Dobranoc - Adam Mickiewicz


Czesław Niemen
Dobranoc

Adam Mickiewicz

Dobranoc! już dziś więcej nie będziem bawili,
Niech snu anioł modrymi skrzydły cię otoczy,
Dobranoc, niech odpoczną po łzach twoje oczy,
Dobranoc, niech się serce pokojem zasili.

Dobranoc, z każdej ze mną przemówionej chwili
Niech zostanie dźwięk jakiś cichy i uroczy,
Niechaj gra w twoim uchu; a gdy myśl zamroczy,
Niech się mój obraz sennym źrenicom przymili.

Dobranoc, obróć jeszcze raz na mnie oczęta,
Pozwól lica. - Dobranoc - chcesz na sługi klasnąć?
Daj mi pierś ucałować. - Dobranoc, zapięta.

Dobranoc, już uciekłaś i drzwi chcesz zatrzasnąć.
Dobranoc ci przez klamkę - niestety! zamknięta!
Powtarzając: dobranoc, nie dałbym ci zasnąć.

Kołysanka - Zygmunt Krasiński


Wanda Warska, Ewa Wnukowa - Kołysanka

Zygmunt Krasiński


Ja napoję
Usta twoje
Dźwiękiem i potęgą,
Czoło twoje przyozdobię
Jasności wstęgą
I matki miłością
Obudzę w tobie
Wszystko, co ludzie na ziemi,
a anieli w niebie
Nazwali pięknością -
O synku mój,
By ojciec twój,
Kochał ciebie.

O synku mój,
By ojciec twój,
Kochał ciebie.

Obrazy: Stanisław Wyspiański

Igram wciąż - Cyprian Kamil Norwid


Wanda Warska - Igram wciąż

Cyprian Kamil Norwid

Igram wciąż, twardą kratę z całej siły trzymam,
I coraz wyżej biegnę - wkrótce naokoło
Księżyc osypię kwiatem.
Chwytam już
Promienie blade, co się snopem trzęsą,
Jako zbielałe kłosy, kiedy długą rzęsą
Mrugają na żniwiarza. Ach, i gdyby jeszcze
Ten nudny, mdławy wietrzyk uprzykrzonym wianem
Nie targał splotów moich...

Pieśń XXIV - Jan Kochanowski


Wanda Warska - Pieśń XXIV
(Zegar, słyszę wybija...)

Jan Kochanowski

Zegar, słyszę, wybija,
Ustąp, melankolija!
Dosyć na dniu ma statek,
Dobrej myśli ostatek.

U Boga każdy błazen,
Choć tu przymówki prazen,
A im się barziej sili,
Tym jeszcze więcej myli.

A kto by chciał na świecie
Uważyć, co się plecie,
Dziwne to prawdy blisko,
Że człek - boże igrzysko.

Dygnitarstwa, urzędy,
Wszystko to jawne błędy:
Bo nas równo śmierć sadza,
Ani pomoże władza.

A nad chłopa chciwego
Nie masz nic nędzniejszego:
Bo na drugiego zbiera,
A sam głodem umiera.

Więc, by tacy synowie
Byli jako ojcowie,
Dawno by z tej przyczyny
Świat się jął żebraniny.

Lecz temu Bóg poradził,
Bo co jeden zgromadził,
To drugi wnet rozciska:
Niech świata głód nie ściska.

Po śmierci trudno rządzić!
Tyś mógł, ojcze, nie błądzić:
Syn tylko worki zliczy,
W rozumie nie dziedziczy.

A nam wina przynoście!
Z wina dobra myśl roście!
A frasunek podlany
Taje by śnieg zagrzany...

Jan Kochanowski
1. Waldemar Świerzy
3. Jan Matejko

Ptaku mojego serca - Halina Poświatowska


Wanda Warska
Ptaku mojego serca

Halina Poświatowska


ptaku mojego serca
nie smuć się
nakarmię cię ziarnem radości
rozbłyśniesz

ptaku mojego serca
nie płacz
nakarmię cię ziarnem tkliwości
fruniesz

ptaku mojego serca
z opuszczonymi skrzydłami
nie szarp się
nakarmię cię ziarnem śmierci
zaśniesz

Samotność... - Halina Poświatowska


Wanda Warska
Samotność ma barwę zieloną💗

Halina Poświatowska

Marianne c'est la petite
tam, pod tą gołą ścianą
łokciem rozmazuje łzy
twarz ma bladą i małą

na tym wąskim wysokim
z wiejącymi wstążkami
w ciasne drzewo oprawny
odjechał ukochany

słono świeci samotność
i barwę ma zieloną
dwoje oczu przez palce
pod ścianą taką stromą

Obraz: Christian Schloe

Koniugacja - Halina Poświatowska

Wanda Warska, Magda Umer - Koniugacja

Halina Poświatowska


ja minę
ty miniesz
on minie
mijamy
mijamy
woda liście umyła olszynie

olszyna
czerwona
nad wodą
zmarzła moknie
mijam
mijasz
mija
a zawsze tak samotnie

minęłaś
minęłam
już nas nie ma
a ten szum wyżej
to wiatr
on tak będzie zawsze wieczność wiał

nad nami
nad wodą
nad ziemią

minęłaś
minęłam
już nas nie ma
a ten szum wyżej
to wiatr
on tak będzie zawsze wieczność wiał

nad nami
nad wodą
nad ziemią

Jeszcze jeden minął dzień - Halina Poświatowska


Wanda Warska
Jeszcze jeden minął dzień

Halina Poświatowska


jeszcze jeden minął dzień
jeszcze jeden list pofrunął
pasmem dymu

jakże mocno krzyczał płomień
jakże palił

teraz skrzętnie na kolanach
zbieram okruszyny prochu
by na środę popielcową
było dość  

Deszcz - Jarosław Iwaszkiewicz


Wanda Warska - Deszcz

Jarosław Iwaszkiewicz

Smugi jasne, smugi srebrne, smugi szklane,
Srebrnowłose, srebrnodźwiękie, ukochane -
W waszych szeptach miodopłynne są peany,
Smugi deszczu, szklane kulki, pieśni szklane.

Czy w radości, czy w tęsknocie - zakochany,
Chodzę sobie, w waszą mowę zasłuchany.
Dobre deszcze, deszcze dobre, złotem dziane,
Smugi jasne, krople drobne, ukochane.

Lato 1932 - Jarosław Iwaszkiewicz


Wanda Warska - Lato 1932

Jarosław Iwaszkiewicz

Ziemia kłosami się pochyla,
Niebo gwiazdami się rozżarza,
Przednocna, przezroczysta chwila
Czeka na swego gospodarza.

A on przychodzi niewidzialny,
Ubrany w powłóczyste chłody
I gestem prawie dotykalnym
Porusza pola i ogrody.

Nikt nie wie, kto on jest i jaki,
Dlaczego strach i rozkosz nieci,
Czują go tylko nocne ptaki
I przebudzone w nocy dzieci.

Krok jego wierzba wita dreszczem,
Topól schylają się kolumny,
I nozdrza, nieświadome jeszcze,
Czują już siana woń i trumny...

Ale noc zawsze dzień przesila,
Nic nigdy ziemi nie przeraża,
Pole kłosami się pochyla,
Niebo gwiazdami się rozżarza.

Nikt nie wie, kto on jest i jaki,
Dlaczego strach i rozkosz nieci,
Czują go tylko nocne ptaki
I przebudzone w nocy dzieci...

Obertas - Jarosław Iwaszkiewicz

Teodor Axentowicz

Wanda Warska - Obertas

Jarosław Iwaszkiewicz

Oj, drym, drym! Oj, drym, drym!
Tiu, wja, wja,
Wiatr malwy do tańca namawia.

A zamknij, niezdaro, zamknij drzwi,
Bo gruba basetla brzydko drwi.

Piszczałka - plotkarka pyskuje,
Jaś Kasię - tiu, wja, wja - całuje.

Cóżem ja to tu do różańca?
Wiatr - malwy, Jaś - Kasię - Do tańca!!

Wymarzony domek za wsią - Andrzej Tylczyński


Marianna Wróblewska
Wymarzony domek za wsią

Andrzej Tylczyński

Ja jestem snem, marzeniem, dniem
I nocą słodką tak jak miód
Szukałeś mnie, znalazłeś mnie
Dziś co mężczyzna to już wróg
Ozłocisz mnie i szczęście dasz
Bo jestem tak jak słońca promień
Odwrócisz smutek przeszłych dni
Bo z tobą dobrze będzie mi
Kupisz...

Wymarzony domek za wsią
Masz go w swej pamięci jakby za mgłą
Jutro będzie to nasz zamek ze szkła
Nasz maleńki świat
Wymarzony domek za wsią
Stoi wolny dla tych, co jeszcze śnią
O tym, że się szczęście zbudować da
I nie tylko w snach

Więc jestem snem, marzeniem, dniem
I nocą - ale czy jak miód
Szukałeś mnie i masz już mnie
Dziś co mężczyzna to twój wróg
Ozłacasz mnie - czy szczęście mam
Choć jestem tak jak słońca promień
Odwracasz smutek przeszłych dni
Czy z tobą dobrze będzie mi
Wątpię...

Wymarzony domek za wsią
Ciągle w twej pamięci jakby za mgłą
Kiedy będzie to nasz zamek ze szkła
Nasz maleńki świat
Wymarzony domek za wsią
Stoi wolny dla tych, co jeszcze śnią
O tym, że się szczęście zbudować da
Ale tylko w snach

A teraz już nie jestem snem
Nie jestem nocą ani dniem
Nie szukasz mnie i nie chcesz mieć
Każdemu mógłbyś oddać mnie
Odarłeś mnie ze złudzeń też
Zabrałeś każdy słońca promień
Przywracasz smutek dawnych dni
Beze mnie lepiej będzie ci
Spróbuj...

Wymarzony domek za wsią
Został w mej pamięci jakby za mgłą
Wczoraj miał to być nasz zamek ze szkła
Nasz maleńki świat
Wymarzony domek za wsią
Został wolny dla tych, co jeszcze śnią
O tym, że się szczęście napotkać da
Tak jak w pięknych w snach…

Spróbujmy odgadnąć - Andrzej Tylczyński


Jolanta Kubicka
Spróbujmy odgadnąć

Andrzej Tylczyński

Nasza miłość już zachodzi
Jak słońce przed wieczorem
Nie ogrzewa nas
Nasza pamięć nas zawodzi
Bo za mało dobrych wspomnień
I czegoś nam brak

Pewnie serca nam oziębły
I jak kwiaty przed wieczorem
Zamykają się
Słowom naszym noc nie wierzy
A dni takie zamyślone
I zamarł już śmiech

Spróbujmy odgadnąć
Dlaczego tak mało
Nam wspomnień zostało do dziś
Spróbujmy odgadnąć
Czy nasza nieśmiałość
Zabrała nam radość tych chwil

Spróbujmy odgadnąć
Co w nas się zmieniło
A czego zabrakło, by śnić
Spróbujmy odgadnąć
Kto zabił tę miłość
Czy da się powtórzyć te dni

Jeszcze wczoraj nie wierzyłam
Że tak trudno poznać miłość
Jej kapryśny wdzięk
Byłam chyba bardzo głupia
By dać jej się tak oszukać
I tej grze dwóch serc

Może sama źle zagrałam
Naszą miłość oszukałam
Jak szulerka w grze
Albo może my oboje
Zgubiliśmy szczęście swoje
I nasz wspólny cel…