środa, 16 listopada 2016

Nie rozumiem - Marian Hemar

Marian Hemar - Nie rozumiem

Wykonywała Mira Zimińska

W rozwartych oczach dziecka jasna lśni dziecinność,
Niebieskim cudem patrzy na nas biały maj...
Ach! Gdzie się podział nasz największy skarb - niewinność
Ten już na zawsze utracony raj?
Bo potem życia nas porywa mętna fala
I niesie w zdarzeń tłok, na grzechu rzuca tło...
I uświadamia nas... i, jak to mówią - kala ...
I wszystko znamy już: i grzech, i brud, i zło!
Ale nie wszyscy: na przykład Lilka,
Mecenasowa, jest całkiem inna!
Została dzieckiem, ma czar motylka,
Już ma trzydzieści — ... a jest niewinna!
I ma samochód, i śliczne pieski,
Na każdym balu, w danserów tłumie,
Pomów z nią o czymś: — jej wzrok niebieski
Przyzna otwarcie, że nie rozumie!

No bo czego od niej chcecie? — Nie rozumie!
Taka obca na tym świecie! — Nie rozumie!
Taka święta jest, nietknięta, taka biała
I o niczym nigdy w życiu nie słyszała!
Jakaś wojna w Abisynii — Nie rozumie!
Wszyscy mówią: - „Mussolini" — Nie rozumie!
Jakiś Niemiec, mówią, Żydów nienawidzi —
Przepraszam pana - co to znaczy — „Żydzi"?
Bo nie rozumie, bo nie rozumie,
Niech się nie śmieją, że nic nie umie,
Że nie słyszała, że mało wie,
Bo inne sprytne... a ona nie!

Ach! Gdyby wszyscy ludzie byli tacy prości
I nie szukali sami trosk po całych dniach...
Naprawdę w życiu można tyle mieć radości,
A ci mężczyźni to naprawdę, że wprost — „Ach"!
To są zajęci, a to wszystko znów ich drażni —
A mąż zajęty — to, przepraszam — żaden mąż!
A jak się zejdą, zamiast tańczyć — są poważni
I chcą do domu wcześnie albo mówią wciąż:
Że jakiś kryzys, że ciężkie życie,
O jakichś wekslach, o deficycie,
Że jakiś Kaden, że coś Szekspira,
Że wolą Boya niż Króla Lira
O że Kwiatkowski, i że Kłajpeda,
O jakimś Sławku, że on się nie da,
Że Niemcy z Francją... że budżet w sumie...
A Lilce smutno... bo nie rozumie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz