Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monet C.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monet C.. Pokaż wszystkie posty

Stefan George

Claude Monet

Stefan George

Czekam i kwietnik oglądam w zachwycie...

Robert Stiller

Czekam i kwietnik oglądam w zachwycie
Cień purpurowo-czarny obrzeża go srogo
Sterczą kielichy z plamistą ostrogą
Paproć się schyla w piór swych aksamicie
I płatków okrągleją wodniste zielenie
A w środku białe i łagodne dzwonki:
Wilgotne usta jej wydają tchnienie
Jak słodki owoc tej niebiańskiej łąki.

Aleją buków aż do samej bramy...

Jacek Buras

Aleją buków aż do samej bramy
Spacerujemy w migotliwym szychu
I tam przez okna kraty dostrzegamy
Magnolię znowu kwitnącą w przepychu.

Szukamy ławek pozbawionych cienia
Gdzie obce głosy nigdy nas nie spłoszą
Splatamy ręce w sennym rozmarzeniu
Łagodny blask napełnia nas rozkoszą.

Czujemy wdzięczni jak z lekkim podmuchem
Z drzew na nas krople spadają promieni
Patrzymy tylko i łowimy uchem
Dojrzałych gruszek stukanie o ziemię.

Złoty most - Jerzy Ficowski


Irena Santor - Złoty most

Jerzy Ficowski


Pamiętasz liście z drzew
Zdejmował lekki wiatr
Szedł ze mną w jesienną aleję

Opadający liść
U naszych stóp się kładł
Tak szeptał jak liście umieją

Skąd o nas wiedzieć mógł
Jak nasze myśli zgadł
Bo właśnie o tym samym
Zaszeptał wiatr

Złocistym szumem swym
Ozłocił cały świat
I serce kołysał nadzieją

O szczęściu dwojga serc
O blasku przyszłych lat
Powiedział nam cichutko
Jesienny wiatr

Wie o tym wiatr i my
I to jest sekret nasz
Więc tego nie zdradzę
W piosence

Niech wam powie
O tym wiatr

Obrazy: Claude Monet

Przejeżdżający pociąg

Claude Monet

Jerzy Michotek
Przejeżdżający pociąg

Tadeusz Urgacz

Latarnie na torach gaszą błękit
Śpią kuse sosenki, pociąg mknie
I woła do mnie echem wspomnień

Bo kto w taką noc go słucha
W taką noc - tylko ja
Gdy w twarz sypie skry z cybucha
Sypie skry, szuka dnia

Może dziś dojedzie
Pod domek twój w rezedzie
Za kruczy bór, za siedem chmur
I siedem gwiazd

A tam biała jak jabłonka
Całą noc stoisz w drzwiach
I jak dym snują się po kątach
W domku twym koty dwa

Noc mi się dziś dłuży
Świat zrobił się za duży
O kruczy bór, o siedem chmur
Siedem gwiazd

Już pociąg odjechał w czarną ciszę
A jeszcze go słyszę, widzę go
On woła do mnie echem wspomnień

Jaka szkoda - Stanisław Baliński


Leszek Długosz, Ewa Wnukowa
Jaka szkoda

Stanisław Baliński


W niedzielne letnie popołudnie
Gdy kulę smutku toczy demon
Nad rzeką w kwiaty opawioną
Pod niebem bladym jak anemon
Siedzieli rzędem staruszkowie
Pochyłe panie i panowie
Ubrani jasno mile schludnie
I patrząc w wodę jak zanika
- fala za falą, świat za światem,
Pili herbatę za herbatą



Jaka szkoda, jaka szkoda, jaka szkoda
Że dni nasze, dni wiosenne nawet we śnie
Przepłynęły beznamiętnie
Bezszelestnie jak ta woda
Jaka szkoda, jaka szkoda, jaka szkoda

Poczekaj ta gwiazda kwitnąca
I tak cię nie uśpi, nie uśni,
A woda odpływająca i tak cię minie
Przepłynie
Zatrzymasz się kiedyś bez tchu
Po tamtej już stronie snu
I będziesz wołał z daleka
Jak ja dziś wołam do snu
- Poczekaj, poczekaj, czy słyszysz, poczekaj...

Claude Monet











Trzy pejzaże ze snu - Anna Borowa


Irena Santor i Jerzy Wasowski
Trzy pejzaże ze snu

Anna Borowa

Pod nieboskłonem pionowym
Błękitne i fioletowe
Pole łubinu van Gogha
Zapachem kwiatów umyka
Rój wirujących płomyków
A fiolet zmienia się w kobalt

Ten dziwny pejzaż letni
Snuliśmy pełni nadziei
Tak niskim szliśmy lotem
Że stopy czuły chłód ziemi
To było piękne i proste
Lecz pejzaż nagle się zmienił

Nad głową czarne konary
Syczące sykiem węży
Stwory ohydnie splątane
W strasznej malignie secesji
Nagle nas osaczyły
Gałęzi szpony i macki
Staliśmy porażeni
Po twarzach biły nas ptaki
Ślepe jak nietoperze
A pejzaż nie chciał się zmienić

Wtedy z kieszeni wyjęłam
Moneta czy też Sisleya
Pocztówkę z pustym pejzażem
Krzyknęłam stłumionym szeptem
Niechaj się stanie ta przestrzeń
Ta cisza niech się wymaże

A potem, siłą woli
Przez zaciśnięte powieki
Chowaliśmy ten pejzaż
Tacy spokoju spragnieni
Cierpliwą była nadzieja
Lecz pejzaż nie mógł się zmienić

Vincent van Gogh









Claude Monet







Alfred Sisley






Piosenka o końcu świata - Czesław Miłłosz

Aga Zaryan
Piosenka o końcu świata

Czesław Miłosz

W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.

W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.

A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.

Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.

Obrazy:
Claude Monet
Edouard Manet