Kobieta Wschodu - Jacek Cygan


Hanna Banaszak, Krzesimir Dębski
Kobieta Wschodu

Jacek Cygan


Gdy strumień marzeń otworzy drzwi
Za siedem mórz, siedem gór je gnam
A ja na chwilę wstrzymuję dech
By słyszeć rytm twego snu

Wyprzedzam twe myśli jak obłok swój cień
I czytam je cicho, i wtapiam się w nie przez sen

Widziałem kwiat ożył
Liście bioder, płatki twych rąk

To kwiat lotosu, składam go, gdy śpisz
To joga, przecież wiem, w siebie podróż, czy nie
Jeśli nasz świat tak głową w dół
Chce się niebo w górze mieć

Kobieta Wschodu to jest ciepło twoich myśli
Kobieta Wschodu to tajniki znaku Słońca

Kobieta Wschodu to łagodność kwiatu wiśni
Kobieta Wschodu to jest spokój blisko serca

Gdy dzień tak szary, jak szary śnieg
Jak słone łzy mogą być - już wiem
Z papieru ptaki w cieniutkim szkle
By przegnać zło cały rok tu tkwią
Ubierasz mnie w kwiatki, łagodność i mgłę
A życie się śmieje, bo życie się zna i wie, że

Kobieta Wschodu to jest płomyk w kostce lodu
Kobieta Wschodu to nie poddać się w tym biegu
Kobieta Wschodu to wytrzymać do pierwszego
Kobieta Wschodu to jest czasem ktoś z Zachodu

Kobieta Wschodu to jest płomyk w kostce lodu
Kobieta Wschodu to jest upór jednej myśli
Kobieta Wschodu to do jutra strome schody
Kobieta Wschodu to jest czasem coś z mężczyzny...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz