Tylko wszystko albo nic - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Marianna Wróblewska
Tylko wszystko albo nic

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Żył sobie raz gdzieś w jednym z miast
Ktoś, kto nie umiał żyć
Nie twierdzę wcale, że to ja lub ty
Żył byle jak, nie tak, to tak
Przepuszczał dzień po dniu
Aż zdecydował - czas to zmienić już

Tylko wszystko albo nic
Nie ma innych reguł gry
Szkoda czasu na to
Żeby średnio było mi
Na pół gwizdka po co żyć

Tylko wszystko albo nic
Serce musi mocno bić
Nie zatrzymam się w pół drogi
By o szczytach śnić
Jeśli mogę wejść na szczyt

Raz pewien pan, co żył nad stan
Zaproponował mi
Pół czarnej o północy - byle z nim
Przystojny był i tak jak ty
Podobać mi się mógł
Lecz oświadczyłam oczywiście mu
Tylko wszystko albo nic

Cóż więcej chcesz? Już teraz wiesz
Co grozi dwojgu nam
Jeżeli gra, to tylko gra va banque
A teraz już do gry się rusz
Warunki moje znasz
Czy mamy szczęście, niech pokaże czas

Tylko wszystko albo nic...

Biały park - Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Monika Borys - Biały park

Andrzej Jastrzębiec-Kozłowski


Dawniej niż dawno, dalej niż daleko
W śnieżnej poświacie widniał park
Park był ukryty w słońcu, dom już czekał
Na święto świerków i barw
Całą jaskrawość dni, jak śnieg biały
Wpisuję w nową baśń braci Grimm
Choć tak niewiele do dziś zostało
Z tamtych Wigilii i zim

Biały park, choć wiosna za oknami
Piękny czas z nowymi nadziejami
Biały park, jak w baśni za górami
Coraz dalej biały park
Biały park zapełni się różami
Balet barw jak w maju nad majami
Biały park z jasnymi wspomnieniami
Coraz dalej biały park

Nie ma dwóch jednakowych górskich świtów
Nie dwóch dwóch takich samych chwil
Wszystko co piękne zdarza się raz w życiu
Nie zatrzymuje się film
Warto zachować coś na dnie pamięci
Obrazek wiernych dni, dobrych lat
Barwny rodzinny stół i prezenty
W sercu budzący się świat

Biały park, choć wiosna za oknami
Piękny czas z nowymi nadziejami
Biały park, jak w baśni za górami
Coraz dalej biały park
Biały park zapełnił się różami
Balet barw, jak w maju nad majami
Biały park z jasnymi wspomnieniami
Świeci śnieżnobiały park

Obraz: Jeff Rowland

Co ty królu złoty - Jacek Cygan


Monika Borys
Co ty królu złoty

Jacek Cygan


Miałam być subtelna
Mądra jak uczelnia
Zanim nie spotkałam cię
Ty na konto serca
Skasowałeś Wersal
W kąt poszły plany me

Gdy za ciebie płacę
Czuję się jak facet
Cała tracę wdzięk i styl
Czasem chcę do mamy
W końcu miękną tamy
Gdy czule mówisz mi

Co ty, królu złoty
Gdzie jest taka druga love
Co ty, królu złoty
Nas do Guinnessa wstaw
Co ty, królu złoty
Ja dla ciebie zrobię bank
Co ty, co ty
Jesteś mój numerek one

Taka byłam płocha
Słodka jak Ciociosan
Teraz nie poznaję się
Myśli mam nieskromne
Oczy nieprzytomne
O nocy marzę w dzień

Taka byłam trusia
Oczko u tatusia
Teraz jestem młodym lwem
Życiem się upajam
Łatwo się oswajam
Gdy czule gładzisz mnie

Co ty, królu złoty...

Ze mną tańcz - Lech Konopiński


Monika Borys - Ze mną tańcz

Lech Konopiński

Kończy się dwudziesty wiek
Przed nami nowy jest
Taniec to najlepszy lek
Na fin de siecle'u stres

Kręci się szalony świat
I nas porywa w tan
Szkoda już każdego dnia
Zabaw się tak jak ja

Ze mną tańcz
Mnie jedną wybierz z wielu innych dam
Ze mną tańcz
Gdy jesteś smutny i sam

Uczyńmy pierwszy krok
Zawróćmy sobie w głowach
A szczęście wpadnie do rąk

Ze mną tańcz
To jest najlepszy sposób, bez dwóch zdań
Ze mną tańcz
Ze mną tańcz, uśmiech za uśmiech ci dam

Ze mną tańcz
Mnie jedną wybierz z wielu innych dam
Ze mną tańcz
Gdy jesteś smutny i sam

Ze mną tańcz
Ciesz się tym, co masz
Ze mną tańcz
Ze mną tańcz, dopóki wiosna jest w nas

Życie ma kolory swe
Od czerni aż po biel
Tęczy łuk na nieba tle
To wspólny z tobą cel

A gdy wiatr nam w oczy dmie
I radość gasi łza
Wrzuć na luz, obejmij mnie
Bawmy się, taniec trwa

Ze mną tańcz, ze mną tańcz

Ze mną tańcz
Mnie jedną wybierz z wielu innych dam
Ze mną tańcz
Gdy jesteś smutny i sam...

Uczyńmy pierwszy krok
Zawróćmy sobie w głowach
A szczęście wpadnie do rąk

Ze mną tańcz

Nie żal mi złotych łez - Janusz Kondratowicz


Monika Borys
Nie żal mi złotych łez

Janusz Kondratowicz


Parę lat już jestem tu
Więc wybacz mi ten list
Naprawdę piszę go
Spokojna już o każdą myśl
Teraz mam swój świat ze szkła
Bogaty, pełen bzdur
Jest prawie mój i sięga chmur

Niby mi nie zabraknie złotych łez
Lecz nie płaczę choć mi kiedy czegoś żal
Tutaj uczę się na nowo wielu twardych prawd
Nie wierzę w urok słów i magię braw

Niby mi nie zabraknie złotych łez
To mój wybór trudny, ale mój
Z brzegiem kłoci się ocean, nikt nie woła wróć
Więc skąd ta zmiana myśli, zmiana ról

Wtulam twarz w niedługą noc i znów odpływa jacht
Zamieniam wielki zgiełk na listki brzóz zaklęte w wiatr
W chmury krok, na ziemię krok, uchylam białe drzwi
Przez parę chwil tak lekko mi

Niby mi nie zabraknie złotych łez
To mój wybór trudny, ale mój
Z brzegiem kłoci się ocean, nikt nie woła wróć
Więc skąd ta zmiana myśli, zmiana ról

Słodka Lady - Janusz Kondratowicz


Monika Borys - Słodka Lady

Janusz Kondratowicz


I już po lecie, po szaleństwie bzdur
I główny pasaż prawie pusty
Ci, których znałaś, spadli z gór i chmur
Do swych domów, sklepów, biur

Spóźniony trochę czas lirycznych klęsk
Z parkietu dżokej zmiata smutki
Już teraz sama musisz swój niepokój nieść
Disco Lady męskich serc

Lady, już skończył się bal
Słodki rytm nie burzy już krwi
Twój taniec nie porwie nikogo
I nikt tu prócz ciebie nie przyjdzie dziś
Nie błyśnie w półmroku papieros ani żart
Kiedy zechcesz wejść lub wyjść

Lady, to boli, ja wiem
Żyjesz raz, a prawdy są dwie
Z kimś, kogo nie kochasz odpłyniesz w noc
I wrócisz albo nie...

Już w dyskotekach brzmi łagodniej bas
I w radiu częściej słychać wiersze
Ktoś obok ciebie jest jak Książę Czas
Choć go od niedawna znasz

To nic ważnego - pewnie powiesz mi
Naprawdę nie wiesz, jaka jesteś
Obrączka złota jak wyzwanie złote lśni
A wiec skąd te głupie łzy?

Lady, to boli, ja wiem...

Lady, już skończył się bal...

Bohater roku - Janusz Kondratowicz


Monika Borys
Bohater roku

Janusz Kondratowicz


Jego twarz przynoszą mi
Okładki barwnych pism
Widzę jak z plakatów, zdjęć
Jak przepływ pnie się wzwyż
Ściszam puls i słucham płyt
W swej klatce złotych łez
Koi mnie pościeli chłód
Choć wiem, że on nie tylko ze mną jest

Bohater roku, i król i błazen
Bohater roku na sezon, dwa
Lekkoduch myśli i snów pasażer
Błyskotliwy odprysk szkła

Najlepszy hotel, najlepszy pokój
Szalony taniec, szeroki gest
I król i błazen, bohater roku
Jest na miejscu, zawsze jest
Czek na spokój, lek na stres

Kiedyś ktoś odbierze mi
Ten cały szum i zgiełk
Biały tiul spakuje czas
By wraz z euforią zbiegł
Pewnie mi nie będzie źle
Odbiję każdy cios
To nie mnie wsadzili znów
Dyrektor wzruszeń, wyobraźni boss

Bohater roku i król i błazen...

Ty uratujesz mnie - Marek Dutkiewicz


Monika Borys  👉👉👉
Ty uratujesz mnie

Marek Dutkiewicz


Sny zardzewiały mi, czuję to
Lato lodów minęło na bank
Biały dzień zasłoniło mi dymne szkło
Wielkie błoto zatapia mój świat

Lawina deszczu, śpią dni i ja
Coś mnie mija, co mogłabym mieć
Pytasz w liście, jak udał się letni bal
Nie chcę tak dłużej żyć
Nie chcę tak dłużej żyć, nie

Ty uratujesz mnie
Tobie nie powiem: "Nie"
Z tobą zapłonę jak ogień i tlen
Ty uratujesz mnie
Porwiesz mnie aż na Hel
Będę ci z ręki jeść, tylko mnie chciej

Złap ostatni pociąg i bądź
Tutaj nikt nie wierzy już łzom
Więc uratuj mnie zanim braknie łez
Cofnij do nieba deszcz

Ludzie harują dokoła mnie
Nie dosięga ich szept ani głos
Mokre buty do jutra nie wyschną, lecz
Dokąd mogłabym odejść w nich stąd

Mówi horoskop, że niezły czas
Chyba tylko dla Raków i Ryb
Ósmy dzień w kuchni kapie zepsuty kran
Nie chcę tak dłużej już
Nie chcę tak dłużej już żyć

Ty uratujesz mnie...

Jarosław Kukulski  (komp.)  👉👉👉

Ściana i groch - Marek Dutkiewicz


Monika Borys - Ściana i groch

Marek Dutkiewicz


Kiedy byłam całkiem mała
Mniejsza niż topoli liść
Wciąż słyszałam
Gdzie twój szalik❓
Nie garb się

Zawsze swoje zdanie miałam
O nie się umiałam bić
Nie znosiłam, gdy kazali: „Słuchaj się!”...

Ściana i groch - niczyjej nie chcę rady
Ściana i groch - przekorę mam we krwi
Ściana i groch - są w końcu większe wady
Tak, czy owak o mnie śnisz

Ściana i groch - od dziecka się nie zmieniam
Jeśli to błąd, to mnie na niego stać
Ściana i groch - odchodzisz, do widzenia
Powiedz, z kim ci będzie tak❓
Powiedz, z kim ci będzie, powiedz, z kim ci będzie tak❓

Było w życiu kilka afer
Dowód już w kieszeni mam
Jednak ciągle mi tłumaczą - co i jak

Nikt nie będzie mi dyktował, jaką mam muzykę grać
To uparte dziecko we mnie nie chce spać
Wciąż uparte dziecko we mnie nie chce spać

Ściana i groch - niczyjej nie chcę rady…

Nie masz prawa - Marek Dutkiewicz


Monika Borys - Nie masz prawa

Marek Dutkiewicz


Kiedy tańczymy blisko tak
Że już nie można bliżej
Słodka wibracja znów się budzi w nas
Modlę się, by stanął czas

Bo gdy się zbudzę ze snu
Zacznie się twój ulubiony trening
Nie mogę śmiać się, płakać, ani kląć
Tresowana lalka blond

Nie masz prawa zakazywać i zabraniać
Pozwól być mi sobą - nie, to nie dąsy, to tylko złość
Nie masz prawa polerować i poskramiać
Do widzenia, klatko, dzisiaj wyfruwam stąd

Zapałka raz się zapala, tylko jeden raz
W całym życiu raz taka gala a potem żal
Odpukaj w niemalowane, póki trochę szans
Póki płomień żyje w nas

Nie masz prawa polerować i poskramiać
Do widzenia klatko, dzisiaj wyfruwam stąd

Tej linii, której nie chcę przejść
Ty nie zobaczysz nigdy
Bitwa w okręty kiedyś skończy się
Klucz na stole, zamka szczęk

Zapałka raz się zapala...

Nie masz prawa zakazywać i zabraniać...

Dziobak król - Marek Dutkiewicz


Joanna Dark - Dziobak król

Marek Dutkiewicz


Australia tak daleko bardzo stąd
Lecieć trzeba tam i dzień, i noc
Ale warto podróż znieść
Tam gdzie globus kończy się
Tam jest dziobaka dom

Jaki smutny byłby świat
Gdyby nie dziobaka twarz
Popatrz, znowu z jaja wykluł się
To jedyny taki stwór
Ni to kaczka, ni to bóbr
Dziobak król

Mogę się założyć o co chcesz
Że nikt nie wie, skąd się wziął ten zwierz
Futro wydry, kaczy dziób
Ogon podarował bóbr
Mów, kto wymyślił cię

Jaki smutny byłby świat
Gdyby nie dziobaka twarz
Popatrz, znowu z jaja wykluł się
To jedyny taki stwór
Ni to kaczka, ni to bóbr
Dziobak król

Gdy ma biegać, nie dostanie braw
Za to w wodzie nikt z nim nie ma żadnych szans
Australia kocha go
To ojczysty jego ląd
A noc to jego czas

Jaki smutny byłby świat
Gdyby nie dziobaka twarz
Popatrz, znowu z jaja wykluł się
To jedyny taki stwór
Ni to kaczka, ni to bóbr
Dziobak król

Mogą nas szukać - Marek Dutkiewicz


Joanna Dark i Robert Gonera
Mogą nas szukać

Marek Dutkiewicz


Wali w szyby pięścią grad
Może walić - nie ma nas
Wyłącz swą komórkę też
Nie ma ciebie, nie ma mnie

Mogą nas szukać
Nigdy nie znajdą nas
Miasto tak daleko stąd
Między nami tylko mrok

Zamknijmy drzwi, idzie noc
Oblężenie domu trwa
Zamknijmy drzwi, kruche szkło
Niech oddzieli od nas świat

Mokre buty ciśnij w kąt
Zgaśmy lampę, zgaśmy głos
Czy kochałeś kiedyś się
Po cichutku, jak we śnie?

Mogą nas szukać
Nigdy nie znajdą nas
O nic już nie pytaj mnie
Cisza od nas lepiej wie

Zamknijmy drzwi, idzie noc...

Pod fioletowym niebem - Marek Dutkiewicz


Joanna Dark
Pod fioletowym niebem

Marek Dutkiewicz


Pod zachód słońca na pustyni
Z lotnią zawieszoną nad głową
W sennej kołysząc się nirwanie
Umieram fioletowo

Łagodny demon moich smutków
Ten od intymnych sytuacji
Roztapia mnie jak kostkę cukru
W filiżance z wakacji

I cała jestem przeźroczysta
I dokąd płynę, sama nie wiem
Kometa wschodzi magnetyczna
Na fioletowym niebie

Ponad falami morza piasków
Kometa sypie białym śniegiem
I nie chcę szukać innych światów
Pod fioletowym niebem

I cała jestem przeźroczysta...

Obraz: Kowe Rallen