Piosenka o przyjaźni - Tadeusz Kubiak


Chór Czejanda
Piosenka o przyjaźni

Tadeusz Kubiak

Wiele rzeczy na świecie jest pięknych
Piękne mogą być słowa piosenki
Pięknie, kiedy kwiat dajesz do ręki
Bo uśmiecha się wtedy dziewczyna

Wiele dobrych jest rzeczy na świecie
Dobre słońce, gdy latem nam świeci
Dobry ogień w czas mroźnej zamieci
Lecz najlepsza z wszystkiego jest przyjaźń...

Jej oddam więc serce i myśli
I wszystko, co w sercu najlepsze
I trud mój codzienny, i więcej
To wszystko, co w życiu słoneczne

Bo ona - to siła i trwanie
Bo ona - to pieśń, co nie mija
Bo ona - to wierność i pamięć
Niech żyje, niech żyje nam przyjaźń!

Każdy w życiu ma jakąś tam troskę
Czy to w Pradze, Warszawie, czy Moskwie
Róża także ma kolce swe ostre
Wtedy pomyśl - jest ktoś, kto ci sprzyja

Dłoń do ciebie wyciągnie pomocną
I już łatwiej uporasz się z troską
Bo najgorsza jest w życiu samotność
A najlepsze z wszystkiego to przyjaźń...

Piosenka mewy nadwiślańskiej - Kazimierz Winkler


Chór Czejanda
Piosenka mewy nadwiślańskiej

Kazimierz Winkler

Płynie moja rzeka
Z wysokich hen gór
Niebieskich fal niesie śpiew
Rozbrzmiewa jak ogromny chór
Płynie moja Wisła z dalekich hen Tatr
Słoneczne iskry w niej lśnią
Szumi nad wodą wiatr

Najpiękniejsza jest
Najwierniejsza jest
Z wszystkich znanych mi rzek
Moja Wisła i oddech Wisły mej
Tak szeroki
Płynie przez cały kraj
Od lat wielu
Niesie wieść, wieść od gór
Aż do szumiących naszych mórz

Ten odwieczny śpiew
Nadwiślańskich mew
W dal zaniosę jak list
Każdy z ludzi niech śpiewa
Piosenkę mą
Tyle wsi, tyle miast
Ile jest w mej Wiśle gwiazd
Mijam w drodze od gór
Na morski nasz brzeg

Hejnał słychać z Wieży Mariackiej co dzień
Nad starym Rynkiem od lat
Unosi się przeszłości cień
Potem, gdy warszawski zobaczę już most
Dochodzi do mnie jak śpiew
Młotów bijących grzmot...

Obrazy:
Krzysztof Michalski
Henryk Szczygliński
Jan Karmański

I wtedy marzysz - Helena Kołaczkowska


Chór Czejanda
I wtedy marzysz

Helena Kołaczkowska

Gdy dzień się chowa w zmierzch
A słowa cichną w szepcie
Tak dobrze jest się przejść
Gdzie lotny wzrok poniesie

Powoli błądzi wzrok
I myśl powoli płynie
Idziesz za krokiem krok
O szarej dnia godzinie

I wtedy marzysz i wtedy śnisz
Że tak się zdarzy jak marzysz dziś
A o czym marzysz - to twoja sprawa
Lecz takich marzeń pełna Warszawa

I nagłym szczęściem zabłyśnie wzrok
Gdy w twoim mieście zapada mrok
Bo wtedy marzysz, bo wtedy śnisz
Że tak się zdarzy, jak marzysz dziś

A gdyby jeszcze ktoś
Przy tobie szedł o zmroku
I gdyby czytać coś
W radosnym jego wzroku

Nieznanych pełno lśnień
Zabłyśnie w znanym mieście
Nową, czarowną pieśń
Usłyszysz w drzew szeleście

I będziesz marzyć i będziesz śnić
Że tak się zdarzy, jak marzysz dziś
A o czym marzysz - to twoja sprawa
Lecz takich marzeń pełna Warszawa...

Kto wie - Helena Kołaczkowska

Marek Mosiński

Regina Bielska, Chór Czejanda
Kto wie

Helena Kołaczkowska

Zachodziło słońce nad zieloną łąką
Na różowy obłok kładąc się do snu
Ach, powiedzże mi, powiedz, wędrujące słonko
Czyś nie widziało, gdzie jest chłopiec mój

Kto wie, kto wie - wędruję nad polami
Kto wie, kto wie - wyzłacam łany zbóż
Orali łan oracze od bladych rannych zórz
Ale kto wie, kto wie, czy był wśród nich twój chłopiec
O nie, o nie - bo któż by mógł nie poznać go

Bije dobre ciepło z głębi paleniska
Kruszy czarne bryły złotych iskier trzask
A w ich gorącym blasku, w jasnych ognia błyskach
Jakbym widziała oczu miłych blask

Kto wie, kto wie - zaśmiały się płomienie
Kto wie, kto wie - z płomieni, dziewczę, wróż
Twój chłopiec pozdrowienia z podziemnych śle ci złóż
To jego znak, to znak - górnikiem jest twój chłopiec
O tak, o tak - ach, któż by mógł nie kochać go

Chciej wierzyć mi, Warszawo


Chór Czejanda
Chciej wierzyć mi, Warszawo

Jadwiga Moraczewska

Przez gruzy i ruiny
Mogiłę, gdzie był schron
Żałobną serca pieśnią
Otulam pusty dom
Drży smutny nokturn myśli
Na drogach zgasłych gwiazd
Ostrożnie zmywam łzami
Wystygły popiół miast

Warszawo
Chciej wierzyć mi, kochana
Warszawo
Że piękną będziesz znów
Że znów po gładkiej jezdni
Pobiegną szczęścia dni
I czarem nowej wiosny
Zakwitną w parkach bzy
U stóp twych chcę złożyć ci, Warszawo
Tych kilka z krwi ofiarnej wziętych słów

Przez zgliszcza Marszałkowskiej
Przez Kruczej smutny ślad
Przez Hożą, Wspólną, Wilczą
Aleje, Nowy Świat
Co dzień, rozpaczą pjany
Mój smutny błądzi cień
Wołając w błękit nieba
O nowy życia dzień

Warszawo
Chciej wierzyć mi, kochana
Warszawo
Że piękną będziesz znów
Że znowu z falą Wisły
Popłyną szczęścia dni
I czarem nowej wiosny
Zakwitną w parkach bzy
U stóp twych chcę złożyć ci, Warszawo
Tych kilka z krwi ofiarnej wziętych słów

Koniec ballady księżycowej - Andrzej Nowicki


Jan Pietrzak
Koniec ballady księżycowej

Andrzej Nowicki

Gdy człowiek księżyc zwycięży
Pozna go dobrze, na wylot
Poetom go zbraknie do wierszy
Kochankom się słowa pomylą
Skończy się tajemnica
Bladej twarzy księżyca
Gdy każdy już się połapie
Na księżycowej mapie

Od lat do księżyca wzdychało
Par zakochanych niemało
Co patrząc na niebieskie
Ziemskie tuliły ciało
Nie będzie do czego już wzdychać
Ni marzyć, ronić łzy
I tylko w noc do księżyca
Wyć będą, jak dawniej, psy

Na niebie smutniej się zrobi
Nam się nie zrobi weselej
Gdy o tym srebrzystym globie
Już wszystko będziemy wiedzieli
Skończy się, trudna rada
Księżycowa ballada
Zniknie liryczny lunatyzm
Kiedy będziemy z nim na ty

Od lat do księżyca...

Więc może znajdzie się sposób
I jakieś tam rozwiązanie
By mimo podboju kosmosu
Przetrwało miłosne wzdychanie
Może któraś planeta
Przejmie księżyca etat
Póki odległa, nieznana
Nada się świetnie dla nas...

Jest taka gra - Jan Pietrzak


Wieńczysław Gliński
Jest taka gra

Jan Pietrzak

To drzemie w człowieku
I czasem się budzi
Niektórych opęta do cna
Nie nudzić się brydżem
Ni totkiem nie łudzić
A zagrać na wszystko
Va banque

Jest taka gra, taka gra
Bez reguł, bez zasad – hazard
W tę grę, w tę grę
Każdemu zagrać się zdarza
A jednak tak niewielu
Do dzisiaj zwyciężyło
Jest taka gra, taka gra
Jest taka gra – w miłość

Nie trzeba kolektur
Szulerni, kasyna
Stolika pod suknem, ni kart
Tu gra się uśmiechem
Tasuje oczyma
Atutem jest księżyc i kwiat

Jest taka gra...

Zwycięzcy czasami
Nie pragną zdobyczy
Przegrani się cieszą nie raz
Dzisiejsza wygrana
Nazajutrz jest niczym
Wygrywać tu trzeba co dnia...

Obraz: Coby Whitmore

Kantata - eksperyment teatralny - Zenon Wiktorczyk


Edward Dziewoński
Wieńczysław Gliński

Kantata - eksperyment teatralny

Zenon Wiktorczyk

Choć nie rozumie plebs nas
My sztuki fanatycy
Co scena - katalepsja
Na scenie reumatycy
Bo nas idea dręczy
By podnieść teatr z klęczek - o!

Tę trudność mamy wszak
Tę trudność mamy wszak
Że wciąż nie wiemy
Że wciąż nie wiemy
Tę trudność mamy wszak
Tę trudność mamy wszak
Że wciąż nie wiemy jak

Więc próbujemy różnie
I wierni naszej misji
Wołamy, choćby w próżnię
Że teatr stary skisł i
W martwoty zapadł marazm
Co obnażymy zaraz - o!

Publiczność na to "bis"
Publiczność na to "bis"
I czeka na s...
I czeka na s...
Publiczność na to "bis"
Publiczność na to "bis"
I czeka na striptease

Fot. Edward Dziewoński, Wieńczysław Gliński

Lament dziesięcioletnich - Zenon Wiktorczyk


Barbara Rylska
Mieczysław Czechowicz
Lament dziesięcioletnich

Zenon Wiktorczyk

Ach, gdzież są czasy owe
Gdy młodzież buntownicza
Na swoje msze jazzowe
Zbierała się po piwnicach

Ach, gdzież te jamy session
I te improvisation
Gdy po zgaszeniu ramp
Jazz nas kołysał
I w krew się wsysał
Hot, cool, be bop i jam

A dziś, cóż to za młodzież
Cóż to za pokolenie
Te włosy i ta odzież
I to ich rozgitarzenie

Ach, całe dla nich życie
To podryg przy bigbicie
Ech, nie bywało tak
Ech, nie bywało
Tak nie bywało
Za naszych młodych lat...

Naukowo stwierdzone - Jerzy Jurandot

Kazimiera Utrata, Marta Bochenek
Naukowo stwierdzone

Jerzy Jurandot

Jeżeli z punku A i B
Wyprowadzimy proste dwie
To prosta C i prosta D
Się albo przetną, albo nie

Naukowo stwierdzone
Doświadczalnie sprawdzone
Się przetną, albo nie

Jeżeli zetknąć chlor i sód
Wstąpi ciepło oraz smród
I zasadniczo zmiana ról
Bo w miejsce dwu powstanie sól

Naukowo stwierdzone
Doświadczalnie sprawdzone
Z tych dwu powstanie sól

Jeżeli zwykłą, białą mysz
Krzyżować raz po raz na krzyż
To jedno się ustalić da
Że mysz ta niezłe życie ma

Naukowo stwierdzone
Doświadczalnie sprawdzone
Mysz niezłe życie ma

Jeżeli wodę zmienić w lód
Starannie zamroziwszy wprzód
I przez ten lód przepuścić prąd
To mało co wyniknie stąd

Naukowo stwierdzone
Doświadczalnie sprawdzone
Nic nie wyniknie stąd

Obrazy: Fred Calleri

Nie pieprz Pietrze... - Jerzy Jurandot

Jerzy Jurandot
Nie pieprz Pietrze wieprza pieprzem

Nie pieprz Pietrze wieprza pieprzem
Bo przepieprzysz wieprza pieprzem
Kiedy wieprza się przepieprza
To mu smak się nie polepsza…

Psia przyprawa dużo krzepsza
I dlatego lepsza dlań
Nie pieprz Pietrze pieprzem wieprza
Raczej…, raczej chrzań…

Nie gadź Władziu dziadzia Dzidzi
Niech się dziadzio Dzidzi wstydzi
Kto to widział, żeby Dzidzia
Z dziadziem, który niedowidzi…

Dziadzio się z tą Dzidzią nadział
Dzikich z Dzidzią zazna tarć
Nie karć Władziu Dzidzi dziadzia
Raczej, raczej gardź…

Nie wieź Wiesiu w owsie włosia
Jeśliś Wiesiu we wsi osiadł
Nie wież, bo się stanie włosie
Pośmiewiskiem bylektosia…

Kiedy raz żeś owies posiał
Twoje włosie wieś ma gdzieś
Nie wieź Wiesiu w owsie włosia
Raczej…, owies wieź....

A ono trwa - Jerzy Jurandot


Marta Bochenek
Kazimiera Utrata
A ono trwa

Jerzy Jurandot

Jedni mówią – męczeństwo
Drudzy mówią – przekleństwo
I że trzeba to zmienić od zaraz
Trzeci mówią – małżeństwo
To w ogóle szaleństwo
Co za głąb coś takiego wynalazł

To rutyna dla seksu
I hodowla kompleksów
Tylko patrzeć jak postęp je wyprze
Przestarzałe już formy
Wymagają reformy
Zaś małżeństwo ze wszystkich
Najszybsze

A ono trwa, ono trwa
Już od tylu wieków
A ono trwa, ono trwa
Na złość i na przekór

Tyle w nim każdego dnia
Łez i klęsk, i scen, i zdrad
A ono trwa, mocno trwa
Od tysięcy lat

Już jak spojrzeć w pradzieje
Kiepsko w stadłach się dzieje
Nie był święty i Pitekantropus
Jak nas uczą wykopki
Prócz swej Pitekantropki
Jeszcze miał kilka czaszek
Na boku

Poczynając od Troi od skandali się roi
W Księdze Dziejów co krok bezeceństwa
Zanotował Kadłubek
Moc królewskich rozróbek
Co wynikły z powodu małżeństwa...

Siedzi młodzieniec... - Jerzy Jurandot


Stefan Friedmann
Siedzi młodzieniec w więziennej celi

Jerzy Jurandot

Siedzi młodzieniec w więziennej celi
Twarz jego smutna i blada
Za chuligaństwo jego zamknęli
Więc tak się skarży i biada
Ach, ja nieszczęsny, cóż ja mam z życia
Żebym miał żyć jak tato
To bym nie poszedł teraz do kicia
To bym nie siedział za kratą

Oj, tato za młodu brał udział w wojnie
Mógł hitlerowską bić hordę
A mnie dziś nudno, bo za spokojnie
Więc chociaż komu dam w mordę
Albo pod obcas wezmę przechodnia
Z nudów, po prostu dla draki
A oni zaraz, że wielka zbrodnia
I na pół roku do paki

Siedzi młodzieniec w celi za kratą
I łza mu spływa spod powiek
Ach, gdybyś dożył, byś widział tato
Jak dzisiaj marnie ma człowiek
Oj, oj...