


Barbara Książkiewicz
Od maja do stycznia
Stefan Mrowiński
Nie mów do mnie, że mnie lubisz
Że się mną zachwycasz
Bo za inną się oglądasz
I gapisz z ukrycia
Nie mów do mnie, że ci wiosnę
W styczniu przypominam
Nie chcę, żebyś kwiaty dawał
Od maja do stycznia
W styczniu zima figle płata
Mrozem dłonie ściska
W maju wiosna cała w kwiatach
Słońcem w okna błyska
Ty się ze mną nie umawiaj
Od maja do stycznia
Lecz zdecyduj się nareszcie
Ja czy może inna ❓❓❓
Nie mów do mnie, że mnie kochasz
Kochasz jak szalony
Lecz się udaj jak najprędzej
Po rozum do głowy
Dni mijają, rzeki płyną
Ty bujasz w obłokach
Sama nie wiem, co mam zrobić
Odejść czy pozostać ❓❓❓
W styczniu zima figle płata...
Nie mów do mnie, że mnie kochasz...
Mówił do mnie, że się zmieni
Że już będzie inny
Tyle razy obiecywał
Od wiosny do zimy
Uwierzyłam mu na słowo
Chyba będzie ślicznie
Dzisiaj nasze zaręczyny
Przyjdzie czy nie przyjdzie ❓❓❓
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz