sobota, 19 marca 2016

Na małej uliczce - Roman Sadowski

Henry Weiss

Maria Koterbska - Na małej uliczce

Roman Sadowski

Na uliczce kulawych akacji
Na uliczce sklepików brodatych
Stary Mendel codziennie rozstawiał
Wspaniałości, cudowne jak kwiaty

Słój karmelków pachnących słodyczą
Kosze jabłek, barcie (?) brzęczące
Wodę z sokiem i ciastka jajeczne
I lizaki ogromne jak słońce

Na mojej uliczce, na małej uliczce
Gdzie uśmiech szedł chyłkiem
Jak złodziej wśród mgły
Na małej uliczce, na mojej uliczce
Gdzie częściej od słońca świeciły łzy

Stary Mendel zachwalał swe cuda
Czasem oczy spłowiałe przymykał
Kiedy chłopak się skradał łakomy
Żeby ukraść dwa jabłka z koszyka

A gdy wieczór nakładał już myckę
I rozwieszał swój smutek jak chałat
Księżyc świece zapalał świąteczne
Księżyc złoty, złociutki jak chała

Na mojej uliczce…

Czasem idę na tamtą ulicę
Zbieram skrawki rozbitych koszyków
I okruchy ze słojów stłuczonych
I wspomnienia brodatych sklepików

Wiem, że nigdy już jabłek Mendlowi
I nie wezmę i nigdy nie oddam
Czas pogubił nas wszystkich w podróży
Tylko żal mi jest czegoś i szkoda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz