Blaszany księżyc - Andrzej Mogielnicki
Marlena Drozdowska
Blaszany księżyc
Andrzej Mogielnicki 👉👉👉
Co robić, co, gdy ciepła letnia noc
Do dna pragnieniem nas wypełni
A w górze on bezczelnie świeci wciąż
Ten gość, blaszany księżyc w pełni
Halo, halo, co to się może stać
Gdy jego blask uderzy nam do głowy
Halo, halo, nie pora chyba spać
Gdy letniej nocy chór kołysze nas do snu
Blaszany księżyc świeci nam, blaszany
Wysoko się na niebie ceni
Do rana będzie świecił tak, kochany
Dopóki mu się nie odmieni
Tak, tak, tak, tak - kochany
Blaszany księżyc cały w pełni
Tak, tak, tak, tak, tak - kochany
Dopóki mu się nie odmieni
Jak schować się przed diabłem, który nam
Jak coś obieca, to i spełni
Uwiedzie nas na niebezpieczną grań
Jak ten blaszany księżyc w pełni
Halo, halo, co z nami może być
Gdy jego blask uderzy nam do głowy
Halo, halo, jak się przed sobą skryć
Jak udać, że ten czas nic nie obchodzi nas
Blaszany księżyc świeci nam...
Mieni, mieni, mieni się
Na niebie w pełni nasz bezsenny letni sen
Nęci, nęci, nęci nas
Ten niespokojny jego blask...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz