Przyjdzie dziś - Stefan Mrowiński


Grzegorz Markowski
Przyjdzie dziś

Stefan Mrowiński


Chciałem poznać miłość
Chciałem jej spojrzeć w twarz
To miał być przypadek
Jedyny na sto lat, tysiąc lat

Chciałem, żeby przyszła
W południa senny czas
Niebo miała w oczach
We włosach słońca blask, słońca blask

Gdzie ona jest  ❓❓❓
Szukam zwykłych słów, ciepłych rąk
Na którą z dróg wbiec mam, żeby spotkać ją
Spotkać ją

Gdzie ona jest  ❓❓❓
W oknach ślepa noc z zimna drży
Złe miasto śpi
A ja chowam w pustkę bram krople snu
Przyjdzie dziś

Przyszła do mnie miłość
Konwalie dałem jej
Była jak poranek
Majowy ciepły deszcz, ciepły deszcz

Chciałem, by została
Przez jeden krótki dzień
Nagle posmutniała
Uciekła nie wiem gdzie, nie wiem gdzie

Gdzie ona jest... ❓❓❓

To trwało krótko
Bardzo krótko, ale się zdarzyło
Możecie mi wierzyć, to była miłość
Prawdziwa miłość

Gdzie ona jest... ❓❓❓

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz