Danuta Błażejczyk
Święta całe białe są
Danuta Błażejczyk, Zygmunt Kramer
Dziś właśnie jest ten dzień
I noc, na którą tak czekałam
Mój rok bez tchu mnie minął w drzwiach
To sen, a może było tak
Już czas by biały obrus kłaść
By stół przywitał nas wesoło
Wśród nas twe miejsce czeka wciąż
Wiec przyjdź, gościem naszym bądź
Święta, Święta całe białe są
Za oknami świerki smacznie śpią
Utrudzony dobry Anioł Stróż
Do kolacji z nami siada już
Przy opłatku łzy
Ty cichutko szeptem życzysz mi
By dom miłości pełen był
I Anioł Stróż w nim sobie żył
Już do stołu siadać czas
A szkło odbija świeczek ciepły blask
W tą noc gadają nawet psy
A świat się cały w śniegu skrzy
Święta całe białe są
Danuta Błażejczyk, Zygmunt Kramer
Dziś właśnie jest ten dzień
I noc, na którą tak czekałam
Mój rok bez tchu mnie minął w drzwiach
To sen, a może było tak
Już czas by biały obrus kłaść
By stół przywitał nas wesoło
Wśród nas twe miejsce czeka wciąż
Wiec przyjdź, gościem naszym bądź
Święta, Święta całe białe są
Za oknami świerki smacznie śpią
Utrudzony dobry Anioł Stróż
Do kolacji z nami siada już
Przy opłatku łzy
Ty cichutko szeptem życzysz mi
By dom miłości pełen był
I Anioł Stróż w nim sobie żył
Już do stołu siadać czas
A szkło odbija świeczek ciepły blask
W tą noc gadają nawet psy
A świat się cały w śniegu skrzy
