Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jędrusik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jędrusik. Pokaż wszystkie posty

Nasza miłość - Andrzej Włast


Kalina Jędrusik
Tadeusz Ross
Nasza miłość

Andrzej Włast


Dwie papużki w klatce złotej
Zakochane dwie istoty
Ach, to my oboje, ja i ty
Szczęśliwi, że nic nie rozłączy nas
Niech się wkoło dziwią wszyscy
Żeśmy tacy wierni, bliscy
Tulmy się, całujmy, czulmy się
W cudownym śnie niech życia mija czas

Nasza miłość to tęsknota
I serc płomienny wzlot
Nasza miłość to pieszczota
I mocny ramion splot
Z tobą dobrze mi na świecie
Bez ciebie tak mi źle
W małym miłosnym tym duecie
Ogromne szczęście kryje się

Nasza miłość to wspomnienie
Poznania pierwszych dni
Nasza miłość to natchnienie
I śpiew, co w sercu brzmi
I ze szczęścia stoję niemy
I w mocnej wierze trwam
Że my się już nie rozstaniemy
Bo tak ze sobą dobrze nam

W kawiarence "Sułtan" - Jeremi Przybora


        Kalina Jędrusik                       Grzegorz Turnau

W kawiarence „Sułtan”


Jeremi Przybora


W kawiarence „Sułtan” przed panią róża żółta,
A obok pan, co miał tę różę i pani dał.
Pajączek wyszedł z róży,bo zapach go odurzył.
Pijany jakby krzynkę szedł, snując pajęczynkę,
Co im związała ręce przez stolik w kawiarence.
Sam mało nie wpadł w krem, widziałam to, więc wiem.

W kawiarence „Sułtan” przed panią róża żółta,
A obok pan, co miał tę różę i pani dał.

I już ten pan i pani zostali w tej kawiarni -
Bo gdyby nie zostali, to by tę nić zerwali.
Na kształt anioła stróża właściciel ich odkurzał,
Jeść dawał im i pić i tak powinno być.

W kawiarence „Sułtan” przed panią róża żółta,
A obok pan, co miał tę różę i pani dał.

Gdy kiedyś przy księżycu iść będziesz tą ulicą –
Gdzie kawiarenka „Sułtan” –
Wstąp choć na chwili pół tam
Zobaczyć, czy ta pani z tym panem wciąż ci sami.
Sto innych spraw masz, lecz to też jest ważna rzecz.

Czy w kawiarence „Sułtan” przedd panią róża zólta?
Czy obok pan, co miał tę różę i pani dał?

Czy Oni tam są?

(1967)


Piotr Machalica z „Listów na wyczerpanym papierze"

Kiedy zasypiasz - Agnieszka Osiecka


Kalina Jędrusik
Kiedy zasypiasz

Agnieszka Osiecka


Kiedy zasypiasz myślę o tobie,
Wszystko pamiętam słowo po słowie,
Nasze rozstania, nasze powroty,
Wielkie nadzieje, wielkie tęsknoty,
Moje czekanie – niedoczekanie,
Czy kto pomyślał, że tak się stanie.

Dzień dobry kochanie, dobranoc kochanie,
Piękna pogoda, nieprawdaż kochanie,
Palisz za dużo, musisz uważać,
Szalik zgubiłeś, no to się zdarza.
Jeden świt, drugi świt takie same,
Jeden zmierzch, drugi zmierzch mija bramę,
Nie przynosi nam nic, nie przynosi nam nic.
Dzień dobry kochanie, dobranoc kochanie.

Kiedy zasypiasz patrzę na ciebie,
Jesteś daleko, sam o tym nie wiesz,
Jak się zaczęło, kiedy odszedłeś,
Kto by pomyślał, że to tak wcześnie.
Moje czekanie – niedoczekanie,
Czy ty wiedziałeś, że tak się stanie.

Dzień dobry kochanie, dobranoc kochanie,
Wstawaj kochanie, bo czeka śniadanie,
Trochę dziś pada, wczoraj padało,
Znów się spóźniłeś, nic się nie stało.
Co to jest, jak to jest między nami,
Dzień za dniem płynie gdzieś za oknami,
Nie zostawia nam nic, nie zostawia nam nic.
Dzień dobry kochanie, dobranoc kochanie

Kiedy zasypiasz myślę o sobie,
Jak się obudzisz co ja ci powiem,
Kiedy to było, jak to się stało,
Że się to wszystko na nic nie zdało.
Moje czekanie – niedoczekanie,
Co ja ci powiem kiedy ty wstaniesz

Dzień dobry kochanie…

Co to jest, jak to jest między nami,
Dzień za dniem płynie gdzieś za oknami,
Nie zostawia nam nic, nie zostawia nam nic.
Dzień dobry kochanie, dobranoc kochanie.

Jak się wyleczyć z miłości - Agnieszka Osiecka


Aleksandra Skoczeń
Kalina Jędrusik
Jak się wyleczyć z miłości

Agnieszka Osiecka

Nawet nie chcesz mi się przyśnić,
nawet patrzysz już nie tak,
obcy ludzie niedomyślni
mówią: "Zostaw, sensu brak.
Po co biegać za chłopakiem,
i to jakim, byle jakim,
tyle lat...?"

Jak się wyleczyć z miłości?
Tego nie wiedzą, bo skąd.
Radzą mi z serca, ze złości
i tylko, i tylko ten błąd -

Jak oduczyć się patrzenia na zegarek,
odmierzania długich minut,
wiecznych godzin?
Jak wyrzucić albo spalić listy stare,
jak odwrócić wzrok od drzwi,
którymi wchodzisz?

Jak się wyleczyć z miłości?
Czy do Cyganki mam iść?
Jak odpowiedzieć najprościej
na śmieszne pytanie - jak żyć?

Zaśpiewaj coś wesołego - Agnieszka Osiecka


Kalina Jędrusik
Zaśpiewaj coś wesołego

Agnieszka Osiecka


Na podwarszawskiej ulicy
Gdzie znamy się od małego
Gdy idę zawsze ktoś krzyczy
Zaśpiewaj coś wesołego

My wiemy ty masz gitarę
Piosenki stare umiesz na pamięć
Zaśpiewaj coś wesołego
Coś wesołego zaśpiewaj nam

A niebo nagle się chmurzy
A wieczór spada w ogródki
Kropelka deszczu w podróży
Zbłądziła na moje łódki

I płacze deszczem gitara
Chociaż się staram nie słucha mnie
O wiecznych serca udrękach
Płynie piosenka czy chcę czy nie

Na podwarszawskiej ulicy
Zabawa jest co pierwszego
Pod oknem znowu ktoś krzyczy
Zaśpiewaj coś wesołego

Posłuchaj Franek się żeni
Zaraz idziemy znasz ten refrenik
Zaśpiewaj coś wesołego
Coś wesołego zaśpiewaj nam

A wino w szklankach się burzy
A księżyc puka do furtki
Kropelka wina w podróży
Zbłądziła na moje łódki

I szumi winem gitara
Chociaż się staram nie słucha mnie
O wiecznych serca udrękach
Płynie piosenka czy chcę czy nie…

Muz. Adam Sławiński

Obrazy: Françoise Collandre

Tadzio - Agnieszka Osiecka


Connie Francis - Teddy - Tadzio - Kalina Jędrusik

Agnieszka Osiecka

I cóż mi z tego, że siódme niebo
Jest niedaleko, niemal o krok
Kiedy mój Tadzio, ach Tadzio
Ciągle odwraca wzrok

Dech mi zapiera, cała zamieram
Torebka sama wypada z rąk
Gdy widzę Tadzia, ach Tadzia
Serce wali jak młot

Chcę być przy tobie o każdej dobie
Na wszystkie noce, wszystkie dnie
Czy wiesz, gdybyś ślub aż po grób
Ze mną wziął, za żonę miałbyś mnie

Tęsknię szalenie za twym ramieniem
Za pocałunkiem, co burzy krew
Dlaczego Tadziu, ach Tadziu
Marszczysz swą czarną brew

I cóż mi z tego, że siódme niebo
Jest niedaleko, niemal o krok
Kiedy mój Tadzio, ach Tadzio
Ciągle odwraca wzrok

Na fot. C. Francis, K. Jędrusik

Smutna byłam - Agnieszka Osiecka


Fred Buscaglione - Whisky facile
Kalina Jędrusik - Smutna byłam

Agnieszka Osiecka

Chcecie dawać mi rady? – Nie!
Może świecić przykładem? – Nie!
No to dobrze się składa...

Smutna byłam
Znów ktoś oszukał mnie
Rzucaniem słów na wiatr
Święty spokój mi skradł
Więc wypiłam
Szklaneczkę, może dwie
To poszło łatwo tak
Życie miało znów smak

Nie muszę dużo
Bo umiem pić wytwornie
I zawsze jestem w formie
Czas się nie dłuży
A życie tuż przed nami
Jest miękkie jak aksamit

Ja przepraszam
To może gorszy was
Lecz wierzcie to ma smak
Niech zostanie już tak

To wszystko sprawia
Że łatwiej się rozmawia
I łatwiej zapomina
Ochoty nie mam
Na żaden serio temat
Nie pytam, czyja wina

Ja przepraszam
To może gorszy was
Lecz wierzcie to ma smak
Niech zostanie już tak
Niech zostanie tak

Nie przeszkadzajcie
Rad mi nie dawajcie
To takie łatwe, to takie łatwe
Niech tak zostanie
Niech już zostanie tak

Obraz: Rob Hefferan

I'm Sorry - Przepraszam

Brenda Lee - I'm Sorry
Kalina Jędrusik - Przepraszam

Wojciech Młynarski

Przepraszam, mój miły
Nic nie mów, starczy już słów
Było, minęło, musisz odejść już
Mówiłeś - co noc tu będę, tu dobrze mi
Ty - tak być miało, chciałam wierzyć ci

Nic z tego, kochanie
Słowo wiatr, znika po nim ślad
Cóż stało się, tak, zwyczajna rzecz
Mówiłeś - to nic, to taka nieważna rzecz
No, dajże spokój, zapomnij, nie myśl już

Przepraszam, kochany
Ja wiem i nie ma już rady
Ja tak nie potrafię
Idź, zostaw mnie
Chcę spać

Fot. Brenda Lee, Kalina Jędrusik

Ktoś zbudził mnie - Ryszard M. Groński

Kalina Jędrusik
Ktoś zbudził mnie


Ryszard Marek Groński
Antoni Marianowicz


Dzień po dniu i za rokiem biegł rok
Jak paciorki różańca przesuwane przez czas
Żyłam w stanie pół jawy, pół snu
Aż nagle, aż kiedyś, aż raz

Ktoś zbudził mnie, zbudził mnie
Ktoś zjawił się, z nieba spadł
Ktoś zbudził mnie, zbudził mnie
Jak wiosna budzi świat
Jak różę budzi wiatr
Zbudził mnie ktoś

Dzień ma wdzięk i za krótko noc trwa
By ogarnąć to szczęście, zbyt leniwa jest myśl
Tylko czasem nachodzi mnie lęk
Że na jaw by mogło to wyjść

Kto zbudził mnie, zbudził mnie
Kto zjawił się, z nieba spadł
Kto zbudził mnie, zbudził mnie
Jak wiosna budzi świat
Jak różę budzi wiatr
Zbudził mnie ktoś


Jerzy Wasowski, Anna Maria Jopek

Kalinowe serce - Tadeusz Urgacz


Kalina Jędrusik
Kalinowe serce

Tadeusz Urgacz

Za krzywym mostem, za wiatrakiem
Cichutko jakby siał ktoś makiem
Tam ciebie czekam, aż z daleka
Przez opuszczony przyjdziesz sad
Przywiodą ciebie koleiny
Koralem błysnę ci kaliny
Na koralowo-kalinowo
Odmienię nagle świat

Kalinowe noce, kalinowe dni
Kalinowy uśmiech, kalinowe sny
Niby żar w iskierce jarzy się i tli
Kalinowe serce, które weźmiesz mi

Przyjdź mój chłopcze kalinowy
Przez dąbrowy
I zaśpiewaj mi piosenki kalinowe

Kalinowe noce, kalinowe dni
Kalinowe serce, które weźmiesz mi

Nie przyjdziesz nigdy, zapomniałeś
Za ciebie chmurki przyjdą białe
I kalinowe sny dziewczęce
Tym sadem, który w srebrze śpi
Bo ciebie pewno nie ma wcale
Jest tylko księżyc i korale
Te od kaliny, które nocą
Pukają w moje drzwi...

Nie pamiętam - Jeremi Przybora

Kalina Jędrusik
Nie pamiętam 💗

Jeremi Przybora


Czy był już ktoś przed tobą?
Nie pamiętam, nie pamiętam -
Naprawdę uwierz w to, bo -
nie pamiętam, nie pamiętam.
Genialny czy bogaty,
czy wczoraj, czy przed laty,
czy było w tym uczucie,
zastrzelił się czy uciekł,
może skrzywdził przedtem mnie,
już nie pamiętam, nie,
nie pamiętam.

A może było kilku -
nie pamiętam.
Noc jedną, jeden tylko -
Nie pamiętam.
Więc dosyć pytań - znam je!
To taka właśnie pamięć,
że
nie pamiętam.

Nie, to nie jest zła pamięć, ani krótka, to jest
po prostu pamięć inna...


Czas przyjdzie taki, który
zapamiętam, zapamiętam -
dźwięk, barwę i kontury -
zapamiętam, zapamiętam.
Ten czas przyniesie dla mnie
to, na co czeka pamięć -
By zabrać to na własność
i już pamiętać jasno.
Aby móc tam wracać znów
śladami ust i słów
i pamiętać.

Czy cieniem padanie czas ten -
zapamiętam,
Czy światła ciepłym pasmem -
zapamiętam.
Bo jak kochanki ramię
obejmie wszystko pamięć
i
zapamiętam!

Obrazy: Loui Jover

Do ciebie szłam - Jeremi Przybora


Kalina Jędrusik, Hanna Skarżanka - Do ciebie szłam

Jeremi Przybora


Kiedy nie było dokąd dalej iść,
którędy ani po co,
gdy los me jutro krył przed moim dziś
bezgwiezdną, gęstą nocą –
wiedziałam, że mi nie wystarczy sił
na żadną inną drogę,
lecz iść do ciebie przez złych szlaków pył
ja zawsze, zawsze mogę.

Do ciebie szłam
do ciebie, mój miły,
do ciebie szłam –
tyśl wracał mi siły.
Do ciebie szłam –
od kiedy już nie wiem,
do ciebie szłam –
przez życie bez ciebie.
Do ciebie szłam
z daleka, z daleka,
do ciebie szłam –
wierzyłam, że czekasz.
Dla ciebie szłam –
po ciebie szłam
przez pusty świat,
do ciebie szłam –
od lat.

Gdy cię spotkałam – zaśpiewała w tle
gitary jasna struna.
Zapłonął księżyc w kolorowym szkle
melodii, co szła ku nam –
i pomyślałam wtedy, że to ty –
ten, z którym tańczyć idę,
i – że mi pewno kiedyś powiesz: „Przyjdź”,
a ja na pewno przyjdę.

Do ciebie szłam – przez puste ulice,
do ciebie szłam –
znaczona księżycem.
Do ciebie szłam –
po usta i serce.
Do ciebie szłam –
by nie iść już więcej.
Od ciebie szłam
Przez łzy nic nie widząc –
to tylko był
dla ciebie epizod.
Od ciebie szłam –
Dla ciebie szłam
przez pusty świat.
Bez ciebie – jak
od lat.

Na całej połaci śnieg - Jeremi Przybora

Kalina Jędrusik, Anna Maria Jopek
Na całej połaci śnieg

Jeremi Przybora


Na całej połaci - śnieg.
W przeróżnej postaci - śnieg.
Dla sióstr i dla braci
Zimowy plakacik - śnieg...

Na naszą równinę - śnieg.
Na każdą roślinę - śnieg.
Na tłoczek przed kinem,
Na ładną dziewczynę - śnieg...

Na pociąg do Jasła,
Na wzmiankę, że zgasła,
Na napis brak masła,
Na starte dwa hasła,
Na flaszki od wódki,
Na tego te skutki,
Na puste ogródki,
Na dzionek za krótki.

Na w sinej mgle dale - śnieg.
Na kocham cię stale - śnieg.
Na żale, że wcale i na - tak dalej...
Tak dalej - tak dalej
Tak dalej - tak dalej - śnieg...

Białe szaleństwo - Agnieszka Osiecka


Kalina Jędrusik, Krystyna Maciejewska - Gdyby nie śnieg

Agnieszka Osiecka
Białe szaleństwo


A tośmy mieli zimę!

Gdyby nie śnieg,
patrzyłbyś mi w oczy wieczór cały,
ciepłe nam słowiki by śpiewały,
gdyby nie śnieg...
Miłość naszą przysypało,
tak jej zimno, tak jej mało,
w sercach sople – co się stało?
Przysypało, przysypało...

Gdyby nie śnieg,
dałbyś mi storczyki z kropelkami,
gdyby nie śnieg,
księżyc by się toczył dziś nad nami,
gdyby nie śnieg,
gdyby nie śnieg,
tobyś tutaj ze mną biegł.

Puchowy śniegu tren
w krąg roztacza swe czary,
ludzie błądzą jak mary,
w miastach ciemnych jak zły sen...

Puchowy śniegu tren,
śnieżne sypią się gwiazdy...
Żegnaj, rozkładzie jazdy,
weź ze sobą refren ten:
gdyby nie śnieg...

Ale z drugiej strony jak się tak głębiej zastanowić...

Gdyby nie śnieg,
trzeba by coś skosić lub zaorać,
trzeba by do szkoły, do traktora,
a tak – to nie!

Więc wołamy: „Mało, mało,
jeszcze trochę by się zdało,
niech przysypie białym śnieżkiem
duże grzechy, małe grzeszki!”.

Gdyby nie śnieg,
o czym też pisałyby gazety?
Gdyby nie śnieg,
któż by pojął, jakie ma zalety
zima i śnieg,
zima i śnieg,
co wypadków zmienił bieg...

Puchowy śniegu tren
w krąg roztacza swe czary,
nie masz winy i kary,
gdy opada na dół rtęć...

Puchowy śniegu tren,
chociaż blady i niemy,
zatarł głębsze problemy,
został tylko refren ten:
gdyby nie śnieg,
gdyby nie śnieg...

Wyszłam i nie wróciłam - Agnieszka Osiecka


Kalina Jędrusik, Fryderyka Elkana
Wyszłam i nie wróciłam


Agnieszka Osiecka

Dnia czternastego sierpnia 1963 roku wyszłam z domu
i dotychczas nie wróciłam.

Ubrana byłam w spódnicę w kratę, w białą bluzkę,
na nogach miałam niebieskie pantofle, byłam z gołą głową.
Ktokolwiek wiedziałby o losie zaginionej,
proszony jest o powiadomienie najbliższego komisariatu MO.
Niewykluczone, że idąc nuciłam następującą piosenkę:

Wszystko, co mam,

Dwa pokoje z ogródkiem
Długie noce, dni krótkie
Wszystko, co mam
Opierunek i wikt
Stertę nut, kilka płyt
Alkoholu kropelkę
Nitkę, guzik, pętelkę

Wszystko, co mam
Nawet kota i psa
I piosenkę, co łka
Wszystko to, wszystko, co mam
Tanie i drogie
Wodę i ogień
Wszystko to, wszystko, co mam

Trochę grosza w kieszeni
Trochę w duszy jesieni
O czym marzę i śnię
O czym nie wiem i wiem
Studia wyższe, a jakże
I talencik, a także
Komplet zalet i wad
Dzieścia i parę lat

Miejsce na ziemi i dziurę w niebie
Wszystko zamienię na ciebie
A ty - ty nawet o tym nie wiesz

Wszystko, co mam
Nawet kota i psa...

Fot. K. Jędrusik, A. Osiecka, F. Elkana

Jak ty nic nie rozumiesz - Jerzy Jurandot

Kalina Jędrusik, Hanna Rek
Jak ty nic nie rozumiesz

Jerzy Jurandot


Mówisz, że to jest dziecinne
Tak się zadręczać co dnia
Przekonujesz, że nie ma innej
Jedynie ja
Zawsze kiedy na jakąś patrzysz
A ja blednę, mówisz - śmieszne to
To nic nie znaczy, nie bądź zła

Jak ty nic nie rozumiesz
Jak ty nie wiesz
Co to znaczy kochać ciebie
Jak ty nic nie rozumiesz
Co to znaczy
Do rozpaczy się szczęściem truć

Gdy jesteś drżę tylko
Że będziesz musiał iść
Gdy nie ma cię męką są dni
Rzeczom zazdroszczę, że mogą teraz być
Gdzie ty, gdzie ty

Jak ty nic nie rozumiesz
Jak ty nie wiesz
Co to znaczy kochać ciebie
Kochać ciebie, tak jak ja

Boże, jak dobrze by było
Umieć nie robić ci scen
Być łagodną, pogodną i miłą
Przez cały dzień
Jestem głupia, zła, nieznośna, dokuczliwa
A ty śmiejesz się
Znów zazdrosna, co za sens...

Obrazy: Anndrew Atroshenko

I wciąż się na coś czeka - Jerzy Jurandot

Jutro premiera - 1962

Kalina Jędrusik - I wciąż się na coś czeka

Jerzy Jurandot

I wciąż się na coś czeka
Na coś, co nie chce przyjść
I znów nie przyszło dziś
Może jutro

I wciąż się na coś czeka 

I wszystko jest nie tak
I wszystko nie ten ma smak
Smutno

Ty także nie jesteś ten
Choć co by szkodziło komu
Znowu nie udał się dzień
Trzeba wracać do domu

I znów się będzie czekać
Na coś, co nie chce przyjść
I znów codziennie myśl
Może dziś

Można się włóczyć nocą
Można rozrabiać i pić
Żyć, jak to mówią, mocno
Wesoło żyć


A smutek jak wierny pies
Dniem i nocą waruje obok
Jak trudno, jak trudno jest
Uciec przed sobą...





List z wakacji - Agnieszka Osiecka


Kalina Jędrusik
List z wakacji

Agnieszka Osiecka

Wybacz piszę list ołówkiem
Pióro gdzieś zapodział kot
Kotów sto jest w leśniczówce
Oblegają biały płot

Zresztą słów nie będzie wiele
Wakacyjny zwykły list
Że jest las a w lesie zieleń
W liściach jasny kosa gwizd

Rano budzę się o piątej
Instrumenty stroi las
Żeby grać olbrzymi koncert
Pod tytułem księżyc zgasł

(Pamiętasz?
Byliśmy kiedyś na takim koncercie.
Chyba w filharmonii.
Spóźniliśmy się i mówiłeś,
Że nas na pewno nie wpuszczą
I że to wszystko przeze mnie.
A potem opowiadałeś,
Że ten co gra na takich dużych skrzypcach
To twój kolega, taki czarny.
Koncert był, zdaje się, A-Dur…)

Z leśniczówki aż nad rzekę
Trzeba spory kawał iść
Wielki upał z nieba ciecze
I na drzewie żółknie liść

Rzeką płynie dużo złota
W złoty żagiel nie dmie wiatr
Złotą szyszką fala miota
Złoty owoc z drzewa spadł

(Szliśmy kiedyś ulicą
Też była taka, kręta, złota i prędka
Jak ta rzeka w słońcu
Przed nami szła pani
Z żółtym i wypłowiałym parasolem
Zupełnie jak ten żagielek tutaj)

Kiedy komar grać zaczyna
Las zmęczony idzie spać
Świerszcze włażą do komina
Bo dym też już poszedł spać

Słońce jak czerwony balon
Wprost do wody spada z drzew
I odpływa szybko z falą
I zabiera leśny śpiew

Stacyjka Zdrój - Jeremi Przybora


Kalina Jędrusik, Magda Umer - Stacyjka Zdrój 💗

Jeremi Przybora

Stacyjka Zdrój. Miasteczko przy niej -
A nad miasteczkiem widzę tym,
jak niziuteńko niebo płynie,
na którym imię twe pisze dym...


Na rynku zawsze ludniej,
gdy targ przy starej studni.
U wrót plebanii drzemie dziad
i kasztanami sypie wiatr.

Wciąż wracam na stacyjkę białą
pociągiem, który lato wiózł.
Wesołych brzóz go sześć witało,
sześć go żegnało zmartwionych brzóz…

Ze stacji droga krótka.
Znajoma, stara furtka
zaskrzypi cicho: "Jak się masz!
Podobną kiedyś znałam twarz…”

A potem: sień, ktoś drzwi odmyka,
głosy wzruszone - twój i mój...
A potem cień i wszystko znika...
I już umyka stacyjka Zdrój...

Już kąpiesz się nie dla mnie - Jeremi Przybora


Wiesław Michnikowski - Już kąpiesz się nie dla mnie

Jeremi Przybora


Już kąpiesz się nie dla mnie
w pieszczocie pian.
Nie dla mnie już przy wannie
odkręcasz kran.
Nie dla mnie już natryskiem
zraszasz czary swe wszystkie.
Wiem, że czeka, aż wyschniesz,
już inny pan.
Korzystasz już nie dla mnie
ze stacji pomp.
Lecz choć ból w otchłań pcha mnie,
to kąp się, kąp!
Chcę, by schludność twa kwitła -
kąpiel tobie nie stygła -
choć podcięłaś mi skrzydła,
strąciłaś w głąb.
I tylko pomyśl sobie w dogodniejszej porze
o tym, co już bez ciebie kąpać się nie może.
Boże!

Już kąpiel twa nie dla mnie -
nie dla mnie plusk.
Każda kropla w twej wannie
mój drąży mózg.
Smukłe ciało trąc frotem,
nie pamiętasz już o tem -
jak czekałem z łopotem
spragnionych ust.

To nie do wiary, że niedawno tak to było -
w słuchawce głos: "Kochany, dzwonisz - jak to miło!",
A gdy spytałem, czy to z kranu gdzieś tak siąpie?
Mówiła: "Tak, bo ja się często kąpię".
Tak jeszcze wczoraj powiedziałabyś,
Tak jeszcze wczoraj, bo już dziś...

Ty kąpiesz się nie dla mnie...

1. Kabaret jeszcze Starszych Panów
Głos w słuchawce: Kalina Jędrusik

2. Kabaret Starszych Panów
Głos w słuchawce: Krystyna Walczak