Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czas przypływu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czas przypływu. Pokaż wszystkie posty

Czas przypływu... - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Czas przypływu, czas odpływu

Andrzej Kuryło

Dlaczego płacze chłopiec? Wszystkim go żal
Okręcik skradło morze, tańczy wśród fal

Czas przypływu, czas odpływu…

Mężczyzna patrzy w okno - zabrał ją ktoś
Okręty marzeń wolno idą na dno

Czas przypływu, czas odpływu…

Dlaczego stary człowiek schodzi na brzeg
Na horyzoncie żagiel biały jak śnieg...

Ciekawe życie - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Ciekawe życie

Andrzej Kuryło

Ciekawi zawsze zwykłe życie mnie
W drobiazgach odnajduję sens
Poezji kęs ma ciepły jeszcze chleb
A zapach kawy jest jak wiersz

Jak wielki ptak, drapieżny ptak nad morzem
Na wodę zdarzeń rzucam się
Jak wielki ptak, choć niekoniecznie orzeł
Co wszystko z góry porwać chce

Bo ciekawe życie bardzo lubię mieć
Normalna rzecz
Lubię nocą ulic miasta gęstą sieć
Samotnie przejść

Wielkiego kopa daje szklane tło
Rozbawia często mnie do łez
Gdy znana twarz ma śmieszny ciąg na szkło
To lepsze, niż bokserski mecz

Ta zachłanność gubi mnie
Muszę jej się strzec
Nie rozumiem damskich gier
Wszystko już chcę mieć…

Piekło wrednych dziewczyn - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Piekło wrednych dziewczyn

Andrzej Kuryło

Niebo grzecznych dziewczyn
To prymusa sen
Chodzę tam jak błędny
Nic nie kręci mnie
O, nie nabiorę się
Na lep słodkich słów
O, nie nabiorę się
Wolę spojrzeć w dół

Piekło wrednych dziewczyn
To jest właśnie to
Prosto z łąk niebieskich
W dół strącone zło
Na dnie przyjemnie jest
Niżej trudno spaść
Na dnie gorących serc
Mają niezły skład

Znajdę cię właśnie tu
Jak połówkę mego snu
Bo pasujesz do mnie jak
Noc do księżyca
Cały zbiór brzydkich cech
Przypisanych właśnie mnie
Wytatuowany masz
Tam, gdzie nie widać

Piekło wrednych dziewczyn
To ryzyka smak
Można tutaj spieprzyć
Wszystko, co się da
Na dnie wesoło jest
I tanecznie tak
Na dnie pikantny gest
Swoją cenę ma…

Obrazy: Loui Jover

Na urodziny tort - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Na urodziny tort

Andrzej Kuryło

Gdy wśród nocy ikon
Zobaczyłem cienia cień
Przywołany wrócił znikąd
Oczu kolor, głosu tembr
Pomyślałem, spytam
Co u ciebie, z głupia frant
Cień był szybszy - tak to bywa
Pierwszy głos śpiewałem tak

Na urodziny tort
Na nim coraz więcej świec
Niestary jeszcze ze mnie gość
Lecz najmłodszy też już nie
Przybyło parę bruzd
Wokół oczu, wokół ust
Gdy życie nagle zwalnia bieg
Galop już przechodzi w kłus

Czy wciąż nasze cienie
Letnich deszczy słyszą plusk
Kiedy pod namiotem sierpień
Mokrych liści zapach niósł
Zobaczyłem w mroku
Melancholii ciepły błysk
Długi włos jak oddech nocy
Najlepszego życzył mi…

Coś wiem - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak

Coś wiem

Andrzej Kuryło

Mówią, że masz w sobie tyle ciepła
By ocean lodowaty stopić
Można pójść za tobą w bramy piekła
Sama słodycz…

Mówią, że masz najpiękniejsze nogi
Co sięgają do samego nieba
I ten uśmiech niby błędny ognik
Sama słodycz…

Ale ja coś wiem
I wie też miasta pół
Że za twój każdy ciuch
Płaci facet, kasy król

Ale ja wiem coś
I wie też miasta pół
Że ten twój koleś to
Cienki bolek, mały żul

Mówią, że byś w filmie mogła zagrać
Każdą świętą albo każdą z bogiń
Na twój widok niepotrzebna viagra
Sama słodycz…

Radio moja miłość - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Radio moja miłość

Andrzej Kuryło

Ja zasłuchany nocą
Ty jesteś tylko głosem
Ja czasem z tobą usnę
Ty, kiedy się obudzę

Radio, moja miłość
Mój muzyczny świat
W świadomości wyłom
Wiadomości skład

Radio, moja miłość
Nawet w porze snu
Tak nam się złożyło
Radio, I love you

W tym teatrze wyobraźni
Piękne rozdwojenie jaźni
Czy to tobą jestem ja
Dla mnie, czy też we mnie grasz

Radio moja miłość
Nawet w porze snu
Nawet, gdy pochyło
Radio, I love you

Ja w samochodzie rano
Ty jesteś moją kawą
Ja chcę ci coś powiedzieć
Ty z moim SMS-em…

Przyjdź do mnie dziś - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Przyjdź do mnie dziś

Andrzej Kuryło

Gdzie jest ta dziewczyna
Którą zabrał świat
Może mnie wspomina
Hen za morzem dat

Gdzie jest ta dziewczyna
Z tych zielonych lat
Od ciężaru winy
Księżyc w pełni zbladł

Przyjdź do mnie dziś
Przyjdź tu z głębi snu
Wyjdź za mnie, wyjdź
Księżyc da nam ślub

Wiem, że nie ma przebacz
Otwórz chyłkiem drzwi
Bo siódmego nieba
Nie da ci już nikt

Przyjdź do mnie dziś
Krok do nieba zrób
Wyjdź za mnie, wyjdź
Księżyc da nam ślub

Nad rozlanym mlekiem
Tak łatwo ronić łzy
Bądź choć raz człowiekiem
I zostaw w domu wstyd...

Gdzie gnasz kamikadze - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Gdzie gnasz kamikadze

Andrzej Kuryło

Włosy w węzeł, goły kark - droga to twój raj
Egzotyczną ksywę masz od lat - Samuraj
Motocykle to twój los, twój los, twój dom
Niby okręt płynie w noc Harley Davidson

Gdzie gnasz, kamikadze
Kamikadze na wiatr
Czy masz na uwadze
Porąbany ten świat

Czarna skóra, czarny kask - ręka w górze, "Hi"
Wszyscy w barwach mówią ci: czołem, Samuraj
Znikający punkt to ty - król szos, bóg szos
Czarny anioł to jest twój Harley Davidson...

Czasami on i ja - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Czasami on i ja

Andrzej Kuryło

Dziwny trochę układ nasz
Funkcjonuje już od lat
Czasami on i ja wiemy, co i jak
Robimy nagle rząd i spadamy stąd
Nasza koalicja ma dawno już jakości znak
Czasami on i ja: ą,  ę , plusz i talk
Czasami w biały dzień awantura wre

Ta symbioza smaczek swój ma
Dzień w dzień zabawa trwa
Moje alter ego i ja sięgamy życia dna

Czasami jak dwa psy czujne mamy sny
Czasami jak na złość żremy się o kość
Czasami...

Prawy but i lewy but
Nierozłączni aż po grób
Czasami niby lwy śpimy w buszu knajp
Urwany nagle film kończy się jak rajd

Ta symbioza smaczek swój ma...

Czasami mam już dość, wtedy w ciemno gram.
Czasami on, jak cham, wrzeszczy: "w ryja dam"
Czasami wolny ring, walka na sto rund
Komenda "boks i bij", trzeba trafić w punkt

Ta symbioza smaczek swój ma...

Czasami mówię "spier...", on mi mówi "milcz"
Czasami kocham wręcz szare, ciche dni

On nie jest zły - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
On nie jest zły

Andrzej Kuryło

Gdy mówisz, że on pije
Że bardzo zmienił się
Nie pytaj, kto tu winien
Zapytaj, czego chcesz

Czy możesz zrobić więcej
Niż dzielić pół na pół
Co możesz dać w prezencie
By serce kładł na stół

Nie pytaj go, "Gdzie byłeś?"
Gdy wraca późno w noc
I za nim słońca pyłek
Oczu kolor, śmiech i głos

On nie jest zły, to życie takie jest
On nie jest zły, to tylko życie bywa złe
On nie jest zły, problemy swoje ma
On nie jest zły, pogadaj o tym z nim choć raz

Nie witaj go milczeniem i oczy czasem spuść
Milczenie jest kamieniem, spojrzenie skrywa nóż
Zaufaj swej pamięci, gdy zatacza go o czas
Będziecie znowu piękni i przyćmicie rzeczy blask

On nie jest zły, to życie takie jest...

Pogadaj z nim - on nie jest zły

Widzisz to i nie grzmisz - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Widzisz to i nie grzmisz

Andrzej Kuryło

Widzisz to i nie grzmisz, Panie mórz i gór
Ty słyszysz to i nie grzmisz, wyjrzyj z chmur
Czy dobrą radę znów nam dasz
Czy sąd tu gdzieś w zanadrzu masz

Boże mój, zrób wreszcie coś
W dól okiem Opatrzności spójrz
Boże mój, swą okaż moc
Sumienia, jeśli jesteś, rusz

Widzisz to i nie grzmisz, władco dusz i ciał
Ty słyszysz to i nie grzmisz pośród skał
Od przepowiedni złych i gróźb
Niejednych już obleciał tchórz

Boże mój, zrób wreszcie coś
W dół okiem Opatrzności spójrz
Boże mój, swą okaż moc
I zrób coś, jeśli jesteś

Wykluczonym pracę daj, a biedakom grosz
Nad chorobą się pochylaj
Bosych odziej, rozmnóż chleb
Zanim dotrze gniew do Twej furty, lada chwila

Spójrz, Boże mój, zrób wreszcie coś
W dół okiem Opatrzności spójrz
Boże mój, swą okaż moc
I zrób coś, jeśli jesteś

Twych prałatów w karby weź
Wytrąć władzy miecz
Niech ukorzą się w pokorze
Politykom wybij jad, w klapy wetknij kwiat
Oświeć głowy, serca ogrzej...

Fot. A. Kuryło, F. Andrzejczak

Niepewny jutra - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Niepewny jutra

Andrzej Kuryło

Znika świat znajomy tak
Nikt go nie ogarnia, a tym bardziej ja
Dziwi mnie lipcowy śnieg
Jak lód, co parzy, ogień, który skrzepł

Niepewny jutra dziś budzę się
Z dnia na dzień gorzej jest
Już było lepiej - tak mówią mi
Wkurzonym dodaj sił

Rośnie nam namiotów bank
Jak pożar nocą rozlewa się złość
Rozbić by o dupy kant
To aroganckie, finansowe zło

Niepewny jutra dziś budzę się...

Niepewny jutra budzę z myślą się
Że nieprędko będzie tu okay
Od rana sabat gadających głów
Do znudzenia bicie piany znów

Giełdy kruk rozdziawił dziób
Pewny pieniądz wypadł mu jak w bajce ser
Furia mórz, wulkanów kurz
Wciąż ziemskiej łodzi wykręcają ster...

Eurydyko nie zapomnij - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Eurydyko nie zapomnij

Andrzej Kuryło

Pamięć, jak ekran, odsłania mi film
Włącza się jak magnetowid
Cienie się schodzą na piknik, jak dziś
Brzmią zabłąkane ich głosy
Nagle łapię się na tym, że rozmowa trwa
Choć ze zdjęć, tak jak z serca, starłem kurz
Życie próżni nie znosi - wilcze prawa ma
Nieobecni nie mają racji już

Gdy oglądam się wstecz, nie pamiętam, co złe
To, co było, miało sens, choć minęło, niby sen
Eurydyko, nie zapomnij mnie

Wciąż mi się zdaje, że dzwonisz do drzwi
Twoja sylwetka majaczy
Włosy, jak zawsze, ściągnięte masz w tył
I w noc odchodzisz bez płaszcza
Jestem pewien, że czekasz, tak jak gdyby nic
Choć ty niby umarłaś dla mnie już
W oczach każdy mam detal, każdy twarzy rys
Jakbym do bram Hadesu znalazł klucz

Gdy oglądam się wstecz...

Choćbym upadł na dno, zrobię piekłu na złość
Będę cieniem twego snu. bluszczem, co porasta grób
Eurydyko, nie zapomnę cię

Zima z gór - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Zima z gór

Andrzej Kuryło

Cisza śpi dokoła nas
Cichy jak niemowa las
Wszędzie wokół biel
Polowania idzie czas
I kolędowania gwiazd
Kiedy sypnie śnieg

Zima już z wysokich idzie gór
Biały fresk na szybie rzeźbi mróz

Drzewko w rogu rzuca blask
Rozświetlony światłem lamp
I płomieniem świec
Lada dzień pachnący świerk
Uzbrojony w srebrny hełm
Już odejdzie w cień

Zima to najbielsza z roku pór
Malarz świata wybrał ją na wzór

Sentymentów idzie czas
Gdy wspomnienia żyją w nas
Otwieramy jak na strych
Do dzieciństwa drzwi

Cisza kolędą dzwoni
Zaprzęga wóz i konie
Niebieski w górze jeździec
U dyszla pierwsze gwiazdy
Kto z ziemi je wypatrzy
Szczęśliwy zawsze będzie

Zima już z wysokich idzie gór
Biały fresk na szybie rzeźbi mróz
Zima to najbielsza z roku pór
Malarz świata wybrał ją na wzór

Zimowe tango - Andrzej Kuryło


Felicjan Andrzejczak
Zimowe tango

Andrzej Kuryło

Gdy październik jest tylko wspomnieniem
A Andrzejki senną balangą
Kiedy puch z anielskich piór bieli ziemię
Ja chcę z tobą iść
Ja chcę z tobą iść
Tak jak kiedyś iść w tango

Zatracić się, zagubić się
W ciszy i bieli
Odlecieć hen w niebieski sen
Aż do niedzieli
Zegary stop, budziki precz
Do poniedziałku
Telefon też niech zamknie się
I klucze w zamku

Do zimowego tanga proszę cię
Do zimowego
Niech nam oczu nie zamyka sen
Do dnia białego
Na wyiskrzonym niebie płomień gwiazd
Ma nas w opiece
Byśmy przetrwali, okpili czas
Byśmy przetrwali ten trudny czas
Jak dawniej, do wiosny aż

Niech się przyśnią nam tęcze majowe
I jaskółki nisko na deszcze
Niechaj duch z lodowych gór gnie podkowę
Tylko dla nas dziś
Tylko dla nas dziś
Tylko dla nas na szczęście

Zatracić się, zagubić się...

Już przyśnił się zgubiony czas
Sielski, anielski
Marzenia w nas płomyczek zgasł
Mrocznieje księżyc
To tylko mgła, przeszłości mgła
Pamięci księga
Lecz ty i ja to ciągle świat
Małego szczęścia...