Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rumunia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rumunia. Pokaż wszystkie posty

Ołowiane żołnierzyki - Andrzej Kudelski


Joanna Rawik - Mihai Constantinescu
Ołowiane żołnierzyki - Soldatei de plumb

Andrzej Kudelski

Z dziecięcych lat zostało to wspomnienie
Zielony dywan, na dywanie - ja
Generał mi szabelką salutuje
Konna orkiestra dziarsko marsze gra

Żołnierzyków stu, ołowiany pułk
Przyboczna straż, królewska gwardia
Dziecięcych lat waleczna armia
Stała na straży moich snów

Żołnierzyków stu, ołowiany pułk
Przyboczna straż, królewska moja gwardia
Dziecięcych lat waleczna moja armia
Stała na straży tamtych snów

Z dziecięcych lat, jak widać, już wyrosłam
Pogubił czas mych żołnierzyków stu
Sentyment jednak do wojska mi pozostał
W marzeniach wciąż pozostał tamten pułk

Żołnierzyków stu...

Signorina Musica - Janina Gillowa


Mieczysław Wojnicki - Signorina Musica - George Bunea

Janina Gillowa

Trubadur wziął gitarę w ręce
By ukochanej oddać cześć
Gitara nie wie, choć już dźwięczy
Dla kogo brzmi ta słodka pieśń
Dla jakiejś blondyneczki złotej
Czy dla brunetki tej, czy tej
On mówi: Graj i nie myśl o tym
Lecz słuchaj serenady mej

La la la la la...

Miłość serca mego wiecznie trwa
Signorina Musica
Troskę i pociechę dajesz mi
Signorina Musica
Gdy mi się uśmiecha los
Słyszę twój radosny głos
Który mi powtarza wprost
Refren twojej gitary
Lecz bywają takie dni
Gdy tęsknotę niesiesz mi
Wtedy widzę świat przez łzy
Jakby cień skrył go szary

Wielki urok twój nie kończy się
Signorina Musica
Signorina Musica
Minie żal, miną sny
Ale pozostaniesz ty
Miłość serca mego wiecznie trwa
Signorina, Signorina, Signorina Musica…

Marina - Andrzej Tylczyński


Chór Czejanda - Marina - Rocco Granata

Andrzej Tylczyński

Słuchajcie opowieści o Marinie
Smarkula w całej okolicy słynie
Z jej ust nie schodzi uśmiech, czy wierzycie
Choć my ze złości rwiemy włosy z głów

Ktoś spoi osła winem, to Marina
Wybije wszystkie szyby, to Marina
Umyje masłem szyję, też Marina
Ach z tą dziewczyną kłopot jest za dwóch

Marina, Marina, Marina
Nie spotkasz dziewczyny, jak ta
Marina, Marina, Marina
Jest zwinna i szybka jak wiatr

Jeśli nie ucieknie, zgrabnie się wykręci
Zawsze ma najlepsze chęci, o nie…
Nawet kto na prośby zwykle bywa głuchy
Tego ona jednak wzruszy, o nie…

Marina, Marina, Marina
Wciąż figle nam płata ten skrzat
Marina, Marina, Marina
A przecież ma ledwie sześć lat

Po wielu latach mówią o Marinie
Że piękność jej już w całym kraju słynie
Choć nieprzystępna jest, jak żadna inna
To wszyscy chłopcy się kochają w niej

Matrony uradziły, by Marina
Na zawsze swe miasteczko opuściła
Niech lepiej jedzie, choćby do Paryża
By wreszcie chłopcy chcieli żenić się

Marina, Marina, Marina
Nie spotkasz dziewczyny, jak ta
Marina, Marina, Marina
Swój nosek zadziera do gwiazd

Za nic wszelkie rady, za nic rokowanie
Ona ma już swoje zdanie, o no…
Tłumy wielbicieli ciągle za nos wodzi
I to przecież nie zaszkodzi, o no…

Marina, Marina, Marina
Szesnaście zaledwie ma lat
A serce niejedno połamie
Przez dalsze dwadzieścia pięć lat
I serce niejedno połamie
Jak nasze złamała, psiakrew

Marynika


Chór Czejanda - Marynika

Zdzisław Gozdawa, Wacław Stępień

Kogut zapiał sobie i obudził kurki
Konik grzebie nóżką, pusto w żłobie ma
Słonko już wyjrzało zza różowej chmurki
Krówka ryczy głośno, zaraz mleczko da

Marynika, Marynika
Nawet oka nie odmyka
Mama przez podwórko woła
Wstawaj, córko, nie bądź leń
Bo już dzień, bo już dzień
Maryniko, Maryniko

A ona śpi i śpi, doprawdy, jak na złość
Tak może spać i spać, i nigdy nie ma dość
Już słychać wre robota w lesie
Nie śpij, obudźże się
Maryniko, Maryniko
No, prędzej, wstawaj, już się zbudź mi
Bo wstyd mi przed ludźmi
No, rusz się już
Bo trzeba siana dać konikom
Maryniko, Maryniko

Krówka już z obórki dawno wyszła na błoń
Słonku jest gorąco, przeszło drogi szmat
W sadzie chłopcy zbiegli się pod starą jabłoń
Śmiechem i radością dźwięczy cały sad

Marynika, Marynika
Lecą jabłka do koszyka
Dzisiaj nie powinno zbraknąć
Tu nikogo spośród nas
Słychać więc raz po raz
Maryniko, Maryniko

A ona śpi i śpi, doprawdy jak na złość
Tak może spać i spać, i nigdy nie ma dość
Co w końcu będzie z tej dziewczyny
Przecież to są kpiny
Maryniko, Maryniko
Już z ciebie cała śmieje wieś się
Za robotę weź się
Gdy rąk nam brak
To niech się w domu nie zamyka
Marynika, Marynika

W święto tańczą chłopcy razem z dziewczętami
Cały tydzień tak się czeka tego dnia
Jeśli jesteś młody - chodź i baw się z nami
W święto jest wesoło, gdy harmonia gra

Anikusza - Piotr Leszczenko


Cristian Vasile - Anișoara
Piotr Leszczenko - Аникуша

За Байкалом по Сибирским тайгам
Возвращался с плена я домой
Утомленный, но шагал я бодро
Оставляя след в степи чужой

Где-то здесь в избушке ты томилась
Я же там один спешил к тебе
На Карпатах в облаках под небом
Я с тобою вновь наедине

Аникуша, Аникуша
Если б знала ты страдания мои
Аникуша, Аникуша
Очи черные твои, как угольки

Ну как я мог забыть тебя, мою родную
Счастье мое вновь с тобой одной
Аникуша. Аникуша
Снова мы в любви счастливой и святой

Obraz: Charles Sillem Lidderdale

Jonel, Jonelule - Ola Obarska


Sława Przybylska - Jonel, Jonelule

Ola Obarska

Gdy o świcie blady księżyc ziewa
Ktoś do szklanki wina łzy wylewa
Ktoś latarnię czule obejmuje
Coś mamrocze, coś tam wyśpiewuje

Ach, to Jonel nieszczęśliwy wzdycha
I powtarza imię Marioara
Ona z innym chłopcem się spotyka
O Jonelu dawno zapomniała

Jonel, Jonelule
Już nie pij, nie smuć się
Jonel, Jonelule, uśmiechnij się

Powiedz, co ty widzisz w Marioarze
Znam ładniejsze, sama je pokażę
Miłość złą uleczy nowa miłość
Daj mi rękę, rzuć to kwaśne wino

O zachodzie słońca, gdy się ściemni
Zerwiesz wszystkie kwiaty z mej sukienki
Gdy przetańczysz ze mną aż do rana
Wywietrzeje z głowy Marioara

Jonel, Jonelule…

Nie rozcieńczaj wina swymi łzami
Nie zatruwaj myśli wspomnieniami
Czy to warto, aby serce biło
Dla dziewczyny, która cię rzuciła

Nie uleczy troski twojej wino
Nie uleczy tęsknot za dziewczyną
Zostaw wino, niechaj innym szkodzi
Marioara niech drugiego zwodzi

Jonel, Jonelule…

Jonel, Jonelule
Już nie pij, nie smuć się
Jonel, Jonelule, zakochaj się

Nicolae Grigorescu