Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gradowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gradowski. Pokaż wszystkie posty

W salonie marzeń - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
W salonie marzeń

Krzysztof Gradowski


W szarym tłumie szare chwile i godziny
Stop – tu znajdziesz coś dla siebie i rodziny
Śmiech, napięcie i totalne odprężenie
Bo wideo to jest gra w zadowolenie
Każdy tytuł tu posiada swój numerek
I okładkę kolorową jak cukierek
Zapłać kaucję, bierz kasetę, wciśnij play
I od razu się poczujesz nieco lżej
W salonie marzeń

W salonie marzeń wiele atrakcji
Maksimum akcji, minimum słów
Najnowsze hity, te z satelity
W wypożyczalni naszych snów

Każdy człowiek potrzebuje odprężenia
Więc kupuje te nadzieje i marzenia
Bliżej świata, trochę sznytu i bajeru
Super wizja i pieniądze dla niewielu
Ja obracam tym towarem naukowo
Biznes robię przy tym raczej odruchowo
Ja tym kręcę, ja to czuję, ja to żenię
Bo złudzenia są najbardziej teraz w cenie
W salonie marzeń

W salonie marzeń wiele atrakcji
Maksimum akcji, minimum słów
Najnowsze hity, te z satelity
W wypożyczalni naszych snów

Rodzi się gwiazda - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Rodzi się gwiazda

Krzysztof Gradowski


W tajemniczych przestrzeniach kosmosu
Pośród planet, okrętów przyszłości
Rodzi się gwiazda, rodzi się gwiazda
Nowa gwiazda w ciemności

Jaka będzie, daleka czy bliska
Da nam światło, czy tylko zwątpienie
Poprowadzi ku nowym zjawiskom
Cień przyniesie, a może olśnienie

Rodzi się gwiazda, rodzi się gwiazda
Rodzi się gwiazda - nadzieja

Nocą szczęście przynosić nam będzie
W dzień, gdy zgaśnie napełni rozpaczą
Może ludzie ujrzą ją wszędzie
Może nigdy jej nie zobaczą

Jaka będzie...

Wiwat misio - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Wiwat Misio

Krzysztof Gradowski


Będąc wreszcie w swoim domu
W sklepie „Mickey z zabawkami”
Pewien misio po kryjomu
Chciał pohulać z laleczkami
Zszedł z półeczki powolutku
Zgarnął Barbie i Pamelę
I w kąciku, po cichutku
Zrobił z nimi karuzelę

Hop! Hop! Hop! Hop!...

I ćwiczyli ciemną nocką
Starewicza i Wisłocką

Hop! Hop! Hop! Hop!

Na to dobosz nakręcany
Krzyknął „To już nie są żarty!”
Rzucił bęben malowany
I dołączył do sex party
Skoczył za nim pan kominiarz
Lalki Rita i Roksana
Lew, Pinokio, kataryniarz
I matrioszka z cnoty znana

Hop! Hop! Hop! Hop!

I ćwiczyli ciemną nocką
Starewicza i Wisłocką

Kiedy rankiem szef sklepiku
Rzucił okiem na wystawę
To bez gniewu i bez krzyku
Mruknął tylko „To ciekawe”
Potem szyld z napisem „Mickey”
Zdjął i schował w starej szopie
I sprowadził z Ameryki neon
„Witaj w porno shopie”

Hop! Hop! Hop! Hop!

Wiwat rynek, wolny rynek
Wiwat misio i seks-młynek

Klaps, klaps, klaps - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Klaps, klaps, klaps

Krzysztof Gradowski


Jest ekipa, plan zdjęciowy, operator jest gotowy
Są aktorzy doskonali i statyści dopisali
Już na planie jest reżyser, wszystkich proszę więc o ciszę
Czy możemy zacząć wreszcie? Nie, bo nie ma czegoś jeszcze

Klaps, klaps, klaps, klaps, od niego się zaczyna
Klaps, klaps, klaps, klaps, bez niego nie ma kina

Jest kamera i scenopis, konto w banku i długopis
Światło, blendy, dekoracje, sto kostiumów i dotacje
Więc dlaczego nie kręcimy, czemu smutne macie miny?
A, bo ta tabliczka mała właśnie gdzieś się zapodziała

Klaps, klaps...

Biegam wszędzie, szukam wszędzie, ach co to będzie, co to będzie?
Może w pudle, może w koszu, cóż to za ironia losu?
Jest, odnalazł się nareszcie, chcecie wierzcie lub nie wierzcie
Lecz ekipa jest szczęśliwa, tak to czasem z klapsem bywa

Klaps, klaps...

Tango video - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Tango video

Krzysztof Gradowski


To stało się w tę noc
Byłam z rozkoszy wniebowzięta
I razem z nim zaznałam szczęścia moc
Zdradziłam cię w noc złą
Wyłam z rozpaczy nieprzytomnie
Gdy właśnie on wyszeptał do mnie to:

Spływam z ekranu na twoje ciało w systemie Pal
Cicho szemrało wtedy video, mięśnie jak stal
To właśnie on, Sylvester S., miał styl i gest 👉👉👉
Tango video, tango mych snów
Chcę z Rambo tańczyć znów

Pozostał w sercu żal
I ta tęsknota niezmierzona
Bezkresna dal oddziela ciała dwa
A teraz wrażeń moc i każdy dzień jest objawieniem
Moja jest noc, z oddali słyszę głos

Spływam z ekranu na twoje ciało...

Szukam sponsora - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Szukam sponsora

Krzysztof Gradowski


Szukam sponsora na wakacje
Dopuszczam wszelkie kombinacje
Subwencja, fundusz lub dotacja
Przelew, pożyczka, deklaracja
Pójdę na rękę w sprawach kwoty
Waluta każda, nawet złoty
I tylko jeden, jeden mam warunek
Dostatni wikt i opierunek

Szukam sponsora, co sięgnie do wora
Szukam sponsora
Choć się zrujnuje, to nie pożałuje
Nie pożałuje...

Co dla sponsora na wymianę
Zrobię mu za to lux reklamę
Reklama będzie zaśpiewana
W pierwszym programie już od rana
Wszystko się nagra i zmiksuje
Oferty jutro już przyjmuję
I tylko jeden, jeden mam warunek
Dostatni wikt i opierunek

Szukam sponsora...

Prosię po polsku - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Prosię po polsku

Krzysztof Gradowski


Kto będzie z nami ten się wyżywi
Dziś pełne brzuchy mają szczęśliwi
Bo na nic hasła i deklaracje
Kiedy sucharki masz na kolację
A gdy ktoś krzyknie: Jecie za dużo
Gdy sprawa będzie grozić już burzą
Na czele głodnych staniemy sami
Krzycząc najgłośniej: Protestuj z nami

Szczupak po grecku, karp po żydowsku
Ale najlepsze prosię po polsku
Będziemy paśli brzuchy do rana
Oj dana, dana, moja kochana

Niech żabojady jedzą ślimaki
My mamy bigos, żurek i flaki
Nóżka wołowa, nóżka wieprzowa
Nie tylko smaczna lecz także zdrowa
Niech żyje barszczyk, smalec, wędzonka
Wiwat kiełbasa, wiwat golonka
Bo od Chicago aż do Podolska
Najlepsza w świecie jest kuchnia polska

Szczupak po grecku... 

Słowa dwa - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Słowa dwa

Krzysztof Gradowski


Powraca do mnie to wspomnienie
Paru szalonych szkolnych lat
Wirujesz w tańcu znów na scenie
A w twoich oczach cały świat

Królową balu pośród panów
Wybrałeś wtedy właśnie mnie
A ja wśród hołdów i peanów
Szepnęłam tylko kocham cię

Słowa dwa, kocham cię, słowa dwa
Niech miłość trwa
Słowa dwa, kocham cię, słowa dwa
Niech miłość trwa

Słowa dwa, słowa dwa, słowa dwa
Aha, aha
Słowa dwa, kocham cię, słowa dwa
Aha, aaa...

Jeszcze niedawno tak nieśmiały
Nie chciałeś zdjęcia swego dać
Dziś zna twój urok szkoła cała
A jutro pozna cały świat

Gdy będziesz sławny i bogaty
Pełnią radosnych, pięknych dni
Przypomnij sobie małolatę
I słowa, które szeptała ci

Słowa dwa, słowa dwa...

Wiem, że me szczęście odleciało
Za siedem gór, za siedem mórz
Serce przebite pozostało
Cierniem z bukietu polnych róż

A w pamiętniku mej młodości
Zostało kilka twoich parę słów
Pamiętaj zawsze o miłości
Szalonej, szkolnej, tej ze snów

Słowa dwa, kocham cię, słowa dwa...

Podajcie sobie pomocne dłonie - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Podajcie sobie pomocne dłonie

Krzysztof Gradowski 👉👉👉


Na krańcach magii i wszechświata
Słońce z księżycem się spotyka
Światło ze światłem się przeplata
Mrok ustępuje, ciemność znika

Pod znakiem Raka pojednanie
Niweczy gniew i przeciwieństwa
I w miejsce walki rodzi taniec
Zamiast rozpaczy - pieśń zwycięstwa

Podajcie sobie pomocne dłonie
Przeciw niedolom, wiatrom i burzom
I krąg zawrzyjcie wśród pokoleń
Niech myśli wspólne ludziom służą

Jeden jest tylko wróg przed nami
Zdolny tumanić, judzić, skłócić
Musimy go pokonać sami
Przywołać miłość, gniew odrzucić

Fontanna światła, źródło życia
Raz jeszcze triumf święcić będzie
Uwolnij nową myśl z ukrycia
Nie do zdobycia cel zdobędzie

Podajcie sobie pomocne dłonie...

Nocne kino - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Nocne kino

Krzysztof Gradowski


To ostatni nocny seans w kinie „Luna”
Wielka miłość w Kalifornii i fortuna
Ona kocha go namiętnie, on jej nie
Te plenery, ta muzyka itd

I love, I love my baby
I love, I love my babe...

W Nowym Jorku na lotnisko z Jumbo Jeta
Schodzi diabeł, ale jako cud kobieta
On całuje i wybacza, chociaż wie
Że ta miłość pewnie w piekle skończy się

I love...

Smutne miasto pełne smutnych, szarych ludzi
Ile istnień w twoim mieście, tyle złudzeń
Sen o szczęściu, o miłości każdy śni
Na seansie w kinie „Luna” nocny film

Płoną światła na Broadwayu gdy o świcie
W szary ranek z swego miasta wychodzicie
W głowie szumi wam Miami, nocny film
Ona kocha go i śpiewa razem z nim

I love...

Andrzej Korzyński - Kompozytor  👉👉👉

Ja czarownica - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Ja czarownica (To dla mnie stos)

Krzysztof Gradowski


Bicie zegara to duchów zew
Szalone uczty żądza i krew
To sny, złe sny
Płonące stosy, czarownic jęk
W niewinnej duszy rośnie lęk
Od słów, złych słów

Już płonie stos, już płonie stos ❗❗❗
To dla mnie stos, to dla mnie stos ❗❗❗

Ludzkie donosy to widmo krat
Wyroki, zmowy na wiele lat
Masz czas, zły czas
Ona jest winna, że zły jest świat
Ona jest inna – gdzie jest kat ❓
To kres, mój kres

To dla mnie stos ❗❗❗

Tańczą demony, gdy rozum śpi
Upiorny koniec niosą ci
Już czas na stos!
Na nic obrona, na nic krzyk
Gdy zniewolona prawda śpi
W tę noc, w tę noc

To dla mnie stos ❗❗❗...

Fryzjerzy - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Fryzjerzy (Lakierek, lakierek)

Krzysztof Gradowski


Strzyżemy, czeszemy, masaż głowy
Myjemy, pienimy, ruch odnowy
Wcieramy odżywki i balsamy
Suszymy, czeszemy, układamy

Myj, myj, myj, wolno myj
Trzyj go, trzyj, mocno trzyj
Smaruj go, maluj go
Susz go, susz, gotów już
Oddaj głowę w nasze ręce
I o niczym nie myśl więcej

Myj, myj, myj, wolno myj...

Lakierek, lakierek, to podstawa
To nie są kawały i zabawa
Lakierek, lakierek, brylantyna
I już wodza przypomina

Myj, myj, myj, wolno myj...

Lakierek, lakierek, to podstawa
To nie są kawały i zabawa
Wcieramy odżywki i balsamy
Suszymy, czeszemy, układamy
Dobra fryzura dobrze leży
Czeszemy wolno wolni fryzjerzy

Myj, myj, myj, wolno myj...

Strzyżemy, czeszemy, masaż głowy...

Dziewczyna glina - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Dziewczyna glina

Krzysztof Gradowski


Uwaga wszystkie radiowozy
Za chwilę wchodzę do kasyna
Tam grubo gra człowiek Mendozy
I właśnie idę go zatrzymać

Niech nikt nie wstaje od rulety
Ręce na stół i ani słowa
To koniec Mario, bo niestety
Przyszłam, by ciebie aresztować

Gdy mówię milknie nagle gwar
W tańcu zastyga kilka par
Dziewczyna glina, spojrzeń sto
Dziewczyna glina, to jest to

Powietrze wściekle sieką kule
Mario coś krzyczy, ja go tulę
Seria za serią tłucze szkło
Dziewczyna glina, to jest to

Budzę się rano cała w pocie
Jak dobrze, że to tylko sny
Radio podaje, że w Mariocie
Otwarto dziś kasyno gry

Gdy mówię, milknie nagle gwar...

Szukam sponsora - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Szukam sponsora

Krzysztof Gradowski


Halo, halo, szukam sponsora
Tak, czy to sponsor ❓❓❓

Szukam sponsora na wakacje
Dopuszczam wszelkie kombinacje
Subwencja, fundusz lub dotacja
Przelew, pożyczka, deklaracja
Pójdę na rękę w sprawach kwoty
Waluta każda, nawet złoty
I tylko jeden, jeden mam warunek
Dostatni wikt i opierunek

Szukam sponsora, co sięgnie do wora
Szukam sponsora
Choć się zrujnuje, to nie pożałuje
Nie pożałuje

Co dla sponsora na wymianę
Zrobię mu za to lux reklamę
Reklama będzie zaśpiewana
W pierwszym programie już od rana
Wszystko się nagra i zmiksuje
Oferty jutro już przyjmuję
I tylko jeden, jeden mam warunek
Dostatni wikt i opierunek

Szukam sponsora, co sięgnie do wora
Szukam sponsora
Choć się zrujnuje, to nie pożałuje
Nie pożałuje

Chcę do reklamy - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Chcę do reklamy

Krzysztof Gradowski 👉👉


Droga redakcjo, ta od reklamy
Przesyłam zdjęcie swoje ci
W spódniczce mini oraz w bikini
Te, które Ziutek zrobił mi
Jestem odważna, lubię całusy
Więc do reklamy nadam się
Może w basenie, może na scenie
Potrafię wszystko, zapewniam cię

Ja dla reklamy zwieję od mamy
Porzucę wszystko, zmienię nazwisko
Nawet, uwaga, wystąpię naga
Ja z siebie wszystko mogę dać

Mogę zachwalać wszystkie towary
Proszki, mydełka, szamponów sto
Te z odżywkami, ze skrzydełkami
Bez nieśmiałości zrobię to
Wejdę na czubek lodowej góry
Skoczę do ognia i na szkło
Zjem wszystkie proszki i maść na szczury
Polka potrafi nawet to

Ja dla reklamy zwieję od mamy
Porzucę wszystko, zmienię nazwisko
Nawet, uwaga, wystąpię naga
Ja z siebie wszystko mogę dać

Polsza bolsza - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Polsza bolsza

Krzysztof Gradowski


Zdrastwuj Polsza, ja i Jura
Prilietieli z Bajkonura
Sztoby prodat sawsiem nowyj
Kak go zwat - stos atomowy
Dawaj, Pan - nu patargujem
A patom my patancujem
W Polsze łuczsze, cziem w Paryże
I nam mnogo, mnogo bliże
Paszli z Juroj my w garod
I priedali wiertaliot
Pakupili my maszynu
I seks filmy z magazynu

A ja jajjaj, a ja jaj
A ja jajjaj, a ja jaj
Hej, hej, Polsza ma
Polsza bolsza, kak bazar

W Polsze żyzn tak, kak w żurnale
Nie chaczetsia wracać wcale
Tak my z Juroj i astali
I tri dnia biesiadowali
Potom Jura skazał: Tania
Tu jest biznes do sdiełania
Wot ja budu dierżyt straż
A ty diełaj sieksmasaż
Tak odkryli my salon
Nie masz dienieg - paszoł won
No, za diengi, prosze pana
Może zostać pan do rana

A ja jajjaj, a ja jaj...

Amsterdam - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Amsterdam

Krzysztof Gradowski


Północ nad miastem, rzeka w dolinie
Zimowy pejzaż w blasku księżyca
Pośród kanałów czas sennie płynie
Obraz ten zawsze mnie tak zachwyca
O wschodzie słońca noc spotka ranek
Uśpione miasto zbudzi się z mroku
Zadzwonią dzwonki u drzwi i sanek
Pierwsi przechodnie przyspieszą kroku

O, Amsterdam, Amsterdam - to jest tam, właśnie tam
Gdzie ludzie są ludźmi, a kwiaty kwiatami
Amsterdam, Amsterdam, to jest tam, właśnie tam
Gdzie miłość zawsze jest z nami

Czekam jak dawniej na rogu w barze
Gwar nagle cichnie, przymykam oczy
Mozaika wspomnień, okruchy marzeń
Jak na seansie starych przeźroczy
Chmura odsłoni wieżę kościoła
Słońce rozbłyśnie ponad ratuszem
Ktoś twoje imię nagle zawoła
W tym mieście mostów, wspomnień i wzruszeń

O, Amsterdam, Amsterdam - to jest tam, właśnie tam
Gdzie ludzie są ludźmi, a kwiaty kwiatami
Amsterdam, Amsterdam, to jest tam, właśnie tam
Gdzie miłość zawsze jest z nami...

Djakarta - Krzysztof Gradowski


Marlena Drozdowska
Djakarta

Krzysztof Gradowski


Jest miasto na Jawie
Jest miasto ze snu
Czy jeszcze pamiętasz
Magiczną moc słów
Szeptanych wśród kwiatów
Parkowej alei
W tym mieście miłości
Wierności, nadziei

Dżakarta magii
Dżakarta czarów
Tańczących Jawajek
Malajskich oparów
Kafejek z grą cieni
Uliczek bez końca
Skąpana w zieleni
Dżakarta kusząca

Jest Bangkok, Singapur
Melbourne i Brunei
Lecz tylko Dżakartę
Zobaczyć dziś chcę
Nad morzem Jawajskim
Spowitym we mgle
Usłyszeć twe słowa
Hej ty, kocham cię

Dżakarta magii...

Album wspomnień - Krzysztof Gradowski


Album wspomnień


Krzysztof Gradowski


Oto album ze zdjęciami
Kiedy byłem w waszym wieku
Na tym zdjęciu jestem razem z rodzicami
O tutaj, w tym miejscu
To ja, ten chłopiec w bereciku
Z marynarskim kołnierzykiem
Ta dziewczynka - pierwsza moja koleżanka

Biegnę polem, biegnę łąką, biegnę lasem
I uśmiecham się przyjaźnie do każdego
Spotkanego znajomego, dziecka, starca, dorosłego

To wspomnienia są dzieciństwa
Jak okruchy mego szczęścia
Które życie rozsypało po gościńcach
Które życie rozsypało
Powracają wieczorami
Pośród szarych, smutnych myśli
Jak refleksy blasku słońca na jeziorze
Jak refleksy blasku słońca

Biegnę polem, biegnę łąką, biegnę lasem…

Oto album ze zdjęciami
Ale teraz jest zamknięty
Bo tak mało na tym świecie moich bliskich
Moich bliskich

Piotr Fronczewski

Zielone lata mej młodości - Krzysztof Gradowski


Zielone lata mej młodości


Krzysztof Gradowski


Znam taki obraz, który przedstawia
Mędrca i dziecko, co go rozbawia
Dziecko ma skrzydła tak jak u ważki
A w oczach psoty, figle, igraszki

Biegnie po łące, wznosi się w górę
Jest ponad lasem, dogania chmurę
Leci nad ziemią, leci nad światem
Igra na wietrze, cieszy się latem

Zielone lata mej młodości
Pełne są szczęścia i radości
Patrzę na obraz i myślę nieraz
Czy zawsze będzie tak jak teraz

Uczony dłonią lot mu osłania
I szepcze cicho: Niech sobie gania
Niech się wyszumi i wyszaleje
Dopóki może, niechaj się śmieje

Minie dziecięca ta radość świata
Po wiośnie przyjdzie już schyłek lata
Życie zatoczy dlań swoje koło
Więc baw się teraz, baw się wesoło

Zielone lata mej młodości…

Wojciech Malajkat