Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Borkowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Borkowski. Pokaż wszystkie posty

Wakacje - Agnieszka Osiecka


Jacek Borkowski
Wakacje

Agnieszka Osiecka

Śpiewaj pochwałę przyjaźni
Przyjaźni na beton, na mur
Z dobrym kolegą w biedzie jest raźniej
Tu i na szczytach gór...

Razem, razem, razem
Tam, gdzie siódma dal
Z gazem, z gazem, z gazem
W domu został żal
Razem, razem, razem
Przyłącz się i ty
Razem, razem, razem
Bo za snami sny

Powiedz, biała chmuro
Ile w tobie łez
Czy pójdziemy górą
Czy po dolin kres
Radzisz frunąć z wiatrem
Czy też gnać pod wiatr
Ile życie warte
Który zerwać kwiat

Hej, na jeziora koledzy
Mazurski obudził się dzień
Toczy się słońce z miedzy do miedzy
Chłodzi zielony cień...

Dalej, dalej, dalej
Tam, gdzie siódma dal
Fale, fale, fale
Falowanie fal
Żale, żale, żale
W domu został żal
Dalej, dalej, dalej
Bo za dalą dal

Powiedz, biała mewo
Gdzie nadzieje śpią
Kto korony drzewom
Zdobi srebrną mgłą
Radzisz płynąć z prądem
Czy też gnać pod prąd
Gdzie jest nasz przylądek
Naszych marzeń ląd

Pamiętam, szczęście było tak blisko


Jacek Borkowski
Pamiętam, szczęście było tak blisko

Andrzej Ozga
❤
Powiedz, czym była ta nasza miłość
Czy tylko puszkiem niesionym przez wiatr
Czy tylko szczęściem, przelotnym pyłkiem
Kapryśną nutą, co wciska się w takt
A jeśli była tak marna, pusta
Tak cukierkowa, chwilowa i mdła
Czemu wciąż smak jej czuję na ustach
A w sercu noszę tęsknotę i żal
❤
Kochana
Szczęście było tak blisko
Gdy rozpadło się wszystko
Runął pałac ze szkła
W mym domu
Mam, czego mi trzeba
By wzlecieć do nieba
Tylko nie ma w nim nas
❤
Czy nasza miłość była tylko gościem
Czy był to tylko chwilowy serc wzlot
Czy była jedną z owych miłości
Co to przed świtem zmykają przez płot
A jeśli była tak zwykła, gminna
Tak prozaiczna, nie warta ni łzy
Czemu jej miejsca nie zajmie inna
Tylko ta pierwsza wciąż w sercu się tli...

Upić się warto - Marian Hemar


Chór Juranda - Upić się warto

Marian Hemar


Taka noc październikowa, niewierna
I w te okna tylko deszcz, i ciągły plusk.
I taka chandra się kładzie cholerna,
Na głowę, na serce, i na mózg.

Już cały dzień taki był i cały tydzień.
I będzie drugi, będzie trzeci taki sam.
Już nie mogę, już nie wiem, już nie widzę,
Co z sobą począć, gdzie się podziać z sobą mam.

Kochać nie warto, lubić nie warto,
Znaleźć nie warto i zgubić nie warto.
Przysiąc nie warto, wierzyć nie warto,
Chodzić nie warto i leżeć nie warto.
Pieścić nie warto, poić nie warto,
Stracić nie warto, zarobić nie warto.
Jedno co warto, to upić się warto.
Siedzieć i płakać, i śpiewać to warto.

Przypomina się, cholera, dziewczyna.
No to co? I znowu bez niej ani rusz.
Ani ona była jedna jedyna,
Ani drugiej takiej mieć nie będę już.

Podeprzeć głowę rękami obiema,
Na siebie patrzeć niby tak jak obcy widz.
O co chodzi, że była, że jej nie ma?
Co z tego? Pytam... A właśnie, że nic.

Kochać nie warto...

Upić się warto, upić się warto.
W szynku na rynku wygłupić się warto.
Parą kompanów otoczyć się warto.
Czystą, z kroplami zamroczyć się warto.
Upić się warto, upić się warto.
Siedzieć i płakać, i śpiewać to warto.
Z sercem ściśniętem, z duszą rozdartą
Upić się, upić to jedno co warto.