Morel - Aleksander Chodźko


Andrzej Hiolski - Morel

Aleksander Chodźko

Morel podajesz ml z drzewa,
Drzewko udatne i giętkie
Zielona szata odziewa;
Majążli rajskie ogrody
Drzewko tak pięknej urody?
Ach! to jej kibić, ach! to jej kibić,
Ach! to jej kibić.

Morel ten dojrzał dziś z rana,
A jak na jasnym gór śniegu
Różowa barwa rozlana,
Barwa zachodnich promieni,
Tak się ten morel rumieni.
Ach! to jej lica, ach! to jej lica,
Ach! to jej lica.

Patrz! co świeżości i woni,
Jak aksamitny w dotknięciu;
Słodko go pieścić na dłoni,
Słcdziej przytulić do twarzy,
Gdy ją myśl o niej rozżarzy.
Ach! to jej rączki, ach! to jej rączki,
Ach! to jej rączki!

Patrz! ile krasy wzrok mami,
To na nim rosy perełka:
Chciwie ją zbieram ustami,
W przód nim ją promyk wypije,
W przód nim ją powiew odbije.
Ach! to jej łezka, ach! to jej łezka,
Ach! to jej łezka!

Obrazy: Emile Vernon, Maredith Brooks

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz