Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grabińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grabińska. Pokaż wszystkie posty

O - czy - Bronisław Brok


Zofia Grabińska, Hanna Rek - O - czy?

Bronisław Brok

O - czy ty, czy ty mnie lubisz
O - czy w oczy spojrzeć dasz
O - czy ty, czy ty mnie zgubisz
Czy ty dla mnie szczęście masz

Oczy, oczy, dwa błękity
Czy to nieba są aż dwa
O - czy piekłem będziesz mi ty
O - czy niebem mego dnia

Bo serce tylko ciebie woła
Serce tylko ciebie chce
Bez mojego żyć anioła
Oczy, oczywiście nie

Oczy, oczy, dwa błękity…

Z początku taka mała
Taka mała niby rzecz
Ot takie małe prawie nic
Coś, czego nie ma prawie, lecz
Choć nie ważyło nawet tyle
Co motyla lekki lot
I nagle spadło, tak jak młot

O - czy ty, czy ty mnie lubisz...

O - czy oczy spojrzą twoje
O - czy w oczach dojrzą znak
Że kochamy się oboje
Oczy, oczy, oczy… oczywiście tak

Obrazy: Coby Whitmore, Tom Lovell

Dla mnie biuro ma swój urok - Kazimierz Winkler

Zofia Grabińska
Dla mnie biuro ma swój urok


Kazimierz Winkler

Dla mnie biuro ma swój urok
To jak gdyby drugi dom
Jakże mogłabym z ponurą miną
Siedzieć tu, skąd

Telefonik ostro dzwoni
Dźwięczy maszyn szybki takt
Jakby galopował konik
Czy wesoło mi? Tak

Czasem przychodzi smutny petent
Był w różnych biurach nie raz
Lecz my witamy go  uśmiechem
On już uśmiechem żegna nas

Więc, dla mnie biuro ma swój urok
Żal mi szybko mknących dni
Choć nie jestem tu figurą
Ale zwykłą, zwykłą sobie
No widzicie przecież, kim

Tup, tup - Kazimierz Winkler

Zofia Grabińska
Tup, tup


Kazimierz Winkler

Mamy wreszcie mieszkanie
Mamy własny klucz
Do lokalu numer sześć
Gdzie życie nam popłynie
Jak pieśń na mandolinie
Szczęśliwej pary pieśń

Po schodach tup, tup, tup
Bo winda wciąż jak słup
Serduszka pik, pik, pik
Jesteśmy w mig
Oto wreszcie ta szczęśliwa chwila

Ach przenieś mnie przez próg
Lecz nie złam w progu nóg
Do wody róże wstaw
Brak wody, ach
Miły, nie martw się już
Gdy płonie miłość w nas
Nie żałuj róż

Okna jakoś domkniemy
Winda ruszy znów
Monter zreperuje gaz
Więc proszę w ramach troski
O naszych uczuć rozkwit
Uśmiechnij się choć raz

Po schodach tup, tup, tup
Bo winda wciąż jak słup
Serduszka pik, pik, pik
Humorek znikł
Wisła płynie
Rok za roczkiem mija

Za wąskie drzwi ciut, ciut
Mówiłam, żebyś schudł
Przez głośnik skoro świt
Koncercik z płyt
Jedno pociesza nas
Rakiety rychły start
Na jedną z gwiazd

Mamy słodkie maleństwo
Loczki ma jak len
Głos jak najzdolniejszy ptak
Do domu już wracamy
Syn kroczy obok mamy
I nuci sobie tak

Po schodach tup, tup, tup
Bo winda wciąż jak słup
Serduszka pik, pik, pik
Humorek znikł
Wisła płynie
Rok za roczkiem mija

Ach przenieś mnie przez próg
Lecz nie złam w progu nóg
Przez głośnik skoro świt
Koncercik z płyt
Mamo, nie daj się łzom
Jak będę duży, to ci zrobię dom