sobota, 18 marca 2017

Polska miłość - Wojciech Młynarski

Wojciech Młynarski
Polska miłość

Nie umie błądzić gdzieś we mgle 
z obłoków tu nie spadła, nie,
na pięknych słowach nie zna się
- polska miłość.

Zlecone prace musi brać,
nocą koszule twoje prać,
rano po bułki w sklepie stać
- polska miłość.

Potem jest senna w środku dnia,
Na imię zaś czasami ma
tak właśnie jak dziewczyna ta...
jak jej było?

Nie lubi się rozczulać zbyt,
gra czasem w towarzyski flirt,
czasem do wojska pisze list 
- polska miłość...

Bywa, że kuchennymi schodami           
z dzieckiem ucieknie do mamy,
znienawidzi, na śmierć się pokłóci,
z pazurami do oczu się rzuci.
Czasem straci ostatnią nadzieję,
fotografie twą podrze i sklei,
będzie włóczyć się po adwokatach,
czyjeś wiersze odnajdzie po latach....

Czasem podbite oko ma
na pamięć kodeks karny zna,
przez życie się łokciami pcha
- polska miłość.

Na delegację jeździ het,
Potem się nie rozlicza z diet,
By zaoszczędzić kilka zet
- polska miłość.
Lecz czasem nie zna słowa „dość”,
Szczęściem zachłyśnie się na złość.
I wciąż wspominasz coś... to coś,
Co w niej było,

Umie przebaczać, umie drwić,
Pod płotem spać, na wiarę żyć,
Na dworcu piwo z tobą pić
- polska miłość.

Tylko czemu, gdy jest właśnie taka,
to w piosenkach swych wciąż musi płakać,
a gdy patrzy – źle gra wielką damę,
a gdy mówi o sobie - to kłamie,
Czemu twierdzi, że ciągle ma czas,
sprawdza raz, drugi raz, trzeci raz,
co by prawdę jej mówić szkodziło
ech, ta miłość - polska miłość.

Zdjęcia z filmu "Jowita"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz