To miłość się spóźniła - Jacek Kasprowy


Irena Santor
To miłość się spóźniła


Jacek Kasprowy

Czasami późną jesienią
Zakwita jaśmin lub bez
I ktoś niepostrzeżenie
Przedłuża jakiś kres
Nie pytaj o nic, nie trzeba
Niech tak zostanie, jak jest
Jesienny błękit nieba
I biały zdziwiony bez

To miłość się spóźniła
O śmieszne kilkanaście lat
To miłość się spóźniła
Nieobliczalna
Bo miłość bywa taka
Niepunktualna
Przychodzi, gdy sama chce
Jak sama chce
Nic nie powstrzyma jej

To miłość się spóźniła
Rozkwitła jak jesienny kwiat
To miłość się spóźniła
Nieobliczalna
Dlaczego była taka
Niepunktualna
Dlaczego dopiero dziś
Odsłania nam swój czar

Błądzimy ślepą ulicą
Pukamy nie do tych drzwi
Chodniki - szachownice
Czerwono-czarnych płyt
Czekamy na ślepym rogu
Gdzie wiatr wywiesił swój szyld
Czekamy na nikogo
Bo przecież nie przyjdzie nikt

Uroiłam sobie ciebie - Krzysztof Logan


Irena Santor
Uroiłam sobie ciebie

Krzysztof Logan Tomaszewski

Uroiłam sobie ciebie
Gdy na szybie grudzień siadł
Odnalazłam cię w pasjansie
Który wyszedł pierwszy raz

Uroiłam sobie ciebie
Choć nas łączy wątła nić
Wiem, że ciebie nigdy więcej
Nie zastąpi nikt

Co jest w tobie, że potrafisz mnie
Tak rozchmurzyć w jesienny dzień
Co jest w tobie, że znów mija mi
Podły nastrój, nagle chce się żyć

Uroiłam sobie ciebie...

Co masz w sobie, że przy tobie wiem
Czego pragnę i czego chcę
Co masz w sobie, mimo wielu wad
Że gdy kochasz, to ubywa lat

Od paru dni wciąż ty - Andrzej Bianusz


Irena Santor
Od paru dni wciąż ty


Andrzej Bianusz

Ty, od paru dni wciąż ty
To przypadek dziwny sprawia, że
Ty, w przeróżnych miejscach ty
Tak od paru dni ciągle mi zjawiasz się

Ty, czy w tym przypadek tkwi
Czy przypadku raczej może brak
Ty, a kim ty jesteś, by
Kim ty jesteś, by patrzeć tak, patrzeć tak

Gdzie znaleźć przyczynę
Czemu tak i czemu nie
Ach, ja ciebie wyminę
Mimo że, dlatego że
Mnie też odrobinę
Szkoda, byś tak odszedł w dal
A ja ciebie wyminę
Choć mi żal, choć trochę żal

To przypadek dziwny sprawia, że
Tak od paru dni zjawiasz się
A ja ciebie wyminę
Choć mi żal, choć trochę żal

Ty, od paru dni wciąż ty
To przypadek dziwny sprawia, że
Dziś, dziś i od paru dni
Tak od paru dni nie ma cię

Ty, o ty, o ty, ty, o ty...

Obrazy: Aldo Balding

Nie udawaj

Fabian Perez
Irena Santor - Nie udawaj

Zdzisław Gozdawa, Wacław Stępień

Codziennie mówisz
Że nic już nie istnieje poza mną
Że opętałam cię, że działam jak narkotyk
Że moje usta dla ciebie objawieniem są
I każde słowo, i uśmiech, i dotyk

Że beze mnie w nałóg wpadłbyś
Że beze mnie zwiądł jak kwiat byś
Że nie przeżyłbyś jednego dnia
Że byś coś strasznego zrobił
Może w łeb byś palnął sobie
Gdyby nie ja

Nie udawaj, że ci aż tak zależy
Nie udawaj, bo nikt w to nie uwierzy
Nie udawaj, nie udawaj
Że to w twoim życiu nagle taki wstrząs
Nie udawaj, że cię ta miłość zgubi
Nie udawaj - to tak się tylko mówi
To nieprawda, to nieprawda
To nieprawda, że w mych rękach jest twój los

Już nie masz osiemnastu lat
Więc nie deklaruj zbyt pochopnie
Że dziś przekręcił ci się świat
Aż o 180 stopni
Więc nie udawaj, że ci ten świat przesłaniam
Nie pisz listów, po nicach nie wydzwaniaj
Oprzytomniej, oprzytomniej
Oprzytomniej i mocny bądź!

Dziś już nie mówisz
Że nic cię nie obchodzi poza mną
Telefon milczy jak zaklęty od tygodni
Czy nie masz czasu, czy ci się może stało co
Czy też po prostu tak jest ci wygodniej

Żeby milczeć od dni tylu
Wybacz - to nie w twoim stylu
Żeby żadne słowo, żaden znak
Może nagle, tak na siłę
Mocnym być postanowiłeś
Po co aż tak

Nie udawaj, że już ci nie zależy
Nie udawaj, bo trudno w to uwierzyć
Nie udawaj, nie udawaj
Że już wykreśliłeś o mnie każdą myśl
Nie udawaj, że nie pamiętasz wcale
Dokąd chodzę i gdzie mnie możesz znaleźć
Wiesz, że jestem i że czekam
Że codziennie tutaj czekam cię jak dziś

Odezwij się, no zróbże coś
Niech się nie łudzę nadaremno
Ja wiem - ty tylko tak na złość
Ty tylko tak się drażnisz ze mną
Więc nie udawaj, że mi się obcy stajesz
To nieprawda, no, powiedz, że udajesz
Że udajesz, że udajesz
Dziś nie powiesz, na pewno wiem

Nie wiesz tego tylko ty - Janusz Kondratowicz

Irena Santor
Nie wiesz tego tylko ty


Janusz Kondratowicz

Całe miasto wie
Czyją w tłumie dojrzysz twarz
Całe miasto wie
Z kim zatańczysz pierwszy raz
Za kim pójdziesz i
Nawet nie obejrzy się
Całe miasto wie
Całe miasto już to wie

A ja sama stoję w oknie
A za oknem wiatr i deszcz
Biegną ludzie, niebo moknie
Czy ty nie wiesz, czego chcesz

Całe miasto wie
Z czyich słów zbudujesz most
Całe miasto wie
Komu wszystko powiesz wprost
Przy kim będzie ci
Czasem dobrze, czasem źle
Całe miasto wie
Całe miasto już to wie

A ja sama stoję w oknie…

Całe miasto wie
Kto przesłoni ci twój świat
Całe miasto wie
Z kim nie będzie żal ci strat
Całe miasto wie
Z kim podzielisz noce, dni
Całe miasto wie
Nie wiesz tego tylko ty

Nie umiem powiedzieć nie - Wacław Stępień

Fulvio De Marinis
Irena Santor
Nie umiem powiedzieć nie


Wacław Stępień

Nie wiem - nabyte to mam czy dziedziczne
Nikt tego nie wyjaśni mi
To chyba jakieś skrzywienie psychiczne
Które uparcie we mnie tkwi

Ot, weźmy przykład: wczoraj kupić chcę kapelusz
Więc ekspedientka mi wybiera jeden z wielu
I mówi: "Ślicznie pani, to paryski model
W nim zaraz - mówi - inną pani ma urodę"

Spoglądam w lustro i strach łapie mnie za gardło
Przede mną stoi wyjątkowe czupiradło
Patrzę bez słowa na to, co na głowie
To nie ozdoba, ale dreszczowiec
A ona mówi: "Ja radzę szczerze
Niech pani bierze, niech pani bierze"
Więc choć okropnie w nim źle się czuję
Kupuję

Bo ja nie umiem powiedzieć "nie"
Żeby odmówić komuś, nigdy się nie zmuszę
Czerwienię się jak rak i mówię tak lub siak
Lecz słowa "nie" za żadne skarby nie wykrztuszę

Już czasem myślę - na bok odstaw
Ten cały swój psychiczny kram
Postaraj zmienić się od podstaw
Raz się wewnętrznie jakoś złam

Już nieraz pragnę, już nieraz chcę
Ale w ostatniej chwili coś mnie nagle cofa
Bo ja nie umiem powiedzieć "nie"
I to jest moja biologiczna katastrofa

Chyba pod złym na ten świat przyszłam znakiem
Czasem aż zbiera się na płacz
Bo sytuacje czasami mam takie
Że tylko z mostu w wodę skacz

Na przykład kiedyś Piotr, znajomy mój ze Szczyrka
Spotyka mnie i mówi do mnie: "Słuchaj, Irka
Mam kawalerkę, czyli krótko, jednym słowem
Przyjdź do mnie, pogadamy o tym i o owym"
"Mam dobre wino, kawa także jest wspaniała
No i w ogóle przyjdź, nie będziesz żałowała"
Już ledwie żyję, już się cała gubię
Wina nie piję, Piotra nie lubię
"Chodź - mówi - złego nic cię nie spotka
Nie bądź idiotka, nie bądź idiotka"
Słucham, a wewnątrz dławię się wstydem
I idę

Bo ja nie umiem powiedzieć "nie"…

Już nieraz pragnę, już nieraz chcę
Lecz czuję, że na próżno, że nie przezwyciężę
Bo ja nie umiem powiedzieć "nie"
Dlatego Piotr od roku jest już moim mężem

Nie szukaj miłości - Kazimierz Winkler

Irena Santor
Nie szukaj miłości


Kazimierz Winkler

Kto szuka miłości
Kto niecierpliwie słucha jak odchodzi czas
Kto szuka miłości
Ten nie ma już spokojnej nocy ani dnia
Nie widzi kolorów, nie słyszy śpiewu ptaków
Szeptu młodych drzew
I odwraca wzrok, gdy w majową noc
Zakochani, zapatrzeni idą jak we śnie

Nie szukaj miłości, bo sama cię dogoni
Kiedy przyjdzie czas
Nie szukaj miłości
Po prostu ciesz się życiem, które niesie nas
Przed tobą jest wszystko
Bądź pewny, że co ludzkie nie ominie cię
Każda nowa noc, każdy nowy dzień
Mogą zmienić niespodzianie życia twego bieg

Nie szukaj miłości
Bo miłość sama znajdzie nas pewnego dnia
Nie szukaj miłości
I tak się stanie to co stać się ma
Odkrywaj codziennie
Uroki świata, który nas otacza w krąg
Każdy nowy dzień, każda nowa noc
Mogą wybrać los dla ciebie
Twój szczęśliwy los

Nie szukaj miłości
Nie czekaj niecierpliwie na jej pierwszy znak
Nie szukaj miłości
Posłuchaj rankiem jak pod chmurą woła ptak
Jesienią czy wiosną
W podmuchach wiatrów przed siebie idź
Nie licz ile lat, ile jeszcze dni
Minie nim ta pierwsza miłość znajdzie twoje drzwi

Ewa - Julian Tuwim

Lena Żelichowska
Julian Tuwim - Ewa

Z repertuaru Leny Żelichowskiej

Zaczęło się to dawno, dawno,
Najdawniej jak pamięć sięga,
Tam, skąd bierze początek
Rodzaju ludzkiego księga.
Pod modrym niebem, w cudnym ogrodzie,
Pod słynnym drzewem, w przewiewnym chłodzie,
Pierwszą wiosną, w pierwszym maju,
Zresztą każdy o tym wie:

Kiedy Adam mieszkał w raju
Bardzo często nudził się,
Spać tam było we zwyczaju,
Więc spoczywał w błogim śnie...

Dalszy ciąg każdy sam sobie dośpiewa.
Słowem: EWA.
I zaraz potem zerwała owoc z drzewa, co nęcił wonią
i blaskiem świecił. Ach, przypadła doń pożądliwymi usty:

Patrz Genezis, rozdział trzeci, ustęp szósty:
Widząc tedy niewiasta, iż dobre drzewo ku jedzeniu,
a iż było wdzięczne ust wejrzeniu a pożądliwe drzewo,
dla nabycia umiejętności wzięła z owocu jego i jadła,
i dała też mężowi swemu, który z nią był i on też jadł.

Od grzechu zaczął się jej świat,
A że Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał,
Jest więc odtąd na wieki i grzeszna, i święta,
Zdradliwa i wierna, i dobra i zła,
I rozkosz i rozpacz, i uśmiech i łza,
I gołąb i żmija, i piołun i miód,
I anioł i demon, i upiór i cud,
I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna,
Początek i koniec - kobieta, acha!

Luli, mój syneczku, luli, luli,
Matka cię do piersi tuli, tuli,
Choćbyś nawet cały świat przemierzył,
Choćbyś nawet bezmiar szczęścia przeżył,
Nikt ci nie zaśpiewa czulej: luli,
Luli, mój syneczku, luli, luli.

Bo ja się nie nadaję - Marian Hemar

Marian Hemar - Bo ja się nie nadaję

Wykonywał Kazimierz Krukowski

Że Mincia dzisiaj kończy osiemnaście lat
I że mój Hipek gra w belotkę z Aronsonem,
I że się Malcia zapoznała z doktorową Blat,
I pani Blat jej imponuje dobrym tonem

To w imię dzieci - ja mam zacząć nowy byt -
Już w ferbla nie gram. Tylko ja się męczę z brydżem
I kalesony noszę krótkie, aż mnie wstyd,
I koszul nocnych ja już nie mam. Tylko - ,,pydżem!"'

I już o pierwszej nie jest obiad. Jest śniadanie.
A na kolację ja mam obiad. Ten sam śledź.
I nagle kuchta mówi do mnie: „Jaśnie panie".
I nagle Hipek musi cytroenkę mieć...

Kochaj - Marian Hemar

Jeanette MacDonald - Always In All Ways
Tadeusz Faliszewski - Kochaj

Marian Hemar

Na próżno szukasz wciąż i znów
Okrutnych rad, zawiłych słów
Gdy miłość serca chcesz odegnać precz

Na próżno chcesz tajemną grą
Uporać się z miłością swą
Zostaje jeszcze jedna, śliczna rzecz

Po prostu
Kochaj, to wszystko
Bądź zakochany
W oczy patrz blisko
Kochaj się, wszystko jedno w kim

Tęsknij, jak umiesz
Jak najgoręcej
Nic tem nie wskórasz więcej
Nie szkodzi
Nie o to chodzi

Kochaj, to cała jest tajemnica
Nocą po mieście idź do księżyca
Roniąc łzy
Serce - kwitnąca róża
W głowie wiosenna burza
Pomyśl - świat, miłość i ty

Raz gdybyś to zrozumieć mógł
Że serce twe, to nie twój wróg
Że jakieś racje w tem cierpieniu są

Na szczęście zawsze przyjdzie czas
Lecz młody jesteś tylko raz
I cóż uczynić chcesz z młodością swą

Jesień - Marian Hemar


Bing Crosby - Baby, Oh Where Can You Be?
Maria Modzelewska - Jesień

Marian Hemar

Rzeczywiście
To już liście
Lecą przed nogą, co krok
Nagle dziś ci
Żal tych liści
Pewnie żal, że to już rok

Szepce liść
Już czas iść
Pardon i strąca go rdza
Jesień kazała
Aha

Siwa mgła
Po ścieżce szła
Pardon, powiada, to ja
Jesień kazała
Aha

Niech pani zapamięta
W sentymentach
Sentymentalne dni
Może kiedy
Gdzieś, od biedy
Raz się przydadzą ci

W serce w piersi
Mały liść
Pardon, przeprasza i łka
Jesień, rozumiem
Aha

Obrazy:
Winslow Homer, Isaac Israels

I tak mi żal - Marian Hemar


Pola Negri - Paradise
Tola Mankiewiczówna - I tak mi żal

Marian Hemar

Czy ty naprawdę tak myślisz, że ja
Że jestem tak ślepa, że jestem tak zła
Że może nie widzę ściśniętych twych warg
I łez twych skarg

Gitarą się skarżysz, zamknąłeś się, grasz
I widzę przez ścianę pobladłą twą twarz
Strunami mnie smagasz, melodią mnie tniesz
A czy ty wiesz

I tak mi żal, tak strach
Że ja ci nic nie umiem dać
I serce mam we łzach
Że ja ci nic nie umiem dać

Ty pieśń swą grasz
Ja słucham, drżę
Już los taki nasz
Nie kocham cię

Przez okno księżyc lśni
Do świtu znów nie będę spać
To tak okrutnie brzmi
Że ja ci nic nie umiem dać

Ach, dość, już przestań grać
I struny ścisz, gitarę zgłusz
Co żem winna, jest tak i już

Zanim zdradzisz mnie - Marian Hemar

Dajos Béla, Alfred Strauss - Wenn Du einmal dein Herz
Zygmunt Malinowski - Zanim zdradzisz mnie


Marian Hemar

Nie chciej mnie zrozumieć źle
Wiem to, żeś kochała mnie
I wiem, że twoja miłość jeszcze trwa

Ale kiedyś - to też wiem
Bożkiem będzie w sercu twem
Ktoś inny, lepszy - ale już nie ja

Na chwilę, zanim zdradzisz mnie
Ostatni raz
Przejdź myślą wszystkie lata te
Co sprzęgły nas

Przejdź myślą dobre dni i złe
Skarb wspólny nasz
A potem już zapomnij mnie
Zapomnij mnie, zapomnij mnie
Bo po cóż żywić w myśli masz
To, co w twem sercu mrze