Wysocki - Kołakowski - Dom psychicznie chorych
Песня о сумасшедшем доме - Dom psychiczne chorych
Włodzimierz Wysocki - Roman Kołakowski
Marnych artystów trzeba truć
Prowincjonalną scenę rzuć
Czy to jest teatr, pytam
Czy psychicznie chorych dom
Prorocza wizja spełnia się
Do wariatkowa wzięli mnie
Mięciutkie ściany, okien brak
A drzwi bez klamek są
Na korytarzach świrów tłum
W oczach agresja, w głowach szum
Sanitariusze lubią bić
Lub zimną wodą zlać
To medycyny nowy cud
Terapia poprzez lęk i głód
Z jedzenia okradają mnie
Boję się jeść i spać
Dziś do czytania dali mi „Idiotę”
Dostojewski drwi z normalnych ludzi
Zło jest złem, nie metaforą zła
Gogola nie wspominam już
Bo tutaj nie ma martwych dusz
A każda żywa dusza
Na kaftanie numer ma
Literatura testem jest
Każdą reakcję, każdy gest
Wyśledzą, zanotują
Jaki efekt impuls dał
Ktoś w izolatce wali łbem
O ścianę, krzycząc, że jest psem
Pawłowa, pielęgniarki gryzł
Bo Nobla dostać chciał
Dziś pan profesor wyznał mi
Ja tracę zmysły, a czy ty „Lolitę” znasz?
Do gabinetu w nocy musisz wpaść
O Boże! Jest naprawdę źle
Wolę cenzurze poddać się
Nie leczą nieprawomyślności
Prochy ani maść
Dlatego czytam zamiast śnić
Analfabetą wtórnym być nie umiem
Choć z przypadków te najcięższe tylko znam
Błagam ja, ze mną, dla was, was
Puśćcie kto kogo, komu czas
Do domu jego, jemu, nim
Nim się zabije sam
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
zamiast (?.....)
OdpowiedzUsuńpowinno być:
, pielęgniarki gryzł,
a wykonanie ś.p. Romka jest tutaj:
https://wysotsky.com/1045.pl_/0328.htm
(bo u gory podlinkowany jest "Przewrót")
Przyznaję - nieźle tym razem namieszałam. Bardzo dziękuję za komentarz. Odsłuchiwałam tekst R.K. i za diabła nie potrafiłam zrozumieć tej frazy. Teraz to jest oczywiste! Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
Usuń