Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Korzyński A.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Korzyński A.. Pokaż wszystkie posty

Miś z okienka - Andrzej Korzyński


Robert Rozmus
Miś z okienka

Andrzej Korzyński 


Jeśli jesteś mały, a chciałbyś być wielki
Jesteś raczej cienki, a lubisz panienki
Masz przed sobą jedno proste zadanie
Musisz się pojawić na jakimś ekranie

To nieważne, że ty jesteś Polak mały
Ważne, by na ciebie wytrzeszczali gały
Jaki bystry, fajny z ciebie gość
Który na ekranie gada sobie coś

I już jesteś miś z okienka
Lgnie do ciebie ładna panienka
Bo ja jestem z okna miś
I do ciebie przyjdę dziś

Aby zdobyć jeszcze, jeszcze więcej sławy
Pokaż się w reklamie proszku albo kawy
Załóż jakąś firmę, zrób talk-show
Wkrótce własny program będziesz miał

Może satyryczny albo polityczny
Spuścisz trochę wody i już jesteś śliczny
Potem Wiktor, top w rankingu, Złote Lwy
Może zagrasz też w Psy 3

I już jesteś miś z okienka...

Możesz mówić o sukcesach za granicą
Bądź spokojny, chwyt sprawdzony, wszyscy chwycą
W dobrym tonie jest w rozmowie bąkać, że
I am American, język polski mówić źle

Ja was kochać, dziękować
Bardzo, bardzo dobrze
Pierogi - dobrze, kapusta
Pić dużo, głowa mała

I już jesteś miś z okienka...

(Fot. A. Korzyński, R. Rozmus)

Baj, baj - Andrzej Korzyński


Marlena Drozdowska
Baj, baj

Andrzej Korzyński


Baj, baj, baj, baj - odpływam
Z biletem w jedną stronę
Męczenia koniec, koniec dręczenia
Znajdź sobie nowy obiekt

Baj, baj, baj, baj - odpływam
Z biletem bez powrotu
Męską ambicję gdzie indziej wyżywaj
Ja spływam, pa pa, ja się zmywam

Przesyłać ci będę puste koperty
Niech myślą, że miłość wciąż trwa
Ten pomysł jest nie mój, jest z innej piosenki
Dla takich naiwnych jak ja

Buty na nogi, makijaż na twarz
I ciao, ciao, amore
Kamyk zielony nic nie jest wart
Niczego twojego nie biorę

Buty na nogi, makijaż na twarz
I ciao, ciao, amore
Pakuję do torby swe stare sukienki
Niczego twojego nie biorę

Buty na nogi, makijaż na twarz
I ciao, ciao, amore
Kamyk zielony nic nie jest wart
Niczego twojego nie biorę

Ciao, amore mio, ciao, amore

Baj, baj, baj, baj – odpływam...

Żegnaj więc, żegnaj, bądź wreszcie szczęśliwy
Pa pa, ciao, amore
Pakuję do torby swe stare sukienki
Niczego twojego nie biorę

Buty na nogi, makijaż na twarz...

Buty na nogi, makijaż na twarz
I ciao, amore mio
Kamyk zielony nic nie jest wart
Tandetę zostawiam, addio

Ciao, ciao, amore, addio

To jest potwór - Andrzej Korzyński


Marlena Drozdowska
To jest potwór

Andrzej Korzyński


To jest potwór, typ bezwzględny
On jest straszny, demoniczny
Bezlitosny, makabryczny
To jest potwór, to jest potwór

Jest jak skała nieprzenikniony
Niedostępny, zimny, dziwny
Beznamiętny, niegościnny
To jest potwór, to jest potwór

Niech mnie podrywa - dam mu popalić
Ja dam popalić tej ponurej, zimnej stali
Ja go rozgrzeję do czerwoności
On jeszcze będzie wył i skręcał się z miłości

Ja go zakręcę, tego zakalca
On będzie śpiewał cienko, tańczył tu na palcach
On przy mnie będzie jeszcze słodziutki
On będzie wreszcie fajny, grzeczny i milutki

To jest potwór, jest niebezpieczny, on mnie pożera
Widzę, że dłużej już nie będę się opierać
Te jego oczy, oczy szakala
Bezczelnie patrzy i niestety mnie zniewala

Niech mnie podrywa...

Ja go zakręcę, tego zakalca...

To jest potwór, zimny jak skała
To niesłychane, lecz na niego nic nie działa
Tylko się gapi, na co on czeka
On chyba w sobie nie ma żadnych cech człowieka

Niech mnie podrywa...

Andrzej Korzyński (fot. Przemek Pomarański)

Męski zapach - Andrzej Korzyński


Marlena Drozdowska
Męski zapach

Andrzej Korzyński


Mieszkam na prowincji, naokoło puszcza
I oglądam wszystko, co się w TV puszcza
Konkursy, wybory - ja mam dobrą nogę
Więc też w telewizji występować mogę

Męski zapach twojej wody
Daje mi ogromne przody
Bez udziału mego macho
Moje plany nic nie znaczą

Mam wiele problemów, choć jestem przystojna
Lubię też zaszaleć, choć jestem spokojna
Marzę, by obsadzić w filmie główną rolę
Albo śpiewać hity w rockowym zespole

Męski zapach twojej wody...

Mogę być modelką, bo mam niezłą nogę
No i w telewizji występować mogę
Mogę czytać z kartki różne wiadomości
Będę miała w życiu te chwile radości

Męski zapach, twarz brutala
Męski zapach mnie zniewala
Męski zapach twojej wody
Daje mi ogromne przody

Zjawił się redaktor, chyba z telewizji
Mówił: Pokaż nogę, to będziesz na wizji
Krawiec cię uczesze, fryzjer cię ubierze
Będziesz pokazywać swe nogi w eterze

Męski zapach twojej wody...

Męski zapach, twarz brutala...

Męski zapach twojej wody
Oh my God, twarz brutala
Oh my God - mnie zniewala

Bajdera plaża - Andrzej Korzyński


Marlena Drozdowska
Bajadera plaża

Andrzej Korzyński


Słoneczna plaża bajadera, ja sobie leżę na tej plaży
Ocean o mnie się ociera, przyjemnie liże mnie po twarzy
W cieniu pod palmą kokosową sączę przez rurkę chłodny płyn
Jestem nareszcie sama z sobą i nie wiem z kim przebywasz ty

Bajadera plaża, bajadera plaża, kokosowy raj
Taki cud się zdarza, taki cud się zdarza, ananasa daj
W toplessie, w bikini śpiewają murzyni a-ja-ja-ja-jaj
Czy to sen czy jawa? Pachnie czarna kawa, baju, baju, baj

Nic mi nie zagraża, widzę marynarza jak wychodzi z fal
Z kokosa wycieka cała bańka mleka, jest mi ciebie żal
Cicho po lagunie łódź na falach sunie, już odpływam w dal
Razem z marynarzem na słońcu się smażę na oliwie z palm

Słoneczna plaża bajadera, ja się opalam na tej plaży
Twój obraz całkiem się zaciera, już nie pamiętam twojej twarzy
Kelner z uśmiechem mi podaje wyszczuplającą dietę cud
Mango, melona i kabaje, do tego z migdałami miód

Bajadera plaża, bajadera plaża, kokosowy raj
Widzę marynarza, nic mi nie zagraża, jak wychodzi z fal
W toplessie, w bikini śpiewają murzyni a-ja-ja-ja-jaj
Razem z marynarzem na słońcu się smażę na oliwie z palm

Znów stoję przy zlewozmywaku, obieram pół kilo ziemniaków
Bielizna suszy się na haku, za oknem deszczyk kapu, kapu
Ktoś w radiu znowu opowiada jaka pogoda u sąsiada
Czy u nas dobrze jest czy źle, a ja wiem jedno, jedno wiem

Bajadera plaża, bajadera plaża, kokosowy raj
Taki cud się zdarza, taki cud się zdarza, banana mi daj
W toplessie, w bikini śpiewają murzyni a-ja-ja-ja-jaj
Czy to sen czy jawa? Pachnie czarna kawa, baju, baju, baj

Oczy Romana - Andrzej Korzyński


Marlena Drozdowska
Oczy Romana

Andrzej Korzyński
👉👉👉


Oczy Romana jak czarna kawa
Włosy Romana płynąca lawa
Usta Romana pąsowy kwiat
Zabierz mnie Roman w daleki świat

Graj, Romanie, graj
Wszystko z siebie daj
Z serca graj jak z nut
Lej na duszę miód
Graj, Romanie, graj

Szeptaj mi czule, że tak w ogóle
Że jestem twoja w każdym szczególe
Gdybyś mnie nie znał to byłby pech
Beze mnie chyba jak pies byś zdechł

Graj, Romanie, graj...

Nie bądź ty durna jak ta kapusta
Powiedział czule całując me usta
Potem odjechał wielką aż strach
Bryką, co miała składany dach

Graj, Romanie, graj...

Polka tyrolka - Andrzej Korzyński


Marlena Drozdowska
Polka tyrolka

Andrzej Korzyński


La hi hi, la hi hi...

Fraszka rodzi bajkę, bajka rodzi baśń
Plotka rodzi kłótnię, kłótnia rodzi waśń
Wszystko skądś się bierze i przyczynę ma
No to kto mi powie, skąd się wzięłam ja
Czy mnie przyniósł bocian, czy mnie przywiał wiatr
Czy przybyłam z morza, czy z podnóża Tatr
Trzy proste pytania – kto, kiedy i gdzie ❓❓❓
Kto – to już wiadomo, dalej – któż to wie

La hi hi, la hi hi...

Dam wam jedną radę, dobrze życząc wam
W ośnieżonych Alpach swój początek mam
Dalej już zagadka, dalej – któż to wie
Kto odpowie na nią, kto rozpozna mnie
Czy mnie przyniósł bocian, czy mnie przywiał wiatr
Czy przybyłam z morza, czy z podnóża Tatr
Trzy proste pytania – kto, kiedy i gdzie ❓❓❓
Kto – to już wiadomo, dalej – któż to wie

La hi hi, la hi hi...

Bananowy raj - Andrzej Korzyński


Marlena Drozdowska
Bananowy raj

Andrzej Korzyński


Moje życie jak czek bez pokrycia
Co w tym śmiesznym życiu czeka mnie
Czy coś skapnie dla mnie z tego życia
Coś miłego jeszcze stanie się
Wokół auta, ciuchy i salony
A high life dyktuje ci twój styl
W tych salonach świat zadowolony
Szybka forsa albo Czarnobyl

Bądź szczęśliwy, zjedz banana
Nie narzekaj na ten raj
Można nie mieć żadnej klasy
Trzeba dojście mieć do kasy

Spadamy na drzewo
I give me, please, banana...

Kiedy wszystko wreszcie się układa
Kiedy myślisz, że już jesteś naj
Nagle banan ci na głowę spada
Bo to przecież bananowy raj
Bananowe gwiazdy na ekranie
Reklamują bananowy styl
Masz przed sobą najprostsze zadania
Szybka forsa albo Czarnobyl

Myk, myk, myk - już gotowe
Wszystko nowe, odjazdowe
Myk, myk, myk - może mało
Ale prawie jak makao

Spadamy na drzewo...

Bądź szczęśliwy, zjedz banana...

Obrazy: Stephan Brusche

To jest fart - Andrzej Korzyński


Marlena Drozdowska
To jest fart

Andrzej Korzyński 👉👉👉


Pojechałam za nim do Warszawy
Brzydki, ale co tam - nie ma sprawy
Przyjedź, mówił, to zdobędziesz sławę
Zabalujesz trochę i poznasz Warszawę

Czekał na mnie w domu z ukrytą kamerą
Ja poczułam się przy nim jak mniej niż zero
Krzyknął: "Chodź tu do mnie, ja cię kręcę"
Zgasił światło i kamerę złapał w ręce

To jest fart, to jest fart
Wyciągnęłam asa z talii kart
Lansuj mnie, ze mną kręć
Zostać gwiazdą ja mam chęć

Kiedy zgasił światło i kręcił w ciemności
Mówił, że nie zaznał w swym życiu miłości
Zaczął mnie przyciskać ostro do kamery
Próbne zdjęcia robię - wrzasnął - do cholery

Płakał, że nikt nie zna jego pięknej duszy
Potem pił z butelki, czym bardzo mnie wzruszył
Jeszcze mi się przyznał, że żonę ma jędzę
Że mu na gorzałę wydziela pieniądze

To jest fart...

Mówił – ja mam program, nocny szał z gwiazdami
Gdy to zrozumiałam z serca spadł mi kamień
Że ma własną firmę, chyba jakieś zoo
Dawaj mała hita, bawim się wesoło

To jest fart...

Kasyno Mio - Andrzej Korzyński


Marek Kondrat
Kasyno Mio

Andrzej Korzyński


Uwaga, wszystkie radiowozy – za chwilę wchodzę do kasyna
Tam grubo gra człowiek Mendozy i właśnie idę go zatrzymać
Niech nikt nie wstaje od rulety, ręce na stół i ani słowa
To koniec, Mario, bo niestety przyszedłem ciebie aresztować

Gdy mówię, milknie nagle gwar, w tańcu zastyga kilka par
Śmiertelna cisza, spojrzeń sto – to właśnie lubię, to jest to
Powietrze wściekle sieką kule, dziewczyny krzyczą, ja je tulę
Seria za serią tłucze szkło – to właśnie lubię, to jest to

Budzę się rano cały w pocie - jak dobrze, że to tylko sny
Radio podaje, że w Marriotcie był napad na kasyno gry

Gdy mówię, milknie nagle gwar...

Przyjacielskie miłe pary - Andrzej Korzyński


Marek Kondrat  😁😁😁
Przyjacielskie miłe party

Andrzej Korzyński


Przyjacielskie miłe party – dużo drinków, potem żarty
Jestem w dym nabuzowany, dałem plamę, chcę do mamy
Bez rozgłosu po kryjomu chcę z towarem zwiać do domu
No i proszę – stop – niestety, wpadłem w sidła cud kobiety
Dziwię się, że piękna dama bez opieki krąży sama
Błyskawiczną mam reakcję – wykorzystam sytuację
Co za ciało, sex i kultura, czysty jedwab, miętka skóra
Jaka chętna na pieszczochy – zaraz zdejmę jej pończochy

Ale numer, ja nie mogę – trzymam sobie damską nogę
Nieświadomy własnej klęski wykonuję striptiz męski
Jeszcze setę wlewam w siebie i już jestem w siódmym niebie

Ola, ola, olala – małe pieski obydwa
Ha, ha! Piesek, chodź no tutaj pieseczek do pana
A co tam tak zasłania i zasłania
Co tam brzydkiego ma piesek, że nie chce panu pokazać
Nie, no ładne, ładne ma piesek. Nie trzeba było chować

Rano patrzę – chyba czary – Baba Jaga, nie do wiary
Szarpie mnie i strasznie krzyczy, że jej skradłem wstyd dziewiczy
I domaga się zapłaty za moralne swoje straty
Nie pojmuję, co się stało, gdzie jest tamto piękne ciało
Czuję jak mi włos sztywnieje z przerażenia, a pot się leje
Forsę całą mi zabiera, jeszcze wali mnie po nerach
Bez rozgłosu po kryjomu chciałbym szybko zwiać do domu
Nie mam ciuchów – o mój Boże – czy być może jeszcze gorzej

Ola, ola, olala – małe pieski, pieski dwa
Ola, ola, olala – pożądana diskrecja...

Ewko, Ewko - Andrzej Korzyński


Marek Kondrat
Ewko, Ewko

Andrzej Korzyński


Czym dla lasu jest wiewiórka
A dla ptaka piękne piórka
Dla królika jest marchewka
Wszystkim dla mnie jest dziś Ewka
Jak bez pestek żółta dynia
Jak bez słońca jest pustynia
Jak bez wody jest konewka
Ludzie, ludzie, gdzie jest Ewka ❓❓❓

Ewko, wróć ❗ Rili-rili-ła
Ewko, wróć ❗ Rili-rili-ła
Ewko, wróć, wróć, wróć ❗❗❗

Już dam ci ściągę
Ewko nie jedź tym pociągiem
Tam na ciebie nikt nie czeka
A ja tęsknię do człowieka

Ewko, wróć ❗ Rili-rili-ła
Ewko, wróć ❗ Rili-rili-ła
Ewko, Ewko, Ewko
Wróć pod nasze drzewko ❗❗❗

Dlaczego odeszłaś tak nagle
Bez jednego słowa pożegnania ❓
Dlaczego zraniłaś moje serce ❓
Dlaczego do mnie nie zadzwoniłaś ❓
Przecież mogłaś, masz telefon
Dlaczego, dlaczego, dlaczego - perché ❓
Wciąż pytam samego siebie i czekam 

Na tym drzewku serce, strzała
Cała klasa z nas się śmiała
Niech się śmieje i świat cały
Ja bez ciebie jestem mały
Jak bez pestek żółta dynia
Jak bez słońca jest pustynia
Jak bez wody jest konewka
Ludzie, ludzie, gdzie jest Ewka ❓❓❓

Ewko, wróć ❗  Rili-rili-ła...

Kto ją spotka, niech jej powie
Że ja przez nią mam źle w głowie
Jak nie wróci – daję słowo
Znajdę sobie Ewkę nową

Ewko, wróć ❗ Rili-rili-ła...

Soczek - Andrzej Korzyński


Soczek


Andrzej Korzyński


Przyznaję – nie mam większych marzeń
Niż poznać sexy lady w barze
Dwa razy soczek owocowy umili czas
Czy owocowy jest najlepszy
Nie wiem, lecz z czystą działa sexy
Zostanę chyba jej idolem
Ciągnąc przez słomkę gaz

Jest very happy, jest coraz lepiej
Po drinku lady do mnie się lepi
Płyną bąbelki z małej butelki
Ja do tej lady napinam szelki
Prysnęły lody, mięknie opoka
Lady mi wkłada loka do oka
Do ślicznej główki uderza gaz
To soczek z czystą robi ten czas

Proszę się nie śmiać – ja kocham disco
Rytmiczne music burzy krew
Jesteśmy z sobą bardzo blisko
To jest jak balsam, jest jak lek
Śpiewam do uszka mego Kopciuszka
Jedyną znaną mi pieśń o kaczuszkach
Jest fantastycznie, ja jestem spoko
Lady jest happy – wpadłem jej w oko

Jest very happy, jest coraz lepiej...

Marek Kondrat  👉👉👉

Chcę rzeźbić twoje ciało - Andrzej Korzyński


Marek Kondrat
Chcę rzeźbić twoje ciało

Andrzej Korzyński

Było już ciemno, dziesięć po dwunastej
Światła malucha wjechały w mgłę
Ujrzałem ciebie trochę niewyraźnie
Ale od razu wiedziałem, czego chcę...

Chcę rzeźbić twoje ciało tymi rękami
Chcę rzeźbić twoje ciało w pracowni mej
Chcę rzeźbić twoje ciało przez noc całą
Chcę rzeźbić twoje ciało, twego ciała chcę...

W strumieniach deszczu pali się ognisko
Dymiące głownie drażnią nos
Ty, mokra cała, stałaś tak blisko
Że usłyszałem twój cichy głos...

Więc rzeźbij moje ciało twymi rękami
Więc rzeźbij moje ciało w pracowni swej
Więc rzeźbij ciało białe przez noc całą
Więc rzeźbij ciało białe, tego chcę

Nie była z gipsu, nie była z kamienia
Nie nadawała się więc do rzeźbienia
W strumieniach deszczu dogasa ognisko
A teraz fajrant, to byłoby wszystko

Mydełko Fa - Andrzej Korzyński


Marek Kondrat
Marlena Drozdowska
Mydełko Fa

Andrzej Korzyński


Gdy się pojawiasz na szklanym ekranie
Wizję zalewa czerwień twych ust
Jesteś najlepsza zdecydowanie
I z wszystkich dziewczyn największy masz biust
Wciąż po kanałach szukam twego ciała
Szept twój namiętny w mych uszach brzmi
Patrzę się w ekran i ciągle mi mało
Mej cycoliny z kanału TV

Siabada, siabada, ty i ja
Mydełko Fa
Siabada, ty i ja, ty i ja
Mydełko Fa

Piękna dziewczyno z kanału TV
Przyjeżdżaj do mnie na kilka dni
Jeśli się zgadzasz na to spotkanie
Pomachaj ręką mi na ekranie

Siabada...

Lubię oglądać jedną reklamę
Domek z "Drew-Budu" a w domku my
Chcę taki domek i dużą wannę
A w niej po prostu ja i ty
Mógłbym cię mydlić mydełkiem Fa
Byłoby fajnie, szabadabada
Dmuchałbym tobie z mydła balony
Byłbym szczęśliwy i zadowolony

Ty i ja, ty i ja, ty i ja, mydełko Fa...

Chciałbym cię mydlić mydełkiem Fa
Byłoby fajnie, szabadabada
Jeśli się zgodzisz na to spotkanie
Pomachaj ręką mi na ekranie

Ty i ja, ty i ja, szabadabada
(Cycolina, pomachaj do mnie)
Siabadabada, siabadabada
Ty i ja, mydełko Fa

Piękna dziewczyno z kanału TV
Przyjeżdżaj do mnie na parę dni
Mam względem ciebie poważne plany
Chcę ciebie poznać, bo jestem nagrzany

Siabada...

Mógłbym cię mydlić mydełkiem Fa
Byłoby fajnie, szabadabada
Jeśli się zgadzasz na to spotkanie
Pomachaj ręką mi na ekranie

Marek Kondrat
Marlena Drozdowska
Andrzej Korzyński

Co zrobić z białymi nocami - Andrzej Korzyński


Marlena Drozdowska
Marek Kondrat
Co zrobić z białymi nocami  ❓❓❓

Andrzej Korzyński


Co zrobić z białymi nocami
Kiedy myśli nie dają mi spać
Co zrobić z szarymi świtami
Kiedy lęk mi nie pozwala wstać
Co zrobić ze złymi dniami
Jak je zacząć, jak przetrwać, jak żyć
Jak się żywić tylko nadziejami
Kiedy chciałbyś się schować i wyć

Co zrobić z białymi nocami
Gdy nie mogę ni leżeć, ni wstać
Kiedy nie wiem, co dalej przed nami
I już nie chcę gorzkich proszków ćpać
Co uczynić z szarymi dniami
Jak im sprostać, jak się za nie brać
Jak się karmić czczymi złudzeniami
Kiedy z siebie nic nie można dać

Raz wstanę wesoły i rześki
Pomyślicie, że mi piątej klepki brak
A ja nie dokończę tej pieśni
I o zmierzchu palnę sobie w łeb...

King Bruce Lee... - Andrzej Korzyński


Franek Kimono
Piotr Fronczewski
King Bruce Lee karate mistrz

Andrzej Korzyński


Nie rycz, mała nie rycz
Ja znam te wasze numery
Twoje łzy lecą mi na koszulę
Z napisem: "King Bruce Lee karate mistrz"

Ja w klubie disco mogę robić wszystko
Wyciągam damy spod opieki mamy
I małolaty spod opieki taty
Na bramce stoję, nikogo się nie boję
Ja jestem "King Bruce Lee karate mistrz"

Gdy trzeba będzie ja ciebie obronię
Znam parę chwytów, ciałem zasłonię
Ciosy karate ćwiczyłem z bratem
Ja jestem "King Bruce Lee karate mistrz"

Już ci mówiłem, mała nie rycz
Mam w sobie dzikość żółtej pantery
W tej dyskotece nie ma frajera
Co by podskoczył lub ze mną zadzierał
Ja jestem "King Bruce Lee karate mistrz"

Gdy ja dołożę, wtedy nie daj Boże
Reanimacja nawet nie pomoże
Po dobrej wódzie lepszy jestem w dżudzie
Ja jestem "King Bruce Lee karate mistrz" 👉👉👉

Nie rycz, mała nie rycz...