Dom złej dziewczyny - Janusz Szczepkowski


Fiesta, Andrzej Zaucha - Dom złej dziewczyny

Janusz Szczepkowski


Z twego domu sny przez komin ulatują ciemną nocą
A na progu sam Lucyfer ślad wyżłobił koźlą stopą
Drzwi otworzysz - złe uczynki do nóg biegną jak psy wierne
Przy kominku pragną ogrzać serca zimne, sprawki ciemne

Dom złej dziewczyny, dom złej dziewczyny
Nikt w nim niepewien dnia czy godziny
Tu się przykazań dziesięć zatraca
Tu się przychodzi i już nie wraca
Dom taki stoi przy dróg rozstaju
Jedną z nich dojdziesz wkrótce do raju
Druga, choć kręta, od pierwszej lepsza
Bo zaprowadzi prosto do piekła

Z twego domu bierze piekło złych zamiarów pełen garnek
Przy kominku siły nagle odzyskują myśli czarne
W twoich włosach złota iskra płonie, jak w Betlejem gwiazda
Jaka szkoda, że nie jesteś dobrą, tak jak jesteś ładna

Dom złej dziewczyny...

Z twego domu nikt nie wyjdzie z czystym sercem i sumieniem
Wszystko bierzesz - w zamian wiatrem karmisz puste ich kieszenie
Ale oni wciąż wracają tu na co dzień i od święta
Biedni chłopcy, co u ciebie pragną znaleźć trochę szczęścia

Dom złej dziewczyny...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz