Strzeż się dobrych przyjaciół - Andrzej Kuryło


Eleni
Strzeż się dobrych przyjaciół

Andrzej Kuryło

Miałam przyjaciela jeden w życiu raz
Z którym można było nawet konie kraść
Beczkę soli ze mną mój przyjaciel zjadł
Mogłam z nim w ulewę boso biec pod wiatr

Strzeż się dobrych przyjaciół
Niegłupi ktoś powiedział mi
Bo dla żartu czasem warto
Także mieć przyjaciół złych
Strzeż się dobrych przyjaciół

Miałam przyjaciela, taki już mój pech
Że coś mu odbiło i zakochał się
Może by i było tylko biedy pół
Lecz mu się przyśniłam w najgłówniejszej z ról...

Spójrz z dwóch stron - Andrzej Kuryło


Eleni - Spójrz z dwóch stron

Andrzej Kuryło

Na koniec świata mogę iść - mówiłeś
Na koniec świata, jeśli tego zechcesz ty
Ach, jak to lirycznie brzmi
Dla ciebie jednej serca rytm - mówiłeś
Prócz ciebie jednej nie istnieje dla mnie nic
Jak to dziś banalnie brzmi

Popatrz raz z dwóch stron
Na siebie i na innych
Gdy już nie ma winnych
Spójrz z dwóch stron
Na gesty i uczucia
Gdy nie można wrócić
Spójrz z dwóch stron
Na słowa zasuszone
Spójrz przez kliszę wspomnień
Spójrz z dwóch stron
Na to, co odpłynęło
Co się nam wymknęło z rąk

Nie wierzę w żadne z twoich słów - mówiłam
Nie wierzę, choć wierzyłam, jak się wierzy w sny
Jak to dziś banalnie brzmi
Do siebie samej mówię tak z uśmiechem
Do siebie samej, przecież nie zawinił nikt
Mówię jak do lustra dziś

Popatrz raz z dwóch stron...

Pewnie nie uwierzysz mi - Andrzej Kuryło


Eleni
Pewnie nie uwierzysz mi

Andrzej Kuryło

Ten film kręci nocy bóg, wyobraźni mistrz
Na projekcji nie ma już awaryjnych wyjść
Jednocześnie mogę być obok, tam i tu
Gdy zasypiam po męczącym dniu

Pewnie nie uwierzysz mi, trochę racji masz
Lecz najniezwyklejsze sny są w nas, są w nas
Kiedy sobą mierzy się światło, przestrzeń, czas
Krótka podróż może biec do gwiazd

Mój kosmiczny statek gna na złamanie serc
Co rusz fantastyczny kadr czarny ekran tnie
Nigdy nie wiem, jaki mnie nowy czeka lot
Do nieznanych, przeczuwanych stron

Pewnie nie uwierzysz mi...

Ten film kręci nocy bóg, wyobraźni mistrz
Kiedyś podszepnęłam mu: "Bądźmy raz na ty
Kiedy już podrzucę ci scenariusza plan
To przejdziemy znów na pani-pan"...

Czas pięknie żyć - Andrzej Kuryło


Eleni - Czas pięknie żyć

Andrzej Kuryło

Jaki czas - taka nadzieja, ta co w nas od dziecka śpi
Póki wiatr pomyślny wieje - czas żyć, czas pięknie żyć
Jaki wiatr - taka pogoda, bawi nas urodą chwil
Ująć nic i  nic tu dodać - czas żyć, czas pięknie żyć

Pięknie żyć, to znaczy być, dzień i noc widzieć w kolorach
Pięknie żyć, to znaczy być, wszędzie tam - gdzie ty

Jaki świat - takie miłości, które nam zabiera czas
Póki w nas szaleństwo gości - czas żyć, czas pięknie trwać
Jaki wiek - taka nostalgia, plącze się przyszłości nić
Kusi nas wydarzeń magia - czas żyć, czas pięknie żyć

Pięknie żyć to znaczy być - dzień i noc widzieć w kolorach
Pięknie żyć to znaczy być - wszędzie tam, gdzie ty...

Nie czekam na miłość - Andrzej Kuryło


Eleni
Nie czekam na miłość

Andrzej Kuryło

Wspomnienia są jak lek
Na zły deszczowy dzień
Są jak odległy morza brzeg
Nie zawsze można mieć
To wszystko, co się chce
Nie zawsze można wszystko mieć

Nie czekam na miłość
Nie czekam, bo wiem
Że miłość przychodzi jak sen
Gdy to, co się śniło
Tuż obok mnie jest
Prosto do nieba chcę biec

Dziewczyny wiedzą dziś
Że przyjdzie, co ma przyjść
Świat z klocków Lego składa się
Kobiety mają żal
Że życie to nie bal
I serial z happy endem w tle...

Serce jak głaz - Andrzej Kuryło


Eleni - Serce jak głaz


Andrzej Kuryło

Każdemu w życiu bije dzwon
Na wielki sen, na wielką miłość
Choć serca dzwonów zimne są
Ożywają nagle, gdy odnajdą ton

Podobnie też z mym sercem jest
Kamienny chłód pozorny bywa
Potrąci strunę ktoś
Jakby dźwięk z obrazem splótł
I już za uczucia szkłem topnieje lód

Ona ma zamiast serca głaz
Żalą się lekarze dusz
Śmieję się, bo to nie jest tak, ani rusz
Serce nie sługa - mówię im
Trzeba mieć nadzieję w tym
Że noc jest porą spadających z nieba gwiazd

Każdemu w życiu bije dzwon
Na wielki sen, na wielką miłość
A gdy odezwie się nie mam czasu słuchać go
Taki we mnie rośnie śpiew, szalony głos...

Tamte pocałunki - Janusz Kondratowicz


Eleni - Tamte pocałunki

Janusz Kondratowicz

Jeszcze jedno lato starło kurz
Ostygł wiatr, przygasł szyld, wrócił spokój
Parking na lotnisku pusty już
Strumień aut z ulic zmył grudki szronu

Reszta jest milczeniem, snem po burzy
Reszta jest blackoutem bez znaczenia
Był tu ktoś, kogo nie ma
Byłam ja, byłam ja - nie z kamienia

Dzwoni gdzieś telefon - trudno wstać
Praca, dom, książka, film - tak zwyczajnie
Tamte pocałunki ktoś mi skradł
I już dziś żyję tak, tak jak dawniej

Reszta jest milczeniem...

Tamte pocałunki ktoś mi skradł
I już dziś żyję tak, tak jak dawniej
Tamte pocałunki ktoś mi skradł
I już dziś żyję tak, tak jak dawniej

Ślady łez zmyje deszcz - Janusz Kondratowicz


Eleni
Ślady łez zmyje deszcz

Janusz Kondratowicz

Chcesz, to weź ten błahy wiersz
Święto roztańczonych nut
Rozmów szmer, nostalgię zdjęć
Chłodnej nocy chłód

Dorzuć jeszcze trawy źdźbło
Książkę i wideo-film
I na szczęście zbite szkło
I spod nogi żwir

Ślady łez zmyje deszcz
Pożegnanie będzie krótkie jak flesz
No a ja tego dnia
Jedno serce wezmę z sobą, nie dwa...

Kalendarze zliczą dni
Przyśnię sznur zziębniętych aut
Ktoś ci powie: "Taki wstyd"
Z kimś pobiegłam w świat

A ja w drzwiach przekręcę klucz
I nie spojrzę nawet wstecz
W tej historii nie ma już
Miejsca dla dwu serc...

Pożar w godzinie serc - Jnusz Kondratowicz


Eleni
Pożar w godzinie serc

Janusz Kondratowicz

Autobus z deszczu, z deszczu szyld i koncert urojony
W pośpiechu czytam z deszczu list i nie śpię długo w noc
Nie moje miasto, nie mój deszcz i czas nie do obrony
A ty to wszystko nagle chcesz w realia życia wpiąć

Jeszcze nie umiem śpiewać dla ciebie, ani do ciebie biec
Jeszcze nie umiem światłem i cieniem kochać
Jeszcze nie umiem ciebie na własność mieć
Jestem pół-lśnieniem, pół-wyobrażnią, odbiciem w szkle
Jeszcze nie umiem tańczyć na linie, własnych rozterek nieść
Lecz to już prawie pożar w godzinie serc

Drobiazgi, nuty, trochę bzdur, czy to już jest love story
Mój panie, jaki z ciebie król, w królestwie szarych palt
Taksówka, kino, metro i powroty bez korony
I tyle okien, tyle drzwi, banalny prawie slajd...

Fot. Pinterest

Gdy serce śpi... - Janusz Kondratowicz


Eleni
Gdy serce śpi - jestem inna

Janusz Kondratowicz

Na piasku tańczący wiatr
W obłoku ginący ślad
Po prostu milczę, kiedy ktoś pyta mnie o ciebie
Listopad zmył słońce z plaż
Ocean ochłodził twarz
Historii świata pewnie to teraz już nie zmieni

Gdy serce śpi - jestem inna
Gdy serce śpi - nic nie boli
Gdy serce śpi - zapominam
Wymykam się spod kontroli

Królestwo niechcianych łez
List jakiś, czasami wiersz
To gra o siebie, gwiezdny pył, próba sił, miraże

Gdy serce śpi - jestem inna...

Już nie marionetka, nie schodzę na drugi plan

Gdy serce śpi - jestem inna
Gdy serce śpi - nic nie boli
Gdy serce śpi - zapominam
Gdy serce śni - to wspominam
Gdy serce śpi - biegnę szybciej
Gdy serce śpi - krzyczę o tym
Gdy serce śpi - kocham życie
Bo kusi tak jak narkotyk
Gdy serce śpi

Obrazy: Vladimir Volegov

Nic nie przyjdzie samo - Marek Gaszyński

Loui Jover

Eleni - Nic nie przyjdzie samo

Marek Gaszyński

Choć czasem sił brakuje, choć serce czasem boli
I choć zmęczenie czujesz, nie możesz zboczyć z drogi
Choć znowu cel umyka, choć droga czasem kręta
Choć oczy sen zamyka, że dojść masz - wciąż pamiętasz
Potrzeba trochę czasu i wiary odrobinę
A będą znowu lepsze miesiące, dni, godziny

I raz, i dwa, i trzy - i otrzyj z oczy łzy
I cztery, pięć i sześć - do góry głowę nieś
Raz deszcz, raz grad, raz kurz
Kto stanął - przegrał już
Ta myśl - i w noc, i rano
Że nic nie przyjdzie samo
Więc zetrzyj z oczu łzy
I raz, i dwa, i trzy

Choć lustro oszukuje, zostawia ślad na twarzy
Odnajdziesz w sobie siłę i sen z wczorajszych marzeń
Nadzieja - jedno słowo, gdy wierzysz w nią do końca
Już krąży ci nad głową gorący płomień słońca
Co jutro ci przyniesie i kogo spotkasz rano
Zrób jeden krok do przodu, bo nic nie przyjdzie samo...

Grajmy o miłość - Andrzej Mogielnicki


Eleni - Grajmy o miłość

Andrzej Mogielnicki

Ze wszystkich gier, jakie zna świat
Prawdziwy sens ma jedna gra
Jeden jest los, osoby dwie
Musisz w nią grać, gdy wygrać chcesz

Grajmy o miłość, grajmy póki czas
Ile w nas sił, ile serca w nas
Grajmy o miłość, o największy cud
Dobrą czy złą, byle była już

A kiedy raz wygramy ją
Nie traćmy jej przez byle co
Przez głupi żart, niechciany gest
Bo może znów nie zdarzyć się...

Jeśli tutaj przyjdziesz - Ryszard Czubaczyński


Eleni - Jeśli tutaj przyjdziesz

Ryszard Czubaczyński

To był bardzo dziwny dom
Przystań dla samotnych serc
Lubiłam zawsze urodę tych stron
I czar tych miejsc

Czasem drogę przebiegł kot
Skradał się wśród liści wiatr
To tajemniczy naprawdę był dom
A w nim jak sennych marzeń świat

Jeśli tutaj kiedyś przyjdziesz
Nie zabieraj z sobą żadnych kłamstw
Tylko słowa romantyczne
Które przecież dobrze znasz

Z wędrówek w życie wracam tu znów
Gdzie chleb codzienny ma też wspomnień smak
Gdzie żyje jeszcze dobry duch
Który rozumie, czego mi w życiu najbardziej brak

To był bardzo dziwny dom
Balsam na życiowy stres
Mówili ludzie, że starszy w nim coś
Że duch tu jest

Czasem w nocy skrzypiał strop
Snuła się w ogrodzie mgła
To tajemniczy naprawdę był dom
A w nim jak sennych marzeń świat...

Fot. Eleni