niedziela, 25 grudnia 2016

Górska kolęda - Andrzej Sikorowski

Andrzej Sikorowski
Górska kolęda

Drogi zaniosło, ścieżki zawiało
gdzie się ukryłaś, gdzie się podziałaś
szukali wszyscy, razem wołali
zerkali w okna drewnianych chat

Przecież tak mało czasu zostało
i już kapela dobrze rozgrzana
w izbie czerwono aż od korali
a panny młodej brak i brak.

Górska kolędo w futrzanej czapie
w kożuchu wiatrem suto wyszywanym
leci po ciebie orszak skrzydlaty
weselne dzwonią sanie.

Górska kolędo w czapie futrzanej
górska kolędo, śnieżnobiała pani
mróz ci w posagu wniósł Zakopane
byś królowała na nim

Drogi zaniosło, ścieżki zawiało
lecz cię znaleźli, radaś nie rada
bo gdy szukali, nawoływali
zdradził kryjówkę zbudzony las

Pędzą więc konie, wnet będzie dniało
i gości trzymać tak nie wypada
toż by ludziska potem gadali
że panny brakło w zaślubin czas

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz