piątek, 10 marca 2017

Walczyk - Julian Tuwim

Piotr Fronczewski
Walczyk

Julian Tuwim


Ach, muzyczko, muzyczko,
Pełna wdzięku i szyku,
Ogródkowa muzyczko,
Staroświecki walczyku!
Śmieszny gość ogródkowy
W meloniku kawowym
Zamknął oczy i płacze
Przy sąsiednim stoliku:

„To walczyk – (płacze) – to walczyk
Z lat dawnych – (płacze) – z najdalszych!
Tyle wiem, tyle znaczę, ile sobie popłaczę,
Gdy ten skoczny rozlega się walczyk.
Ach, gdybym – (płacze) – ach, gdybym
Był dawnym – (płacze) – szczęśliwym!
Ale już nie zobaczę tego, po czym dziś płaczę,
O, jak słodko kołysze ten walczyk.”

Ach, muzyczko, muzyczko,
Jakie dziwy się dzieją!
Na krzesełku przede mną
Martwe kukły się śmieją.
Nieruchomo się śmieją
Dwie woskowe dziewczynki,
Sztywne lalki z dzieciństwa
Mojej zmarłej kuzynki:

„To walczyk – ( milczą) – to walczyk,
Z lat dawnych – (milczą) – najdalszych.
Tę melodię najmilszą pamiętamy, bo – (milczą) –
W mieście Łodzi był modny ten walczyk.
W niedzielę – (milczą) – w tej Łodzi
Z wizytą – (milczą) – przychodził.
I dziś przyszedł ten mały, osłupiały, stężały,
Tak jak wtedy. I straszy go walczyk”.

Ach, muzyczko, muzyczko,
Sznycel rraz! Brzęk talerzy!
Z piennym piwem biegają
Roztańczeni kelnerzy.
Pan, co płakał, już wyszedł,
By utopić się w Wiśle,
Znikły lalki straszydła,
A ja gwiżdżę i myślę:

„Ten walczyk – (myślę) – ten walczyk
Z lat dawnych – (gwiżdżę) – z najdalszych,
Brzmi tak mile, tak czule, no i co? No, w ogóle…
Czego jeszcze chcieć? Walczyk jak walczyk.
Ach gdybym – (gwiżdżę) – ach, gdybym
Był dawnym – (milczę) – szczęśliwym…
Zresztą, biorąc rzecz ściśle,
Wszystko kończy się – (myślę) – …”

… Nie wiem jak, bo już skończył się walczyk.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz