02.05.2018

C' est si bon - Wojciech Młynarski


Ives Montand - C’est si bon - Irena Santor

Wojciech Młynarski

C’est si bon,
hit niejeden już zgasł,
lecz zatrzymał się czas
w przypadku „C’est si bon”.

C’est si bon,
Armstrong i Ertha Kitt,
klezmer, co wciska kit,
nucili „C’est si bon”.

C’est si bon,
nutki mkną jak motyle,
proszą: „Zapomnij mnie choć na chwilę”.

C’est si bon,
tak się droczy, bo wie,
że nie sposób, o, nie,
zapomnieć „C’est si bon”!

C’est si bon,
tłumacz płakał i mdlał,
bowiem na polski chciał
przełożyć „C’est si bon”.

Szukał wciąż
słów, co mają ten wdzięk
i wydadzą ten dźwięk,
co słowa „C’est si bon”.

Aż usłyszał nasz tłumacz w rozpaczy:
„Pojmij to, że mnie się nie tłumaczy!

Dotknij raz
ślicznych ust, pierwszych bzów,
a zrozumiesz bez słów,
co znaczy C’est si bon!”.

C’est si bon
nazwać masz tylko tak
życia wdzięk, życia smak,
po prostu C’est si bon!...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz