Mamy przecież radość w oczach
Nie mów: "Nie mam nic"
Mamy przecież słońce złote
Nie mów: "Nie mam nic"
Mamy tyle gwiazd na niebie
Mamy siebie i już

Nie mów: "Nie chcę nic"
Chcemy przecież tyle przeżyć
Nie mów: "Nie chcę nic"
Chcemy wszystkim ludziom wierzyć
Nie mów: "Nie chcę nic"
Otwórz oczy, spójrz dokoła
Cały świat woła nas

Ucieka czas
Czy starczy tyle życia
Żeby wszystko poznać
Ucieka czas
Czy starczy światła w oczach
Żeby wszystko dojrzeć
Ucieka czas
Czy starczy jeszcze siły
Żeby wszędzie dotrzeć
Ucieka czas
Czy starczy jeszcze chęci
Żeby żyć

Nie mów: "Jest mi źle"
Kiedy wiosna z nieba spada
Nie mów: "Jest mi źle"
Kiedy wiatr w gałęziach gada
Nie mów: "Jest mi źle"
Gdy ci myśli mąci wino
Kiedy miłość jest tuż

Nie mów: "Jestem sam"
Słuchaj, jaka gra muzyka
Nie mów: "Jestem sam"
Drzwi przede mną nie zamykaj
Nie mów: "Jestem sam"
Otwórz oczy, spójrz dokoła
Cały świat woła nas
Ucieka czas...

Nie mów: "Jestem sam"
Słuchaj, jaka gra muzyka

Ballada mateńka - Tadeusz Ross


Alicja Majewska
Ballada mateńka

Tadeusz Ross


Urodziła ją równina
Wychowała pod wierzbami
Osłaniała, jak umiała
Kołysała ją lasami

Aż wyrosła, aż dojrzała
W ludzkim trudzie - mądra, piękna
Czasem z bólu oniemiała
Ballada mateńka

Ballado mateńko, żarliwe kochanie
Duszy i sercu tak miłe
Daj światu zadumę, daj ptakom śpiewanie
A nam cierpliwym daj siłę

Kiedy obcy brukiem przeszli
Nie czekała na rozkazy
I walczyła, ochraniała
Twarda jak najtwardsze głazy

A gdy synów jej zabrała
Bezlitosna wroga ręka
Razem z nimi umierała
Ballada mateńka

Ballado mateńko...

Potem z gruzów dom dźwigała
Ani chwili nie spoczęła
Żeby wszyscy uwierzyli
Że ballada nie zginęła

Tylko dzisiaj jest inaczej
Gdy jej dom jak dzban popękał
Matczynymi łzami płacze
Ballada mateńka

Ballado mateńko...

Mimo to - Wojciech Kejne


Alicja Majewska
Mimo to

Wojciech Kejne


Nie rzucasz świata mi do stóp
Kochanków dawnych modą
Nie śnisz wędrówki aż po grób
Wspólnego losu drogą
Nie oddasz życia ni za sto
Uśmiechów moich, miły
Lecz mimo to bądź ze mną, bo
By odejść, brak mi siły

Z tęsknoty nie schniesz, gdy mnie brak
Nie płoniesz, kiedy jestem
Rzadko cieplejszych uczuć znak
Uśmiechem dasz lub gestem
Częściej twój chłodny, obcy wzrok
Kaleczy mą nadzieję
Lecz mimo to bądź ze mną, bo
Bez ciebie nie istnieję

Choć na poduszce cień dwóch głów
I tobą noc oddycha
Wiem, że na gwiezdnych szlakach snów
Nie ze mną się spotykasz
Z ekstazy szczytu krótki lot
Na czarne dno cierpienia
Lecz mimo to bądź ze mną, bo
Bez ciebie życia nie ma

Rankiem dziewiąty piekła krąg
Opuszczam jak świt blada
I znów z twych spojrzeń, muśnięć rąk
Niewielki raj swój składam
Nietrwały, kruchy niczym szkło
I szczęście w nim maleńkie
Lecz mimo to bądź ze mną, bo
I małe bywa piękne

Więcej słońca - Roman Sadowski


Jolanta Kubicka
Więcej słońca

Roman Sadowski

Przechodzimy obok siebie
I patrzymy tak na siebie
Jakby dzielił nas ogromny, zimny, obcy świat
Jakby nic nas nie łączyło
Żadna przyjaźń, żadna miłość
Jakby nigdy w naszych oknach nie rozkwitał kwiat

Więcej słońca
Wiosną, latem czy jesienią
Więcej słońca
W każdej twarzy i spojrzeniu
Więcej słońca
Nawet, gdy cię porwie złość
Więcej słońca
Gdy już masz wszystkiego dość...

W snach i pośród cichych marzeń
Bazyliszków mamy twarze
Jakby nigdy nikt nie poznał ciepła czyichś rąk
Jakby na tej dziwnej ziemi
Wszystko było tylko cieniem
Jakby nigdzie już nie było rozśpiewanych łąk...

Obraz: Octavio Ocampo

Nie umiemy - Roman Sadowski


Jolanta Kubicka
Nie umiemy


Roman Sadowski

Kiedy stoimy tak przy oknie
Ty widzisz błękit, ja obłoki
Ty widzisz pełną ptaków zieleń
Ja widzę ślady gniazd w popiele
Kiedy stoimy tak przy oknie
We mnie jest ciemność, w tobie płomień
I nie umiemy w zdarzeń tłumie
Tak samo widzieć i rozumieć

I nie umiemy wyjść z zaklęcia
Jedno drugiemu podać dłoń
Zagubić wszystko w niepamięci
Znaleźć choć jeden wspólny ton
Odnaleźć choćby jedną z gwiazd
Która ogrzeje tylko nas
Kiedy stoimy tak przy oknie
Wciąż jeszcze razem i samotnie

Kiedy stoimy tak nad wodą
Ja widzę głębię, ty ochłodę
Ja widzę nurtu wiry zimne
Ty widzisz ciszę, odpoczynek
Kiedy stoimy tak nad rzeką
Ty jesteś blisko, ja daleko
Ty jesteś pośród ziół kwitnienia
Ja pośród smutku i zwątpienia

I nie umiemy wyjść z zaklęcia
Jedno drugiemu podać dłoń
Zagubić wszystko w niepamięci
Znaleźć choć jeden wspólny ton
Odnaleźć choćby jedną z gwiazd
Która ogrzeje tylko nas
Kiedy stoimy nad głębiną
By w samotności gdzieś przeminąć...