Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stachiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stachiewicz. Pokaż wszystkie posty

Czekałem na ciebie - Ernest Bryll


Andrzej Rybiński
Czekałem na ciebie

Ernest Bryll

Czekałem na ciebie trzy długie noce
Po górach, po chmurach, gdzie wiatr łopoce
Trzy noce spałem na połoninach
Czekałem, pytałem, gdzie ta dziewczyna

Trzy noce spałem na połoninach
Czekałem, pytałem, gdzie ta dziewczyna
Kochanie, czekanie do ciebie szło
Pukało w okienko przez całą noc

I prześnić nie mogłem, co prześnić miałem
Bo tylko, dziewczyno, ciebie czekałem
Bez ciebie i księżyc w smutku blednieje
I rano słoneczko niemrawo dnieje

Trzy noce spałem na połoninach...

Dziewczyno, dziewczyno, moje kochanie
Gorzkie mi jedzenie, twarde mi spanie
Dziewczyno, dziewczyno, moje kochanie
Dziewczyno, dziewczyno, miej zmiłowanie

Niech moje czekanie jak siwy gołąb
Odpocznie choć trochę u twego stoła
Niech moje czekanie bardzo zmęczone
Pod dłonią, pod białą znajdzie obronę

Niech będzie u ciebie calutką noc
Bo długo do ciebie strudzone szło
Niech będzie, niech będzie przez całą noc
Bo długo przez góry i doliny szło...

Obrazy: Piotr Stachiewicz

Głęboka studzienka

ZPiT Śląsk, Halina Kowalewska i Maciej Koleśnik
Głęboka studzienka


Głęboka studzienka,
głęboko kopana,
a przy niej Kasieńka,
jak wymalowana.

Przy studzience stała,
wodę nabierała,
o swoim Jasieńku
Kasieńka myślała.

Żebym ja cię, Janku,
w wodzie zobaczyła,
to bym do studzienki
za tobą wskoczyła.

Najprzód bym rzuciła
ten biały wianuszek,
com sobie uwiła
ze samych różyczek.

Powiedz mi studzienko,
czy mam do cię skoczyć?
Czy dla swego Jaśka
życie sobie skrócić?

Nie skoczę do ciebie,
studzienko głęboka,
za daleko do dna
i zimna tam woda.

Ucałuję listek,
szeroki, dębowy,
razem z pozdrowieniem
rzucę go do wody.

Zanieś go, studzienko,
do Jasieńka mego,
powiedzże ode mnie,
że czekam na niego...

Obrazy: Piotr Stachiewicz

Koło mego ogródeczka

Koło mego ogródeczka,
zakwitała jabłoneczka.

Bielusieńko zakwitała,
czerwone jabłuszka miała.

A któż mi je będzie zrywał,
kiej się Jasio mój pogniewał?

Pogniewał się, nie wiem o co,
chodził do mnie, nie wiem po co.

Obraz: Piotr Stachiewicz

Niedaleko jeziora

Niedaleko jeziora
stała lipka zielona,
a na tej lipce, a na tej zielonej,
siedzieli se ptaszkowie.

Nie byli to ptaszkowie,
jeno kawalirowie,
i tak sobie radzą o jednej dziewczynie,
któremu się dostanie.

Jeden mówi: „Mojaś ty”,
drugi mówi: „Jak Bóg da”,
a trzeci mówi: „Moja najmilejsza,
czemużeś mi tak smutna?”

Obraz: Piotr Stachiewicz