Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rzeczkowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rzeczkowska. Pokaż wszystkie posty

Ach, jak łatwo... - Ryszard Czubaczyński


Tadeusz Ross
Ach, jak łatwo
do mnie lgną dziewczyny

Ach, jak łatwo
Do mnie lgną dziewczyny
Taki w sobie męski urok mam
No i właśnie chyba z tej przyczyny
Nie mogę się opędzić wprost od dam

Dzisiaj znowu pisze Liga Kobiet
Że mam stawić na zebranie się
Ale krótko im odpowiem
Że na próżno teraz kuszą mnie

Gdy im powiem tak
A już przy mych drzwiach
Znów dziewcząt jest rząd
Więc jaki wniosek stąd - no?

Ten, że łatwo do mnie lgną dziewczyny
Taki w sobie męski urok mam
No i właśnie chyba z tej przyczyny
Nie mogę się opędzić wprost od dam

Tu na odczyt proszą mnie rencistki
Na kolację zaś gospodyń klub
A z opery sopranistki
Będą dzisiaj w domu moim znów

Więc co zrobić mam
Gdy wciąż któraś z dam
Poderwać mnie chce
No nie powieszę się

Nie chcę dzisiaj z panią iść do kina
Pani także nie dam uwieść się
Próżno każda kusi mnie dziewczyna
Nie mają szans, bo mówię nie - ach, nie

Może kiedyś znajdę jakiś sposób
Żeby wreszcie spokój święty mieć
Radzi mi już kilka osób
Masz kłopoty? No to żonę weź

Gdy ktoś mężem jest
To ma wtedy gest
Wie dobrze, co chce
Na lepsze zmienia się - i

Chodzi sobie wtedy sam do kina
A do dziewcząt bardziej garnie się
W takich sprawach, to już każdy przyzna
Że zmienia się na korzyść mąż - no nie?...

Ryszard Czubaczyński 👉👉👉

Panno Warszawo - Jan T. Stanisławski


Jarema Stępowski
Panno Warszawo

Jan Tadeusz Stanisławski


Po to jest zabawa, żeby bawić się
Wszyscy o tym wiedzą, no i Felek wie
Stale śpiewa tylko to, co w swym sercu ma
Co pokochał, to wyśpiewa, a wyśpiewa tak

Panno Warszawo, bo to jest tak
Jak to się mówi - stara miłość nie rdzewieje
Panno Warszawo, to właśnie ja
Od lat cię kocham, taki jestem, się nie zmienię
A ty piękniejesz w oczach
No i posag wciąż większy masz
Nowe dzielnice, domy, place - na sto dwa
Panno Warszawo, panno Warszawo
Panno Warszawo ma

Panna Frania dumna, że chłopaka ma
Co tak pięknie śpiewa, lecz jest trochę zła
Bo on w oczy patrząc jej, mówi "kocham cię"
Ale nuci jej do ucha tylko słowa te

Panno Warszawo...

Wzięli ślub w sobotę, było gości huk
Przyszło pół dzielnicy na ten Felka ślub
A nad ranem skandal był, żona odejść chce
Bo pan młody trochę wypił i zaśpiewał, że

Panno Warszawo...

Warszawa w latach 70. XX w.  👉👉👉

To nie był nasz ostatni walc - Andrzej Bianusz


Ewa Śnieżanka
To nie był nasz ostatni walc

Andrzej Bianusz

Światła znów jasno rozbłysły
Cienie się nagle rozprysły
Partner się skłonił i odejść ma już
Walc ten tak nierzeczywisty
Ta burza uczuć wspaniała
Tyle trwać ledwie by miała
Gdy we mnie wszystko zawołać chce: Nie
Ach nie, ja nie tak bym chciała

Nie, to nie był wcale nasz ostatni walc
Nie ostatni raz trzymałeś mnie w ramionach
Mogło ci się może nawet wydać tak
Lecz tak nie jest - wkrótce o tym się przekonasz
Nie, to nie był wcale nasz ostatni walc
Walc jedyny - przez to tak niezapomniany
Zatańczysz ze mną jeszcze go nie raz
O, mój kochany

Światła znów jasno się palą
Nad białą, pustą już salą
Partner się skłonił i odejść ma już
Obcy wahaniom i żalom
Zniknął w formule ukłonu
Na progu dnia i bon tonu
Takie dla niego dziś prawa ma walc
Takie są prawa salonu

Nie, to nie był wcale nasz ostatni walc...

Obraz: Sera M. Knight

Sentymentalny marsz - Jan T. Stanisławski


Ewa Śnieżanka
Sentymentalny marsz

Jan Tadeusz Stanisławski

Naturę taką śmieszną mam
Ze szczęścia płaczę - mówię wam
Nasz marsz przez życie
Tak wyglądał w skrócie
Ja płakałam - on się śmiał

Sentymentalny marsz
Sentymentalna twarz
Sentymentalne moje sny
Sentymentalny mrok
Sentymentalna noc
Sentymentalne całe dni

Sentymentalny śmiech
Sentymentalny płacz
Sentymentalne białe bzy
Sentymentalny marsz
Być może śmieszy was
Jak niepotrzebne babskie łzy

Tak śmiał się ze mnie parę lat
Za inną potem pognał w świat
Lecz tyle zyskał z nią
Że śmiać się przestał
Na co komu dziś się zda

Sentymentalny marsz...

Sentymentalny śmiech
Sentymentalny płacz
Sentymentalne białe bzy
Sentymentalny marsz
Mnie dzisiaj złości tak
Jak niepotrzebne babskie łzy

Kochaj mnie tak, jak ja Ciebie - Jan T. Stanisławski


Ewa Śnieżanka
Kochaj mnie tak, jak ja Ciebie

Jan Tadeusz Stanisławski


Kochaj mnie tak, jak ja Ciebie kocham tyle lat
Mów mi, że beze mnie smutny byłby cały świat
Patrz mi w oczy, tak jak w nocy gwiazdom się przyglądasz
Czy któraś z nich cię wygląda

Kochaj mnie tak, jak ja Ciebie kocham tyle lat
Mów mi, że pięknieje przy mnie najpiękniejszy kwiat
Patrz mi w oczy z całej mocy i jak na skinienie
Masz tamten dzień, twe marzenie

Wtem, niby jakiś grzmot
Jakby chór archanielskich trąb
Fanfar przeciągły krzyk
I jakby to był zew
Kotłów huk odpowiada skądś
Śpiew, słychać śpiew
Niech nam żyją, niech żyją
Niech żyją, niech żyją nam

Kochaj mnie tak, jak ja Ciebie kocham tyle lat
Mów mi, że beze mnie smutny byłby cały świat
Patrz mi w oczy z całej mocy i jak na skinienie
Masz tamten dzień, twe marzenie

Obraz: Loui Jover

Nie wiem, czy bardzo się zasmucę - Jacek Bukowski


Ewa Śnieżanka
Nie wiem, czy bardzo się zasmucę

Jacek Bukowski

Mówiłeś mi, zupełnie jak w piosence
Że poza mną nikogo nie chcesz mieć
Mówiłeś wciąż, że jestem twoim szczęściem
Jedynym spośród wielu innych szczęść

Mówiłeś mi, śpiewałeś mi, pisałeś
Że będziesz przy mnie ciągle w dzień i w noc
Że zawsze, choćby nie wiem co
To ja dla ciebie, dla mnie ty
Te same słowa innej mówisz dziś

Jeszcze nie wiem, czy bardzo się zasmucę
Jeszcze nie wiem, czy szczęścia się oduczę
Może nie cały świat jest taki
Na łąkach kwitną maki, a ja w czterech ścianach

Jeszcze nie wiem, czy bardzo się zasmucę
Jeszcze nie wiem, czy zdjęcia ci nie zwrócę
Może już innej powiedziałeś
Że głupi romans miałeś, że nie warto było

Z piosenki twej zostały puste słowa
Że poza mną się kończy cały świat
Że tak jak ja nie będzie nikt całować
Lecz jednak jest ktoś inny, a nie ja

Znów słucha ktoś, całuje cię i wierzy
Że będziesz przy nim ciągle w dzień i w noc
Że zawsze, choćby nie wiem co
To tylko w tym jest życia sens
Dopóki śpiewka znów nie skończy się

Jeszcze nie wiem, czy bardzo się zasmucę…

Pewnie masz serce za małe - Jacek Bukowski


Waldemar Kocoń
Pewnie masz serce za małe

Jacek Bukowski


Dlaczego patrzysz na mnie krzywo, moja droga
Dlaczego zawsze jesteś chora albo zła
Dlaczego jesteś jak żałosna zapomoga
Którą się daje byle komu, byle jak
Dlaczego zawsze jesteś senna wyjątkowo
Kiedy akurat mam ci oddać cały świat
Dlaczego nigdy nie uwierzysz w moje słowo
Dlaczego każdy jest ważniejszy, a nie ja

Pewnie masz serce za małe, żeby tak kochać jak ja
Temu, kto wiary nie daje, szczęście usycha jak kwiat
Pewnie masz serce za małe, może zbyt mało masz lat
Dla ciebie czarne to białe i rzucasz słowa na wiatr…

Dlaczego mówisz przez telefon kocim głosem
Chociaż nic więcej nie potrafisz z siebie dać
Dlaczego dotyk mój dla ciebie jest kłopotem
Bo nie daj Boże coś się może potem stać
Dlaczego łatwo zapominasz obietnice
Dlaczego nigdy nie chcesz zagrać tak na full
Dlaczego nigdy słowa "kocham" nie usłyszę
Dlaczego zawsze między nami szklany mur

Pewnie masz serce za małe…

Pewnie masz serce za małe, może zbyt mało masz lat
Ale zaczekam, kochanie, chyba, że trafi mnie szlag

Obrazy: Loui Jover

Cała sala śpiewa z nami - Jan T. Stanisławski

Jan T. Stanisławski

Jerzy Połomski
Cała sala śpiewa z nami

Jan Tadeusz Stanisławski


Był raz bal, na sto par
Pan wodzirej wprost szalał po sali
"Koszyk raz! Kółko dwa!"
A pod oknem samotnie bez pani
Siedział pan, smętny pan
Taki, co to nie pije, nie pali
A tłum szalał
Hiszpański walc cud ten wyprawił
I wszyscy śpiewali go tak

Cała sala śpiewa z nami
Tańcząc walca - walczyka parami
Na tym balu nad balami
Takim co się pamięta latami
Gdzieś Hiszpania za górami
A tu zima, karnawał jest z nami
Raz się żyje, zakręćmy walczyka ten raz
Hiszpański walczyk w sam raz, olé

Więc ten pan, smętny pan
Zdenerwował się, proszę państwa, okropnie
Pojął, że właśnie on
Może życie przesiedzieć przy oknie
Nagle wstał, ruszył w tan
Walc hiszpański mu dodał odwagi
Z tłumem szalał
Hiszpański walc cud ten wyprawił
I wszyscy śpiewali go tak

Cała sala śpiewa...

Bodajbym cię była nigdy nie spotkała - Jan T. Stanisławski


Halina Kunicka
Bodajbym cię była nigdy nie spotkała

Jan Tadeusz Stanisławski

Powiedz, o czym myślisz
Powiedz, o czym myślisz
Tak bym bardzo wiedzieć chciała
Nie chcę, żeby cisza, ta przeklęta cisza
Między nami panowała

Czyżbyś smętny był jak dawniej
Gdy ci ktoś wyrządzał zło
Wtedy wszystko mi mówiłeś
Dzisiaj co, dzisiaj co

Powiedz, o czym myślisz
Powiedz, o czym myślisz
Tak bym chciała wiedzieć bardzo
Może jesteś głodny, może jest ci chłodno
Może martwić się nie warto

Taki jesteś jakby nie ty
Taki jesteś jak nie to
Inny byłeś, lecz niestety
Dzisiaj co, ach, dzisiaj co

Bodajbym cię była nigdy nie spotkała
Bodajbym cię była nigdy nie kochała
Bodajbym cię była z domu wyrzuciła
Bodajbym cię była z serca przepędziła

Bodajby mi było brzozą być wśród gaju
Bodajby mi było wierzbą u ruczaju
Bodajby mi było nigdy się nie rodzić
Zamiast z tobą, chłopcze, chodzić

Powiedz, o czym myślisz
Powiedz, o czym myślisz
Bardzo wiedzieć chciała tak bym
Język mi się plącze, życia nie rozplączesz
Co splątało się tak jakby

Jakby splątał wiatr gałęzie
Kiedyś mi mówiłeś to
To jest znak naszego szczęścia
Dzisiaj co, dzisiaj co

Powiedz, o czym myślisz
Powiedz, o czym myślisz
Tak bym bardzo chciała wiedzieć
Spieszy ci się, na co, dzieci ci nie płaczą
Możesz ze mną jeszcze siedzieć

Wiem już dobrze, o czym myślisz
Wcale nie przerazisz mnie
Powiedz to, co masz na myśli
Powiedz, albo lepiej nie...

Dawniej mój ty panie - Jan T. Stanisławski


Rena Rolska
Dawniej, mój ty panie

Jan Tadeusz Stanisławski

Dawniej, mój ty panie
To był świat, że hej
Zagrali Cyganie
I na duszy lżej
Babcia to wspomina
I przestrzega mnie
Bądź już grzeczna
Bo się zdarzy, że

Cygan cię skradnie
A potem rzuci
I w świat wywiezie
I wstyd powrócić
Sprzeda - lecz kto cię kupi
Kto taki głupi
By od Cygana żonę kupił

Dawniej, mój ty panie
Miłość była - hej
Klękał na kolanie
Róże dawał jej
Kradzionymi końmi
Z Cyganami mknę
Babcia swoje
A ja swoje wiem

A niech mnie skradnie
A niech porzuci
Niech w świat wywiezie
Nigdy nie wrócę
Sprzeda - niech nikt nie kupi
Niech braknie głupich
Co by mnie jeszcze chcieli kupić

Dawniej, mój ty panie
Miłość była - hej
Czardasz, noc w szampanie
Gwiazdy z nocy tej
Babcia gorzko płacze
Powód wciąż ten sam
Że ja ciebie
Mój ty panie, mam

A ty nie skradniesz
Mnie i nie rzucisz
W świat nie wywieziesz
Ty zawsze wrócisz
Siedzisz i tylko mówisz
I tylko mówisz
Na śmierć mówieniem
Mnie zanudzisz

A ty nie skradniesz
Mnie i nie rzucisz
W świat nie wywieziesz
Ty zawsze wrócisz
Siedzisz i tylko mówisz
I tylko mówisz
Że kochasz mnie

Obrazy: Feliks Michał Wygrzywalski

Jeszcze jeden dzień minął - Jan T. Stanisławski


Irena Santor
Jeszcze jeden dzień minął

Jan Tadeusz Stanisławski

Lubię chodzić nad tę rzekę
Patrzeć na jej brzeg
Tu, w tym zbożu na coś czekam
Chwilę, może wiek
Tu, wśród żyta chcę odczytać
Swój nieznany los
Tu, w tej ciszy chcę usłyszeć
Czyjś kochany głos
Tu ktoś śpiewa pieśń miłosną
Tu pojmuję bezlitosny
Czasu bieg, czasu bieg

Jeszcze jeden dzień minął
Jeszcze jeden rok
Nad zieloną doliną
Pusto, ciemno
Nawet księżyc odpłynął
Został tylko mrok
Jestem tutaj sama
Wraz z tęsknotą swą

Jeszcze nie znam twej twarzy
Czekam pełna złud
Jeszcze pragnę wymarzyć
Sobie ciebie
Jeszcze może się zdarzyć
Najprawdziwszy cud
Jeszcze dziś na niebie tym
Ujrzę słońca wschód

Gdy zjawiłeś się przede mną
Był wiosenny czas
Tylko gwiazdy nocą ciemną
Otulały nas
Nad tą rzeką niedaleko
Wyszeptałam "tak"
Nad tą rzeką niedaleko
Ten sam rośnie kwiat
Tam, gdzie kwitną jarzębiny
Całowałeś mnie, jedyny
Pierwszy raz, pierwszy raz

Jeszcze jeden dzień minął
Jeszcze jeden rok
Nad zieloną doliną
Oczy twoje
Srebrem księżyc przepłynął
I oświetlił mrok
Słodkim niepokojem
Zawirował świat

Jeszcze w twoich ramionach
Miłość nasza trwa
Jeszcze nie jest skończona
Wcale, wcale
Jeszcze śmieje się do nas
Jak pierwszego dnia
Jeszcze tak wspaniale jest
Tam, gdzie ty i ja

Nasza miłość, nasza wielka miłość
Taka właśnie jak w cudownym śnie
Będzie żyła, będzie wiecznie żyła
I już nigdy nie opuści mnie

Obrazy: Daniel Del Orfano

Nadleciał wiatr - Jan T. Stanisławski


Irena Santor
Nadleciał wiatr


Jan Tadeusz Stanisławski

Nadleciał wiatr
To kolorowy wiatr
To południowy wiatr
To wiatr, co niesie ukojenie
I jakiś rytm
Nadleciał wiatr
Jak w kolorowym śnie
Nadleciał wiatr
I zaraz żal, że to nie ty

Nadleciał żal
Że wiatrem tym nie będę, nie
Nie ujrzę tak jak on tych plaż południa
Pozłacanych słońcem
Które świeci tylko tam, nie tu
Nie ujrzę ciebie już
Nie ujrzę chyba więcej
A pragnę najgoręcej tego
By z tobą tańczyć jeszcze raz

Tańczę jeszcze raz, tańczę jeszcze raz
Tańczę to, co przyniósł ciepły wiatr
Tańczę jakiś rytm, tańczę jakiś rytm
To, co czuję, tego nie wie nikt
Taniec to jest serca bicie
Taniec to jest radość życia
Taniec dzisiaj to mój dobry brat
Taniec to jest zapomnienie
Taniec został, ciebie nie ma
Niechaj teraz tańczy cały świat!

Odleciał wiatr
Pozostał żal, że nigdy już
Nie ujrzę tak jak on tych plaż południa
Pozłacanych słońcem
Które świeci tylko tam, nie tu
Nie ujrzę ciebie już
Nie ujrzę chyba więcej
Dlatego najgoręcej pragnę
By teraz tańczył cały świat....

Na deptaku w Ciechocinku - Jan T. Stanisławski


Danuta Rinn, Bogdan Czyżewski
Na deptaku w Ciechocinku

Jan Tadeusz Stanisławski

Na deptaku w Ciechocinku, gdy ja
Stanę przy fontannie, to wiem, że gra
Wszystko, panie, na tym świecie ma
Sens głęboki Ciechocinek zna

Na deptaku w Ciechocinku się wie
Że o ludziach można dobrze i źle
Mówić w kółko, jak fontanna taka,
Sączyć temat całe dnie

A dokładnie światu, panie, tak się przyjrzeć
To aha ha ha ha
A ze śmiechu, panie, można nieraz umrzeć
Bo aha ha ha ha
Czy doprawdy państwa nigdy nic nie śmieszy
Bo aha ha ha ha
Mówią, że kto śmieje się nie grzeszy
Jest zdrowszy i lepszy
Mówią że kto patrzy a nie widzi
To z takiego szydzi świat

Na deptaku w Ciechocinku pan ma
Samo życie albo nieraz i dwa
Serca, które jak solanka ta
Biją, choć tu wszystko słono masz
Na deptaku w Ciechocinku od lat
Płynie życie, moda, ludzie i czas
Wreszcie byłoby pomyśleć o tym
By podleczyć tu i świat

Orkiestry dęte - Jan T. Stanisławski


Halina Kunicka
Orkiestry dęte


Jan Tadeusz Stanisławski


Niby nic, a tak to się zaczęło,
Niby nic, zwyczajne "pa pa pa"
Jest w orkiestrach dętych jakaś siła
Bo to było tak

Babcia stała na balkonie, dołem dziadek defilował
Ledwie go ujrzała, nieomal zemdlała
Skrapiać trzeba było skronie
Dziadek z miejsca zmylił nogę
Pojął, czas rozpocząć dzieło
Stanął pod balkonem, huknął jej puzonem
No i tak to się zaczęło

Niby nic, a tak to się zaczęło
Niby nic, zwyczajne "pa pa pa"
Jest w orkiestrach dętych jakaś siła
Bo znów było tak:

Mama stała na balkonie, dołem tatuś defilował,
Ledwie go ujrzała, nieomal zemdlała
Skrapiać trzeba było skronie
Papcio z miejsca zmylił nogę
Poczuł, jak go coś natchnęło
Stanął pod balkonem, huknął jej puzonem
I tak podjął dziadka dzieło

Niby nic, a tak to się zaczęło,
Niby nic, zwyczajne "pa pa pa"
Jest w orkiestrach dętych jakaś siła
Lecz ich dzisiaj brak

Próżno bowiem na balkonie
Czekam by ktoś defilował
Żebym go ujrzała, nieomal zemdlała
By mi nacierano skronie
Żeby z miejsca zmylił nogę
Tak jak tamtym się zdarzyło
Stanął pod balkonem, huknął mi puzonem
By mi także się spełniło.

Nie warto było - Barbara Rybałtowska

Regina Pisarek
Nie warto było


Barbara Rybałtowska

Tak boję się ciebie
Twoich wyznań, twoich ust, twoich spojrzeń
Nie wiem, jak uciec od ciebie
Jak uciec, nie wiem…

Wiem, wróci tęsknota
Wrócą znowu dni pełne żalu
Wiem, tak będzie potem
Lecz teraz, by się wyrzec ciebie, sił mi brak

Nie warto było z losem się droczyć
Kłamały usta, kłamały oczy
Nie warto było ufać na nowo
Powrotom twoim i twoim słowom

Dziś żyję wspomnieniem
Twoich wyznań, twoich ust, twoich spojrzeń.
Nie wiesz, że z twoim imieniem
Wciąż kwiaty łączę, niebo łączę, z twoim imieniem

Choć przyszła tęsknota
Nieproszona, zła, niespełniona
To o twych powrotach
Już nie chcę słyszeć, już mi wiary w ciebie brak

Nie warto było…

Nie warto było, a przecież szkoda

Obraz: Max Gasparini