I Believe In You - Bob Dylan

Bob Dylan - I Believe In You
Wierzę w Ciebie

Marek Zgaiński


Pytają mnie, co czuję
Czy moja miłość jest prawdziwa
I jak wiem, jak to robię, i patrzą na mnie krzywo
Najlepiej, gdybym wyjechał z tego miasta
Nie chcą mnie w okolicy, bo wierzę w Ciebie
Wskazują mi drzwi i mówią — ,,Nie waż się tu wrócić"
Bo nie jestem taki, jakim chcą mnie zrobić
O tysiąc mil stąd jest mój dom
Ale nie czuję się sam, bo wierzę w Ciebie
Gdy płaczę i gdy się śmieję
Wierzę w Ciebie, nawet, gdy nie jesteśmy razem
Wierzę w Ciebie o porannej zorzy
Kiedy noc znika i gdy wstaje brzask
W moim sercu czuję to cały czas

Nie pozwól się oddalić, przygarnij mnie do siebie
Będę przy Tobie zawsze, nie stać mnie
Na to, co mi ofiarowujesz, nieważne, co mówią
Wierzę w Ciebie, wierzę, gdy po zimie nastaje lato
Wierzę, gdy biel zamienia się w czerń
Wierzę w Ciebie, chociaż jestem największym
Błędem na ziemi, chociaż przyjaciele mnie opuścili
Nawet, gdy dadzą mi wrócić, nie pozwól mi zmienić uczucia
Trzymaj mnie z dala od wszystkich ich zamiarów
Nie wyobrażam sobie bólu, ani burzy z piorunami
Ale wiem, że dam radę, bo w Tobie pokładam wiarę

Bob Dylan - I Threw It All Away

Nicoletta Tomas Caravia
Bob Dylan - I Threw It All Away

Straciłem to - Marek Zgaiński

Gdy obejmowałem ją, rzekła
Chciałabym, żeby zawsze tak było
Lecz byłem okrutny, postąpiłem jak głupiec
I wszystko to straciłem
Na mej dłoni wyrastały góry
I rzeki swój bieg toczyły
Och, jakże szalony byłem
Nie wiedziałem co mam
Dopóki tego nie straciłem

Miłość to wszystko, co jest
Ona wprawia świat w ruch
Miłość jest tylko miłością
Czegokolwiek byś o niej nie myślał
Lecz żyć bez niej nie mógłbyś
Ktoś, kto już próbował radzi ci

Więc jeśli ktoś obdarzy cię miłością
Przyjmij ją do serca, nie pozwól zabłądzić
Lecz pamiętaj — to bolesne uczucie
Gdy ją odrzucisz

Rainy Day Woman - Bob Dylan


Bob Dylan
Rainy Day Woman

Kobieta w deszczowy dzień

Marek Zgaiński

Nawalą ci, gdy chciałbyś być zbyt dobry
Nawalą ci, po prostu na dzień dobry
Nawalą ci, gdy chciałbyś iść do domu
Nawalą ci, gdy nie ma tu nikogo
Lecz bym samotny nazbyt nie czuł się,
Nawalą wszystkim, czemu nie...

Nawalą ci, gdy idziesz po chodniku
Nawalą ci, gdy siedzisz na trawniku
Nawalą ci, gdy stąpasz po podłodze
Nawalą, gdy drzwi chciałbyś otworzyć
Lecz bym samotny…

Nawalą ci, gdy będziesz jadł śniadanie
Nawalą ci, boś zdolny niesłychanie
Nawalą ci, gdy trafisz trochę szmalu
Nawalą z najlepszymi życzeniami
Lecz bym samotny…

Nawalą ci, powiedzą, że to koniec
Nawalą ci, gdy jedziesz samochodem
Nawalą ci, gdy znowu tutaj wrócisz
Nawalą ci, gdy cicho sobie nucisz
Lecz bym samotny…

Nawalą ci, gdy wracasz ze spaceru
Nawalą ci, gdy w domu drzwi otwierasz
Nawalą ci, powiedzą — ,,Dzielny chłopak"
Nawalą ci, gdy grób twój będą kopać
Lecz bym samotny…

I and I - Bob Dylan

Bob Dylan - I and I

Ja i ja - Marek Zgaiński

Ja i ja
Dawno temu obca kobieta spała w łóżku mym
Spójrz, jak słodko śpi, jak wolne są jej sny
W innym życiu musiała mieć cały świat, lub zamężną być
Z dobrym królem, który pisał psalmy na jej cześć

Ja i ja
Dwie natury, lecz naprawdę nie ma ich
Ja i ja
Nikt nie pozna mojej twarzy - mówi czasem jedna z nich

Myślę, że czas, by już wyjść i zatrzasnąć drzwi
Nie zdarzy się tu nic, poza tym, co zdarza się
Kiedy ona zbudzi się, chciałaby przy sobie mieć
Moje słowa, ale nie, to już przeszłość, zrozum, że

Ciągle biegnę, wyścig trwa, lecz nie szybkość liczy się
Rośnie w cenie słowo prawdy, drobny ludzki gest
Proszę kogoś, pokaż mi gdzie sprawiedliwość jest
I jak patrzeć oko w oko i rozmawiać twarzą w twarz

Dwaj mężczyźni na peronie, wokół ciężka cisza trwa
Przyjścia wiosny oczekują, tu, gdzie pociągi kończą bieg
Świat może skończyć się tej nocy, cóż, to zwyczajna rzecz
Ona ciągle będzie spała, gdy otworzę drzwi, by wejść

Południe, a ja znów jestem w drodze, w cieniu chowam twarz
Cienka struna drży i nie wiem dokąd iść
W moich ustach jakiś obcy głos, ale ciągle swoje serce mam
Moje buty noszą wszyscy, nawet ty, a ja boso muszę iść

Dark Eyes - Bob Dylan


Bob Dylan - Dark Eyes

Ciemne oczy - Marek Zgaiński

Księżyc odbija się w rzece
Dżentelmeni toczą rozmowy
Przechadzają się lekko zawiani
A ja powinienem stąd spadać
Jestem z innego świata
W którym życie i śmierć nie idą w zapomnienie
Gdzie łzy kochanków zamieniają się w perły
I widzę tylko ciemne oczy

W oddali pieje kogut
I żołnierz pogrąża się w modlitwie
Matka nie może znaleźć zbłąkanego dziecka
Lecz słyszę głos bębna wieszczący powiew śmierci
Wyziera z niej zwierzęcy strach
I widzę tylko ciemne oczy

Mówią mi, bym nie ujawniał swych zamiarów
Mówią - zemsta jest słodka
Z ich pozycji na pewno jest
Lecz nie bawi mnie ich gra
W której nie ma piękna
Czuję tylko żar i płomień
I widzę tylko ciemne oczy

Ta Francuzka jest w siódmym niebie
Gdy pijany facet siedzi za kółkiem
Głodni płacą wysoką cenę
Upadłym bogom stali i szybkości
Czasu jest niewiele, dni są słodkie
Namiętność rządzi lotem strzały
Milion twarzy na mojej drodze
Lecz widzę tylko ciemne oczy 

Tomorrow Is A Long Time - Bob Dylan


Tomorrow Is A Long Time - Do jutra tak daleko

Bob Dylan - Marek Zgaiński


Kiedy dziś nie będzie taką krętą drogą
Kiedy noc z zakrętu wyjdzie w nowy dzień
Kiedy jutro nie będzie tak daleko
Samotność już nie zrani więcej cię
Ach, gdyby ona czekała tutaj na mnie
I gdybym słyszał jej serca cichy rytm
I mógłbym zasnąć znowu w moim łóżku
Gdy ona będzie leżeć w nim

Gdzieś w tafli wody zgubiłem swe odbicie
Nie mówię nic, bo słowa niosą ból
I wyleciało mi z pamięci moje imię
A echo kroków ginie pośród pól
Ach, gdyby ona czekała tutaj na mnie
I gdybym słyszał jej serca cichy rytm
I mógłbym zasnąć znowu w moim łóżku
Gdy ona będzie leżeć w nim

Tyle piękna jest w wielkiej, srebrnej rzece
Piękna jest tęcza, gdy na niebie wznosi się
Ale nikt nigdy nie może go porównać
Do piękna, które widzę w oczach jej
Ach, gdyby ona czekała tutaj na mnie
I gdybym słyszał jej serca cichy rytm
I mógłbym zasnąć znowu w moim łóżku
Gdy ona będzie leżeć w nim

Bob Dylan's 115th Dream

Bob Dylan's 115th Dream

115 sen Boba Dylana - Marek Zgaiński

Płynąłem statkiem „Mayflower", gdy wydało mi się. że ujrzałem ziemię
Krzyknąłem do kapitana Araba - „Chyba to rozumiesz?"
Kapitan wbiegł na pokład - „Chłopcy, zapomnijcie o wielorybie
Wyłączyć maszyny, zmienić kurs, lądu wypatrywać!"
„Żagle na maszt" - śpiewaliśmy szanty, jak wszyscy żeglarze
Pływający po rozległych morzach

„Myślę, że nazwę to Ameryka" - powiedziałem, gdy przybiliśmy do brzegu
Wziąłem głęboki oddech, nie mogłem wstać, poczułem się słabo
Kapitan Arab zaczął spisywać jakieś akty prawne
„Kupimy tę ziemię za paciorki" - powiedział - „I wybudujemy miasto"
Wtedy pojawił się ten gliniarz, wyglądał jak pomyleniec
I za noszenie harpunów wpakował nas do więzienia

Nie pytajcie nawet, jak dałem stamtąd nogę
Ruszyłem szukać pomocy śladem mlecznej krowy
Trafiłem do dzielnicy slumsów, tam tablice wokół
Przywitały mnie hasłem - „Bić obiboków"
„Chyba się nie spóźniłem" - powiedziałem stając w rzędzie
I dotarło do mnie wtedy, że od pięciu dni nie miałem nic w gębie

Wszedłem do restauracji, rozejrzałem się za kucharzem
Powiedziałem mu, że wydałem podręcznik dobrych manier
U kelnerki w niebieskim fartuszku, miała całkiem zgrabną dupcię
Zamówiłem coś do żarcia, prosząc aby było chrupkie
Lecz wtedy wszystko wybuchło, za dużo wrzącego tłuszczu
Żarcie fruwało, więc zwiałem zapominając o kapeluszu

Wstąpiłem do banku, chociaż nie chciałem być wścibski
Prosząc o pieniądze na kaucję dla wszystkich
Ale gdy ściągnąłem spodnie, bo chcieli zobaczyć gwarancję
Wywalili mnie na ulicę, pod nogi tej dziewczyny z Francji
Zaprosiła mnie do siebie, ale mieszkała z chłopakiem
Który dał mi w pysk, zabrał buty i wywalił na ulicę kopniakiem

Zastukałem do drzwi budynku, na którym powiewała flaga
Powiedziałem - „Pomóżcie wydostać z ciupy moich kolegów"
Facet rzekł - „Won stąd, bo ci kości pokruszę"
- „Jezus też to usłyszał"
„Tak. ale ty nie jesteś Jezusem,
Więc spieprzaj stąd, nie jestem twoją niańką"
Poszedłem szukać gliniarza, bo pomyślałem, że warto by go zamknąć

Oh Sister - Bob Dylan


Bob Dylan - Oh, Sister

Och, siostro - Marek Zgaiński

Och, siostro, nie traktuj mnie jak obcego
Gdy biorę cię w objęcia
To nie spodobałoby się naszemu Ojcu
Musisz zrozumieć
Niebezpieczeństwo

Och. siostro, czyż nie jestem twoim bratem
I jedynym, któremu możesz zaufać
Czyż nasz cel nie jest taki sam
Kochać, kochać
Kochać

Od kołyski do grobu razem wzrastaliśmy
Pogrzebani, odrodzeni
W tajemniczym zbawieniu

Och, siostro, gdy pukam do twych drzwi
Otwórz je, nie powinnaś być smutna
Czas jest jak morze, lecz na brzegu ma kres
Możesz już nie zobaczyć mnie
Jutro

Trust Yourself - Bob Dylan

Bob Dylan - Trust Yourself

Zaufaj sobie - Marek Zgaiński

Zaufaj sobie
Uwierz w siebie, by zrobić to, co tylko ty potrafisz
Zaufaj sobie
Uwierz w siebie i zrób to tak, by nie powtarzać drugi raz
Nie patrz na mnie, nie ja pokażę ci piękno
Gdy piękno może tylko pokryć rdza
Zaufaj sobie, jeśli chcesz komuś zaufać

Zaufaj sobie
Uwierz w siebie, by poznać drogę
Na której nie zabłądzisz
Zaufaj sobie
Uwierz w siebie, by znaleźć ścieżkę
Na której nie ma wątpliwości
Nie patrz na mnie, nie ja pokażę ci prawdę
Gdy prawda zamienia się w pył i popiół
Jeśli chcesz komuś zaufać, zaufaj sobie

Jesteś zdana na siebie, zawsze byłaś
W kraju złodziei i wilków
Nie oddawaj swej nadziei w ręce grzeszników
I cudzej wiary nie stań się niewolnikiem

Zaufaj sobie
A nie będziesz rozczarowana
Gdy zostaniesz opuszczona przez próżnych ludzi
Zaufaj sobie
I nie szukaj odpowiedzi tam, gdzie nie ma odpowiedzi
Nie patrz na mnie, nie pokażę ci miłości
Gdy moja miłość może być tylko pożądaniem
Jeśli chcesz zaufać komuś, zaufaj sobie

I Shall Be Released - Bob Dylan


Joe Cocker - I Shall Be Released
Będę wolny

Bob Dylan - Marek Zgaiński


Mówią, że bez pomocy ludzi zginiesz
Spróbuj tak przeżyć chociaż rok
Ja jednak widzę swoje imię
Ponad tym murem, gdzie nie sięga wzrok

Rozbłyśnie światło mojej gwiazdy
Od zachodu aż po wschód
Coraz pewniejszych kroków ślady
I coraz więcej wolnych dróg

Tuż obok mnie w samotnym tłumie
Człowiek od krzyku stracił głos
Wrzeszczał, że to nie jego wina
Nie on kształtował własny los

Mówią, że zmienić można wszystko
I odległości mają gdzieś
Lecz ja pamiętam wciąż nazwiska
Tych, co wsadzili tutaj mnie

The Mighty Queen - Bob Dylan


Bob Dylan - The Mighty Queen (Queen The Eskimo)
Potężna królowa (Królowa Eskimosów)

Marek Zgaiński

Wszyscy budują okręty i statki
Jedni wznoszą pomniki, inni zapisują kartki
Wszyscy trwają w rozpaczy, dziewczęta i chłopcy
Lecz, gdy przybywa Królowa Eskimosów — skaczą z radości
Chodźcie, którzy macie i którzy nie macie niczego
Nie zobaczycie nic więcej, tylko potężną Królową…

Wiesz, lubię to robić tak, jak inni robią to zwykle
Lubię, gdy cukier jest słodki, nie mam nastrojów, idę szybko
Wiesz, że nie lubię wsadzać nosa między drzwi
Wszyscy karmią gołębie na ziemi, na drzewach nie siedzi nikt
Lecz, gdy przybywa Królowa Eskimosów — do niej zlatują się ptaki
Chodźcie, którzy macie i którzy nie macie niczego
Nie zobaczycie nic więcej, tylko potężną Królową…

Kot miauczy, krowa ryczy i mógłbym je naśladować
Wskaż, gdzie cię boli, a powiem kogo zawołać
Nikt nie może zasnąć, bo każdemu po piętach ktoś depcze
Lecz, gdy przybywa Królowa Eskimosów — zasypiają nareszcie

Tears Of Rage - Bob Dylan


Bob Dylan - Tears Of Rage
Łzy wściekłości

Marek Zgaiński

Ponieśliśmy cię na ramionach w Dzień Niepodległości
A teraz porzuciłaś nas pozostawiając na drodze
Czy jakakolwiek córka pod słońcem tak potraktowałaby ojca
Usługując mu we wszystkim i zawsze mówiąc - „Nie"

Łzy wściekłości, łzy smutku
Dlaczego zawsze ja muszę być złodziejem
Chodź do mnie, wiesz, jesteśmy samotni
Życie jest krótkie

Wytyczyliśmy drogę i na piasku wypisaliśmy twoje imię
Chociaż dla ciebie to było tylko miejsce,
w którym mogłaś się zatrzymać
Chcę, abyś teraz wiedziała,
że nikt nie był wierny, gdy to odkryłaś
Każdy naprawdę uważał, że to dziecinnie łatwe

Łzy wściekłości, łzy smutku...

To nic nie bolało, gdy wyszłaś, by otrzymać
Te wszystkie fałszywe instrukcje, którym nie uwierzylibyśmy
Teraz serce wypełniło się złotem, jakby było portmonetką
Lecz jaka to miłość, która ze złej staje się gorszą

Szkoła tańców salonowych - Andrzej Kondratiuk


Iga Cembrzyńska
Szkoła tańców salonowych


Andrzej Kondratiuk

To jest szkoła tańców salonowych
Tańców figurowych na cztery pas
Dwa kroki na prawo, dwa kroki na lewo
Jeden w przód, do tyłu dwa

Proszę panów, proszę się nie tłoczyć
Dla każdego starczy dam
To jest towar nie deficytowy
Nikt nie będzie dzisiaj sam

Drogie panie, cierpliwości
Jeszcze chwilka, może dwie
Każda będzie miała wzięcie
Kandydaci znajdą się

To jest szkoła tańców salonowych
Tańców figurowych na cztery pas
Dwa kroki na prawo, dwa kroki na lewo
Jeden w przód, do tyłu dwa

Dżentelmeni zapraszają damy
Ukłon, no i w rączkę cmok
Niepotrzebne ceregiele
Byleby utrzymać krok

W tańcu ważne są dobre maniery
Ważna elegancja, ważny dryg
Rączka, rączka, nóżka, nóżka
Brzuszek i banknotów plik

Proszę pana, proszę się nie ślinić
Gubi pan w ten sposób wdzięk
Ryjek dobry jest u świni
Wzbudza pan w kobietach lęk

To jest szkoła tańców salonowych
Tańców figurowych na cztery pas
Dwa kroki na prawo, dwa kroki na lewo
Jeden w przód, do tyłu dwa

Proszę pani, tak nie można
Niesolidna firma to
Ten pan sam swój portfel odda
Nie przed faktem, tylko po

Panie, czemu pan tak podskakuje
To się może skończyć źle
Nóżkę panu ktoś podstawi
Szkodzi sobie pan, nie mnie

To jest szkoła tańców salonowych
Tańców figurowych na cztery pas
Dwa kroki na prawo, dwa kroki na lewo
Jeden w przód, do tyłu dwa

Proszę pani, uścisk w ścisku
Też granice swoje ma
Pani dusi cudzoziemca
Polityczna to jest gra

Panie, panie, pan się chwieje
Pan przesadził, pan ma dość
Cała sala już się śmieje
Zmieni pana inny gość

To jest szkoła tańców salonowych
Tańców figurowych na cztery pas
Dwa kroki na prawo, dwa kroki na lewo
Jeden w przód, do tyłu dwa

Pamiętajmy, och, przyjaciele
Kto przed tańcem wzbrania się
Trzeba mu obiecać fancik
A zatańczy, co się chce

Wszystkie pary tańczą na paluszkach
Tak jak inni, orkiestra gra
Pluć nie trzeba na orkiestrę
Ona swoje nuty zna

Gdy się ktoś poślizgnął w tańcu
Na podłodze leży gość
Można troszkę gościa skopać
Żeby miał, padalec, dość

Ludzie, ludzie, och, to nieładnie
Leżącego kopać, bić
W tańcu można fiknąć kozła
Dajcie człowiekowi żyć

Co jest twoje, to jest moje
Odbijany taniec to
Tańczy stary, tańczy młody
Kto nie tańczy - nie ma go

Juarez Machado