Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Górny M.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Górny M.. Pokaż wszystkie posty

Czy ja naprawdę jestem taka śmieszna - Ireneusz Kocyłak


Elżbieta Jodłowska
Czy ja naprawdę jestem taka śmieszna❓

Ireneusz Kocyłak


Kto pójdzie z taką jak ta
Do kina albo na spacer
Ona jest śmieszna, fakt
Można w teatrze popatrzeć
Wykrzywi się, zrobi minę
Potknie się, leży - i śmiech
Kto weźmie taką dziewczynę
Do kina, na spacer? Ech...

Czy ja naprawdę jestem taka śmieszna❓
Czy mnie na serio już nie można brać❓
Dlaczego śmieją się ze mnie od dziecka❓
Dokąd mi przyjdzie tę komedię grać❓
Czy ja naprawdę na klauna wyglądam❓
Czy moje życie to życie, czy cyrk❓
Tak, tak, rozumiem, to sprawa osobna
Tak, tak, rozumiem, oui, oui, c'est la vie

Kto wierzy takiej jak ja
Że gdy orkiestra gra finał
Kończy się moja gra
Zwykłe się życie zaczyna
Też nie wiem, co jutro będzie
Też godzę się z tym, co jest
Też liczę w życiu na szczęście
Chociaż nie skąpi mi łez...

Czy ja naprawdę jestem taka śmieszna❓...

Jutro będzie futro - Andrzej Kondratiuk


Iga Cembrzyńska
Jutro będzie futro

Andrzej Kondratiuk

Piękne słowa, piękne gesty
Piękne ideały
Co za strata, jaka szkoda
Że to dyrdymały

No i co? No i pstro!
Szaro, buro, smutno
No i co? No i to!
Jutro będzie futro
No i co? No i pstro!
Szaro, buro, smutno
No i co? No i to!
Jutro będzie futro…
Jutro będzie

Szarzy ludzie, szare domy
I szare dzielnice
Chłop się upił, stracił rozum
Wsadził łeb w donicę

No i co? No i pstro!...

Nie, nie będzie futra jutro
Może być najwyżej smutno

Futro
Jutro będzie futro…
Jutro będzie

Piosenka wesoła - Andrzej Kondratiuk


Iga Cembrzyńska
Piosenka wesoła

Andrzej Kondratiuk

Wszystko jest tak jak być powinno
Inaczej być nie może
Kura to dla nas głupi drób
W obłokach buja orzeł
Planeta obraca się jak należy
Gwiazda oświeca i ogrzewa
Więc o co chodzi, no o co tu chodzi
Czemu wesoło nikt nie śpiewa?

Jak jest naprawdę, każdy wie
Ponuro i dosyć wszawo
Lecz cóż to dla nas, my wiemy, że
Nigdy nie będzie klawo
Idylla, sielanka, anielski byt
Nie ma nic gorszego
Nasze marzenia wszystkie spełnione
Więc po co żyć, dlaczego?

Ewolucja daje nam w kość
Ćwiczy ludzi i szkoli
Życie chce coś wykrzesać z nas
Bez znieczulenia, to boli
Matka natura mocno tkwi w nas
Tak jak przed wiekami
W sprawach bytowych, proszę was
Niewiele się zmieniamy

Jak jest naprawdę, każdy wie…

Kogo przeraża dzisiaj świat
Na erę kto narzeka
Ten nie wie, że w burdelu tym
Szlifuje się geniusz człowieka
Wszystko jest tak, jak być powinno
Inaczej być nie może
Na górze ten, kto rozum ma
Na dole ten, co orze

Z biglem, panowie, z biglem, panie
Z biglem, bez marudzenia
Szkoda zmarnować życie
Pakując się w złudzenia
Z biglem, panowie, z biglem, panie
Z biglem, niech nikt nie chrzani
Różne nam wiatry wiały w oczy
Jesteśmy zahartowani...

Fot. Iga Cembrzyńska

Błękitny człowiek - Bułat Okudżawa


Iga Cembrzyńska
Błękitny człowiek


Bułat Okudżawa - Голубой человек

Józef Waczków


Idzie sobie błękitny człowiek —
w rękawiczkach, w czapeczce pociesznej.
Idzie sobie po stopniach schodów
i powiada: - Do domu spieszę...

Oto wszedł już na samą górę,
wszedł na dachu pochyłość stromą —
pnie się, pnie się prosto przed siebie
i powiada: - Spieszę do domu.

Idzie sobie błękitny człowiek...

W dole został dach i kominy,
a on kawał nieba już przeszedł.
Dokąd, dokąd, biedny człowieku?
A on swoje: - Do domu spieszę.

Idzie sobie błękitny człowiek...

Już i niebo się rozpłynęło —
wszechświat w ciszy jak w mroku tonie,
ledwo widać w oddali Ziemię,
Ziemię mniejszą od ludzkiej dłoni.

— Obłąkańcze, czy jesteś już w domu?
Gdzie ten dom? Na krawędzi kosmosu?
Kula ziemska do ziarnka zmalała,
już wypatrzeć jej niemal nie sposób.

— Hej, zabłądzisz, zabłądzisz, człowieku!
Hej, doigrasz się tam u góry!
A on dalej wspina się, mruczy:
— Skończcie wreszcie gadać te bzdury!...

Listopadowy Albinoni - Andrzej Kondratiuk


Iga Cembrzyńska - Listopadowy Albinoni


Andrzej Kondratiuk


Pięć elektrycznych przewodów
Pięciolinia pod napięciem
Rozwieszona na gołych słupach w polu
Od hen, hen po hen, hen
Jesień, zrudziałe ścierniska
Płoną łęciny, wiatr porywa dym

W sadzie jabłonie gubią jabłka
Na zgniłe liście padają pac, pac
Rzeka wystygła, płynie cicho
I wrony, wrony, muzykalne wrony
Przysiadły na pięciolinii elektrycznej
Od hen, hen po hen, hen

Re do si la sol sol fa
Mi re do si la la sol
Sol fa sol mi fa re mi
Fa mi fa re mi do re

Nuty pierzaste, nuty skrzydłopióre
Na pięciolinii z metalu
Kto wam podpowiedział Adagio
Od hen, hen po hen, hen

Mistrzu ukojenia, mistrzu harmonii
Zwróć mi niepokój wczesnej wiosny

Pochylam się ku ziemi
Sięgam po kamień długowieczny w polu
Spłoszę was, nuty niewesołe
Odfruńcie, muzykalne wrony
Kołujcie wściekle na wietrze
Od hen, hen po hen, hen

Obraz: Mark Keller

Jutro odpłynę białym okrętem - Andrzej Kondratiuk


Iga Cembrzyńska
Jutro odpłynę białym okrętem


Andrzej Kondratiuk

Jutro odpłynę białym okrętem
Jutro założę białą sukienkę
Jutro rozplotę białe warkocze
Jutro jabłoń kwitnącą przeskoczę

Jutro w jaskółkę się przemienię
Porzucę na zawsze zieloną ziemię
Gwiazdą zostanę na wieczornym niebie
I będę mrugać, i będę mrugać
Do ciebie, do ciebie

Obraz: Christian Schloe

Szczęście, gdzie ty jesteś - Jan Himilsbach


Iga Cembrzyńska
Szczęście, gdzie ty jesteś


Jan Himilsbach

A w szulerni jak w świątyni
Zapach cygar - dym kadzidła
Perskie oczy na zielonym suknie
Jak relikwie i zbawienie
Drżące ręce, drżące serce
A przy sercu stal i kula

Szczęście moje, szczęście
Gdzie ty jesteś
Perskie oczy na zielonym suknie
I nadzieja

Zimny zaułek, głuchy zaułek
Czapka gore - szampan
U kelnerki czarnobrewki
Karmin ust to piołun
Drżące ręce, drżące serce
A przy sercu stal

Szczęście moje, szczęście
Gdzieżeś się podziało
Szczęście moje, szczęście
Gdzie ty jesteś

Zimny zaułek, głuchy zaułek
A w szulerni jak w świątyni
Pod sufitem dym kadzidła
U kelnerki czarnobrewki
Karmin ust to smak piołunu
Perskie oczy na zielonym suknie
Jak relikwie i zbawienie

Zimny zaułek, ślepy zaułek
Szczęście moje, szczęście
Czyżbyś mnie już opuściło
Są atuty i nadzieja
Perskie oko w ręku

Szczęście moje, szczęście
Gdzie ty jesteś

Obrazy: Fabian Perez