Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grunwald. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grunwald. Pokaż wszystkie posty

Dogonić ciszę - Marek Gaszyński


Jerzy Grunwald
Dogonić ciszę

Marek Gaszyński

Księżyc nad Tatrami, w śniegu góry
Tylko niebo z nami, niebo, chmury
Księżyc nad górami, tylko cisza
Wszystko już za nami, wczoraj, dzisiaj

Tu nas nikt nie dogoni
Dalekie echo miasta
Tu nam nikt nic nie powie
Że już trzeba wracać

Echo nad górami już umarło
Wszystko już za nami było dawno
Księżyc nad górami, tylko cisza
Wszystko już za nami, wczoraj, dzisiaj

Tu nas nikt nie dogoni...

Echo nad górami już umarło
Wszystko już za nami było dawno
Księżyc nad górami, tylko cisza
Wszystko już za nami, wczoraj, dzisiaj

Tu nas nikt nie dogoni...

Jeden znamy świat - Stanisław Halny


Jerzy Grunwald
Jeden znamy świat

Stanisław Halny
(Stanisław Kondratowicz)

Portret z codziennych słów
I z powszednich spraw
Jesteś dźwiękiem strun
Nagłą gonitwą barw

Zawsze i wszędzie ty
Jakby nie istniał czas
Obraz tamtych dni
Jeszcze dziś żyje w nas

Jeden znamy świat
Jeden godzin rytm
Jeden wiersz i jeden kwiat
Jedną myśl

Jeden dotyk warg
Jeden ciszy brzeg
Jedną prawdę wspólną mam
Jeden krzyk, jeden szept

Portret z codziennych słów
I z powszednich spraw
Jesteś ciepłem snu
Słońcem w otwartych drzwiach

Pustych nie niesiesz rąk
Ale cóż ja ci dam
Możesz serce wziąć
Jedno tylko mam

Jeden znamy świat...

Obraz: Richard Blunt

Na tych samych ulicach - Janusz Kondratowicz


Jerzy Grunwald
Na tych samych ulicach

Janusz Kondratowicz


Niebo nad rzeką, niebo w rzece
Pamięć rysuje każdy ślad
Ile jest takich ulic na świecie
Ile jest ulic, tyle miast

Na tych samych ulicach szczeniak buty zdzierałem
Na tych samych ulicach zostawiałem swój ślad
Tu uczyłem się życia po raz pierwszy na pamięć
By nie zgubić, nie stracić, nie zmarnować swych szans

Wtedy niosłem do domu swoje pierwsze marzenia
By je potem rozmienić byle jak, byle gdzie
Tu dziewczynie z podwórka darowałem pół nieba
Nie przyjęła, no trudno, może lepiej, że nie

Różnie się żyło, gorzej, lepiej
Ostro za rokiem gonił rok
Czasu szmat człowiek chcąc nie chcąc przebył
Znalazł swe miejsce, własny kąt

Na tych samych ulicach tam gdzie buty zdzierałem
Na tych samych ulicach syn mój znajdzie swój ślad
Tu nauczy się życia po raz pierwszy na pamięć
By nie zgubić, nie stracić, nie zmarnować swych szans

Stąd doniesie do domu swoje pierwsze marzenia
By je potem rozmienić byle jak, byle gdzie
Tu dziewczynie z podwórka podaruje pół nieba
Czy je przyjmie, sam nie wiem, może tak, może nie

Zamykam oczy... - Janusz Kondratowicz


Jerzy Grunwald
Zamykam oczy, by widzieć cię z bliska

Janusz Kondratowicz


Zamykam oczy, by widzieć cię z bliska
Gdy ciepły wieczór mi ciebie odbiera
Gdy gasną lata, ostatnie ogniska
I już na jesień się zbiera

I znowu przy mnie, jak wczoraj, jak zawsze
W pamięci złudnej, przeglądasz się lustrze
Znajome miejsca, znajdujesz twarze
Choć twoje miejsce już puste

Nic się nie kończy i nic nie zaczyna
Tak bez powodu, nagle w jednej chwili
Popatrz na kwiaty, co jeszcze nie zwiędły
Wieczór je tylko w krótki sen uchylił

Jaskółki krążą nad głową wciąż nisko
Zakrywa wieczór pół ziemi, pół nieba
Zamykam oczy, by widzieć cię z bliska
Choć ciebie przy mnie już nie ma...

Nie zmogła go kula - Ernest Bryll


Nie zmogła go kula

Ernest Bryll


Nie zmogła go kula,
nie zmogła go siła,
tylko ta jedyna,
co przy sianie była.

Nocką do niej chadzał,
listy do niej pisał,
tylko o niej myślał
i świata nie słyszał.

Ona go puszczała
tylko do okienka.
"Popatrz se przez szybkę,
bo jestem panienka!"

On przez szybkę patrzał,
wielce się nasładzał,
a drugimi drzwiami
żandarm do niej chadzał!

Zbójowie, zbójowie,
bądźcie se zbójami,
a my se pośpimy
nocą z dziewczynami.

Na sianeczku, sianie,
na sianie kochanie,
na sianeczku, na białym
przez miesiączek cały.

Nie zmogła go kula
nie zmogły go rany,
ale go przemogła
chytrość jego panny.

Na sianeczku, sianie...

Na sianie kochanie,
na sianeczku białym,
przez miesiączek, przez cały,
przez miesiączek cały.

Obrazy: Zofia Stryjeńska

Góry, chmury i doliny - Ernest Bryll


Jerzy Grunwald
Góry, chmury i doliny

Ernest Bryll

Góry, chmury i doliny, połoniny
Opowiedzcie o zbójniku, o jedynym
Głogi, drogi i rozłogi, i tarniny

Jak to chadzał ciemną nocą do dziewczyny
Jak dziewczyna swe okienko otwierała
Jak swojego ciemną nocą ugaszczała

Jak ci wyjrzy, jak uchyli kapelusza
Uciekają żandarmowie do ratusza
Jak sam cesarz chowa się za siódmą bramą

Jak zawinie se onucki jedwabiste
Zawierają żandarmowie drzwi parzyste
Jak ci wzuwał swoje bystre kierpce – horoo

Bo on w całych bożych górach  najmocniejszy
Hej, powstaną silne chłopy jak niedźwiedzie
Lepiej o tym żandarmowie wam nie wiedzieć

Będziesz spawać, mój zbójniku, bardzo twardo
Będziesz spawać na kamieniu, na przelitym
Po katowniach, po więzieniach będziesz bity

Matulu, Matuleńko - Ernest Bryll

Wojciech Kossak
Jerzy Grunwald
Matulu, Matuleńko

Ernest Bryll

Zostawiłem pole, moje już nie będzie
I moja dziewczyna ode mnie ubędzie
Zapomną koledzy, zapomną rodzeni
Tylko jedna matka będzie czekać w ziemi

Matulu, mamo, matuleńko
Wrócim z tej wojny pomaleńku
Wrócim z tej wojny jak białe gołębie
I zaśpiewamy ci o pustej gębie

Jak to nam było na tej wojence
Jak to nam było w tej strasznej męce
Jak my brodzili w krwawym dunaju
Jak się wrócili do swego kraju
Matulu, mamo, matuleńko

Zagrajcie nam dzisiaj wszystkie srebrne dzwony

Borem, lasem, drogą - Ernest Bryll


Jerzy Grunwald
Borem, lasem, drogą

Ernest Bryll

Idzie żołnierz borem, lasem, drogą
Nie ma już nikogo
(Gdzie twoi rodzeni?)
Moi rodzeni w grobach położeni
Tam moi rodzeni

Idzie żołnierz borem, lasem, drogą
Nie ma już nikogo
(Gdzie wasze dziewczyny?)
Nasze dziewczyny - czarne karabiny
Z wojennej przyczyny

Zagrajcie nam dzisiaj wszystkie srebrne dzwony

Obraz: Jerzy Kossak