Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Okudżawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Okudżawa. Pokaż wszystkie posty

Trzy pytania - Andrzej Poniedzielski


Andrzej Poniedzielski
Trzy pytania


Urodzeni po wojnie, choć przed wojną tu jest prawie zawsze
Wysnuwaliśmy wolno z kłębka losu szarawą tę nić
Podfruwając ku niebu biało-czerwonym latawcem
Próbowaliśmy:
Można?
Trzeba?
A jak chcemy żyć?...

Przebiegaliśmy młodość za piłką, dziewczyną i szczęściem
Przeczuwaliśmy miłość i przyszła, przyszła - i nic
A nad miłość to już nie wypada i prosić o więcej
Może tylko:
By można
By trzeba
By chciało się żyć...

Budowało się wiersze na pustyni głupoty i zwady
To i trudno się dziwić, że wyć nam się chciało i pić
I zaznało się chwały, zaznało się i dna szuflady
Gdzie pytania:
Jak można?
Jak trzeba?
A jak chcemy żyć?...

To gdy przyjdzie ta Stara z zakrzywionym kawałkiem żelaza
Powiem jej, nim mnie strąci, tak niby przypadkiem jak liść
Moje życie to zdanie, nie będę powtarzał
To to samo:
Jak można
Jak trzeba
A jak chce się żyć...

Do muzyki Bułata Okudżawy

Okudżawa - Kołakowski - Francois Villon


МОЛИТВА ФРАНСУА ВИЙОНА
FRANCOIS VILLON


Bułat Okudżawa - Roman Kołakowski

Dopóki Ziemia jeszcze kręci się
Zmieniając mrok w błękitny blask
Panie, obdaruj każdego z nas
Choć jedną z Twych wielu łask
Z mędrcem nauki rozważaj
Z huzarem na konia skacz
Dobra majętnym pomnażaj
I o mnie pamiętać racz

Dopóki Ziemia jeszcze kręci się
Kierować nią, Panie, chciej
Niech ten, co pragnie znać władzy smak
Tę władzę ma z woli Twej
Lękliwy szczerze się boi
Więc tkliwie na niego patrz
Kain niech serce ukoi
I o mnie pamiętać racz

Ty kreślisz planet orbity
Więc ufam, że siłę mi dasz
Jak wierzy żołnierz zabity
Że w raju dopełni straż
Tak zmysły wytęża, kto nie wie
Że cisza to też Twój głos
Lecz ten, kto dostrzegł raz Ciebie
Nie musi drżeć o swój los

Panie, zielonooki
Boże, Stwórco ptaków i traw
Dopóki ta Ziemia jeszcze kręci się
Bez względu na obrót spraw
Dopóki ogień i kruszec
Zamienia czas w strach, ból i płacz
Daj wszystkim wiary okruszek
I o mnie pamiętać racz

Daj wszystkim wiary okruszek
A o mnie...

Natalia Sikora, Andriej Makarewicz

👉TUTAJ w przekładzie Andrzeja Mandaliana

Nocna rozmowa - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa
Ночной разговор
Nocna rozmowa

Józef Waczków

Mnie się zdarły podeszwy i fleki.
Powiedzcie:
gdzie jechać mam tą nieprzejrzaną krainą?
— W dół rzeki, radości moja,
w dół Pięknej Rzeki,
pod górę, radości moja,
pod Górę Siną.

— A jak mam tam trafić?
Koniowi sił braknie oto...
Powiedzcie:
jak jechać w tej czarnej nocy?
— Jedź w ślad za jasnością, radości moja,
jasnością złotą,
za złotą jasnością, radości moja,
ucieszy ci oczy.

— A gdzie jest to światło?
Nie widzę go nigdzie na ziemi.
Sto lat już podpieram barkami niebiosa nocne...
— Latarnik zapalić je winien,
lecz pewnie drzemie.
Latarnik drzemie, radości moja...
A ja... cóż tu pocznę?

I znów jedzie sam
w gęsty mrok
czerniejący dokoła.
I dokąd tak jedzie,
toż w mgle nic się nie da wyśledzić?!
— Coś zgubił, radości moja, że gnasz tak na oślep? —
wołam.
A on na to:
— Sam bym chciał wiedzieć...

Piosenka o cynowym żołnierzyku mojego syna - Bułat Okudżawa

Siergiej Matwiejenko
Оловянный солдатик моего сынa
Piosenka o cynowym żołnierzyku mojego syna

Bułat Okudżawa - Jerzy Litwiniuk


Ziemię majowy dreszcz przenika,
słowiczy ją napełnia głos,
lecz cynowego żołnierzyka
na wieczne męstwo skazał los.
Snadź majster odlał go zgryźliwy
i więcej się nie troszczył oń,
gdy go zapytać:
Czyś szczęśliwy? -
on wyceluje w ciebie broń.

Świąt i powszednich dni koleją
pokoleń ludzkich sunie wąż,
ludzie raz płaczą, raz się śmieją,
on swego wroga czeka wciąż,
czeka uparcie z bronią w ręku,
a nuż doleci prochu woń?
Zapytać:
Czy nie czujesz lęku?
on wyceluje w ciebie broń.

Żyje cynowy mój żołnierzyk,
rozłąki niespodzianej wróż,
i z automatu swego mierzy,
jakby na wieki z nim się zrósł.
Trwa mój obrońca mimo woli
napięty jak przed biegiem koń.
Zapytać:
Czy cię nic nie boli?
on wyceluje w ciebie broń.

Siostra Maria - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa
Песенка о медсестре Марии
(Медсестра Мария)
Siostra Maria


Andrzej Mandalian

Ano, powiedziałem tak siostrze Marii,
Szukając w mroku jej ust:
— Wiesz, jak to jest, oficerskie córki
Za nic wciąż mają nas?

A pole koniczyn było pod nami
Jak rwącej rzeki nurt,
I fale koniczyn, rozkołysane,
Niosły nas w górę i w dół.

I, rozpostarłszy ramiona, Maria
Płynęła przez noc, na wznak,
I z wolna ciemniał jej oczu błękit,
Czarny, całkiem bez dna.

No cóż, powiedziałem tak siostrze Marii,
Gdy jaśniał już w górze świt:
— Tak to już jest, oficerskie córki
Za nic wciąż mają nas.

Obraz: Wiktor Kudelkin

Piszę powieść historyczną - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa
Я пишу исторический роман
Piszę powieść historyczną

Witold Dąbrowski i Wiktor Woroszylski

A w butelce lila-rouge
po importowanym piwie
najczerwieńsza z wszystkich róż
kwitła dumnie, a cierpliwie.
W historyczną prozę tę,
w zamysł, co się z wolna wylągł,
brnąłem jak przez gęstą mgłę
od prologu po epilog.

Hen błękitna wzywa dal.
Wyobraźnia pędzi cwałem.
Własnych losów stary szal
rozwijałem, rozpruwałem.
I bohater dzielny mój,
wyszperany w pamiętnikach,
dał mi szlify porucznika
i w pradawny posłał bój.

Zmyślać to nie znaczy łgać,
a domyślać się - to wiedzieć.
Nie wiem, pióro biorąc w garść,
czy ta powieść się powiedzie.
Ale póki kłuje głóg i kraśnieją róży pąki -
niech wypowiem kilka słów,
sens wytrząsnę ze skarbonki.

Tak się pisze, jak się słyszy.
Tak się słyszy, jak się dyszy.
Czasem w ciżbie, czasem w ciszy,
łowiąc uchem słaby dźwięk.
Tak zachciało się przyrodzie.
A dlaczego? Trudno dociec.
Niech kto powie, jeśli wie.

Człowiek ręce w krzyż rozpostarł - Bułat Okudżawa


Мы стоим - крестами руки...
Człowiek ręce w krzyż rozpostarł


Bułat Okudżawa - Jerzy Litwiniuk

Człowiek ręce w krzyż rozpostarł,
chce w goryczy znaleźć sens,
tkwimy na przystankach rozstań,
przy rogatkach ciągłych klęsk,

tu, gdzie zegar swe wskazówki
nieprzekupnie składa w miecz,
gdzie uśmiechy jak zasuwki
zamykamy ruchem wstecz,

przyjdzie Parka, przetnie nici,
już zaskrzypiał domu próg…
Tak niepewnieśmy przybici
do krzyża rozstajnych dróg.

Wciąż ciszej brzmi muzyka duszy - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa
Все глуше музыка души...
Wciąż ciszej brzmi muzyka duszy...

Józef Waczków

Wciąż ciszej brzmi muzyka duszy,
muzyka bitwy wciąż się wzmaga.
Lecz niechaj wspiera cię rozwaga
i nie kłam sobie w nocnej głuszy,
że się muzyka bitwy wzmaga,
a ciszej brzmi muzyka duszy.

Im huczniej brzmi muzyka bitew,
tym miodniej płoną światła mieszkań.
To jedno wśród frontowych zmierzchań
dła mnie stawało się niezbite:
tym miodniej płoną światła mieszkań,
im huczniej brzmi muzyka bitew.

Wyraźnie to potwierdza życie,
bardziej niż w tamte mroczne lata —
im huczniej brzmi muzyka zwycięstw,
tym boleśniejsza każda strata,
bardziej niż w tamte mroczne lata
wyraźnie to potwierdza życie.

Każdy przez wojnę doświadczony
we krwi ma to, co ujmę krótko:
im miłość brzmi wyższymi tony,
tym głośniej brzmi muzyka smutku,
im głośniej brzmi muzyka smutku,
tym miłość brzmi czystszymi tony.

Obrazy: Victor Kirus

Płótno batalistyczne - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa, Andriej Makarewicz
Батальное полотно - Płótno batalistyczne

Witold Dąbrowski i Andrzej Mandalian

Szary zmierzch. Natura. Fletu ton miarowy.
Późna kawalkada.
Przodem jedzie cesarz, surdut na nim płowy,
złota przy nim szpada.
Klacz pod siodłem siwa, z kasztanowym okiem,
w pióropusze strojna.
Rząd amarantowy. I u ramion skrzydła.
Wszystko jak przed wojną.

Śladem za cesarzem — orszak generałów,
kwiat cesarskiej świty,
Kochankowie sławy, każdy żołnierz prawy,
żaden nie zabity.
Zuchy i birbanci, fligiel-adiutanci,
malowane dzieci,
Sami oczajdusze, zbawcy i geniusze,
franci i poeci.

Cichną klawesyny, echa czasów innych,
szepty, szmery, dzieje...
Koni kłus miarowy, fletu ton nerwowy,
przewrotne nadzieje.
Coraz słabszy zapach dymu i ogniska,
maślanki i chleba.
Nie masz nad głowami, nie masz pod stopami
Nic prócz ziemi, nieba...




Modlitwa - Bułat Okudżawa

Bułat Okudżawa - Молитва - Modlitwa - Francois Villon

Andrzej Mandalian


Dopóki nam ziemia kręci się,
dopóki jest tak, czy siak,
Panie, ofiaruj każdemu z nas,
czego mu w życiu brak:
Mędrca obdaruj głową
tchórzowi dać konia chciej.
Sypnij grosza szczęściarzom
i mnie w opiece swej miej.

Dopóki Ziemia obraca się,
o Panie nasz, na Twój znak,
Tym, którzy pragną władzy,
niech władza ta pójdzie w smak.
Daj szczodrobliwym odetchnąć,
raz niech zapłacą mniej.
Daj Kainowi skruchę,
i mnie w opiece swej miej.



Ja wiem, że Ty wszystko możesz,
wierzę w Twą moc i gest,
Jak wierzy żołnierz zabity,
że w siódmym niebie jest.
Jak zmysł każdy chłonie z wiarą
Twój ledwie słyszalny głos,
Jak wszyscy wierzymy w Ciebie,
nie wiedząc, co niesie los.

Panie zielonooki,
mój Boże jedyny, spraw,
Dopóki ziemia toczy się,
zdumiona obrotem spraw,
Dopóki czasu i prochu
wciąż jeszcze wystarcza jej,
Dajże nam wszystkim po trochu,
i mnie w opiece swej miej!

Śpiewają:

Gustaw Lutkiewicz
Piotr Fronczewski
Marian Opania


👉TUTAJ w przekładzie Romana Kołakowskiego

Wokół drogi smoleńskiej - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - По Смоленской дороге
Wojciech Malajkat - Wokół drogi smoleńskiej

Michał B. Jagiełło


Wokół drogi smoleńskiej wciąż las i las, i las,
Na przewodach zawieja przeciągle gra i gra,
Ponad drogą smoleńską jak oczu twoich blask,
niskich gwiazd światło drga, przeznaczenia moje dwa.

Tyle spraw nas wygania na mróz, na chłód, na ziąb,
Iść drogami nam każe pod wiatr, pod wiatr, pod wiatr.
Może gdyby łaskawszy był ramion twoich krąg,
Czas podróży do ciebie nie dłużyłby się tak.

Wokół drogi smoleńskiej wciąż las i las, i las,
Ponad drogą smoleńską wichura dmie i dmie.
Ponad drogą smoleńską błękitny, mroźny blask,
Gwiazdy dwie, oczy twe, poprzez mrok prowadzą mnie.

Wiktor Woroszylski


Wokół drogi smoleńskiej - wciąż las i las, i las,
wokół drogi smoleńskiej wciąż noc i noc, i noc,
tylko z góry, jak oczy twe - para błękitnych gwiazd,
w które patrzę i widzę mój los, mój los, mój los.

Wokół drogi smoleńskiej - zawieja dmie i dmie,
naszych zbędnych wędrówek zasypie, zatrze ślad...
Gdyby w pierścień się splotły twe dłonie gorące dwie,
może krótszy i lżejszy przede mną by leżał szlak.

Wokół drogi smoleńskiej - wciąż las i las, i las,
wokół drogi smoleńskiej - ten szum, i szum, i szum.
Tylko z góry, jak oczy twe chłodnych błękitnych gwiazd
już nie para spogląda lecz gwiazd obojętnych tłum...


Piotr Garlicki, Sława Przybylska
Po smoleńskiej drodze

Ziemowit Fedecki

Wzdłuż tej drogi na Smoleńsk tak gęsty stoi las.
Wzdłuż tej drogi na Smoleńsk - tak długi słupów sznur.
Nad tą drogą na Smoleńsk dwóch gwiazd się sączy blask,
Jak twe oczy dalekich, wieczornych gwiazd zza chmur.

Na tej drodze na Smoleńsk zacina wicher w twarz.
Czemu ciepły rzuciłem swój kąt? Ach, któż to wie?
Może nigdy daleki nie skusiłby mnie marsz,
Gdyby szyję oplotły choć raz mi ręce dwie...

Wzdłuż tej drogi na Smoleńsk - milczący pusty las.
Wzdłuż tej drogi na Smoleńsk - samotnych słupów sznur.
Nad tą drogą na Smoleńsk dwóch gwiazd się sączy blask,
Jak twe oczy dalekich i zimnych gwiazd zza chmur.

Piosenka o piechocie - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Песенка о пехоте
Sława Przybylska - Wybaczcie piechocie

Witold Dąbrowski

Wybaczcie piechocie,
że tak nierozumna, czasami bez tchu.
My zawsze w pochodzie,
gdy wiosna nad ziemią szaleje od bzu.
Jak długo tak można?
Bezdroża, mokradła i błoto, i piach,
i wierzba przydrożna
jak siostra pobladła zostaje we łzach.

Nie wierzcie pogodzie,
gdy deszcze trzydniowe zaciągnie wśród drzew,
Nie wierzcie piechocie,
gdy w pieśni bojowej odwaga i gniew.
Nie wierzcie, nie wierzcie,
gdy w sadach słowiki zakrzyczą co sił -
wy jeszcze nie wiecie,
co komu pisane i kto będzie żył.



Uczyłaś ojczyzno,
że żyć trzeba umieć i słyszeć twój głos...
Kolego mężczyzno,
a jednak niezgorszy przypada ci los.
My zawsze w pochodzie
i tylko to jedno nas budzi ze snu;
dlaczego w pochodzie,
gdy wiosna nad ziemią szaleje od bzu?
Dlaczego w odwrocie,
gdy wiosna nad ziemią szaleje od bzu?..

Piosenka o żołnierskich butach - Bułat Okudżawa


Песенка о солдатских сапогах
Piosenka o żołnierskich butach

Bułat Okudżawa - Witold Dąbrowski i Andrzej Mandalian

Znów buty, buty, buty, tupot nóg
i ptaków oszalałych czarny wiatr.
Kobiety stają u rozstajnych dróg,
piechocie odchodzącej patrzą w ślad.

Czy słyszysz werbel, werbel, werbel gra:
„Żołnierzu, żegnaj ją, przeżegnaj ją!"
Odchodzi pluton — tylko mgła i mgła...
I tylko przeszłość nie zachodzi mgłą.

A męstwo nasze gdzie, na miły Bóg,
gdy przyjdzie wrócić na rodzinny próg?
Kobiety za pazuchę kładą je
jak pisklę, ukradzione nam we śnie...

A gdzie kobiety nasze, powiedz, gdzie?
Gdy już nadejdzie wytęskniony dzień,
witają w progu nas i wiodą tam,
gdzie wszystko nasze ukradziono nam.

Lecz cóż po łzach, po załamaniu rąk!
Z nadzieją patrzmy w nadchodzące dni...
A pośród pól żerują stada wron,
a pośród lat echami wojna grzmi.

I znów w zaułkach buty, tupot nóg,
i ptaków oszalałych czarny targ —
kobiety stają u rozstajnych dróg,
w żołnierski podgolony patrzą kark.



Edmund Fetting, Stanisława Celińska, Sława Przybylska
Piotr Fronczewski, Piotr Garlicki, Marian Kociniak, Józef Nowak

Fotografie

Majster Grisza - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Мастер Гриша
Stanisława Celińska, Sława Przybylska - Majster Grisza

Wiktor Woroszylski


W naszym domu,
w naszym domu,
w naszym domu -
istny raj, istny raj…
Do nikogo pretensji nie mamy,
byle było nie gorzej niż jest – w to nam graj,
wytrzymamy…

Wytrzymamy,
wytrzymamy,
wytrzymamy -
to się wie, to się wie.
Lada dzień Majster Grisza się zjawi,
do wszystkiego swe dłonie przyłoży on dwie -
i naprawi…

I naprawi
i naprawi
i naprawi -
póki czas, póki czas…
A prócz niego, któż zdoła nam pomóc?
Doczekamy się przecież – to wie każdy z nas
w naszym domu…

W naszym domu,
w naszym domu,
w naszym domu
hula wiatr, hula wiatr
i wspaniale powodzi się myszom…
Wyjmij pięści z kieszeni
I popatrz na świat,
majstrze Griszo...

Utwór dedykowany Adamowi Michnikowi, Jackowi Kuroniowi
i Karolowi Modzelewskiemu

Piosenka o królu - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa
Песенка о старом, больном, усталом короле
Wojciech Siemion - Piosenka o królu

Ziemowit Fedecki

A kiedy na państwo ościenne wyruszał nasz król,
królowa sucharów na drogę mu wór nasuszyła
i dziury na szatach mężowskich starannie zaszyła,
i w dwóch zawiniątkach mu dała machorkę i sól.

A kiedy się żegnał i zamku przekroczyć miał próg,
objęła go czule i łzę uroniła rzęsistą:
- "A dajże im w kość, bo okrzyczy cię lud pacyfistą,
i zabierz im słodkie pierniczki, bo przecież to wróg"

Pod wodzą kaprala oddziały czekają już dwa:
trzech smutnych żołnierzy i tyluż żołnierzy wesołych.
Rzekł król: "Furda prasa i radio, i cztery żywioły!
Victoria nas czeka i w ogóle, chłopcy, hurra".



Nim zmilkły oklaski, marszowa zabrzmiała wnet pieśń.
Po drodze do armii król rozkaz skierował odgórny.
Wesołych żołnierzy dać kazał do intendentury,
a smutnych żołnierzy zostawił w piechocie - i cześć!

Popatrzcie: słoneczko zwycięstwa już błyska zza chmur!
Trzech smutnych żołnierzy spisano, co prawda, na manko,
a kapral, moralny pion tracąc, ożenił się z branką,
lecz łupem zwycięzców ogromny pierniczków padł wór.

Więc grzmijcie, orkiestry! Niech serca uderzą im w takt!
Niech smutek przelotny nam piersi radosnej nie gniecie.
Cóż smutnym żołnierzom po życiu na tym naszym świecie?
A słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak!

Balonik - Bułat Okudżawa


Sława Przybylska, Krystyna Sienkiewicz - Balonik

Agnieszka Osiecka

Płacze dziewczynka, balon uciekł jej,
Ludzie mówią nie płacz, a balonik hen!

Płacze dziewczyna, chłopca trzeba jej
Ludzie mówią nie płacz, a balonik hen!

Płacze kobieta, mąż porzucił mnie
Ludzie mówią nie płacz, a balonik hen!

Płacze staruszka, mamo dosyć łez
A balonik wrócił i niebieski jest!


Bułat Okudżawa, Borys Griebienszczikow
Песенка о голубом шарике

Wiktor Woroszylski

Płacze dziewczynka:
- Baloniku, wróć! -
A balonik uciekł
za obłoki - w dal...

Płacze dziewczyna:
- Ukochany, wróć! -
Ludzie pocieszają,
a balonik - hen...

Płacze kobieta:
- Utrapiony, wróć! -
Ludzie pocieszają,
a balonik - hen...

Płacze staruszka:
- Życie moje, wróć! -
...A balonik wraca
zza obłoków - w dół.

Katarynka - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Песенка старого шарманщика
Gustaw Lutkiewicz, Zbigniew Zamachowski - Katarynka

Witold Dąbrowski

Eh, skrzynko-katarynko,
Muzyczko z dawnych dni,
Graj dziarska starowinko,
Zwodnico - zagraj mi.

Przyjaciół mam tak wielu,
Co krok znajoma twarz,
Lecz jakże dojść do celu,
Gdy ciasne buty masz?



Robota jest robotą,
I zawsze - jak na złość,
Roboty mamy potąd!
Roboty mamy dość.

Za każdy krok fałszywy,
Za każdy błędny krok,
Zapłacę życiu grzywnę -
Dostanę sójkę w bok.

Więc idę pomaleńku,
Niech starczy sił by dojść
I niech nie zaznam lęku,
Gdy życie daje w kość.

Robota jest robotą...

A przecież mi żal - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Былое нельзя воротить
Edmund Fetting, Piotr Machalica, Sława Przybylska
A przecież mi żal


Witold Dąbrowski

Aleksander Siergiejewicz Puszkin


Co było - nie wróci i szaty rozdzierać by próżno.
Cóż każda epoka ma własny obyczaj i ład ...
A przecież mi żal, że tu, w drzwiach, nie pojawi się Puszkin -
tak chętnie bym dziś choć na kwadrans na koniak z nim wpadł.

Dziś już nie musimy piechotą się wlec na spotkanie -
i tyle jest aut, i rakiety unoszą nas w dal...
A przecież mi żal, że po Moskwie nie suną już sanie,
i nie ma już sań, i nie będzie już nigdy, a żal!

Doceniam pojętny mój wiek, mego stwórcę i mistrza,
rozumny mój wiek, doświadczony mój wiek pragnę czcić...
A przecież mi żal, że jak dawniej śnią nam się bożyszcza
i jakoś tak jest, że gotowiśmy czołem im bić.



No cóż, nie na darmo zwycięstwem nasz szlak się uświetnił,
i wszystko już jest - cicha przystań, nonajron i wikt...
A przecież mi żal, że nad naszym zwycięstwem niejednym
górują cokoły, na których nie stoi już nikt.

Co było - nie wróci... Wychodzę wieczorem na spacer
i nagle spojrzałem na Arbat i - ach, co za gość!
Rżą konie u sań, Aleksander Siergiejewicz przechadza się,
ach, głowę bym dał, że już jutro wydarzy się coś!

Władimir Pierwuninskij - Владимир Первунинский



Wesoły dobosz - Bułat Okudżawa


Bułat Okudżawa - Веселый барабанщик
Maria Pakulnis, Hanna Okuniewicz - Wesoły dobosz

Witold Dąbrowski

Wstań o świcie, wstań o świcie, wstań o świcie,
kiedy nocni stróże przed sklepami śpią,
a zobaczysz i usłyszysz,
jak wesoły dobosz idzie
i pałeczki z klonu w dłoniach jego drżą.

A w południe, gdy na mieście kipi życie —
zgrzyt tramwajów i huczący ludzki rój,
ty przysłuchaj się — usłyszysz,
jak wesoły dobosz idzie,
ulicami niesie gromki werbel swój.

A gdy wieczór, stary oszust i wichrzyciel,
w czarną ciemność pootula miejski bruk,
bacznie przypatrz się — zobaczysz,
jak wesoły dobosz idzie...
Warkot werbla i pałeczek wartki stuk.

W dzień i w nocy łoskot werbla usłyszycie,
raz jest bliżej, raz jest dalej, ale trwa...
Czy naprawdę nie widzicie,
jak wesoły dobosz idzie,
nie słyszycie, jak na werblu dobosz gra?


Ziemowit Fedecki

Jeśli wyjdziesz z domu, wyjdziesz wczesną porą
Kiedy wraca na spoczynek nocny stróż
Ujrzysz, jak wesoły dobosz dwie pałeczki bierze do rąk
I codzienny koncert swój zaczyna już

Potem znów południe zadyszane wbiegnie
I przyniesie zgrzyt tramwajów, gwar i szum
Ale w zgiełku tym wesołym dobosz dalej gra na bębnie
Czy nie widzisz, jak przeciska się przez tłum

Wreszcie przyjdzie, jak spiskowiec, wieczór mroczny
I ciemności na uliczek spadną bruk
Lecz w ciemnościach też zobaczysz, jak wesoły dobosz kroczy
Dzielny dobosz, co przemierzył tysiąc dróg

Bije werbel czasem głośniej, czasem ciszej
Zimą, wiosną, w smutne dnie, wesołe dnie
Gra wesoły dobosz marsza - czy naprawdę wciąż nie słyszysz
Jak pałeczki uderzają w bęben dwie?...

Piosenka z filmu "Друг мой, Колька" - 1961
"Mój przyjaciel Kolka"