Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szpilman W.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szpilman W.. Pokaż wszystkie posty

Nie myśleć o tym - Roman Sadowski

Andrew Atroshenko
Joanna Rawik
Nie myśleć o tym

Roman Sadowski

Pozwólcie mi dzisiaj nie myśleć już o tym
Co przeszło, minęło, opadło jak mgła
W pokoju jest lampa, abażur w niej złoty
Tu krzesło, tam obraz, tam obraz, tu ja...

Zapomnieć, o niczym nie myśleć już więcej
Zapomnieć, że przecież twe oczy, twe ręce
I uśmiech, i smutek, i głos twój, i szept
To wszystko już teraz - nie, nie!

Zapomnieć, nie myśleć, bo myśleć się boję
Że przecież, że przecież już teraz nie moje
I ścieżki twych kroków, i spojrzeń twych ślad
I wszystko, czym żyłam, ten cały mój świat
Nie moje, nie moje, zapomnieć

Tu krzesło, tam obraz na ścianie perłowej
Jesienny pejzażyk wychyla się z ram
Siedziałeś na krześle, uniosłeś swą głowę
Ten obraz jest smutny - tak rzekłeś, a ja...

Dziewczyno - Roman Sadowski

Elżbieta Brożek

Andrzej Bogucki, Henryk Rostworowski Dziewczyno

Roman Sadowski

W zadumie mrocznej ciszy
W tęsknocie smutnych gwiazd
Wsparte o nocy niszę
Drzemią ulice miast

W jakimś dalekim mieście
W ulicy cichych snów
Czekasz ode mnie wieści
Na moich kilka słów

Dziewczyno, cóż mogę ci powiedzieć
Dziewczyno, że wrócę kiedyś znów
Że znów będziemy razem przez wiosny słońce szli
I żal uleci z serca wśród jaśminowych dni

Dziewczyno, cóż mogę ci powiedzieć
Prócz kilku takich prostych, zwykłych słów...

Posłuchaj oto cha-cha-cha - Ludwik Starski


Maria Koterbska, Ludmiła Jakubczak
Posłuchaj, oto cha-cha-cha


Ludwik Starski

Posłuchaj, oto cha-cha-cha
Nie pytaj co to cha-cha-cha
Grunt, że muzyczka znów nam gra
Przebój ten, cha-cha-cha

Nieważne czemu cha-cha-cha
Ni po jakiemu cha-cha-cha
I czy w ogóle sens to ma
W kółko tak cha-cha-cha

Cha-cha, nic nie obchodzi mnie
Czy to mądre jest, czy też nie
Cha-cha, chcę tańczyć więcej nic
Byle blisko ciebie być

Uhm, to wcale nie jest złe
Gdy widzę ciebie jak przez mgłę
Acha i wtedy sens swój ma
Nawet durna ta cha-cha

Tańczmy
Póki nas tak łączy tańca rytm
Tańczmy
Aż nas nie rozłączy świt
Tańczmy
Bo kto wie jak długo przebój trwa
Przebój, czyli właśnie piosnka ta

Ta właśnie oto cha-cha-cha
Nie pytaj co to cha-cha-cha…

Posłuchaj miły oto
Oto cha-cha-cha
Ach, mniejsza o to, co to
Bo to cha-cha-cha

Niedzielne popołudnie - Artur Międzyrzecki


Bogdan Niewinowski
Niedzielne popołudnie

Artur Międzyrzecki


Tak wiele ma zalet, o wszystkim pamięta
I taka jest miła, że braknie mi słów
Lecz gdy na nią czekam w niedziele czy święta
Tak w myślach powiadam jej znów

Szkoda dnia, już niedziela się zaczyna
Świeci słońce i śmieje się Wisła
Pośpiesz się, bo już późna jest godzina
A tyś jeszcze z domu nie wyszła

Pewnoś sto rzeczy znów zawieruszyła
Pewno znowu się wszędzie spóźnimy
Szkoda dnia, już dwunasta dawno biła
Już tu czekam od pół godziny

Ach, słyszę jak biada, wszystkiego szukając
Gdzie chustka, gdzie grzebień? Jak leci ten czas
Mijają minuty, kwadranse mijają
I mówię jej, któryż to raz

Szkoda dnia, już niedziela, moja miła
Świeci słońce i śmieje się Wisła
Szkoda dnia, już dwunasta dawno biła
A tyś jeszcze z domu nie wyszła

Pośpiesz się, bo niedziela się zaczyna
Cały dzień dziś ze sobą spędzimy
Dziś idziemy na spacer i do kina
A ja czekam tu od godziny

Gdy wreszcie nadchodzi, wyraża swą rozpacz
Że tak się spóźniła, jak leci ten czas
I woła: Co robić? - a rada jest prosta
Ktoś mówił nie pierwszy już raz

Szkoda dnia, już niedziela się zaczyna
Świeci słońce i śmieje się Wisła
Pośpiesz się, bo już późna jest godzina
A tyś jeszcze z domu nie wyszła

Szkoda dnia, już niedziela się zaczyna
Cały dzień dziś ze sobą spędzimy
Dziś idziemy na spacer i do kina
Już tu czekam ze dwie godziny

1956

Fot. B. Niewinowski + Pani Warszawa

Zaprasza nas ten walc - Kazimierz Winkler


Jerzy Połomski
Zaprasza nas ten walc

Kazimierz Winkler

Zaprasza nas ten walc
By razem z nim iść w dal
Odkrywać świat niecierpliwym wzrokiem
Od świtu aż po zmierzch
W słoneczny blask i deszcz
A kiedy noc ogarnie nas
Zatrzyma się zdrożony walc
Gdzie drzew sennych cień wysoki

Wśród pól, gdzie walc nas wiódł
Gra echo ech tych nut
Rozleniwionych, nim wiatr
Porwie je w świat
A nas w zadumie czy półśnie
Pod namiotami gęstych drzew
Odwiedzi nieznana miłość
Nowa miłość

Uciekają nieuchwytne dni
Nikt nie puka do milczących drzwi
Wtem ktoś wraca nie wiadomo skąd
To walczyk, to on...

Gdziekolwiek jesteś, wróć - Bronisław Brok


Jerzy Połomski
Gdziekolwiek jesteś, wróć!

Bronisław Brok

Nad każdym miastem drżą małe gwiazdy
O, gdyby znaleźć tę jedną z gwiazd
Tę, która zrzuci z podniebnej jazdy
Mój list do najdalszego z miast

W dzień, który ma być znowu nasz
Jak cię powitać mam
Gdy ty mi uśmiech dasz

W dzień, kiedy do mnie wrócisz znów
Jak cię powitać mam
By móc uniknąć słów

Nie słuchać twych skarg
Scałować je z warg
Najsłodszą z najsłodszych próśb

Bo spróbuj i zmieść
Tęsknotę swą w treść
Do słów nieporadnych zmuś
Bardzo trudno

W dzień, który już się nocą śnił
Niech będzie, jak ma być
Gdziekolwiek jesteś, wróć

Obraz: Charles Dana Gibson

Kilka słów serdecznych - Kazimierz Winkler


Andrzej Bogucki i Chór Czejanda
Kilka słów serdecznych


Kazimierz Winkler

Rano startuję z wypchaną torbą listów
A razem ze mną pociągów biegnie gwizd
Ludziom roznoszę no po prostu wszystko
Radość i smutek zamknięte w biały list

Kilka słów serdecznych
W kopercie z małym znaczkiem
Rozchmurzy twoje oczy
Radością w nich zapłonie
I jakaś ona o nim
Pomyśli z biciem serca
I jakiś on z westchnieniem
Powróci myślą do niej

Bo kilka słów z daleka
Masz ciągle przed oczami
A kiedy noc nadejdzie
Przeczytasz je wśród gwiazd
Te słowa są serdecznym
Pomostem między wami
Posyłam ci swe serce
PS i słońca blask

Z piętra na piętro, z ulicy na ulicę
Dzień dobry - właśnie oczekiwany list
Wiosna czy jesień, październik czy tam styczeń
Uśmiech przynoszę, otworzyć proszę drzwi...

Moja miła - Bronisław Brok


Chór Czejanda - Moja miła

Bronisław Brok

Choćby płaczu przyczyną
Była moja wina
Lecz nie będę, dziewczyno
Mówił ci: jedyna

Chociaż ciebie - nie martw się
Nie przestanę kochać
Tamtą miłą - chcesz, czy nie
Będę kochał też

Moja miła, miła, miła
Już podbiła tyle serc
Taka w miłej mojej siła
Ani skryć się, ani zbiec

Mojej najmilszej do twarzy jest, wiesz
Wtedy, gdy rośnie dom
Kiedy spomiędzy obłoków i wież
Murarz pozdrawia wiankiem swym ją

Tę Warszawę moją miłą
Gdy ją w sercu zamkniesz raz
Już nie wyrwiesz żadną siłą
Najmilszego z wszystkich miast

Po połowie serce dam
Tobie dam tobie, no i miastu
Myślę, że nie będzie wam
W sercu moim ciasno

Myślę, że wynika stąd
Bardzo przecież jasno
Na spotkanie nowym dniom
Chodźmy razem z nią

Nasza miła, miła, miła
Już podbiła tyle serc
Taka w miłej mojej siła
Ani skryć się, ani zbiec

Naszej najmilszej i piosnka, i wiersz
W parkach młodziutkie bzy
I białe gołębie znad dachów, znad wież
Dni naszych świąt i trud naszych dni

Naszą miłą, miłą, miłą
Gdy ją w sercu zamkniesz raz
Już nie wyrwiesz żadną siłą
Najmilszego z wszystkich miast

Złoty piasek - Kazimierz Winkler


Chór Czejanda
Złoty piasek

Kazimierz Winkler

Złoty piasek z wiślanego dna
To twój najpiękniejszy połów
Kiedy łódź wypełni jak słoneczny blask
Wszystkie oczy śmieją się wesoło

Na ładunek z wiślanego dna
Tysiąc nowych domów czeka
Hej, piaskarzu młody, w twardym trudzie dnia
Miasto swe budujesz ty i rzeka...

Nasz film - Kazimierz Winkler


Chór Czejanda - Nasz film

Kazimierz Winkler

Płynących dni nie zatrzyma nikt
Nie zmieni nic biegu lat
Wciąż sypią się, jak jesienią z drzew
Wspomnienia z dawnych lat

Ślad po twej miłości w sercu mym
Wiedzie znów w dawne dni
Śmiałych marzeń, gdy za oknami
Wiatr na strunach deszczu cicho grał
Gdy był nasz cały świat
Powróć dziś z mroku lat

Choć wiem, że jesteś inna
Że minął czas
I dziś twą przyszłość kreśli
Lot innych gwiazd
Ślad po twej miłości z dawnych dni
Jeszcze trwa w sercu mym
Wzrusza jak stary film

Niebieska noc świat otula mgłą
Księżyca blask srebrem lśni
Na ekran snu wraca obraz twój
Zaczyna się nasz film...

Obraz: Andrew Loomis

Niedziela w Kazimierzu - Edward Fiszer


Chór Czejanda
Niedziela w Kazimierzu

Edward Fiszer

Już trąbią, już buczą
Już w drogę czas
Tam rzeka, tam zamek
Tam w górze las
Motorem. parowcem
Wąwozem, manowcem
Ruszajmy, zwołajmy wesoły zjazd

To niedziela w Kazimierzu
Chociaż jedną warto przeżyć
Pali słońce, chłodzi Wisła
Tu się włóczysz jak artysta

Cud krainę widzisz z wieży
Zakochanych schowa gaj
Na niedzielę w Kazimierzu
Weź organki, w drodze graj

Na statek syrena z przystani gra
Ach wrócić tu jeszcze nie raz, nie dwa
A malarz tu cudnie maluje na płótnie
Z wycieczki pół teczki pamiątek ma

To niedziela w Kazimierzu...

Fot. Hanka O.

Deszcz - Konstanty Ildefons Gałczyński


Rena Rolska, Irena Santor, Krystyna Sienkiewicz
Deszcz

Konstanty Ildefons Gałczyński


Mówiłam tobie już pięćdziesiąt kilka razy,
żebyś już poszedł sobie, przecież pada deszcz,
to przecież śmieszne takie stać tak twarz przy twarzy,
to jest naprawdę niesłychanie śmieszna rzecz,

żeby tak w oczy patrzeć: kto to widział?
żeby pod deszczem taki niemy film bez słów,
żeby tak rękę w ręce trzymać: kto to słyszał?
a przecież jutro tutaj się spotkamy znów -

i tak się trudno rozstać,
i tak się trudno rozstać,

bo jeśli nawet jeśli trochę pada, to niech pada -

i tak się trudno rozstać,
i tak się trudno rozstać,
nas chyba musiał tutaj zaczarować deszcz.

Na Żoliborzu są ulice takie śliczne,
takie topole, a w tropach taki wiatr.
Gdy przyjdzie wieczór, świecą światła elektryczne
i tak mi dobrze, jakbym miała osiem lat,

mówisz: "Kochana!", ja ci mówię: "Mój kochany!"
i tak chodzimy i na przełaj, i na w skos,
a w tej ulicy, która idzie na Bielany,
jest tyle świateł, jakby Szopen nucił coś -

i tak się trudno rozstać...

Ja na początku przez trzy lata byłam w Łodzi,
a teraz tutaj mam posadę w AWF,
i byłam sama, potem zaczął on przychodzić,
pracuje w radio, muzykalny jak sam śpiew,

więc z nim piosenki sobie czasem różne nucę,
on czasem skrzypce weźmie, na nich dla mnie gra -
a co wieczora na Żoliborz autobusem
do tej topoli, która nas tak dobrze zna...

Nie wierzę piosence - Bronisław Brok


Hanna Skarżanka, Sława Przybylska
Nie wierzę piosence


Bronisław Brok

Nie wierzę piosence
Niebieski z niej ptak
Nie wrócisz ty prędzej
Nie prędzej i tak
Marzenia nie więcej
Niż trwania jej nut
No i już po piosence
I już po piosence
Już smutek jak wprzód...

Piosenka ptak, tęsknota ptak
Jak ciebie dogonić nie wiedzą jak
Więc tylko wzlot w króciutkie sny
Po większy żal, gorętsze łzy

Nie wierzę tęsknocie
Już miesiąc, już rok
Kłamała mi co dzień
Że słyszę twój krok
Nie wierzę tęsknocie
Niebieski z niej ptak
I bez mojej tęsknoty
Masz wrócić, mój złoty
To wrócisz i tak...

Na krzaku róż już pierwszy szron
Dziś kogoś goniłam, nie to nie on
Nie to nie on, nie znów nie dziś
A przecież mógł naprawdę przyjść

Uwierzę piosence
Uwierzę i tak
Gdy wezmę twe ręce
I spytam - no jak
Nie później, nie prędzej
Uwierzę i tak
Gdy już wreszcie przyleci
Przyleci mój trzeci
Wędrowny mój ptak...

Lena Sotskova





Zakochani - Bronisław Brok


Sława Przybylska, Irena Santor i Jerzy Połomski
Zakochani💗


Bronisław Brok

Nic nas doprawdy nie dzieli
Nie ma się z czego tłumaczyć
Nic nie musimy przebaczyć
Ja tobie, ani ty mnie

Nic nas doprawdy nie dzieli
Nawet tęsknota, bo za czym
Ciebie mi los mój wyznaczył
A tobie wyznaczył mnie

Zakochani, bez pamięci jak my, zakochani
Tak tym szczęściem bez miary pijani
Nie do wiary po prostu, że można się kochać aż tak

Zakochani, choćby przyszło im wszystko utracić
Jeszcze zawsze miłością bogaci
Nie do wiary po prostu, że można się kochać aż tak

Nasza miłość, powiedz, no powiedz ty sam
Ta nasza miłość może przyśniła się nam

Zakochani...

Czasem się nie wie dlaczego
Coś tam niechcący się rzekło
Raj nasz zamienia się w piekło
Ja winię ciebie, ty mnie

Na coś nie bardzo miłego
Zbyt się poważnie zanosi
Ktoś kogoś przyjdzie przeprosić
Ja ciebie albo ty mnie

Pojednani, powracamy jak burzą znękani
Jak po burzy do cichej przystani
Nie do wiary po prostu, że można się kochać aż tak

Pojednani, choćby przyszło nam wszystko utracić
Jeszcze zawsze miłością bogaci
Nie do wiary po prostu, że można się kochać aż tak...

Tak mało cię znam - Jerzy Jurandot


Sława Przybylska
Tak mało cię znam


Jerzy Jurandot

Od gwiazdy do gwiazdy
Milion świetlnych lat jazdy
Od człowieka do człowieka
Droga równie daleka
Tak mijamy się co dzień
Jak z przechodniem przechodzień
Cóż wie o mnie miłość twa
Cóż o tobie wiem ja

Tak mało cię znam
Tak mało cię znam
A przecież rzecz idzie o to
By zgodziły się nam
Jak rym z rymem ten sam
Taka sama tęsknota z tęsknotą

Skądże wiedzieć to mam
Czy w nas dwojgu ten sam
Świat przeczutych zachwyceń i przeżyć
Tak mało cię znam, tak mało cię znam
Za mało cię znam, by wierzyć

Być może, być może
Dłoń na dłonie położę
Na cudowne, nieskończone
Wzrokiem w oczach zatonę
Lecz twe myśli zostaną
Niewiadomą, nieznaną
Obcym światem, w którym ja
Błądzę smutna i zła

Tak mało cię znam...

Skądże wiedzieć to mam
Czy nam los taki sam
Taka sama dwóm sercom przygoda
Tak mało cię znam, tak mało cię znam
Za mało cię znam, a szkoda

Obrazy: Andrei Markin

Skończona gra - Tadeusz Kubiak


Joanna Rawik
Skończona gra💗

Tadeusz Kubiak

Nagle jak po ogień, jak złocisty wiatr
Niespodzianie wpadł mój miły
Nie zagrzeje miejsca, leci pędzi wiatr
Wśród gałęzi wiatr, wśród gałęzi

Gdzie jesteś. mija wiosna, lato, jesień
Czas już złote liście niesie
Ach gdzie jesteś, powiedz gdzie
Bez miłości, mój miły
Życie staje się złym żartem
Nie jest nawet grosza warte
Nie pisz do mnie, chcę zapomnieć
Właśnie ciebie
Nie dręcz, odejdź, będzie piękniej
Choć zatęsknię
Dosyć już, skończona gra
Przecież kocham tylko ja...

Znowu list mi przysłał
Kilka ciepłych słów
Jak gałązkę bzu, mój miły
Jakże w to uwierzyć – kocham, kocham
Wiatr na obłokach, wiatr na obłokach...

Cicha noc - Roman Sadowski


Irena Santor - Cicha noc


Roman Sadowski

Płynie noc, cicha noc bez słów
Ciszy dłoń kładzie wiatr do snu
Tylko w dali melodię gra świerszcz
Gwiazdy dzwonią po rzece jak deszcz

Płynie noc, kwitnie maj i bzy
W taki czas może gdzieś i ty
I ty w taką godzinę
Gdzieś patrzysz, jak płynie
Ta noc bez słów, cicha noc

Co dzień, gdy wieczór już gwiazdy zapala
I księżyc wytacza swój krąg
Idę nad Wisłę, gdzie cisza wieczorna
Już z chłodu otula się mgłą

Płynie noc, cicha noc bez słów...

Będziemy szli przez most - Bronisław Brok

Irena Santor
Będziemy szli przez most


Bronisław Brok

Byłeś sobie sam panem swoich trosk
Mogłeś sobie sam inny wybrać los
Powiedz, czy to źle, powiedz, czy to źle
Żeś ty sobie sam wybrał właśnie mnie

Będziemy szli przez most
Mój brzeg był tu, twój brzeg był tam
Twój los, mój los, nasz los
Mostem je splótł, zbliżył je nam

To stąd na rzeki bieg
Patrzy się w dół, patrzy się w dół
Jak w lustrze rzeki rzek
Bierzesz mnie wpół, bierzesz mnie wpół

Nad nami wysoko ptak
A więc nie ma być burz
A więc nie ma złych wróżb
Ma być zawsze już tak

Będziemy szli przez most
Mój brzeg był tu, tam był twój brzeg
Twój los, mój los, nasz los
Mostem je splótł, złączył na wiek

Nie ma takich tęcz na błękicie dnia
Nie ma takich tęcz, pięknych tak jak ta
Nasz stalowy most, nasz tęczowy łuk
Obłok blisko głów, naszych kroków stuk...

Ja jestem twoja - Tadeusz Kubiak

Michael Garmash

Irena Santor - Ja jestem twoja💗

Tadeusz Kubiak

Ja jestem twoja i tylko twoja
Jak w słoneczny dzień, w pogodny dzień twój cień
Spójrz, gaśnie lato nad ciszą zatok
Spójrz, błękitny ptak już daje znak, odlotu znak

Dźwięk strun, niech słyszę koncert ten dziś
Twój widzę cień, cień wiotki, lekki jak liść
Weź skrzypce swe, zagraj mi, zanucę śpiew
Biały żagiel gdzieś znikł w skrzydłach mew

Na pustej plaży o szczęściu marzę
Gdzie jest miłość, kto z nas wie. powiedz, gdzie
Twe skrzypce, jak czółno rzeźbione nokturnem, strunami drżą
Nawet nie trzeba słów, gdy usłyszę je znów

Ja jestem twoja, na zawsze twoja
Jak w słoneczny dzień, w pogodny dzień twój cień
Spójrz, gaśnie słońce, już milknie koncert
Nad zielenią strun jesieni szum, odlotu szum

Ty wróć, tak pragnę, pragnę cię dziś
Całuję cień, cień wiotki, lekki jak liść
Na brzegu tym czekam cię w czerwieni drzew
Skrzypce twe słyszę znów w krzyku mew

W noc, pustym brzegiem znów sama biegnę
Wiatr zaciera wśród deszczu nut ślady stóp

Do widzenia Teddy - Choiński i Gałkowski


Ludmiła Jakubczak
Do widzenia Teddy

Bogusław Choiński, Jan Gałkowski

Żony, osła, ani żadnej rzeczy, choćby chciał
Nie zostawił Teddy na tym świecie, bowiem zmarł
Mówił on, gdy umierał, będę ja wam grał nieraz
Bo i was też przecie nie ominie tamten świat

Żony, osła, ani żadnej rzeczy, która jest
Nie zostawił Teddy na tym świecie grając jazz
Skąd brać czas i pieniądze, kiedy gra się na trąbce
Przecież to jest diabelny instrument, każdy wie

Niejeden z was zapłakać wolałby
A i ja też, ale wiem, że jemu to niepotrzebne

Oprócz jazzu nie ma dlań radości tam, ni tu
Teddy był muzykiem z krwi i kości, szkoda słów
Blues Saint Louis i święci maszerują na cmentarz
Aby mu grać wszystko to, co lubił grywać tu...