Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jachowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jachowicz. Pokaż wszystkie posty

Dobranoc - Stanisław Jachowicz


Piotr Hruszwicki - Dobranoc

Stanisław Jachowicz

Błyszczą gwiazdki na błękicie,
O, cudowna Boska moc!
Spojrzyj, Panie, na twe dziecię,
Daj mi, Boże, dobrą noc!
Dobrą noc, dobrą noc,
Daj mi Panie dobrą dobrą noc!

Świećcie, gwiazdki, jak świecicie,
O, cudowna Boska moc!
Spojrzyj, Panie, na twe dzieci,
Daj nam, Boże, dobrą noc!
Dobrą noc, dobrą noc,
Daj mi Panie dobrą dobrą noc!

Strzeż nas, dziatki utrudzone,
Ufające w Twoją moc!
Obróć oko w naszą stronę,
Daj nam, Panie, dobrą noc!
Dobrą noc, dobrą noc,
Daj mi Panie dobrą dobrą noc!

Świećcie, gwiazdki, jak na straży,
Objawiajcie Boską moc;
Niech się złego nic nie zdarzy,
O gwiazdeczki, dobra noc!
Dobra noc, dobra noc,
O gwiazdeczki, dobra noc!

Andzia - Stanisław Jachowicz

Łucja Prus
Andzia


Stanisław Jachowicz

Nie rusz, Andziu, tego kwiatka:
Róża kole, rzekła matka.
Andzia mamy nie słuchała,
Ukłuła się i płakała.

Andzia mamy nie słuchała,
Ukłuła się i płakała.

Upominek z prac
Stanisława Jachowicza

Chłopczyk wchodzi sam w siebie - Stanisław Jachowicz

Łucja Prus
Chłopczyk wchodzi sam w siebie

Stanisław Jachowicz

Wstałem rano,
Jeść mi dano,
Chodzę sobie,
Nic nie robię;
Ludzie inni
Bardzo czynni.

Ten rąbie, choć stary,
Ten dźwiga ciężary,
Ten się uczy, ten pisze,
Ta dziecinę kołysze,
Ta szyje, ta pierze,
Każdy się do czegoś bierze.

Jaż jeden mam być próżniakiem?
Po pytaniu takiem
Myślę sobie:
"I ja też co zrobię!"

Poskrobałem patyczki,
Zrobiłem z nich koszyczki!
Niech pracują i mali.
Nie będą już gadali:
"Ach, to próżniak nie lada,
Darmo kaszę nam zjada".

Obraz: Arthur John Elsley

Dobry braciszek - Stanisław Jachowicz

Łucja Prus
Dobry braciszek

Stanisław Jachowicz

Brat mówi tak:

Siostrzyczko, na dwoje
Jabłuszko rozkroję,
Połowę ci dam.

A na to siostra

Znam twoje serduszko,
Lecz małe jabłuszko:
Zjedz, braciszku, sam.

I znów brat:

O, tego nie zrobię;
Ja muszę dać tobie:
Piękny byłby brat!

Cóż by powiedziano,
Gdyby też wiedziano,
Żem sam jabłko zjadł?

Obraz: Jessie Willcox Smith

Dwaj szewczyki - Stanisław Jachowicz

Łucja Prus
Dwaj szewczyki

Stanisław Jachowicz

I ja szewc, i ty szewc, i szewcyśmy oba,
Bucik przez nas zrobiony wszystkim się podoba.

Jak się nie ma podobać? Dajem dobrą skórę,
A gdy chłopcy źle szyją, to dostają burę.

Hej! braciszku, mówimy, robić dobrze trzeba,
A kto robi, aby zbyć, nie dostaje chleba.

Do naszego warsztatu każdy rad przychodzi.
Zawsze na czas robota, jak się kto ugodzi.

Nie skrzywdzimy nikogo, bucik jak ulany,
Każdy powie: "Dziękuję, szewczyku kochany".

Dziecię i staruszek - Stanisław Jachowicz

Łucja Prus
Dziecię i staruszek

Stanisław Jachowicz

Niosło raz dziecię wody dzbanuszek,
Spotkał je w drodze siwy staruszek
I rzekł do niego z uprzejmą minką:
"Pozwól się napić, dziecinko!"

Dziecina chętnie schyla dzbanuszka
I napoiła miłego staruszka,
Napoiła...

Raz koło sadu szła ta dziecina,
Patrzy z owocem drzewo się zgina.
Jakże by rada zjeść kilka gruszek!
Aż tu wychodzi staruszek:

Ową dziecinę dobrą poznaje
I najpiękniejszych gruszeczek jej daje,
Najpiękniejszych...

Obraz: Knut Ekwall

Dzień dobry - Stanisław Jachowicz

Łucja Prus
Dzień dobry

Stanisław Jachowicz

Już słońce w całej ozdobie
Przecierajcież oczy sobie
Już ptaszyna do swych dzieci
Z pożywieniem w dziobku leci

Dzień dobry wam, dzień dobry wam

Już kwiaty oblane rosą
Przyjemną woń w dani niosą
Kogut ranną porę głosi
Gołąb się w pole wynosi

Dzień dobry wam, dzień dobry wam

Wszystko z poranka się cieszy
Wszystko do pracy się śpieszy
I brat brata wita tkliwie
Za rękę ściska życzliwie

Dzień dobry wam, dzień dobry wam

Kotek, piesek, myszka i ptaszek - Stanisław Jachowicz

Łucja Prus
Kotek, piesek, myszka i ptaszek

Stanisław Jachowicz

Kotek z ostremi pazury,
Piesek sprzecznej z nim natury,
Lękliwa myszka i ptaszek nieśmiały,
Razem się z sobą chowały.

Prześliczna zgoda była między niemi:
Nieraz się kotek z pieskiem położył na ziemi,
A myszka sobie wesoło
Biegała wkoło;

Ptaszek w górę podlatywał
I swobodnie wyśpiewywał.
Nawet kiedy jeść im dano,
Poróżnienia nie widziano.

Rzadka w świecie zgoda taka:
Kot ustąpił dla myszy, a piesek dla ptaka.
Powiecie, że to bajka? - mylne wasze zdanie,
Tych cudów dokazuje dobre wychowanie.

Pamiętajcież dzieci o tem:
Kiedy pies się zgodził z kotem,
Jakże to będzie nieładnie,
Skoro niezgoda między was się wkradnie.

Kurczę - Stanisław Jachowicz

Łucja Prus
Kurczę


Stanisław Jachowicz

Było kurczę malutkie, drobniutkie;
Ach, biadaż mu, biada!
Biadaż mu, biada!
Jedno skubie, drugie dzióbie,
Trzecie go odjada.
Ach, biadaż mu, biada!
Biadaż mu, biada!

Było dziewczę malutkie, szczuplutkie,
Miało serce tkliwe,
Serce tkliwe.
Więc w opiekę to kurczątko
Bierze nieszczęśliwe.
Karmi, poi, gniazdko ściele,
Podejmuje trudów wiele.

A z kurczątka, niebożątka,
Kokoszka powstaje
I swej pani niesie w dani
Białe jak śnieg jaje.

Obraz: Mabel Rollins Harris

Kukuryku - Stanisław Jachowicz

Łucja Prus
Kukuryku

Stanisław Jachowicz

Piał kogucik: "Kukuryku
Wstawaj rano, mój chłopczyku"
A chłopczyk się ze snu budzi
Patrzy - o, dużo chodzi ludzi

Więc się szybko zrywa z łóżka
By nie uszedł za leniuszka
I rzekł: "Za twe kukuryku
Dziękuję ci, koguciku!"

"Za twe kukuryku
Bardzo ci dziękuję, koguciku!"

Pierniczek - Stanisław Jachowicz

https://drive.google.com/open?id=1lEnEqKxo0ZWAjjTSOjN456rQQlx5r_eA
Łucja Prus
Pierniczek

Stanisław Jachowicz

Henrysiu! Naści pierniczek
– rzekł przyjaciel domu –
ale zjedz go gdzie w kącie
i nie daj nikomu.

Ej, pan chyba żartuje
– odpowie Henryczek –
mam zjeść sam, to dziękuję,
schowaj pan pierniczek,
schowaj pan pierniczek.

Obraz: Albert Anker

Pieśń kominarczyka - Stanisław Jachowicz

Łucja Prus
Pieśń kominarczyka

Stanisław Jachowicz

Chociem brzydki, chociem czarny,
Alem chłopak grzeczny;
Nie dbam wcale o wdzięk marny:
Dość, żem pożyteczny.

Co by to na świecie było,
Gdyby nas nie stało?
Dla tej myśli wszystko miło,
Ruszam w komin śmiało.

Zawsze mnie ta myśl ożywia:
Świat ma korzyść ze mnie.
Jak to serce uszczęśliwia!
Jakże to przyjemnie!

Mną nie gardźcie, lube dziatki,
Że ubiór nieładny;
Mną nie straszcie, dobre matki,
Zwyczaj to szkaradny.

Za cóż ja wam tak niemiły?
Za cóż tak obrzydłem?
Kogo zbrodnie oszpeciły,
Tylko ten straszydłem.

Kto pracuje w czoła pocie,
Zawsze godzien chwały:
Cała wartość człeka w cnocie,
W pracy zaszczyt cały.

Ptaszek w gościnie - Stanisław Jachowicz

Łucja Prus
Ptaszek w gościnie

Stanisław Jachowicz

Puk, puk, ptaszek do okienka,
"Niech tam otworzy panienka;
Bo to teraz straszna zima,
Nigdzie i ziarneczka nié ma!"

I ptaszynie otworzyli,
Ogrzali i nakarmili,
A ptaszyna, wdzięczna za to,
Śpiewała im całe lato.

Śpiewała, śpiewała,
Śpiewała im całe lato.

Staś - Stanisław Jachowicz

Łucja Prus
Staś


Stanisław Jachowicz

Staś na sukni zrobił plamę;
Płacze i przeprasza mamę.
Korzystając z chwili, mama
Rzecze: na sukni wypierze się plama;
Ale strzeż się moje dziecię,
Brzydkim czynem splamić życie:
Bo ci, Stasiu, mówię szczerze,
Ta się plama nie wypierze.

Obraz: Albert Anker

Tadeuszek - Stanisław Jachowicz

Łucja Prusek
Tadeuszek


Stanisław Jachowicz

Raz swawolny Tadeuszek
Nawsadzał w flaszeczkę muszek;
A nie chcąc ich morzyć głodem,
Ponarzucał chleba z miodem.

Widząc to, ojciec przyniósł mu piernika
I nic nie mówiąc, drzwi na klucz zamyka.
Zaczął się prosić, płakał Tadeuszek,
A ojciec na to: "Nie więź biednych muszek".

Siedział dzień cały. To go nauczyło:
Nie czyń drugiemu, co tobie niemiło.

Obraz: Jessie Willcox Smith

Wandzia - Stanisław Jachowicz

Łucja Prus
Wandzia


Stanisław Jachowicz

Zamiast kwiatów, zamiast wstążki
Kupowała Wandzia książki,
Ale żadnej nie czytała;
Ot tak tylko, byle miała.
Ale żadnej nie czytała;
Ot tak tylko, byle miała.

Na to matka jej powiada:
"Książka w szafie nic nie nada;
Pszczółka z kwiatów miodek chwyta,
Kto ma książkę, niechaj czyta".
"Pszczółka z kwiatów miodek chwyta,
Kto ma książkę, niechaj czyta".

Obraz: Vladimir Gusev

Zabawkę przeplatać pracą - Stanisław Jachowicz

Łucja Prus
Zabawkę przeplatać pracą

Stanisław Jachowicz

Hej, dziatki, dziatki!
Motylki, kwiatki,
Muszka złotawa
Wasza zabawa.

Trudno wam bronić
Motylki gonić

Lecz, bez przymówki,
Znacież wy mrówki,
Pracy wzór rzadki:
Pracujcież, dziatki!

Gdy zbędzie chwilka,
Znów do motylka.

A potem, dziatki,
Puśćcie go w kwiatki,
Puśćcie w ogrody,
Tylko bez szkody!

Tylko z ostrożna:
Pyłek strząsnąć można.

Obraz: Cecily M. Barker