Chodż na piwko naprzeciwko - Władysław Szlengel


Edward Jasiński - Chodź na piwko naprzeciwko
Miki Obłoński - Piwko


Władysław Szlengel

Żonka w domu czeka
Nie naciągaj mnie
Pozna już z daleka
Że urżnąłem się

Kiedyś oczywista
Będzie mała czysta
Dziś kufelek piwka
Starczy nam

Chodź na piwko naprzeciwko
Tam jest mały bar
Popijemy tam
Z kuflem sam na sam

Chodź na piwko naprzeciwko
Tam jest Jadzia z czarną grzywką
Średnie jasne, niech ja zgasnę
Rozweseli nas

Wódka naród gubi
Małe piwko nie
Człowiek piwko lubi
Piwko lubi mnie

Chodź na piwko naprzeciwko
Z piwka można tyć
Cała rozkosz w tem
Że coś niecoś zjem

W tamtym barze radio gra ci
Ja funduję, pan zapłaci
Chodź na piwko naprzeciwko
Chodźmy pić

Każdy jeden chytrze
Spędza wolne dnie
Jeden gra na cytrze
Drugi w karty rżnie

Rudy Józio stawia
Kuflem mnie zabawia
Co dzień mnie namawia
Właśnie tak

Chodź na piwko naprzeciwko...

Obraz: Alberto Morrocco

Sielanka - Andrzej Niemojewski


Miki Obłoński
Milutka, malutka

Sielanka
Andrzej Niemojewski

Gdy słońce na zachód pochyla swą skroń
I czołem się nurza w mgieł fali.
My teraz będziemy ślub brali!
Malutka, milutka, ty podaj mi dłoń,

Las-kościół organem zaszumiał przez liść,
Tłum cieniów gromadzi się w dali,
Noc-babka kościelna za chwilę ma przyjść
I gwiazdy na niebie zapali.

Wiatr lasu zakrystian omiata z drzew pył
I ołtarz ubiera we wieńce,
Już księżyc ksiądz proboszcz, staruszek bez sił
Podąża, by związać nam ręce.

Spogląda na niebo, gdzie biały drży ptak,
I komżę obłoku przywdziewa,
Skowronek-ministrant do ślubu dał znak,
Chorałem ozwały się drzewa.

"Ty kochasz?" wietrzny zapytał się głos,
Wnet echa sąsiadki dokoła
Chwytają odpowiedź... Ha, szczęsny padł los,
Z uznaniem się chylą drzew czoła.

A kwiaty wonieją, a z hymnem brzmi las,
Pójdź luba, na święto miłości!
Orkiestra słowików swem pieniem czci nas,
A wkoło się zbiera tłum gości.

Na czele orszaku dąb praszczur, śród chmur
Drżą gwiazdy, a księżyc dobrodziej
Za zdrowie by wypił, zagląda więc w bór,
Uśmiecha się, zerka, podchodzi.

Mgły wiotkie rusałki śród pląsów mkną w dal,
Przygrywa muzyka dąbrowy,
Pan młody z swą panią opuścić chce bal,
Do ślubnej podążyć alkowy...

Malutka, milutka, ty rękę mi daj,
Wspaniałeż to było wesele!
Pałacem zieleni otacza nas maj
I ciepłe nam łoże z mchu ściele.

W namiętnych uściskach prześnimy nasz sen,
Nim ranek swym chłodem go spłoszy,
Nim cudna sielanka zamieni się w tren,
A w gorycz kropelka rozkoszy.

Nim życie nas zbudzi do łez
I ciernie przymiesza do kwiatów,
Nim sami powiemy, przebiegłszy znów kres,
Że była z nas para wariatów!

Obrazy: Robert Payton Reid, Eugene de Blaas

Tak mówią mi - Andrzej Kuryło


Teresa Tutinas - Tak mówią mi

Andrzej Kuryło

Nauczyłeś mnie imion snu, imion życia
Nauczyłeś mnie ostro grać, w oczy kpić
Z łez się śmiać, chwilą żyć
Igrać z losem, gonić czas

Szczęśliwa jesteś - tak mówią mi
Żyjesz każdym dniem
Bierzesz za bezcen. nie dając nic
Biegniesz, dokąd chcesz

A gdy nie szczędzi los i burz, i trosk
To mówią: szczęście masz
Lecz gdy odchodzi ktoś, kto zostać miał
To niby nic - a żal

Pogubiłam już parę łez, parę złudzeń
Przegapiłam już kilka spraw, kilka dat
Kilka chwil, parę lat
Nie zbierałam dobrych rad

Szczęśliwa jesteś - tak mówią mi…

Organista - Ernest Bryll


Teresa Tutinas - Organista

Ernest Bryll

Gdy nocą, w ciszy naszej fary, organista fugę gra
To w murach starych znów się śmieje Bach
Po ścianach gnają ciemne freski, nad świecami krąży ćma
Ach, jaki lekki, szklisty, dźwięczny wiatr

Już zegary w całym mieście dzwonią nam
I maszkary wykrzywiają się u bram
Już miasteczko śpiewa niby zgodny chór
Gdy nad rzeczką zapiał nagle pierwszy kur

I nagle cicho w naszej farze, organista stary znikł
To na zegarze już wydzwania świt
Już chłopi dzwoniąc, wiozą mleko, czyjeś radio głośno gra
Już noc ucieka i bieleje mgła

Już zegary pracowicie "tyku-tyk"
I maszkary zasypiają jakby nic
Ktoś gdzieś szlocha, ktoś znów się obudził zły
Czyjeś "kocham" niby fuga czysta drży

Nauczyłeś mnie radości - Anna Bernat


Teresa Tutinas
Nauczyłeś mnie radości

Anna Bernat

W dzikiej róży utajona
Wśród rozstajnych, obcych dróg
Byłam barwna i zielona
Z niczyjego snu
Nigdy o nic nie prosiłam
Nie kłaniałam się nikomu
Miałam zawsze sztywną szyję
Byłam różą w szczerym polu

Nauczyłeś mnie radości
Jakiej dotąd nie znał nikt
Nauczyłeś schylać oczy
Nauczyłeś pięknie żyć
Byłam różą, dziką różą
Dziś dla ciebie jestem znów
Nauczyłeś mnie radości
Nauczyłeś dobrych snów

Gdzieś zakwita dzika róża
Jakby chciała sprawić ból
Kwitnie barwna i zielona
Z odległego snu
Dzień się jasny nam zaczyna
Jakby dla nas budzi słońce
Nie chcę więcej już wspominać
Wszystko złe się dobrze kończy...

Takiego szczęścia nie ma nikt - Stefan Mrowiński


Teresa Tutinas
Takiego szczęścia nie ma nikt

Stefan Mrowiński

Za zieloną wodą, mój miły
Za tą czarną wodą, mój miły
Nasze ręce się spotkały
Tak się sobie spodobały
Nad tą czarną wodą, miły mój…

Takiego szczęścia nie ma nikt
Dziwią się ludzie, śmieją bzy
Takiego szczęścia nie ma nikt
Tylko my, tylko my

Na tej leśnej drodze, mój miły
Dłonie się goniły, mój miły
Nasze usta się spotkały
Tak się w sobie zakochały
Na tej leśnej drodze, miły mój...

Takiego szczęścia nie ma nikt..

Powiedz, co się stało, mój miły
Że się rozłączyły, mój miły
Nasze ręce takie młode
Nasze usta takie głodne
Nad tą czarną wodą, miły mój…

Takiego szczęścia nie ma nikt
Mówili ludzie, milczały bzy
Takiego szczęścia nie ma nikt
Tylko my, tylko my…

Pisałeś imię moje - Adrjański i Kaszkur


Teresa Tutinas
Pisałeś imię moje

Zbigniew Adrjański, Zbigniew Kaszkur

Pisałeś imię moje palcem na piasku
W przebite strzałą serce wpisałeś je
Był morza brzeg, nas dwoje, słońca odblaski
Zbierane nam na szczęście przez muszle dwie…

Składałeś imię moje z szyszek świerkowych
Gdy szliśmy wczesnym rankiem nad morze znów
Las objął nas spokojem, ptaków rozmową
I wiódł nas jak przez bajkę z dziecięcych snów…

Mówiłeś, że to miłość, która ma przebiec
Przez cienie i przez blaski idących lat
Lecz lato się skończyło i serce twoje z piasku
I serce twoje z piasku rozdmuchał wiatr…

Ilu masz przyjaciół - Janusz Kondratowicz


Teresa Tutinas
Ilu masz przyjaciół

Janusz Kondratowicz

Ilu masz przyjaciół, powiedz, ilu❓
Kto ci rękę poda właśnie dziś❓
Zanim pójdziesz dalej, spójrz do tyłu
Ilu masz przyjaciół, powiedz mi

Komu dziś zaufasz, powiedz, komu❓
Kto odpowie jeszcze na twój list❓
Zanim do pustego wrócisz domu
Ilu masz przyjaciół, powiedz mi

O kim bez wahania jeszcze myślisz, o kim❓
Kto ci dzisiaj zwróci sens zgubionych dni❓
Kto się dziś zatrzyma, kto zawróci z drogi
Aby razem z tobą dalej, dalej iść❓

Ilu masz przyjaciół, powiedz, ilu...❓

O kim bez wahania jeszcze myślisz, o kim❓
Kto ci dzisiaj zwróci sens zgubionych dni❓
Kto się dziś zatrzyma, kto zawróci z drogi
Aby razem z tobą dalej, dalej iść❓

Ilu masz przyjaciół, powiedz, ilu❓
Kto ci rękę poda właśnie dziś❓
Zanim pójdziesz dalej, spójrz do tyłu
Jeszcze tylko ja zostałam ci

Czemu mnie nie chcesz - Jacek Korczkowski


Teresa Tutinas
Czemu mnie nie chcesz

Jacek Korczakowski

Gdy idzie wiosna Krakowskim Przedmieściem
Czemu mnie nie chcesz, czemu mnie nie chcesz
Pora na kwiaty i sezon na szczęście
A ty mnie nie chcesz, czemu mnie nie chcesz
Czego konkretnie mi brak
Że ty mnie nie chcesz aż tak
Gdy idzie wiosna Krakowskim Przedmieściem
Czemu mnie nie chcesz, czemu mnie nie chcesz
Szczęście, nieszczęście, fortunę, zamęście
Wróżył mi ktoś i co

Ze mną kłopot niewielki
I zmartwienia jak groszek
Popatrz na mnie, no proszę
Spytaj kogoś, kto znał
Ze mną kłopot niewielki
Radość może być spora
Radość może być spora
Gdybyś chciał

Lecz lato płonie już w niebie i w sercu
A ty mnie nie chcesz, czemu mnie nie chcesz
Choć taki upór jest całkiem bez sensu
Jednak mnie nie chcesz, czemu mnie nie chcesz
Upał uderza do krwi
Wszystkich to bierze, a ty
Gdy lato płonie już w niebie i w sercu
Ciągle mnie nie chcesz, czemu mnie nie chcesz
Gdy pary w mrok się rozchodzą o zmierzchu
Czemu wśród nich nas brak

Co ja komu zrobiłam
Że takiego mam pecha
Ten i ów się uśmiecha
Ale nigdy nie ty
Ten i ów się uśmiecha
Lecz to ciebie nie tyczy
Chociaż inny z tych przyczyn
Byłby zły

Gdy jesień przyjdzie i chłód przejmie mrowiem
Wtedy mnie zechcesz, wtedy mnie zechcesz
Wtedy się zdziwisz, bo wtedy się dowiesz
Że ja cię nie chcę, że cię już nie chcę
Będzie ci żal, będzie żal
Że inny wcześniej mnie chciał
Gdy jesień przyjdzie i chłód mrowiem przejmie
Wtedy mnie zechcesz, wtedy mnie zechcesz
Sam się przekonasz, jak to jest przyjemnie
Gdy ktoś cię nie chce tak

Pikowa Dama - Mirosław Łebkowski


Olgierd Buczek - Pikowa Dama

Mirosław Łebkowski

Księżyc jak karta trzynasta się schował
Chmury tasuje zły wiatr
Po co w noc taką, Damo Pikowa
Uciekłaś z talii kart?

Zgubił się w liści jesiennych zamieci
Karciany pikowy twój liść
Będziesz się sama błąkała po mieście
Moich szukając drzwi

Damo Pik, Damo Pik, Damo Pik
Tak jak ja nie pokocha cię nikt
Król Kierowy ma serca aż dwa
Czy sądzisz, że choć jedno ci da

Damo Pik, Damo Pik, Damo Pik
Tak jak ja nie pokocha cię nikt
Czyjeś kroki, ktoś puka do drzwi
Damo Pik, Damo Pik, czy to ty

Wicher cię rzuci na obce podwórko
Na cudzy balkon lub dach
Deszcz cię rozmoczy, cienka tekturko
Przysypie śnieg lub piach

Śmieszny obrazku, powracaj do domu
Nim zmokną koronki i tiul
O twej przygodzie nie powie nikomu
Siwy Pikowy Król

Damo Pik, Damo Pik, Damo Pik
Tak jak ja nie pokocha cię nikt
Czyjeś kroki, ktoś puka do drzwi
Damo Pik, Damo Pik, czy to ty

Piosenka telefoniczna


Olgierd Buczek
Piosenka telefoniczna

Zobaczyłem cię w ulicznej budce
W przezroczystej budce z telefonem
Może bym się zniecierpliwił wkrótce:
Te rozmówki babskie nieskończone

Lecz są w życiu szczególne momenty
Nagle czujesz się inną osobą
Ty czekałaś, bo numer zajęty
Ja czekałem już zajęty tobą

Tak, zajęty, zajęty, zajęty
Raz na zawsze, na amen, na mur
Nie pomogą tu nic argumenty
Od pierwszego wejrzenia l'amour

Podsłuchiwać to wstyd, oczywista
Ja się jednak bynajmniej nie wstydzę
Szklana budka jest tak przezroczysta
Byłem tylko mimowolnym widzem

Twoich uczuć poznałem sekrety
Z oczu, z ruchów - nie słysząc ni słowa
I wyczułem, do czego, niestety
Sprowadzała się cała rozmowa

On zajęty, zajęty, zajęty
Raz na zawsze, na amen, na mur
Na nic skargi, wyrzuty, lamenty
On już z inną uprawia l'amour

Wreszcie wyszłaś i z miną znękaną
Powiedziałaś: "Pan długo czeka"
Ja wyznałem: "Czekam tu na panią"
Czasem coś tak napadnie człowieka

Wymieniliśmy uśmiechy mgliste
No i poszliśmy już w jedną stronę
Jak to dobrze, że są przezroczyste
Te uliczne budki z telefonem

Tak, są w życiu szczególne momenty
Od pierwszego wejrzenia l'amour
I już jesteś zajęty, zajęty
Raz na zawsze, na amen, na mur

Nie ma miejsca w kawiarence


Olgierd Buczek
Nie ma miejsca w kawiarence

Tadeusz Fangrat

Na ulicy deszcz zacina
Neonowy wieczór
Zwabił nas do kawiarenki
Pianina dźwiękiem

Ach, w kąciku gdzieś się zaszyć
I pomówić z tobą wreszcie już
O szczęściu naszym
O szczęściu naszym, ale cóż

Nie ma miejsca w kawiarence
Zakochanych jest tu więcej
Idźmy stąd, idźmy stąd
Może w parku drzewo stare
Pod parasol przyjmie parę
Da nam kąt, da nam kąt

Nie ma miejsca w kawiarence
Tłoczy się przy sercu serce
Chodź więc, miła, zanim niebo się przejaśni
Pomarzymy, pomarzymy sobie właśnie tam…

Chmury na niebie - Anna Łobodzińska


Zespół Reprezentacyjny
Chmury na niebie

Anita Łobodzińska

Na niebie kłębią się chmury
Za nimi ukrył się księżyc
Za nimi gwiazdy schowane
Ciemności okryły ziemię

Spać niemowlęta nie mogą
W popłochu zwierzyna bieży
A wszystko to uczyniła
Gorąca krew Izabeli

Jedyną siostrę zabiła
Z miłości do księcia wielkiej
Zabiła ją ciemną nocą
Ukryta wśród zasłon ciemnych

Zabiła, aby w jej łożu
Jej mężem też się nacieszyć
Don Diego myśli, że swoją
Kochaną Donxivę pieści

Lecz oto zrywa się z łoża
Ażeby cuda obwieście
Piętnaście lat moją żoną
Dziewicą wciąż jednak jesteś

Twa kibić jak smukła trzcina
Różami przybrane piersi
Zabiłam siostrę jedyną
Ukryta wśród zasłon ciemnych
Wyznanie dziewczyny szczere
Powstrzymać musi chęć zemsty
Niech żywi ostaną żywi
Umarłych już nic nie wskrzesi

Obraz: Gianni Strino