Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Raj Z.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Raj Z.. Pokaż wszystkie posty

Na chorobowem - Ludwik Jerzy Kern


Tropicale Thaitii Granda Banda
Na chorobowem

Ludwik Jerzy Kern


Późno wrócilim wczoraj z ochlaju
Przez kaca ciężkie mam głowe
Co ja sie bede szarpać dla kraju
Pójde se na chorobowe

Wezme se teczkie, do teczki koc
I jasiek tyż sie, tyż sie zabierze
Chory miał przecie fatalnom noc
Chory se musi, musi poleżeć...

Zara za torem jest taki plac
Krzaczki i parę topoli
Ledwie tam siędniesz, znika ci kac
I nic cie nagle nie boli

Czujesz, że wraca cały bon ton
A jeszcze czasem jak trafisz w pore
Długo nie czekasz, bo z wszystkich stron
Schodzom sie same, oj same chore...

Ktoś powi wica, ktoś inszy żart
Słońce da Bozia w prezencie
Ten ma pół litry, ten talie kart
I klawo jest na zaczęcie

Z kart papierzane sypie się próchno
Rżniem dame królem, królem dzwonkowem
Co my tu robim, panie władzuchno?
My som dziś przecie na chorobowem...

Raz na spacerze - Ludwik Jerzy Kern


Tropicale Thaitii Granda Banda
Raz na spacerze

Ludwik Jerzy Kern


Raz na spacerze mimochodem
Pan Brud się spotkał z panem Smrodem
Pan Smród ramiona rozwarł swe
Ach jak mi miło, panie B.
Pan Brud miał oczy pełne łez
Ach, jak się cieszę, panie S.
I poszli razem naszym krajem
Komplementując się nawzajem

Dla mnie, kolego, to, co cudne
Musi być przede wszystkim brudne
A ja zaś śmiem to głośno twierdzić
To bywa cudne, co mi śmierdzi
A już największym w świecie cudem
Jest mieszanina smrodu z brudem

Wie pan, kolego, dla mnie czystość
To bujda, mrzonka, wielka mglistość
A dla mnie znowu, proszę pana
To rzecz zupełnie niesłychana
To przecież można umrzeć z nudów
Gdy nie ma smrodu albo brudu

Na szczęście tu, dziękować Bozi
Ta klęska jeszcze nam nie grozi
I nie tak prędko, mam nadzieję
Wszystko dokoła oczyścieje
My mamy wszędzie swoich ludzi
Połowa smrodzi, reszta brudzi

Wypijmy brudzia ❗❗❗

Zbigniew Raj (kompozytor) 👉👉👉

Choć raz jeden szczery będę - Osip Mandelsztam


Я скажу тебе с последней...
Wanda Warska - Choć raz jeden szczery będę...

Osip Mandelsztam - Stanisław Barańczak


Choć raz jeden szczery będę -
To już wiele:
Wszystko brednie, sherry-brandy,
Mój aniele.

Gdzie złociła greckie dzieje
Chwalba światła,
Na mnie z czarnych dołów zieje
Hańba świata.

Gdzie Helena, greckim morzem
Usypiana -
Tam mnie w usta tylko może
Chlusnąć piana!



Nicość wargi mi namaści
Słonym smakiem,
Nędza mi pokaże - naści! -
Figę z makiem.

Tak czy siak - czy nic, czy wiele -
Wszystko jedno -
Pij coctaile, mój aniele,
Żłop, królewno!

Choć raz jeden szczery będę -
To już wiele:
Wszystko brednie, sherry-brandy,
Mój aniele!

Wanda Warska - muzyka Andrzej Kurylewicz
Ewa Wnukowa - Cherry brandy - muzyka Zbigniew Raj

Portret Osipa Mandelsztama - Lew Bruni

Taki kraj - Jan Pietrzak


Piwnica Pod Baranami - Taki kraj

Jan Pietrzak

Jest takie miejsce u zbiegu dróg
Gdzie się spotyka z zachodem wschód
Nasz pępek świata, nasz biedny raj
Jest takie miejsce, taki kraj

Nad pastwiskami ciągnący dym
Wierzby jak mary, w welonach mgły
Tu krzyż przydrożny, tam święty gaj
Jest takie miejsce, taki kraj

Kto tutaj zechce w rozpaczy tkwić
Załamać ręce, płakać i pić
Ten święte prawo ma, bez dwóch zdań
Jest takie miejsce, taki kraj

Nadziei uczą ci, co na stos
Potrafią rzucić swój życia los
Za ojców groby, za Trzeci Maj
Jest takie miejsce, taki kraj

Z pokoleń trudu, z ofiarnej krwi
Zwycięskiej chwały nadchodzą dni
Dopomóż Boże i wytrwać daj
Tu nasze miejsce, to nasz kraj

Obraz: Stanisław Czajkowski

Nad wodą wielką i czystą - Adam Mickiewicz


Anna Szałapak
Nad wodą wielką i czystą

Adam Mickiewicz

Nad wodą wielką i czystą
Stały rzędami opoki,
I woda tonią przejrzystą
Odbiła twarze ich czarne;

Nad wodą wielką i czystą
Przebiegły czarne obłoki,
I woda tonią przejrzystą
Odbiła kształty ich marne;

Nad wodą wielką i czystą
Błysnęło wzdłuż i grom ryknął,
I woda tonią przejrzystą
Odbiła światło, głos zniknął.

A woda, jak dawniej czysta,
Stoi wielka i przejrzysta.

Tę wodę widzę dokoła
I wszystko wiernie odbijam,
I dumne opoki czoła,
I błyskawice - pomijam.

Skałom trzeba stać i grozić,
Obłokom deszcze przewozić,
Błyskawicom grzmieć i ginąć,
Mnie płynąć, płynąć i płynąć -

Niech pan zajmie mi miejsce - Stanisław Barańczak

Anna Szałapak
Niech pan zajmie mi miejsce

Stanisław Barańczak

Niech pan to miejsce trzyma dla mnie, ja tu wrócę
Między tych z samogonem, a tych z samochodem
I może obie strony odmówią mi wstępu
Z oczu bliźniaczo obcych ten sam zabrzmi wzrok:

Chociaż cię ranimy
Chociaż cię ranimy
Ale cię chronimy
Ale cię chronimy

Nie pomoże ucieczka w podróż, w sen, czy w siebie
Między tytułowanych, a tatuowanych
I tak powrócę, panie, bo jedni i drudzy
Gdzieś z pokrewnego środka i skandują tę krew:

Choć cię kaleczymy
Chociaż tratujemy
Ale cię leczymy
Ale ratujemy

Obraz: Jake Baddeley

Niedziela - Dancing - Grzegorz Tomczak


Ewa Wnukowa
Niedziela - Dancing


Grzegorz Tomczak

Zawsze w niedzielę pada deszcz
Od rana do wieczora
A starzy ludzie mówią, że
Nie było nigdy dotąd tak źle
I modlą się o zdrowie na nieszporach

By modłów ich wysłuchał Pan
Co ciągle jeszcze w niebie
Miedziane krążki kładą tam
Gdzie szare światło wątłych lamp
Oświetla skrzynkę tych co w potrzebie

A potem mówią, że będzie wojna
Niedobre czasy mówią
Ten księżyc panie po co im
Nie wiedzieć co szukają w nim
Zobaczy pan, że wszystkich nas wnet zgubią

Gdy w nocy lać przestanie deszcz
I głodne wrony zasną
Czekają starcy kiedy ich
Odwiedzi ktoś i powie idź
I pójdą tak pod rękę przez śpiące miasto

Bellatrix - Witkacy


Ewa Wnukowa - Z głębiny nocy

Bellatrix - Witkacy

Z głębiny nocy niepojętej
Sen modrooki na mnie kiwa,
W postaci dziwnej, wniebowziętej
Ku światom swoim mnie przyzywa.
Wśród nocy dziwnej, niepojętej
Ocknę się nagle w innym świecie,
Gdzie sama dziwność w ludzkiej szacie
Niepodobieństwa straszne plecie.
W metafizyczną głębię lecę,
Zaświatów jedność trzymam w ręku...
Wtem zezem ku mnie życie spojrzy,
Budzę się w strasznym, podłym lęku.
Zemstą przeznaczeń,
Ponurych sflaczeń
Świat cały rzucił na poniewierkę
(jak brudną ścierkę),
A potem cucił
Słodkimi słowy.
A czemu pod oczami podkowy?
A czemu zdrapana bródka?
A chwila była krótka,
Lecz dla wspomnienia długa...

Przeszłość, ofiara mej zbrodni,
Miga się w czarnej pochodni;
Trup się uśmiecha przez zęby,
Daremnie pręży swe kłęby.

Witkacy - Autoportret

Kobra - Witkacy


Ewa Wnukowa - Kobra

Witkacy

Nade mną zwisa przepiękna maska,
Diabeł bez ciała ciągnie mnie w grzech
Wszystko od żądzy utajnej trzaska.
Miałam kochanków miałam aż trzech.

Ja byłam kiedyś piękna i młoda.
Ja miałam duszę i nawet ciało,
Wszystkiego dla mnie było mało
A teraz nic nie zostało
Co za szkoda!...

Nade mną…

Kobra bardzo jest niedobra -
Uch - jak Kobra jest niedobra!
Lecz czy to jest jej ach wina?
Ona działa jak maszyna!
Człowiek jest ach taki też -
Jeży się jako ten jeż.
Każda baba jest niedobra
Jako pierwsza lepsza Kobra!
Tak - lecz ona o tym wie -
Co za świństwo, fuj a fe!

Co za szkoda
Co za świństwo

Obrazy: Witkacy

Tarantula - Witkacy


Ewa Wnukowa - Tarantula

Witkacy

Zobaczyłam tarantulę
Pająk ciemny i kosmaty
Zdjęłam wszystkie moje szaty
I cisnęłam w nią jak kulę.

Tarantula była cicho -
Aż się zjawił chłopczyk mały
Dał mi kwiatek z wosku biały
I ulotnił się jak licho.

Cicho mówię - Tarantula -
Jakiś strach mnie wnet zdejmuje
Płomieniste usta czuję
Jakieś piekło mnie przytula

Tarantula, Tarantula
Długie łapy i kosmate
Zdjęły zwiewną moją szatę
Bo zwierzątko się rozczula!

Cicho sza już śpią podwiązki
Każdy mówi do swej gąski.

Obraz: Witkac
y