Każda miłość to tylko remedium na dziś
Każda miłość przemija jak uśmiech i łzy
Każda miłość to ślepe wołanie pod wiatr
Każda miłość w samotność zapędza wciąż nas
Nie mów mały nigdy, że
Będziesz kochał zawsze mnie
Każda miłość to chwila, to impuls, to żart
Każda miłość to tylko światełko i ćma
Każda miłość to słodka loteria bez szans
Każda miłość to listek zerwany jak ja
Nie mów mały...
Każda miłość to wiara, nadzieja i lęk
Każda miłość to wino w butelce na dnie
Każda miłość o świcie jest naga jak król
Każda miłość to smutek złamany na pół
Żyję w głębi uśmiechu, bez pośpiechu, jak perły
Żyję w głębi uśmiechu, zamyśleniom swym wierna
Żyję tylko dla tego, kto mnie sobie wymarzy
Pragnę długiej czułości a nie krótkiej ekstazy
A ty biegniesz przez życie i nic nie wiesz, bo jak
Skąd masz wiedzieć, że jestem, skoro czasu ci brak
A ty biegniesz jak zegar nowoczesny, na na kwarc
Obok mego uśmiechu cóż dla ciebie, cóż jest wart
Żyję na dnie uśmiechu, robię sweter na drutach
Mogłyby przydać się komuś, kto by do mnie zapukał
Żyję trochę na niby, od soboty do piątku
Otulona w poezję, rozebrana z rozsądku
A ty biegniesz przez życie i nic nie wiesz, bo jak…
A ty biegniesz przez życie i nic nie wiesz, bo jak
Skąd masz wiedzieć, że jestem, skoro czasu ci brak
A ty biegniesz jak pociąg zapatrzony w swą dal
Mijasz małe stacyjki, z których każda, każda to ja
Panie Boże, wyobraź sobie, że od nowa wymyśliłem cały świat
Pomyślałem, już nie mogę patrzeć ciągle na tą samą talię kart
Panie Boże, bądź człowiekiem i mi uwierz, że nie mogę dłużej trwać
Na pochyłej karuzeli, której nie doglądasz od tysięcy lat
Panie Boże, Ty nie musisz wciąż wymyślać drogowskazów itp.
A ja muszę mieć marzenia, żeby jako tako przeżyć życie swe
Panie Boże, jeśli jesteś, to wysłuchaj, jeśli masz akurat czas
Panie Boże, jeśli nie śpisz, to wysłuchaj jaki wymyśliłem świat
Żeby życie biegło wolniej, żeby miłość nie bolała
Żeby dziecko zapomniało, że istnieje Baba Jaga
Żeby fotel na biegunach zajął miejsce telewizji
Żeby pieniądz się przemienił w płatek róży albo wiśni
Panie Boże, bez marzenia nawet pies Pawłowa nie potrafi żyć
A jak spojrzeć dookoła, oprócz kija i marchewki nie ma nic
Panie Boże jeśli jesteś, to wysłuchaj jeśli masz akurat czas
Panie Boże jeśli nie śpisz, to wysłuchaj jaki wymyśliłem świat
Żeby niebo ponad nami nie wybuchło jak dynamit
Żeby Julia i Romeo o nadzieję nie żebrali
Żeby każdy miał telefon do mnie albo do Cohena
Żeby każdy znalazł siebie zanim padnie ze zmęczenia
Żeby życie biegło wolniej, żeby miłość nie bolała
Żeby dziecko zapomniało, że istnieje Baba Jaga