czwartek, 16 marca 2017

Żorżyk... - Wojciech Młynarski


Wojciech Młynarski
Żorżyk - gitarzysta basowy


Piszę do pana, bo mi żal
Normalnie żal
Śmieszna sprawa - jak by nie było
Więc, proszę pana, to był bal
Szkolny bal
No i tam się to właśnie zdarzyło

Piszę do pana, bo mnię wstyd
Normalnie wstyd
Że przyszedłem tam wtedy na podryw
A dziś wiem dobrze, że już nikt
Normalnie nikt
Nie ma takich drugich oczu modrych,
Jak ta mała z jedenastej B

Strasznie mnię głupio, strasznie mnię źle
Śmieszna historia, nie
Popadłem w jakiś nerwowy stan
Co robić - powiedz mi pan

Tak chciałbym ją za rękę wziąć
Normalnie wziąć
I powiedzieć - krótko i czule
Że to po prostu był mój błąd
Normalnie błąd
Że przepraszam ją - i w ogóle

Ja nadałem do niej
Parę takich pocztówek dźwiękowych
Nagrałem tam własnym tekstem
Przebacz mnię, mała - na nic
Panu też chciałem to wszystko nagrać
Ale pomyślałem
Oczytany redaktor, zrozumie
Bo w ogóle to pan wie
Dlaczego ja do pana piszę

Piszę do pana, bo mi żal
Normalnie żal
A przede mną widoki marne
Pamiętam tylko tamten bal
Szkolny bal
I jej oczy niebiesko-czarne

Piszę do pana, bo mi wstyd
Normalnie wstyd
Że jej w kok wbiłem dwie rurki z kremem
Niby taki żart miał być, tak
Za rękę mnię nie złapał nikt
Normalnie nikt
Chodzę smutny, jęcząc jak ten Niemen
(taki solysta)

Nawet alpagi nie chce mnię się
Śmieszna historia, nie
Popadłem w jakiś nerwowy trans
Jestem już całkiem bez szans

Więc teraz chyba tylko pan
Normalnie, pan
Powie mi, jak ten kłopot mieć z głowy
Jak zlikwidować cały ten
Fatalny stan
Pyta Żorżyk, gitarzysta basowy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz