


Tadeusz Ross
Dziadzio i wnuczek
Janusz Odrowąż
Drogi dziadziu powiedz mi
Po co dziadzio fajkę ćmi
Chyba przyjemności nie ma w tym
Że się łyka ten śmierdzący dym
Jak by ci tu, mój kochany, rzec
To jest taki nałóg, wstrętna rzecz
Żadna z tego korzyść, żaden smak
Nigdy w życiu, synku, nie rób tak
Nigdy! Od tego palenia
Dusi człowieka jak wszyscy diabli
Ehe-ehe, eh ❗❗❗
Drogi dziadziu wczoraj był
W twym kieliszku dziwny płyn
Tylko piecze w język, więcej nic
Czy ty musisz takie świństwo pić?
Jak by ci tu, mój kochany, rzec
To jest taki nałóg, wstrętna rzecz
Choćby cię kusili nie wiem jak
Nigdy w życiu, synku, nie rób tak
Tylko człowiek na drugi dzień chory
A pamiętaj synku
Że w ogóle chorować jest bardzo niezdrowo
Gdy na spacer bierzesz mnie
Czemu wciąż oglądasz się
Ciągle patrzysz w stronę babskich nóg
Jakbyś wszystkie je policzyć mógł
Patrzę sobie, synku, ale cóż
Na nic ja nie mogę liczyć już
Gdy nadejdzie jednak pora twa
To nie marnuj chłopcze ani dnia
Gdy nadejdzie pora ma
Nie zmarnuję ani dnia
Rób, syneczku, tak jak ja
Dziadzio życie zna
La la la...
Tak, tak, syneczku
Pamiętaj, że dziadzio dobrze radzi
Tak ❗❗❗
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz