Помню этот день весенний, в парке цветы,
Под облаками ярко солнышко сияло.
На скамейке у фонтана вдруг села ты,
И как-то сердце сразу громче застучало.
Так мы молча просидели час или два,
И никак не вязался разговор.
Ты потом без слов поднялась и ушла,
А я остался и тоскую и с тех пор Я ничего не знаю и знать я не хочу!
Лишь одно я знаю, что я тебя люблю.
Милая, признайся, можешь ли понять,
Как тяжело любя страдать!
Целый день страдаю, по ночам не сплю,
Ничего не знаю и знать не хочу!
Но твоей улыбки не могу забыть,
Теперь не знаю, как мне быть!
Мою жизнь ты внезапно
Превратила в ад.
И день и ночь я тоскую,
А кто же в этом виноват?
Тебя б не заметил и я б спокойно жил.
Вдруг тебя я встретил, внезапно полюбил.
Ничего не знаю и знать я не хочу,
Хожу, тоскую и люблю!
Peter Alexander - Ach Luise
Eugeniusz Bodo - Ach, Ludwiko
Julian Tuwim
Ach, Ludwiko, jutro rano
Siadasz z ojcem do pociągu pospiesznego
O dziesiątej minut trzy
O dziesiątej dziewiętnaście
Będzie stacja Dychawice
A o wpół do jedenastej - stacja Kły
Potem pociąg staje w Mrukach
Bodzentowie, w Makowicy
W Podkajdanach, w Cygankowie, luba ma
O dwunastej minut cztery
Stacja Pipczyn, dawniej Wziery
Potem Kudły, potem Hopsztyn Wreszcie ja
Ach, Ludwiko, miłością płonę dziką
Oczarował mnie twój wdzięk i uroda
Że cię w rękach nie mam swych, jaka szkoda
Ach, jedyna, tyś anioł nie dziewczyna
Wcielenie wszystkich ludzkich cnót
Ludwichno, tyś mój cud
Na powrotnej drodze będzie
Najpierw Hopsztyn, potem Kudły
Po nich Pipczyn, dawniej Wziery itd.
Cygankowo, Podkajdany
Mój aniele ukochany
Makowice, Bodzentowo
Dziewczę me
Mruki, Kły i Dychawice
Wreszcie ujrzysz znów stolicę
Punktualnie o dwudziestej minut dwie
Potem lekką zjedz kolację
Powtórz sobie wszystkie stacje
I przy każdej, ukochana
Wspomnij mnie
Jakby jasny piorun we mnie trzasł
Jakby ktoś nogami w serce wlazł
Tak mi jest od czasu
Jak przypadek
Razem zetknął nas
Fioła, chyba, bzika chyba mam
Chodzę i do siebie gadam sam
Spać nie mogę, jeść nie mogę
Odkąd ciebie, cudna, znam
To nie ty
To ktoś całkiem inny
Z uśmiechem niewinnym
Jasny i radosny Jak słońce na wiosnę
Ktoś, kto jest piękniejszy
Ktoś droższy, cenniejszy
Niż najdroższe sny
To nie ty
Tamta to dziewczyna
Najmilsza, jedyna
To ktoś całkiem bliski
Najlepszy ze wszystkich
To jest ta wybrana
Ta jedna, kochana
Tak jak żadna już
Za nią chętnie oddałbym
I cały świat
I resztę lat
Jaki świat szeroki, długi
Nie ma takiej drugiej
To nie ty
To jest ta najszczersza
Ostatnia i pierwsza
Taka, co cierpienia
Na radość przemienia
Którą, jak się traci
To szczęściem się płaci
Całem życiem swem
Owszem, masz przyjemną, miłą twarz
Usta ładne, oczy ładne masz
Ale tylko najwyżej flirtem
Może być romans nasz
Lubię cię, przyznaję szczerze sam
Serca też dla ciebie dużo mam
Ale kochać ciebie nie potrafię
Odkąd tamtą znam
Walter Jurmann
Was kann der Sigismund dafür, dass er so schön ist Eugeniusz Bodo Co temu winien Zygmuś, że jest taki śliczny
Konrad Tom
Zaledwiem przyszedł na ten świat
Mnie brano z rąk do rąk
I szły zachwyty w krąg
Cóż to za śliczny bąk
Żem wyrósł oto jak ten kwiat
Mężczyźni boczą się
Lecz z kobiet każda lgnie
I broni mnie
Co temu winien Zygmuś, że jest taki śliczny
Co temu winien Zygmuś, że ma taki wdzięk
Czy to jest zbrodnia taki wygląd estetyczny
Na jego widok nawet kamień też by zmiękł
Co temu winien Zygmuś, że jest taki śliczny
On jest jak Igo Sym, Novarro, Chevalier
A że w rodzinie wzbudza zachwyt bezgraniczny
Co temu winien jest nasz Zygmuś, pytam się
Przypadkiem szef wyjechał raz
Szefowa mówi, przyjdź
Zagramy w remi bridż
I będziem kawę pić
Szef wrócił no i zastał nas
I byłby zabił mnie
Lecz żona, to się wie, ujęła się
Co temu winien jest nasz Zygmuś, że jest taki śliczny
Co temu winien Zygmuś, że ma taki wdzięk, no wiesz
Czy to jest zbrodnia taki wygląd estetyczny
Na jego widok nawet kamień też by zmiękł
Co temu winien jest nasz Zygmuś, że jest śliczny
On jest jak Igo Sym, Novarro, Chevalier
A że w kobietach wzbudza zapał erotyczny
Co temu winien jest nasz Zygmuś, pytam się
I wiem, że gdy nadejdzie dzień
U raju stanę bram
To mi wypomną tam
Co na sumieniu mam
A wtedy głosem pełnym drżeń
Aniołków zabrzmi chór
I stwierdzi tam na mur
Żem cnoty wzór
Ach joj
Co temu winien jest nasz Zygmuś...
No, co temu winien Zygmuś, że jest taki śliczny
On jest jak Igo Sym, Novarro, Chevalier
A że we wszystkich wzbudza zachwyt bezgraniczny
Co temu winien jest nasz Zygmuś, pytam się
Tylko spojrzeć się w krąg
Tyle pól, lasów, łąk
Na słoneczku się mieni i lśni
Aż porywa i rwie
Takie piękne są wsie
Lecz piękniejsze są bardziej od tych wsi
Kochane baby, ach te baby
Człek by je łyżkami jadł
Tęgi chłop, co w swym ręku łamie sztaby
Względem baby, jak to dziecko
Całkiem słaby
Baby, ach te baby
Czym by bez nich był ten świat
Co tu łgać, co tu kryć
Spróbuj bez baby żyć
Gdy ci uda się taka sztuka
Toś jest chwat
Gdy wszystkiego masz dość
Kiedy bierze cię złość
A na duszy ci smutno i źle
Kiedyś chmurny i zły
Kiedy w oczach masz łzy
Jedno tylko rozwieje troski twe
Tadeusz Faliszewski Eugeniusz Bodo Jak całować, to ułana Marian Hemar
Jak całować, to ułana
I w to naturalnie, w to naturalnie jemu graj
I gdy na śmierć jest panna zakochana
No to naturalnie, to naturalnie jego raj
Bo w sercu ułańskiem
Gdyby wyłożyć je na dłoń
Na pierwszym miejscu panna jest
Przed panną tylko koń,
Dlatego jak całować to ułana
I on naturalnie, on naturalnie też, jak chcesz
Przeciw cywilom nikt nie ma nic
Cywila może piękna płeć
Szanować i poślubić
Z cywilem można dziecko mieć
Można go nawet lubić
Lecz w życiu czyż rozchodzi się
Wyłącznie o szacunek,
Co robić skoro wchodzi w grę
Panieński pocałunek
Chcesz coś więcej w sercu czuć
To przepraszam pannę wróć
Dużo kobiet dobrych jest i dużo o złych
Bardzo trudno jednak wybrać spośród nich
Taką co zupełnie jest bez wad
Szukasz, aż znajdziesz ją pewnego dnia
Dobra jest i piękna jest i serce ma
Wtedy ją uwielbiasz ponad świat Jeśli znajdę taką żonę, że się kochać będę w niej
O key, o key, będę zawsze wiernym jej
Nie przyczynię takiej żonie ani smutków, ani łez
O yes, o yes, będę wiernym jej jak pies
Obnosić będę ją na rękach
Rzucę jej pod nogi cały świat
Ze słońca będę przez okienko
Promienie złote dla niej kradł
Naturalnie
Jeśli znajdę taką żonę, że się kochać będę w niej
O key, o key, tak jak w niebie będzie jej
U nas każdy się zachwyca Jak usłyszy zagranica
Bujda, panie drogi
Weź pan jakie chcesz dziewczątka
Obok Polek to szczeniątka
Rasa, klasa, nogi
Takich nóg, takich nóg
Nie ma nikt, skarz mnie Bóg
To nam przyzna
Nawet najzawziętszy wróg
Takich stóp, takich ud
Jaki szyk, jaki chód
To nie nogi
To po prostu już jest cud
A co do serca
Jak długo trwa
Nim do tych twierdz
Ktoś wejdzie, bo
Niemki, Dunki, Włoszki, Czeszki
Zgryziesz łatwo, jak orzeszki
Z niemi zachód mały Z Polką jest daleko gorzej
Każda z nich to ciężki orzech
Harde, twarde skały
Ale jak, ale jak
Wreszcie już powie tak
To ci wtedy bracie
Słów ze szczęścia brak
Siedzi już, wierzaj mi
W duszy twej, w twojej krwi
Nie odkochasz się
Do końca wszystkich dni
W tem cały sęk
A tamte jak
Czy mają wdzięk
Bo mówią
Włoszki mają czarne oczy
A Wiedenki czar uroczy
Czeszki mocne ręce
Cud kochanką jest Hiszpanka
Werwę ma Amerykanka
Ale Polka ma najwięcej
Takie coś, takie ech
Takie joj, takie niech
Takie słońce w twarzy
W oczach taki śmiech
Nawet mur, nawet głaz
Też by zmiękł, też by trzasł
Gdy uśmiechnie się do ciebie
Choćby raz
Rozumiem uśmiech twój, królewno
Nie wierzysz mi, że kocham cię
Wiem, myślisz na pewno
To słowa - o, nie
I gdybym mógł ci należycie
Wyrazić to, co w piersi wre
Wiesz, oddałbym życie
Bo zrozumże mnie
Tyle miłości
Znajdziesz w sercu mem
Znajdziesz w sercu mem, dziewczyno
Skarby uczucia
Cicho drzemią w niem
I niestety, wiem, że giną
Chciałbym ci dać
Łez mych perły i rubiny krwi
Dla ciebie są i wraz z życiem
Ofiaruję ci, nim zginą
Tyle miłości
W duszy zebrało się mej
Tylko uwierzyć mi chciej, dziewczyno
Eugeniusz Bodo
Tylko z tobą i dla ciebie Ludwik Starski
Choćbyś w piersi serce miał jak głaz
Jednak kiedyś przyjdzie taki czas
Że ci serce twe nagle dziwnie drgnie
Co to znaczy, każdy wie
Nie wiesz wtedy - płakać, czy się śmiać
Chciałbyś cały świat w ramiona brać
Oczy twoje lśnią, bo masz właśnie to
Co miłością ludzie zwą
Tylko z tobą i dla ciebie
Wciąż serce o tem śni
Tylko z tobą i dla ciebie
Przez jasne życia dni.
Raj na ziemi, serce w niebie
W tem szczęście musi być
Tylko z tobą i dla ciebie żyć
Po co serce jest, to każdy wie
Serce po to jest, by kochać się
Oczy mówią - tak, serce drży jak ptak
I ze szczęścia słów ci brak
Na co słowa, tu nie trzeba słów
Prosto i odważnie wszystko mów
Kochasz albo nie. Jeśli nie, to źle
Jeśli tak - wysłuchaj mnie