Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Błaszczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Błaszczyk. Pokaż wszystkie posty

Słodka - Jonasz Kofta


Judy Garland - Swanee
Adrianna Biedrzyńska, Ewa Błaszczyk - Słodka

Jonasz Kofta


Nikt mnie nie pyta, w czym ja robię
To widać już na metrów pięć
Mam stały róg, glina to wróg
Każdy ma na mnie chęć

Armia Zbawienia - to nie dla mnie
Już o tym w życiu swoje wiem
Za darmo nikt nic nie da ci
"Słodka" - wołają mnie

"Słodka"
Mówią na mnie różne dranie
Fakt to, nie plotka
To jest mój stały styl
I nieźle idzie mi w tym fachu
Bez obciachu

"Słodka"
W tym zawodzie o to chodzi
I kto mnie spotka
Wie o tym dobrze: "Ta jest słodka"
I musisz płacić, jak mnie chcesz

"Słodka, Słodka"
Wie to każdy, kto mnie spotka
"Słodka, Słodka"
Mój towar ma ten smak

"Słodka"
Kiedy płacą, wiedzą za co
Biedna sierotka
To jest mój stary chwyt
I nieźle idzie mi w tym stylu
Mam ich tylu

"Słodka"
Taki obiekt, wiem co robię
Roślinka wiotka
Figlarna psotka, czuła kotka
I musisz płacić, jak mnie chcesz

Jak coś odłożę, to wyjadę
Tyle jest pustych złotych plaż
Nadchodzi ktoś - może to gość?
Baby, ile mi dasz?

Czasem to czuję się zmęczona
W tym fachu się niewiele śpi
Puder na twarz, chcesz mnie, to masz
"Słodka" - tak mówią mi

"Słodka"
Mówią na mnie różne dranie…

"Słodka"
Taki obiekt, wiem, co robię
Roślinka wiotka
Figlarna psotka, a do środka
Za forsę mi nie zajrzy nikt

Kocham jak chcę - Dorota Czupkiewicz


Ewa Błaszczyk
Kocham jak chcę

Dorota Czupkiewicz


Tam idę, dokąd idę, gdzie
grzech w drobny grzeszek się zamienia,
nie potrzebuję pozwolenia,
na to, by kochać tak jak chcę.

Bo kocham kogo kocham i
pokorą pieszczotliwą wielce,
przedziwną i tym właśnie wierszem
przedłużam nierealne sny.

Jak przyszłam, tak odejdę też,
sama odpowiem za to wszystko,
za piękno i głupotę ludzką,
za tę na cudze jabłka chęć.

A niechże dusza boli mnie,
wtedy ogromna jest jak morze,
a ból był taki, że "O Boże",
aż jabłka kwaśne stały się.

Chcę czego chcę i tylko tak,
nie czuję lęku, już się stało,
co zaśpiewałam już zabrzmiało,
wprost z serca, chociaż sił mi brak...

Nekrolog - Jan Wołek

Ewa Błaszczyk
Nekrolog

Jan Wołek

Nad grobami naszych serc
Słowa drżą i dłonie
Niebieścieje w duszy wiersz
Jak gazowy płomień
To jest nasza pierwsza śmierć
Pierwsze tchnienie zimy
Zapalamy świeczki łez
Wymowniej, wymowniej milczymy

Nieutuleni w żałości
Powiadamiamy kto nie wie
Że po ciężkiej, przewlekłej miłości
Nasze serca odeszły od siebie

Wygładzamy wstążki zdań
Bladzi i wzruszeni
W kułak zaciśnięta krtań
Nic się nie da zmienić
Został tylko dłoni bluszcz
Spleciony kurczowo
Ślepych na tragedię dusz
I głuchych i głuchych na słowo

Cicho, cichuteńko - Dorota Czupkiewicz

Ewa Błaszczyk
Cicho, cichuteńko


Dorota Czupkiewicz

Cicho, cichutko, cichuteńko
Wieczór się rozpoczyna
Światła latarni błądzą po ciemku
Ich blask przykrywa warstwą cienką mury
Dodaje ciszy dźwiękom

Wchodzisz po schodach.
Czy to rytm kroków, czy moje tętno
Chwytasz za klamkę
Jak tu trafiłeś
Przecież jest ciemno
Jak mnie znalazłeś
Przecież jest ciemno

Cicho, cichutko, cichuteńko
Jesień się rozpoczyna
Płomyk zapałki osłaniam ręką
Jej żar ogrzewa warstwę cienką skóry
I uspokaja tętno

Radość istnienia - Jonasz Kofta


Ewa Błaszczyk
Radość istnienia

Jonasz Kofta


Wiosennej burzy zielona grzywa
Horyzont smuży, bruki obmywa
A my naprzeciw
A my naprzeciw
Jak dzieci

Skaleczy serce bolesna drwina
Świat się nie kończy i nie zaczyna
A my naprzeciw...

Oby nam dane było najwięcej
Otwarte oczy i czułe serce
A my naprzeciw...

Jest frasobliwa radość istnienia
Kto nie przeżywa świata nie zmienia
A my naprzeciw
A my z nadzieją
A my jak dzieci
Niech nas wyśmieją 

My pomachamy do nich z daleka
Tak długa droga jeszcze nas czeka 

Blues minus - Jonasz Kofta

Jonasz Kofta - Blues minus

Wyszedłem ze wszystkim na swoje
Minus pożyczka, plus premia
Teraz przy piwku sobie stoję
U góry niebo, na spodzie ziemia
Nie jest mnie dobrze, nie jest mnie źle
Cholera wie, czego ja chcę
Chłopaki biorą mnie za szajbusa
Kiedy im śpiewam tego bluesa

Blues minus, średnio jest
Wiąże człowiek koniec z końcem
Blues minus, smutno mnie
Że nie jestem przepięknym łabądziem
Popłynąłbym sobie gdzieś
Po eleganckim stawie
Blues minus, smutno mnie
Chyba jeszcze jedno piwko zaprawię
Potem może jeszcze z jedno
Żeby mnie nie było tak średnio
Bez dania racji coś mnie padło na mózg
Blues minus, minus blues

Wyszedłem ze wszystkim na swoje
Minus składki, plus nadgodziny
Regularnie robię co moje
Kawalerem jestem, bez rodziny
Normalka, fajrant, zwijam swój kram
Pchać się nie lubię, wychodzę sam
I kiedy czekam na autobusa
Śpiewam do siebie tego bluesa

Blues minus, średnio jest
Wiąże człowiek koniec z końcem
Blues minus, smutno mnie
Że nie jestem przepięknym łabądziem
Co ma pióra bieluśkie jak śnieg
I elastyczną szyję
Blues minus, smutno mnie
Z taką szyją to ja bym wiedział, że ja żyję
Łabądzicę bym znalazł odpowiednią
Z nią na pewno nie byłoby mnie tak średnio
Bez dania racji coś mnie padło na mózg
Blues minus, minus blues

To przychodzi na każdego człowieka
Szarpie się jak taki niewychowany ordynus
Kiedy tak nagle widzi, jak mu to życie
Tak bez sensu z dnia na dzień ucieka i jak
Nie, ja wcale nie narzekam
Blues minus, minus blues, tak jest!

TUTAJ w wykonaniu
Ewy Błaszczyk i Wojciecha Walasika

Piękna nieznajoma - Agnieszka Osiecka

Ewa Błaszczyk
Piosenka pięknej nieznajomej

Agnieszka Osiecka


Że ja szaleję, to nie pańska wina
I nie przeze mnie pan tak blady jest
Ot, świat zakipiał
Nie nasza w tym przyczyna
To krzyczy w słońcu fioletowy bez

Ty obojętny, chłodny mój aniele
Mam apetyt na ten gorzki lód
Lecz nam nie wolno
My tu jak w popiele
Demony grzeją nam
Z piekielnych nut

Wypijmy za nas
Niech zapłonie szklanka
Pijmy za nas
Niech się pali lód
Jak złe motyle
Żyjmy do poranka
Żyjmy chwilę
Niech się stanie cud

A ty nie próbuj mnie pokochać serio
Oczy zamknij, będzie co ma być
Diablicą będę, złudą czy feerią
Nie pytaj mnie, najlepiej szklankę chwyć

Chwilkę płonąć, potem umrzeć młodo
I tańczyć, tańczyć jak zraniony ptak
Chwileczkę płonąć, potem umrzeć młodo
Umrzeć młodo i powtarzać - tak...

Orszaki, dworaki - Agnieszka Osiecka

Ewa Błaszczyk
Orszaki, dworaki

Agnieszka Osiecka


Historio, historio,
cóżeś ty za pani,
że dla ciebie giną,
że dla ciebie giną
chłopcy malowani.

Orszaki, dworaki,
szum pawich piór!
Orszaki, dworaki,
szum!

Historio, historio,
czarna dyskoteko,
nie pozwalasz wytchnąć
ludziom ani wiekom.

Historio, historio,
ty macocho nasza
tak nam dałaś mało
oprócz Ojcze Nasza.

Historio, historio,
cóżeś ty za matnia,
pchamy się na scenę,
a to jeszcze szatnia.

Historio, historio,
jaka w tobie siła,
żeś ty całe światy
z mapy poznosiła.

Historio, historio,
ty ballado gorzka
czemu stale rosną
twoje własne koszta

Historio, historio,
tania z ciebie dziewka,
miała być canzona,
a jest stara śpiewka.

Historio, historio,
tyle w tobie marzeń,
często ciebie piszą
kłamcy i gówniarze.

Historio, historio,
ty żarłoczny micie,
co dla ciebie znaczy
jedno ludzkie życie?

Kto tam u ciebie jest - Agnieszka Osiecka

Ewa Błaszczyk
Kto tam u ciebie jest

Agnieszka Osiecka


Już spakowałam twoje książki,
włożyłam do wielkiej paczki,
kupiłam sznur, niedługo wyślę.
Tamte pieniądze z białej szafki
oddałam, rzecz jasna, matce.
Prawie już o tobie nie myślę.

Czasem dzwonię w nieważnej sprawie,
na przykład: choruje pies.
Nic już nie wiem, nie pytam prawie
i tylko ten stuk, ten stukot w głowie
kto tam u ciebie jest, kto tam jest..
Kto tam jest, czyja grzechocze jak grzech kostka lodu,
kto tam u ciebie jest, od wschodu do zachodu...

Ręce mam teraz bardziej spokojne,
do miast już tak się nie rwę.
Wciąż lubię wiatr i trochę czytam.
Myślę o śmierci, zanim zasnę,
bo to jest być może powrót.
Jestem wciąż niejasna, niesyta...

Czasem dzwonisz w nieważnej sprawie
i to jest prawdziwy test.
Nic już nie wiem, nie pytam prawie
i tylko ten stuk, ten stukot w głowie
kto tam u ciebie jest, kto tam jest...

Obrazy: Hester van Doornum

Bo ty masz w sobie coś - Agnieszka Osiecka

Bei mir bist du schejn - Bo ty masz w sobie coś
Krystyna Tkacz, Ewa Błaszczyk, Agnieszka Kotulanka


Jacob Jacobs - Agnieszka Osiecka

Znałam chłopców stu, może dwustu
Lecz żaden nie był mi podług gustu
Ten niby kaczy krok, rozlatany wzrok
I czułe słówka - to był ten szyk

I nagle cały świat ktoś rzuca mi do stóp
Po długich latach smutku i postu
Więc kombinuję wciąż w co ty chłopcze grasz
Co to jest, co ty w sobie masz

Ty masz w sobie coś
Co nie ma ten pan
Ty masz w sobie coś
Noch einmal

Ty masz w sobie coś
Te oczy, ta twarz
Pocałuj i powiedz
Co to masz

Choć wszyscy mówią mi
Ze wiele dziewcząt masz
Że zezowaty jest
I że masz brzydki twarz

Ale ty masz w sobie coś
Naprawdę takie coś
Ja w tobie bez przerwy kocham się

Bei mir bist du schön
So let me explain
Pocałuj i mocno przytul mnie

Co to za wicher - Agnieszka Osiecka

Ewa Błaszczyk
Co to za wicher


Agnieszka Osiecka

Co to za wicher zwodzi mnie
I rad by duszę porwać moją
Jak mała świeczka gaśnie świat
I nagie drzewa w oknach stoją

Co noc z nadzieją albo bez
Zaglądam na dno szklanej kuli
Ja powiem ci, jak bardzo chcę
Jak bardzo chcę, byś mnie przytulił

Ciebie jednego tylko mam
I właśnie ciebie tylko nie mam
To dla mnie milczy młody ptak
Dla ciebie nie śpi cała ziemia

Co noc z nadzieją, albo bez
Okruchy dawnych wspomnień łowiąc
Ja powiem ci, jak bardzo chcę
Jak bardzo chcę utonąć w tobie

Obraz: Gianni Strino

Nie bądź - Agnieszka Osiecka


Ewa Błaszczyk, Piotr Polk
Nie bądź smutna


Agnieszka Osiecka

Nie bądź smutna, no nie bądź
Ta mgiełka, to tylko pamięć
Patrz, jakie czyste niebo
A w morzu - łabędź

Nie bądź smutny, ja nie chcę
To czarne, to tylko myśli
Dalej jest mała przystań
Na brzegu Wisły
Idź najpierw prosto, a potem na skos
I w górę i w górę nos

Nie bądź smutna, no nie bądź
Ta chmura jest małą chmurką
Jutro już będzie słońce
I ciastko z dziurką

Bo życie to bzdura
To nie literatura
Która powinna czarna być
Życie to bajka
I trochę bałałajka
A zatem w życiu wolno śnić

Nie bądź smutny, no proszę
Ta chmura jest małą chmurką
Jutro już będzie słońce
I ciastko z dziurką
Idź najpierw prosto, a potem na skos
I w górę i w górę nos

Bo życie to piana
I szczęście, proszę pana
Czasem się w życiu wolno śmiać...
Prawdę wyznawać i trochę poudawać
I dużo dawać, mało brać

Ballada o tych, co się za pewnie poczuli - Wojciech Młynarski


Wojciech Młynarski, Ewa Błasczyk
Ballada o tych, co się za pewnie poczuli

Wirują, wirują tysiące szprych
W kole Fortuny Matuli
Ta balladka jest o tych
Co się za pewnie poczuli

Raz jeden gość w karty grał
W brydża, pokera, czy wista
I układ wspaniały miał
Lecz kart zbyt mocno nie ściskał
Wtem światło trach zgasił ktoś
Karcięta z rąk mu wyrwano
Do dzisiaj pechowy gość
Wspomina szansę przegraną

Bo wirują, wirują tysiące szprych
W kole Fortuny Matuli
Ta balladka jest o tych
Co się za pewnie poczuli
I choć wspaniały był start
Nim koniec uwieńczy dzieło
Może zamienić się w marny żart
Co się tak pięknie zaczęło

Kierując w niełatwy czas
Na przykład autem, czy krajem
Zapinaj pas, szanuj gaz
Gdy stromej drogi gnasz skrajem
Uważaj na śliski bruk
I nie poświstuj w euforii
Gdy auto mknie w szosy łuk
Gdy kraj wchodzi w zakręt historii

Bo wirują, wirują …

Więc kiedy grają co świt
Ambicje twe niespożyte
Gdy idziesz na górski szczyt
Zrób sobie obóz pod szczytem
Tam przemyśl kolejny plan
A teraz schodzę ci z oczu
Bym w tej balladce i ja
Też się za pewnie nie poczuł
Bo choć wspaniały był start
Nim koniec uwieńczy dzieło
Może zamienić się w marny żart
Co się tak pięknie zaczęło...

1991

Ewa Błaszczyk - fot. S. Skalski

Canzona - Ewa Błaszczyk

Jean-Paul Avisse

Ewa Błaszczyk - Canzona

Adriana Szymańska

Pomiędzy niebem a ziemią
W tę przestrzeń duszą wpatrzona
To słońce chwytam, to księżyc
Ani żyję, ani konam

Pomiędzy jawą a śnieniem
Nie wzywam cię, nie przeklinam
Wyciągam tylko ramiona
Moja bardzo wielka wina

A ty jak księżyc zbielały
A ty jak słońce ognisty
Rozłąką palisz mi ciało
Nie odpowiadasz na listy
A ty jak słońce daleki
A ty jak księżyc się płonisz
Światłem mi krwawią powieki
Lecz jak dotknąć twoich dłoni

Pomiędzy płaczem a śmiechem
W tęsknoty ślepej obłędzie
Wciąż kartki rwę z kalendarza
Było, było już nie będzie

Pomiędzy wczoraj a dzisiaj
Świetliste przepaście wspomnień
Z najgłębszej nawet ciemności
Twoje oczy świecą do mnie

Nerwica w granicach normy - Jonasz Kofta

Ewa Błaszczyk
Nerwica w granicach normy

Jonasz Kofta

Nie wiem co się ze mną stało
Nie wiem co się we mnie dzieje
Jak ktoś ma duszę i ciało
Podobno ma jeszcze nadzieję
Panie doktorze, dlaczego tak
Dlaczego tego mi brak
Nie przeszkadzam panu, nie
Przyszłam do pana, jak niejedna,
Pan jest tu po to, by wysłuchać mnie
A te firanki to jedwab
Mam usiąść, czy się położyć
Nieważne, nie o to chodzi
Zdrożało, za mało nie starcza
Są buty, a nie w tym numerze
Zmęczona sklepowa coś warczy
Jaśminy zakwitły na skwerze
W popychu, w pośpiechu, w zaduchu
Rajstopy ktoś podarł mi drutem
Tak jakoś mi nie jest do śmiechu
I smutek i smutek i smutek
Pan o tym wie, panie psychiatro
Ten świat mi się zdaje potworny
Ja wiem w życiu to nie ma tak łatwo
Nerwica w granicach normy

Kolejki, kolejki, w kolejkach
Czy dają, co dają, gdzie dają
Wśród tłumu, wyprana z rozumu
Stanęłam, postałam, nie mają
Kto komu, gdzie komu do domu,
Mężowie i dzieci czekają
Kupiłam!
Nie mówcie nikomu
Powrotny bilet do raju
Pan o tym wie, panie doktorze
Kobieta to człowiek odporny
Jest źle, czy pan na to pomoże
Nerwica w granicach normy

Czy to już wszystko, czy jest tak źle
Czy to nas wszystkich dotyczy
Czy mam się śmiać, czy ronić łzę
Wśród tylu obiektywnych przyczyn
Odnajdę, potrzymam, porzucę
Mnie takie się żarty trzymają
Pojadę, pożyję i wrócę
Z raju przyjadę do kraju
Mam szukać, odnajdę, porzucę
Bo życie to flauty i sztormy
Pojadę, pożyję i wrócę
Nerwica w granicach normy

Receptę dostałam od pana
Doktorze, wystałam, dostałam
Grzmotnęłam to wszystko do zlewu
Bez gniewu, doktorze bez gniewu
To życie jest moje, czy czyje
Źródlanej się wody napiję
A wtedy nadziejo mnie prowadź
Jak trzeba to mogę zwariować
Przeczekam, doczekam się formy
Łagodna, liryczna diagnoza kliniczna
Nerwica w granicach normy

Obrazy: Jana Fefelova

Kiedy serce śpi - Jonasz Kofta


Ewa Błaszczyk
Kiedy serce śpi


Jonasz Kofta

Kiedy serce śpi, daj odpocząć mu,
Przecież czeka je nowy ból.
Na czas jakiś wejdź w codzienności tło,
Mniejsze dobro w niej, mniejsze zło.

Pośród zwykłych spraw niech mijają dni,
A ty żyj!
Kiedy serce śpi, daj odpocząć mu,
By nabrało sił, przecież czeka je nowy ból.

Kiedy serce śpi, jak zmęczony ptak,
Nie budź nigdy go, sił mu brak.
Jest znudzone twych uczuć zmienną grą,
Niechaj sobie śpi, a ty z nim.

Pośród sennej mgły niech mijają dni,
Serce śpi.
Żeby wzlecieć znów, żeby znów się wzbić
Musi nabrać sił, nim nadejdzie to, co ma być

Kiedy serce śpi, daj odpocząć mu,
Przecież czeka je nowy ból.
Kiedy zbudzi się, wtedy da ci znak,
Zatrzepoce jak w sidłach ptak.

Jeszcze wyrwie się, jeszcze jeden raz,
Frunie w blask.
Kiedy serce śpi, miłość zbudzi je
Znów tęsknota, lęk, gorycz, radość
Niech, wejdzie w nie...

Kiedy serce śpi, daj odpocząć mu...

Bez pożegnania - Jonasz Kofta

Ewa Błaszczyk
Bez pożegnania

Jonasz Kofta


To miało urok tajemnicy
Spojrzenia nas nie zdradził głód
Gdy mnie mijałeś na ulicy
Ja grałam obcość, a ty chłód

Może poczułeś się znużony
To w końcu dość banalna gra
Tak łatwo o fałszywe tony
Tylko o jedno czuję żal:

Znałam cię przecież i się dziwię
Może się bałeś głośnych scen
Wolałeś głupio i tchórzliwie
Bez pożegnania rozstać się ...

Mówiłeś – mamy swoje życia
Zbyt późno już na zmianę ról
I naszą miłość do ukrycia
Po co nam jeszcze cudzy ból

Ty ją zdradzałeś, a ja jego
I wiedzieliśmy, ty i ja
Że nie umiemy zmienić tego
Że wiecznie to nie może trwać

Znałam cię przecież…

O tej miłości, jak była
Wiem wszystko, kiedy przyszedł kres
Nie powiedziałeś – żegnaj miła
Żeby mi powód dać do łez

Wg Wertyńskiego

Niepokój - Agnieszka Osiecka


Ewa Błaszczyk, Mirosław Czyżykiewicz - Niepokój

Agnieszka Osiecka


Zaniosę mój niepokój do ciemnego baru
Tam, gdzie nie widać oczu
Zaniosę mój niepokój do chmurnego nieba
Tam, gdzie nie widać myśli
Zaniosę mój niepokój do ciemnego domu
Pełnego sztychów i map
A ty, przechodniu, a ty, przechodniu
A ty, przechodniu się gap

Stoisz przy drodze
Na jednej nodze
To się przyglądaj mi
Stoisz przy drodze
Na jednej nodze
La la la li li li li

Zaniosę moją biedę za zielone mosty
Tam, gdzie nie widać życia
Zaniosę moją biedę za spienioną rzekę
Tam, gdzie nie widać śmierci
Zaniosę moja biedę do chmurnego domu
Pełnego sztychów i map
A ty, przechodniu, a ty, przechodniu
A ty, przechodniu się gap!

Zaniosę moje diabły aż na koniec świata
Tam, gdzie nie widać oczy
Zaniosę moje diabły do samego końca
Tam, gdzie nie widać pana
Zaniosę moje diabły do ciemnego domu
Pełnego szmerów i snów
A ty, przechodniu, a ty, przechodniu
A ty, przechodniu je złów!

Obraz: Viktor Sheleg

Jeżeli miłość jest - Agnieszka Osiecka


Magda Umer, Ewa Błaszczyk - Jeżeli miłość jest

Agnieszka Osiecka


Na naszą słabość i biedę
niemotę serc i dusz
na to że nas nie zabiorą
do lepszych gór i mórz
na czarnych myśli tłok
na oczy pełne łez
lekarstwem miłość bywa
jeżeli miłość jest
jeżeli jest możliwa

Na ludzką podłość i małość
na ostry boży chłód
na to ze nic się nie stało
a zdarzyć miał się cud
na szary mysi strach
bliźniego wrogi gest
lekarstwem miłość bywa
jeżeli miłość jest
jeżeli jest możliwa

Tu kukły ludźmi się bawią
tu igra z nami czas
tu wielkie młyny nas trawią
i pył zostaje z nas
na to, że z pyłu pył
i za początkiem kres
ratunkiem miłość bywa
jeżeli miłość jest
jeżeli jest możliwa

Na krajów nędzę i smutek
na okazałość państw
policję, kłamstwo, nudę
potęgę małych draństw
na nocny serca ból
że człowiek żył jak pies
ratunkiem miłość bywa
jeżeli miłość jest

Obrazy: Taras Loboda

Nie żałuję - Agnieszka Osiecka


Ewa Błaszczyk - Nie żałuję

Agnieszka Osiecka

Że nie dałeś mi dziecka
Pierścionka ani psa
Nie, nie żałuję
Że nie dzwonisz po nocach
Kochanie, tak to ja
Nie, nie żałuję

Nie, ja nie żałuję
Przeciwnie, bardzo ci dziękuję
Miły mój...

Że w tym kraju przeżyłam
Te kilka podłych lat
Nie, nie żałuję
Że na koniec się dowiem
Ot, tak się toczy świat
Nie, nie żałuję

Nie, ja nie żałuję
Przeciwnie, bardzo ci dziękuję
Kraju mój..

Że nie dałeś mi, Panie
Zasypiać słodkim snem
Nie, nie żałuję
Że nie byłam przez chwilę
Szarotką ani lwem
Nie, nie żałuję

Nie, ja nie żałuję
Przeciwnie, bardzo ci dziękuję
Panie mój...