Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Folklor miejski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Folklor miejski. Pokaż wszystkie posty

Czarna Mańka - Agnieszka Osiecka

Fryderyka Elkana
Czarna Mańka


Agnieszka Osiecka

Dziś, kiedy chcecie mocnych wrażeń,
Idziecie na francuski film.
Dostarczy zakazanych marzeń
Paryskie nocne rififi.
I rzadko komu się przypomni,
I rzadko kto melodię zna,
Którą śpiewano właśnie o mnie,
Bo gwiazdą byłam ja.

Czarna Mańka z ulicy Towarowej,
Czarna Mańka, ta z apaszowskich tang.
Czarna Mańka, nocnych spelun królowa,
Czarna Mańka, ją każdy glina znał.
Mańka z Towarowej - najlepszy towar,
Mańka - czarnej nocy trujący kwiat.
Mańka kupowana w każdą noc od nowa,
Mańka zagubiona w cyrkułach lat.

Czarna Mańka - z podwórzowej tragicznej ballady,
Czarna Mańka - co kochała frajerów i nóż.
Czarna Mańka - chłopcy o niej śpiewali i dziady,
Czarna Mańka - ta piosenka przebrzmiała już.

W chałupie byłam solą w oku,
A ojciec bił, niech skaże Bóg.
Uciekłam z Frankiem, a po roku
Szemrany wysłał mnie na róg.
Poznałam glinów i ferajnę
I śmierci krzyk w pijaną noc.
Kochali oczy moje czarne
I odpłynęłam w mrok.

Czarna Mańka z ulicy Towarowej…

Czarna Mańka - tylko Franka kochała nożowca,
Czarna Mańka - całe szczęście swe widziała w nim.
Czarna Mańka - on pod żebro w rozróbie gdzieś dostał,
Czarna Mańka - idźcie lepiej do kina, na film.

Zabawa w Sielance - Agnieszka Osiecka


Barbara Rylska
Andrzej Żarnecki
Zabawa w Sielance

Agnieszka Osiecka

Dziś w "Sielance" jest zabawa
Fajno będzie, będzie klawo,
Pod krawatem już publika,
Doborowa gra muzyka.

Żadnej hecy, wszystko cacy,
Mańki nie ma, pal ją sześć!
Za to jest kolega z pracy
I kolegi z pracy szef.

Mańki nie ma, bo umarła,
Czarna Mańka - zimny trup.
Za to ciepła personalna
Na zabawę: tup, tup, tup...

I jeszcze Gieniek i jego kumpel,
I kumpla kumpel, co kogoś zna,
I jeszcze taki, co to przez bufet
Mietka frajera sprawy pcha.

Dziś w "Sielance" jest zabawa,
Fajno będzie na sto dwa!
Mańki nie ma, jasna sprawa,
Mańki nie ma, polka gra!

Bal na Gnojnej

Tadeusz Faliszewski - Bal u starego Joska
Stanisław Grzesiuk - Bal na Gnojnej


Julian Krzewiński, Leopold Brodziński

Nieprzespanej nocy znojnej
Jeszcze mam na ustach ślad
U Grubego Joska na ulicy Gnojnej
Zebrał się ferajny kwiat

Bez jedzenia i bez spania
Byle by co było pić
Kiedy na harmonii Feluś zaiwania
Trzeba tańczyć, trzeba żyć

Harmonia na trzy czwarte z cicha rżnie
Ferajna tańczy, wszystko z drogi
Z szacunkiem, bo się może skończyć źle
Gdy na Gnojnej bawimy się

Kto zna Antka czuje mojrę
Ale jeden nie znał jej
I naraził się dlatego na dintojrę
Skończył się z przyczyny mej

Jak latarnie ciemno świcą
Smutno gwiżdże nocny stróż
A kat Maciejowski tam pod szubienicą
Na Antosia czeka już

Harmonia na trzy czwarte z cicha gra
Ferajna tańczy, ja nie tańczę
Dlaczego bal na Gnojnej jak co dnia
Gdy niejednej pary dziś brak

Muzyka: Fanny Gordon

Czarna Mańka

Stanisław Grzesiuk, Jan Młynarski
Czarna Mańka

Czesław Gumkowski

Zwano ją Czarną Mańką wśród ulicy
Znali ją wszyscy wszerz i w krąg
Nęcił czar jakiś, spogląd jej źrenicy
Choć przechodziła ot, tak - z rąk do rąk
Miłość obłędną i zawrotną siała
Była uliczną taką, bo i cóż
Durzy się w Mańce Woli pół bez mała
Niejeden o nią zakrwawił się nóż

Na Czerniakowskiej, Górnej, na Woli
W ciemnych spelunkach, gdzie życie wre
Hej tam w kompanii często do woli
Noc całą Mańka bawiła się.
Lecz czasem coś ją tak za serce ściśnie
I sama nie wie, czemu się to cni
Psiakrew, aż szklanka rzucona pryśnie
Hej, cóż to, Mańka, w oczach twych łzy

Lecz raz poznała ulicy syna,
Co żył wśród nocy z noża lub też kradł
I pokochała dzika go dziewczyna
Bez niego dla niej już nie istniał świat
Stała się jego korną niewolnicą
Dawnych kompanii porzuciła gwar
Czyś na mnie rzucił jaki urok, czy co
Pyta go nieraz, czyś mi zadał czar

Na Czerniakowskiej, Górnej, na Woli
W ciemnych spelunkach, gdzie życie wre
Hej, tam gdzie dawniej często do woli
Noc całą Mańka bawiła się
Dziś jej nie spotkasz ni w dzień, ni w nocy.
Niejeden bez niej wolałby sczeźć
Psiakrew, aż wyrżnie w stół z całej mocy
Ech, co tam, poszła, pal że ją sześć

A wkrótce prysnął sen o szczęściu złoty
Porzucił Mańkę ów kochanek raz
Nie zważał wcale na łzy ni pieszczoty
Nawet jej nie bił - zimny był jak głaz
Poszedł, nie wrócił, jak to w życiu bywa
Ale bez niego ona nie chce żyć
W szale rozpaczy truciznę zażywa
Przerwana życia Czarnej Mańki nić

Na Czerniakowskiej, Górnej, na Woli
Pośród spelunek dziś cicho tam
Hej, czyj to pogrzeb sunie powoli
To Czarnej Mańki, jednej z tych „dam”
Wśród kwiatów leży blada i cicha
I płynie z wolna tam, gdzie nasz kres
Psiakrew, ot życie - historia licha
Ech, co tam zresztą, nie trzeba łez