Wiesława Drojecka Trochę wiosny jesienią Teresa Filińska
Uśmiechają się z wystawy kwiaty
Jak wspomnienie przeszłych letnich dni
Lecz choć wybór taki mam bogaty
Ten kwiat wiosny dziś zaniosę ci
Trochę wiosny jesienią
Tobie, miły, dać chcę
Gdy się snują nad ziemią
Chmury szare we mgle
Pęczek fiołków pachnących
Postawimy na stół
I jak wtedy na łące
Śmiech twój brzmieć będzie tu
Trochę wiosny jesienią
Tobie, miły, dać chcę
Przywrócony wspomnieniem
Znów ożyje ten dzień
Gdy w fiołkowych płateczkach
Skryłam nagle swą twarz
Bo rumieńcem spłonęła
Gdy ci "kocham" szepnęłam
Pierwszy, pierwszy raz
Deszcz jesienny tłucze się po szybach
Trudno znaleźć uśmiech w taki dzień
Więc jak często w chwilach takich bywa
Do radosnych wspomnień sięgnąć chcę
Tobie oddaję spokój nocy moich
Tobie oddaję wszystkie moje dni
Ciebie śpiącego, tuląc z niepokojem
Pytam, czy los, czy los spokojne da ci sny
Tobie, choć mnie przyzywasz głośnym krzykiem
Tobie, bo któż nade mną władzę ma
Tobie, choć się nie liczysz z niczym, z nikim
Przebaczam wszystko i nie jestem zła
Tobie bym dała lampę Aladyna
Tobie złowiła najszczęśliwszą z gwiazd
Tobie, choć co dzień już mi przypominasz
Prawdę, że ty, że ty to ktoś ważniejszy z nas
Tobie, boś w moje życie śmiało wkroczył
Tobie, boś zmienił mego życia treść
Tobie zawdzięczam piękno białych nocy
Dla ciebie mogę tyle, tyle znieść
Tobie oddaję wszystkie moje myśli
Tobie, bez kogo już nie mogę żyć
Tobie, bo jesteś drogi i najbliższy
Mimo że wciąż, że wciąż nie mówisz jeszcze nic
Ale na słowa twoje tęsknie czekam
Wierząc, że powiesz je pewnego dnia
Wierząc, że chwila ta już niedaleka
Kiedy usłyszę: "Mama, mama, mama ma"…